Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość jtyjytkj

Gdy facet jest pod ciągłą kuratelą matki .. HELP !!

Polecane posty

Gość wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
dokladnie :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moim zdaniem nie warto być z takim facetem... nie chodzi o nadopiekuńczy stosunek jego rodziców i wtrącanie się we wszystko ale o to czy mężczyzna potrafi powiedzieć STOP i skupić się sam na swoim życiu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gghdhj
Powoli cos sie we mnie wypala ... jesli sie kogos kocha to chce sie dla niego jak najlepiej .. on nie robi nic w tym kieruku by miedzy nami nilt nie stal ... nie potrafi miec swojego zdania bo mam nauczyla go ze nawet zdanie (niby jego) wypowiedziane jego ust i tak jest jej ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zwykły dzień
mialam takiego kumpla/chlopaka na studiach, ale nie moglam z nim byc on z byle powodu do mamy dzwonil i rozmawial przez dluszy czas matka wiedziala o kazym kole, kartkowce, egzaminie wszystko skonczylo sie jak pojechalam do niego nie moglam zniesc widoku jak sie lekko skaleczyl i biegl z tym do mamy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
dlatego zastanawialam sie czy dla niego nie bedzie lepiej kiedy znajdzie dziewczyne ktora podobnie bedzie uwiazana do rodzicow i wtedy beda sie zgadzaly ich priorytety, beda mogli wzyscy razem spedzac walentynki :P heh to juz troszke jadowite bylo.. a ja poszukam albo sam sie znajdzie ktos dla kogo bede najwazniejsza kobieta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja mam taki charakter ze chyba byśmy sie pozabijali :O ale swoją drogą, mnie to tak denerwuje jak ktos chce kontrolowac moje zycie (niestety taki jest moj ojciec) i strasznie mnie to denerwuje, nie rozumiem ludzi ktorzy sa na kazde skinienie rodziców, rozumiem- choroba, potrzeba, czy nawet mlosc do rodziców, ale bez przesady, nie mozna przeciez wszystkigo uzalezniac od ich zachcianek :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
heh i wlasnie to ja beda osoba do ktorej zadzwoni jako pierwszej po egzaminie bez walki (bo teraz wywalczylam to :P teraz mama jest druga )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
nam niewiele rakuje zebysmy sie pozabijali, w zasadzie zebym ja go zabila elefonem np kedy wdze ze dzowni 'mamunia'

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gghdhj
Raz juz skonczylam naszą znajomosc ..nie trwalo to dluzej jak jedną dobę (niecala ;-) ) Żle mi bez niego ..a jeszcze gorzej z nim i jego matką ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gghdhj
Potrafi obiecac mi cos a w chwile poźniej gdy pytam go powtornie o to odpowiada ze bedzie jednak inaczej (tak jak mama postanowila) mam wrwazenie ze obiecuje mi po to bym "dala sobie siana" ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
ehhhhhhhh a ile to ja razy mu mowilam zeby sie spakowal sobie do niej jechall i nie wracal.......... niestety jak mowie ze ma jechac to zawsze slucha,a ajk prosze zeby zostal to juz wtedy nie bardzo ;/ Wiec po co mi to?? :(((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gghdhj
Przytlacza mnie to ... hehe jakis czas temu jadal u mnie regularne obiady ...gdy przyjezdzal do domu wmuszal w seibie jeszcze obiad mamy zeby jej smutno nie bylo .. a gdy az odmowil ona zapytala dlaczego odpowiedzial ze ugotowalam swienty obiad i zmusilam go (!!) zeby zjadl .. co ona mu odpiwiedziala ???? "to sobie jadaj teraz u E!! Ja Ci gotowac nie będę juz ... - skąd o tym wiem ?? sam mi o tym powiedzial ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ullllllcccciiiiiaaaa
hej dziewczyny tak czytam i widze ze ja mialam podobny problem...mój facet zanim jeszcze zaczelam z nim byc został jakby głową rodziny. I wiecie...sygnały do domu...a dorosły pracujący juz :) zabieranie siostry to tu to tam..albo to było dobre..mielismy gdzies jechac a on do mnie z takim tekstem - szkoda ze nie wiedzialam to bym wział *** szlag mnie jasny trafil...jeszcze ona była o mnie zazdrosna i pisala dziwne smsy, rzucala sie mu na szyje, klepala po tylku czy masowala...niby nic ale jakby razem wszystko zebrac to calkiem...irytująco...wyjechalismy gdzies, pieknie relaksująco (pomijając smsy)i wieczorem zaczelam rozmowe...spokojnie bez nerwów...przedstawilam mu to jak to wyglada z mojej strony...i pwoiem wam ze poskutkowalo...wiec moze spróbowac w jakims miłym miejscu na spokojnie porozmawiac?:) pozdr

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gghdhj
Pisalam chyba wczensiej juz ze rozmawialam.. nie poskutkowalo w moim przypadku ..niestety :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ullllllcccciiiiiaaaa
gghdhj...Ty sie lepiej zastanów czy chcesz miec taka tesciowa...bo kobieta jest bezczelna...a facte głupi z enie widzi jak ona nim manipuluje...no i jak za niego wyjdziesz tgo cos czuje ze bedziesz miala przesrane...bo mamusia tak nim zakreci ze w porze obiadowej sama bedziesz siedziala..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ullllllcccciiiiiaaaa
nie no ja wiem tylko tak mi przyszlo do głowy ze moze jakbyscie gdzies wyjechali na neutralny grunt to nastrój te pierdoły i facet jakos rozsądniej by do tego podszedl...ehhhh nie wiem :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gghdhj
Ulcia zastanawiam się caly czas .. i jak narazie ozwiazanie widze tylko jendo .. kurcze ale ie potrafie :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
naprawde parotomowa ksiazka by sie zebrala gdyby nasze rozmowy spsac :) ale jak pisalam tu i owdzie ze toche wywalczylam, takie glupie drobnostkowe rzeczy ale jednak duzo znacza.. tylko to wciaz malo.. ciesze sie ze teraz kiedy jest czegos ciekawy nie siega po telefon zeby dzwonic do mamy tlyko pyta mnie, ze nie slysze ciagle a jego mama to i tamto, tlyko mowi o mnie, ze teraz razem idziemy na zakupy 'ciuchowe', ze przy waznych wydarzeniach najpier dzwoni do mnie itd itp.. u niektorych mogloby sie wydawac smieszne bo u nich poprostu tak jst ja sie musiala o te rzeczy wystarac dlugotrwajacymi rozmowami albo i awanturami... ale teraz sa te bardziej powazne o ktore juz nie tak ;latwo; ... a te sa najbardziej irytujace

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gghdhj
"Na neutralnym gruncie" jest miedzy nami sweitnie !! Do moemntu jak nie spojrzy na komorke albo wroci do " mamusinej rzeczywistosci"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
i mam niby neutralny grunt, bo mieszkamy razem i daleko od nich, a jednak kochane telefony istnieja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ullllllcccciiiiiaaaa
widzsz napisalas ze samej jest Ci cięzko ale z nim i z jego mtką (bo taki tworzycie niestety zwiazek) jest jeszcze gorzej...mi sie wydaje ze fajna babka jestes i zaslugujesz na facet ktory bedzie rozumial ze nadchodzi taki czas kiedy zakłada sie własną rodzine...i wtedy zona i dzieci stają sie najwazniejszymi osobami w zyciu...widzsz on Ci kocha moze i mocno...ale mamusia to mamusia...i zawsze bedzie najpierw mamusia chyab ze uda Ci sie walczyc tak jak wrrr....(gratulacje przy okazji)facet jest niedojrzały no i mama go sobie wyhodowala odpowiednio.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gghdhj
wieczorami zwykle rozmzawiamy przez skype.. wypbrazcie sobie ..wchdozi do pokoju jego mama z cukierkami i mu daje pyta cyz nie jest glodny ze ona mu cos zrobi po czym i tak mu robi.. jelsi eni zje to pyta tym swoim glosem "dlaczego nei zjadles ?? juz szybkoszybko prosze mi to natychmiast zjesc :-/ !! "

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gghdhj
Wychowala ..raczje wychodowala ;-) swoją drogą to ..nie chce walczyc ..juz dosc walczylam ciagle sa tylk oz tego powodu awantury ... nie mam pojeciaj ak do niego dotrzec juz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ullllllcccciiiiiaaaa
o Chryste...tzw kobieta bluszcz:d facet jest zaszczuty...a moze ona nie wie ze on juz jest pelnoletni?zaczyna mnie kusic zeby Ci powiedziec zebys wiała

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ullllllcccciiiiiaaaa
no bo wyobraz sibie ze jak bys sie sprzciwla tatcie swojemu to on by zaczal lamentowac ze nie ma juz córki...itd itp...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
:DDDDDDDDDDDDDDDD............ chociaz tyle mam dobrze ze nie musze ogladac takich 'akcji'.. wczesnej sie nasluchalam, ale juz i nie opowiada o 'wspolnych czynnosciach domowych' z mamusia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gghdhj
wiem wiem ... pelnoletni ? blagam Cie .. on ma 23 lata i jego matka chyba niej ets tego swiadoma ! Mojemu ojcu pare razy sie sprzeciwilam i sprawa miedyz nami wyglada zupelnie inaczje ..ale ja mam taki charakter..on ma dosc ..nietypowy. I w tym tkwi sęk

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ullllllcccciiiiiaaaa
hehe wspolne pieczenie ciasta?:) no to wrrr duzo silnej woli masz i siły zeby tak sie uprzec i probowac cos ukształtowac...i jak widac powoli Ci sie udaje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ullllllcccciiiiiaaaa
no ale jak mu matka jedzenie na siłe wpycha...dobrze ze go nie karmi sama...a pewnie jakby nie zjadł to zaczelaby zaraz symulowac zawał...jej syn wyrodny...nie chce jesc kanapeczki...juz nie kocha swojej matki...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×