Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość fruktoza787

Marzenia się spełniają! 32 kg mniej w ciągu 8 miesięcy! Moja historia!!!

Polecane posty

Gość Lili30
Witam! Ale u nas cisza... Nareście posprzatałam całe mieszkanko- goście mogą już przyjedzac ;))) Uff,narobiłam sie a i przy okazji spaliłam troche kalorii. Wczoraj byłam u fryzjera-pozwoliłam sobie na dośc odważną fryzurke,a co tam !!! Mój sie troche krzywi- chyba mu sie nie za bardzo podoba,ale nie ma wyjścia- przyzwyczai sie. Pozdrawiam serdecznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kochane, RATUJCIE!!!!!!!!....... Co się dzieje???? Dalej nie jem smażonego, ale te PRZE4KLĘTE CIASTKA to jakaś zmora!!!! Kochane, może, jak pisała Kasiulak, to nie sa duże ilości, ale zawsze ciastka!!!! Kiedy dziś weszłam na forum, od razu przypomniałam sobie o mojej diecie, bo zauważyłam, że znów się zaczyna obżarstwo u mnie! Tłumaczę to sobie kryzysem!!!! Dzis wieczorkiem tylko jogurcik. Wiecie, mam trochę stresów.... nauka, prawo jazdy, w dodatku nie wiem, które studia wybrać. Same stresy. I dlatego zapominam o diecie. dziś zrobię: 20 brzuszków, skłony, rozciąganie sie, ćwiczenia baletowe- na 100%! Co ja bym bez Was zrobiła?! Buziaki lecę ćwiczyć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lili30
Witam! MASELLA- u mnie to samo, niestety...Mam zastój jakiś, dawno nie jedziłam na rowerku , ani nie biegałam.Jakoś nie mam czasu i chyba ochoty- mimo, że chodze regularnie na treningi.Nie wiem , możliwe, że to przez pogode, ale wiem, że nie moge zmarnowac tego co już do tej pory osiągnełam- musze sie wziąc za siebie!!! Możliwe , że mój organizm jest troche zmeczony tą dietą i cwiczeniami i potrzebuje przerwy... Goście jednak dzisiaj nie przyjadą- coś ważnego im wypadło.Super zostałam sama z pysznym ciestem w domu- i co ja teraz zrobie z tą pokusą?!Chyba wyrzuce do kosza, aby nie kusiło...Ide dzisiaj na ogródek, ruszyc sie troche i przewietrzyc. Najważniejsze, żeby sie nie poddawac i dalej walczyc o szczupłą sylwetke, mimo, że czasami jest cieżko. Masella rozumie Cie-sama zaczełam studia i wiem, że czasami trudno połączyc diete ,sport z nauką- czasami nie starcza dni,ani siły. Trzymam kciuki za Ciebie- nie daj sie!!! Pozdrawiam wszystkie dziewczyny !!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witajcie kochane...dzięń zleciał nim sie obejżalam... Lili-nie ma to, człowiek sie narobi, nastawi na przybycie gości, już ma poukładany dzień a tu odmowa...ale trudno, może gościom rzeczywiście coś pilnego wypadło... Mamsella-uważaj kochana z tymi słodyczami, moze organizm domaga sie, za mało cukru...nie wiem, moze tak jest po długim czasie rygoru... Ja narazie sie nie ważę bo mam swoje dni wiec nie chce sie dołować, nie jadam fast foodów, nie obżeram sie słodyczami, nie jem po 18, dużo spaceruję, a teraz zamierzam bardziej przyłożyc sie do ćwiczeń w domu (w planie aerobik), bo pogoda sie psuje i nie pozwala tak długo spędzać dzien na spacerkach z synkiem jak latem...niedawno ważyłam 62,64 kg czulam sie świetnie, a od jakiegoś czasu waga wzrasta, juz ponad 67 momentami wskazuje...nie che powrócić do wagi sprzed ciaży, śmiesznie to brzmi, ale w moim przypadku przed ciążą waga wahala sie między 70-72 wiec wszystko zrozumiałe... Nie wiem jak to jest, niektóre dziewczyny wystarczy że nie beda jadły chleba albo slodyczy i juz po 3 tyg wynik w postaci zgubionych kg, a ja raczej prowadze normalny styl życia, fakt-czasami jestem tak zaganiana., że nie zjem o określonej godzinie danego posiłku i nie wyjdzie ich 4-5 bo wieczorami nie jadam niczego poza herbatka zieloną, wiec powinnam nie miec kłopotów z waga a tu odwrotnie.. Dziewczyny podziwiam Was, waszą pracę,upór i wytrwałość i oczywiście efekty, którymi chwalicie sie i tym samym motywujecie inne dziewczyny, w tym mnie...pozdrawiam Was....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej dziewczyny!! Oj cos malo nas tu slychac ... Chyba wszystkie przechodzimy jakis kryzys ... Ja sie wazylam dzisiaj rano i jest 88,3kg. Czyli prze 2 tygodnie schudlam tylko 0,5kg!!! A chcialam 1kg tygodniowo :( Co dziwne jest, jem caly czas \"zdrowe\" potrawy, cwicze codziennie i nawet czuje, ze ciuchy sa luzniejsze. No ale na wadze tego nie widac ... Daje sobie czas do listopada, jak waga dalej bedzie w miejscu stala, to zaczne jakas kapuscianna dietke, albo inne swinstwo :) A co u Was? Odzywajecie sie, prosze!!! Fruktoza, jak nas czytasz, to chociaz napisz pare slow, zeby nam otuchy dodac :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej! Dziś u nas piękna, sloneczna pogoda, oczywiście byłam już na spacerku nakarmic wiewiórki a teraz maluszek sobie smacznie śpi...a mama ma czas dla siebie...własnie zjadłam danie na parze (rybka z koperkiem i warzywka z przewagą brokułów)obiecalam sobie wrócić do tego typu dan i wróciłam, czekam na efekty, dodatkowo od m-ca codziennie rano pije szklanke wody z cytryną...mam nadzieje ze waga drgnie... Marty-tez sie nie poddawaj, może nie ma co zabierac sie za jakies inne diety cud, pozostań przy naszym zdrowym odżywianiu...czy juz jesteś tak zdesperowana?...miłego dnia, jak synek sie obudzi to znów rundka po parku...szkoda tracic tak piekny dzień na siedzeniu w domu...i podjadaniu;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hmm.. z tym kryzysem to coś jest na rzeczy chyba... żadnej zmiany ani na wadze, ani w centymetrach już z tydzień u mnie :/ a humor coraz gorszy... pewnie jesienna deprecha nas Dziewczęta dopada, ale poddać się nie można! Nie zgadzam się! Nie pozwalam! :> słodycze w kąt, ciałka w ruch, a wieczorkami odpoczynek w wannie i masiu masiu - nie damy się jesieni! :) będziemy na wiosnę smukłe i szczuplutkie, mówię Wam :D Silne Baby jesteśmy, do tego w kupie działamy, a w Kupie raźniej! i cieplej :D ;) Buzia na poprawę humoru, może to coś da, i do wyrka zregenerować siły na cały jutrzejszy dzień :) oby był dla Was jak najmilszy Kochane :) :*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maminini masz racje!! Nie damy sie!!! Hihi, waleczne jestesmy! A potemm to waga bedzie spadac jak szalona, prawda? jak caly ten zasoj minie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Marty, mam taką nadzieję, że ten zastój wagi minie. W każdym razie cięzko jest... dziś już się znow \"ustawiłam\" na taką dietę, jak poprzednio. Ale wiecie... ciagle żyje w pośpiechu i stresie, nauka, matura, prawko i ciągle chodzę jak po gwoździach. Ale wiecie? Pogoda jest piękna i postanowiłam sie tym cieszyć :))) A dziś o 18 mam jazdę- do 20 i już będzie ciemno. Ciekawe, jak mi pojdzie, bo nigdy w ciemnościach nie jeździłam :) Zmykam moje Dziewczątka, trzymam kciuki, żeby Wam także ten zastój wagi minął :) Buziaki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witajcie Dziewczęta! Jak się cieszę że mogę znów być z Wami! :) Widzę że częściowo humory Wam się psują-to nic,to tylko jesienne szarugi.Ale teraz jest pięknie i humory i morale wzrasta! Miałam okazję zważyć się na szpitalnej wadze; wyszło 82kg.Zakładając że startowałam z 90kg.(27.08.2008 pas 100cm.)to całkiem nieźle,prawda? Nawet w pracy zauważyli że lepiej wyglądam! Stopkę uzupełnię 27.10. Pamiętajmy że najbardziej potrzeba nam cierpliwości ,regularności i wytrwałości,czego wiernie będę się trzymała a i Wam tego życzę! Buziaczki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Marty83 przecież odchudzasz się kochana dopiero od miesiąca. Twój orgaznizm tez musi przyzwyczaić si ę do zmniejszania wagi- zaczyna po prostu inaczej pracować i prowadzić oszczędną gospodarkę. Czasami waga staje by potem znów zacząć spadać. To zupełnie normalne. Na pewno zdarza się to conajmniej 2-3 razy podczas diety niskokalowrycznej. Poczytaj sobie w internecie jak orgaznim zachowuje sie w trakcie odchudzania. Pomyśl sobie np jeżeli nasz organizm tak szybko reagował na zmniejszenie racji żywieniowych to np ludzie umieraliby z głodu podczas wojen podczas kilku miesięcy. Pozdrawiam towarzyszkę odchudzania i mocno ściskam Cię MArto;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a wiecie Wy co moje Drogie..? mnie się wydaje, że skoro to już nie jedna i nie dwie z nas wszystkich mają problem z przestojem w gubieniu kilogramów, tylko każda kolejna z Nas się na to skarży, to może sęk tkwi w reakcji naszych organizmów na zmianę pogody i ochłodzenie poprostu??? no chyba że nasze organizmy masowo zbuntowały się przeciwko Nam i telepatycznie umówiły się że dadzą nam popalić, w co szczerze wątpię ;) czyli - musimy przeczekać i znów będziemy gubić zbędne kilogramy jak nasze organizmy zrozumieją, że to że się odchudzamy, a zbliża się zima, nie znaczy, że będą głodować i umierać z braku zapasów ;) :D I\'m a genious xD :P mam dziś świńskie popołudnie... i masę energii... :D idę ją rozładować - poćwiczyć bo jeszcze komuś z tego szczęścia krzywdę zrobię :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witajcie...dzis zimno, pochmurno i do bani pogoda, ale chyba już powoli trzeba sie do takiej przyzwyczajać, raczej przez kolejne m-ce temp. nie bedzie nas rozpieszczac, no pewnie podczas dłuzszego siedzenia w domu pojawia sie różne pokusy w postaci "małego głoda"...;-) dziś tak dla sprawdzenia zważyłam sie i w koncu coś drgnęło, niewiele, ale jednak i to mnie cieszy, mam nadzieje ze teraz waga bedzie leciec jak szalona... Dziewczyny nie poddawajcie sie, to sprawdzian dla naszej silnej woli i cierpliwości... eba-serdeczne gratulacje-wielki sukces, ale proponuje wpisac wage w stopke to tez motywuje....wiem, ze nie masz w domu, ale wpisz ta co pamietasz, zobaczysz jak milej bedzie patrzec jak cyferki paleja..cm tez ci spadły,super

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam! W sumie to masz rację Kasiulak,wpiszę wagę dopóki pamiętam :) Pozdrawiam :))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej dziewczyny! Oj ja mam tez powody do radosci bo u mnie waga tez w koncu drgnela!!! Dzisiaj rano pokazala 87,9kg, mam tylko nadzieje, ze to nie takie tam tymczasowe :) Ale i tak sie ciesze :) Tym bardziej, ze dzisiaj mam randke z moim mezem! Idziemy do kina :) Wiem, wiem ... to nic szczegolnego, ale my juz tak dawno nie bylismy nigdzie razem, ze sie ciesze jak glupia :) No i juz wiem, ze cwiczonek dzisiaj nie bedzie, a zato troche popcornu bedzie, ale co tam! Odpokutuje to pozniej!! I dla odmiany u nas dzisiaj sloneczko swieci :) Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A dzisiaj miałam na obiad przepyszną grochówkę-zjadłam aż dwa talerze!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej, Wieczor byl super!! I film rowniez :) Juz od dawien dawna nie wychodzilismy nigdzie z mezem i naprawde docenilismy wczoraj ten czas :) Niestety pozwolilam sobie na grzeszki w postaci popcornu i moich ukochanych Maltesears :) Ale bylo warto!!! Dzisiaj bede to wszystko pocic :) A co u Was?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kochane...tak jak sobie obiecałam tak zrobiłam, byłam na aerobiku, super uczucie znów powrócić na ta sale, ćwiczyc w gronie pan w różnym wieku i z tą sama prowadzącą, która daje wycisk aż miło...polecam...ciesze sie że u Was same dobre rzeczy sie dzieja, oby tak dalej a do Sylwka każda z nas osiągnie swój cel, nie ważne czy 1 czy 2 ale zawsze to sukces...pozdrawiam was gorąco i życzę wytrwałości...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej Kasiulak, ja tez musze w koncu ruszyc moje 4litery ale dopiero za 2 tyg, wczesniej mam za duzo nocek i wyjazd na pare dni do polski. Te moje machanie hantelkami czy brzuszki to zaden wysilek. I nie martw sie jak waga stoi w miejscu, matematyki nie da sie oklamac, skoro jesz mniej niz potrzebujesz a teraz jeszcze cwiczysz to nie ma bata, na pewno schudniesz. I nie patrz tylko na wage, cm sa wazniejsze. Pamietaj ze ci kibicuje, pozdrowka :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziewczątka, co do ruszania się, to tylko tyle, z etrochę potańczę, bo przeważnie trudno mi wziąść się za siebie. Mam sporo nauki i nie wiem, w co ręce włożyć. Moje humorki powoli odchodzą, od DZISIAJ wróciłam do takiej dietki, jaką prowadziąm na wakacjach. Choć w domu smaża placuszki ziemniaczane, to z bólem odmówiłam- ale chcę do świąt schudnąć chociaż 3 kg... Myslicie, ze to dużo? Juz i tak schudłam 4kg... od połowy sierpnia. z moją dietą- jak wiecie- w październiku różnie bywało.... ale już się poprawiło. Postanowiłam, ze dalej będę dalej opisywac swój jadłospis na topicu, poniewaźż motywuje mnie to i nie pozwala na upadki. Kiedyś ten zwyczaj był na tym forum praktykowany, z czasem zaniknąl :) a więc: śniadanie: 1 bułka z makiem, odrobinka masła, 1 plasterek kiełbaski krakowskiej, 1 kabanosik, plasterki pomidora i ogórka + ketchup ( a więc moje \"wakacyjnie\" śniadanie II śniadanie: kawałeczek dietetycznego serniczka + filiżanka kawy zbożowej z mlekiem (bez cukru) obiad: pół miseczki krupniku a potem??? chyba jogurt z płatkami :) albo musli z mlekiem:) Dzięki Wam.... czytanie Was wspiera mnie bardzo, w szzcególności, kiedy czasem mam ochotę rzucić sie na jedzenie.... przez tą szkołę... :DDD Pozdraiwam wszystkie :-***

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witam Kobiety :) Mamsella - 3 kilo do świąt to w sam raz, w ciągu miesiąca nie powinno się chudnąć więcej niż 3-4 kg, więc cel jak najbardziej realny i zdrowy :) ja dziś z dumą mogę wpisać swoje 77 bo od kilku dni się stale z rana tyle utrzymuje :) wiem, że nie powinnam się ważyć codziennie, ale jakoś nie wpływa to źle ani na mnie ani na moją motywację, wręcz przeciwnie :) siakoś tak się przyzwyczaiłam :D a pogoda dziś piękna, aż kusi, żeby pół dnia spędzić na spacerku :D buzia wielka dla Was :) :*:*:*:*:*:*:*:*:**

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam Dzewczeta! Oj tak tak,pogoda u nas dziś super spacerowa,a że wieje zimny wiatr więc można spacerowa krokiem marszowym :) Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej Dziewczyny!! Oj ja dzisiaj jestem BARDZO szczesliwa!! Waga w koncu idzie w dol :) :) Jak widac w stopce jest juz 87,2kg :) Ale przyznam sie do czegos - w piatek mialam okropnego dola!!! ALe takiego prawdziwego!! I CO? Oczywiscie rzucilam sie na jedzenie - zjadlam miske popcornu i 2 paczki guziczkow czekoladowych, aha i loda!! W sobote rano waga pokazala 88,5kg :( ALe sama bylam sobie winna. W sobote i niedziele wrocilam na dobra droge, jadlam zdrowo i naprawde sie wypocilam na moim orbitreku. No i o dziwo waga naprawde ruszyla!!!! Nie wiem czy to moje obzarstwo tak rozruszalo wszystko? Zobaczymy jak bedzie przez nastepne kilka dni ... A co u Was?? Pozdrawiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Super dziewczyny,że efekty waszej cięzkiem pracy stają sie zauważalne i to nie tylko dla was, ale w gronie innych osób...super...ja sie pochwalę, ze byłam w sob. na Pilatesie (pierwszy raz) i bylo naprawde super, odpręzylam sie, w końcu oderwałam od codzienności...bo przez to moje przemeczenia zaczynam byc bardziej nerwowa, ciche dni z mezem sa coraz częsciej, niby błahostka ale niekoniecznie, bo to co dla mnie jest oczywiste to dla faceta nie zawsze...dzis wzięłam sie w końcu za siebie, chłopów wygoniłam na spacer, a sama zrobiłam sobie maseczke, henne, makijaż...i od razu lepiej...bo juz wygladałam jak kopciuch, a to nie dobrze tak sie zapuścic... Magdalejna-dziekuję Ci bardzo za wsparcie....ty również jesteś dla mnie dowodem, ze jak sie chce to można wszystko osiągnąć...buziaki dla Ciebie Mamsella-każda z nas ma jakies sposoby, dlatego rób tak by dla Ciebie bylo dobrze, myslę ze te 3,4 kg sa jak najbardziej realne, liczy sie pozytywne nastawienie,pamietaj no i trzymanie sie zasad... Mamimini-no szalejesz,szalejesz...gratulacje Eba-nie zrażaj sie pogodą, pomyśl o czymś przyjemnym i do boju... Marty-gratuluję sukcesu, waga w dół to i humorek lepszy...powolutku a do celu...ale uważaj z tymi napadami głodu...raz sie uda a innym razem nie ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześc dziewczęta! Kasiulak ja się nie przejmuję pogodą,jest jaka jest i tyle :)Tyle mamy w naszym życiu zmartwień i kłopotów ze akurat aurą (na którą i tak nie mam wpływu)nie zamierzam się przejmowac :0 :) Grunt że wymiary lecą w dół!!!!!! I wiecie co, moje śliczne? Im jestem szczuplejsza tym bardziej widzę jaka jestem gruba,masakra normalnie :( Jak to się stało????? No ale teraz jestem na dobrej drodze,mam nadzieję że do lata będę jakos przyzwoicie wyglądac :) I jeszcze Wam powiem że wcale nie cierpię z powodu zmian żywieniowych,nie tęsknie za pieczywem,ziemniakami czy słodyczami.Musze przyznac jednak że raz w miesiącu pozwalam sobie na jeden kawałek ciasta,dlatego nie jestem aż tak wyposzczona na słodycze ;) Buziaczki,trzymajcie się ciepło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oj kobiety jak mnie wkurza pisanie na topiku bo ciągle mam jakies problemy techniczne,a to ze stopką ,a to z odnalezieniem tematu. No dobra jestem komputerowe beztalencie,ale i taki kobietki muszą byc ;) Bardzo się martwie o naszą Fruktozę,już tyle czasu jej z nami nie ma... Jeżeli któraś z Was wie coś o niej to bardzo prosze niech mnie chociaż ogólnikowo uspokoi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Eba-każda z nas ma lepsze i gorsze dni...dziś juz lepiej sie czuję, mimo, że za oknem deszcz...moze jednak sie troche rozpogodzi i wyjdę z synkiem na spacerek...gratuluję spadku kg i cm....powiem ci że ja jak wymieniałam swoją garderobę na mniejsza to tez byłam zaskoczona że ubrania były na mnie kiedys dobre, nawet zbyt dopasowane, to jak ja wyglądałam????masakra, człowiek może przekonac sie na wlasne oczy jaki był a jaki jest teraz... No mni etez zastanawia długa nieobecność autorki topiku, mam nadzieje ze nic powaznego sie nie stalo...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oj jak u nas sie zimno zrobilo!!! Jak wrocilam z synkiem do domu to od razu musialam cos cieplego dla nas zrobic (dla mamy oczywiscie dietetycznie :) ) Waga znowu dzis poszla w dol :) Ja juz mam nawyk wazenia sie codziennie, wiem wiem, nie powinnam, ale juz sie tak przyzwyczailam! I ja tez z checia bym uslyszala co tam u fruktozy slychac .... Pozdrawiam!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No marty0gratuluję, ja bym też miała obsesję codziennego ważenia...gdyby tylko waga za każdym razem wskazywała mniej...;-) niby gruba nie jestem, bo bywało o wiele gorzej, ale czuje sie nieatrakcyjnie...włosy juz wołają o fryzjera, skór mam jakąś przesuszoną...cera też wymaga maseczki...kurcze, chyba mam jakies jesienne nastroje...ale wczoraj wieczorem zaliczyłam i steper i brzuszki, także czekam na pochwały...miłego dnia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moje Dziefffczynki! dzieki za wszystkie rad, których mi udzielacie, oraz miłe słowa. Marty, gratulacje! Po chwilach załamania wracasz do diety. Kasiulak, jak widzę, rownież dba o siebie jako kobietę :) Tak trzymać :) Ja też się podniosłam z \"upadku\" :) Tylko ciągle mi sie wydaje, z ejestem grubsza niż przedtem... i przez te upadki, tzn. słodycze, boję się ważyć. nie chcę usłyszeć 64,5 kg :((( To by była tragedia. Wyszłoby na to, z e1,5 miesiąca \"poszło się paść\" :) Dlatego postanowiłam, ze zważę się na początku grudnia :))) I będzie dobrze. Cały listopad przede mną. Aha... co dziś zjadłam? Płatki kukurydziane z mlekiem (duży talerz), kanapka z ciemnego chleba z odrobiną serka topionego, zupa pomidorowa, 1 średnia i jedna mala kromka chleba pszennego (to w szkole... ale ten chleb wyeliminuję), i kabanosik, dwie kromki ciemnego chleba z serkiem, papryczką i ogórkiem. No i ździebko ciastą, ale tyle, co na lyżeczce- dla próby, ponieważ je piekłam :) Aha, jeszzce jedno: MAM WSTRĘT DO SŁODKIEGO!!! Dziwnbe, bo od kilku dni nie biorę chromu.... co się dzieje??? Ale to chyba dobrze. Co do pogody, dziś było załamanie i chyba jutro będzie padać.. a były piękne... słoneczne dni.... :) Całuski, lecę się uczyć :) P.S. Majhu, jeśli czytasz, odezwij się!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×