Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość jtyjytkj

Gdy facet jest pod ciągłą kuratelą matki .. HELP !!

Polecane posty

Gość zoja2z
ALE SIE NASłUCHAłAM , JAKBY O MNIE KTOS MóWI. MAM 3 SYNALKóW 21 LAT , 22 ATA I 24 LATA..I TEż Są POD MOIMI SKRZYDłAMI DO DZIS ...NIESTETY MOCNO ZWIAZANI PONIEWAZ SAMA ICH WYCHOWYWAłAM , WALCZYłAM Z ZYCIEM , CHOROBA SWOJA I NARASZCIE WYROSLI ..PRZYSTOJNI DODAM I MAJA ( DWóCH) DZIWCZYNY I JA SIE CIESZ Z TEGO ZE KTOś MNIE W PRZYSZłOśCI ZASTAPI CZYLI ZAOPIEKUJE SIE NIMI:) ...STUDENCI NA MOIM UTRZYMANIU:) POZDRAWIAM DZIEWCZYNY. A JESZCZE JEDNO JAK WASI CHłOPCY TAK MAMUSIE KOCHAJA TO MACIE GWARANCJE ZE WAS JUZ ZA PARE LATEK RóWNIEZ BEDA CHOłUBIć.. GORZEJ JAKBY MIELI MATKE GDZIES TO W PRZYSZłOSCI NA WAS SIE BY PRZNIOSłO. DODAM ZE MAMIN SYNKOWIE Są BARDZI CHOCHAJACY I RODZINNI ...TOWAR 1 KLASA NA MęZóW !!!!!!!! MAMUSKA

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hellpppppppppp
uhhh moj facet tez taki jest, mamusia jest najwazniejsza itp. nie mowi nawet MAMA, ale MAMUSIA. to jest czasem okropne. tez ma 23 lata. wkurza mnie to wszytsko musi byc tak jak mamusia powie. nawet kiedys nie przyjechal na planowane spotkanie bo mamusia chciala jechac na zakupy.wrrrr ... otwarcie powiedzialam ze jest mamisynkiem. obrazil sie. no i dobrze. tez nie wiem jak z tym walczyc. w koncy stary chlop i jeszcze za mamusia lazi. ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jacys wybrakowani ci goscie. :O chyba by mnie szlag jasny trafil z takim facetem. powiem tak - moj facet jest normalny i sytuacje, o ktorych piszecie sa dla mnie zupelnie nie do pomyslenia. wiec naprawde - nie tlumaczcie sobie, ze to nie jest wielki problem, ze da sie wytrzymac, ze to sie zdarza itd. to JEST kompletna porazka i nie ma co umniejszac sprawy. pisze Wam to z punktu widzenia osoby, ktora tego problemu nie ma - nie wyobrazam sobie zupelnie twic w tego typu ukladzie, w zyciu bym sie na cos takiego nie godzila i radze konczyc te watpliwe zwiazki, bo nie tak zwiazek powinien wygladac 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miłe dziewczyny
a jak Wy traktujecie swoich rodziców, swoje matki ????? co robicie np. w sytuacji kiedy jestescie umówieni z chłopakiem, a w domu[oczywiście jak mieszkacie z rodzicami] musicie coś pilnego i niespodziewanego zrobić? Czy Wasze mamy naprawdę nie wtrącają się w Wasze życie, a może tego nie dostrzegacie? Czy Wy nie macie żadnych obowiązków wobec rodziców, rodzeństwa, czasami nawet dalszej rodziny? Do mężatek mam pytanie... jak spędzacie święta, sami? a może u mamusi [oczywiście u mamusi dziewczyny] Nie musicie mi pisać na topiku, dla mnie to nie jest istotne co napiszecie. Radzę zastanowić się nad swoim postępowaniem. Kiedyś też miałam podobne pretensje do swojego męża, nie zdzierżyłam - wybuchłam jak wulkan grożąc rozwodem. W szczerej rozmowie on po kolei wytknął mi wszystkie moje "kontakty z mamuśką - oczywiście moją mamuśką. Nie przypuszczałam, że on tak to odbiera... Na szczęście szczera i to nie jedna rozmowa pozwoliła mi inaczej spojrzeć na nasze rodzinne relacje,. Dzisiaj wstydzę się pewnych moich zachowań, najchętniej wymazałabym je z pamięci, a moja teściowa okazała się mądrą kobietą... Kiedyś byłam wściekła na każdą jego wizytę u "mamuśki" - dzisiaj sama muszę mu przypominać o obowiązkach wobec rodziców.Ale my już przeżyliśmy ze sobą ponad 10 lat...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"co robicie np. w sytuacji kiedy jestescie umówieni z chłopakiem, a w domu[oczywiście jak mieszkacie z rodzicami] musicie coś pilnego i niespodziewanego zrobić?" a przepraszam, niby co moze byc az tak pilne i niespodziewane, zeby wystawiac do wiatru ukochana osobe w dniu umowionego spotkania? bo ja sobie szczerze mowiac nie wyobrazam - chyba ze jakies nieszczescia typu pozar, zawal serca itd. ale to na szczescie zbyt czesto sie raczej nie zdarza, wlasciwie to prawie nigdy. 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gghdhj
no i kolejny dzień bez mojego .. Bylam wczoraj na imprezie jelsi tak to moge nazwać. Jak się bawiłam ? O dziwo bawiłam się świetnie ... Teraz znowu płacze i jest mi źle..Tak bardzo tęsknię .. Ciąle czekam na jego smsa z przeprosinami. Chciałabym by mógł przyznać się do błędu... Ehh szkoda, że to tylko marzenia.On i tak ma swoją racje :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gghdhj
Wiecie co dziewczyny ? Najgorsze jest to, że ukazałam tylko jedną stronę lustra … Wszystko to co napisałam było pod wpływem nie tylko impulsu jak mu powiedziałam .. ale też podzieleniem się uczuciami, które mną władały przez ten okres .. (mam na myśli podczas tych różnych sytuacji) Czego jestem pewna ? Tego że Go KOCHAM i mimo wszystko, tego co napisałam i tego co usłyszałam od Was chcę spróbować z Nim dalej być ..Lepiej jest zrobić coś i żałować ze się to zrobiło niż nie zrobić i potem żałować ze się tego jednak nie zrobiło. Jak już wcześniej wspominałam na tym forum jest mi przykro ze wylałam swoje „żale” tutaj na tym nieszczęsnym forum, ale cóż … stało się. I uwierzcie mi .. zemsta nie jest wcale taka słodka jak się wydaje. Czuję się teraz podle ale czy to ma jakieś znaczenie ? Chyba nie .. Jedyne (i chyba ostatnie) co mogę jeszcze napisać to, to ze moim największym marzeniem jest by osoba która tak bardzo tutaj ”wyśmiewałam” na tym forum dala mi jeszcze jedną szanse …może tą ostatnią, ale jeszcze jedną. Kocham Go nad Zycie… Tylko czy mi wybaczy ?? Wątpię … Ponoć jeśli się kogoś naprawdę kocha to nie ma barier których się nie da przekroczyć. PS. Dziękuję za pomoc. Pomogłyście mi coś bardzo ważnego zrozumieć … Bez sensu... trudno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość klaraaaaaaa
:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamisynkoważona
Dziewczyny jeżeli wierzycie,że kiedyś to się zmieni to jesteście naiwne.......skąd wiem? Sama mam męża mamisynka....okropnego mamisynka.....on to chyba jeszcze z brzucha nie wyszedł.naprawdę........a ma .......33 lata!!!!!Zawsze taki był, ale ja, jak i wy naiwnie wierzyłam, że kiedyś zaopiekuje się mną i naszym dzieckiem.......a.to niestety ja muszę mieć jaja w domu, ponieważ on ciągle myśli tylko o mamusi i jej domu i ciągłych remontach. Kiedy się buntuję, to jest bardzo nieprzyjemnie!!!! Ale na tym się kończy.Od bardzo dawna myślałam żeby zostawić go, rozwieść się i chyba zaczynam już wreszcie do tego tak poważnie dojrzewać.... Teściowa też niby mnie lubi i naszego synka też, ale coś z okazywaniem tego ma problemy..ale tylko pod nieobecność męża.Kiedy on jest to kurczę, ale jest miła i jak bardzo kocha naszego synka, aż mdli mnie... Nie dajcie się omamić.taki związek jest z góry przegrany.Bardzo ciężko jest odciąć pępowinę mamisynkowi.Wręcz nie możliwe!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vesna777777
do zoja2z - że się brzydko wyrażę - chrzanisz kobieto. Żona mamisynka nigdy nie będzie dla niego wystarczająco dobra. Dlaczego? Bo choćby nie wiem jak się starała, NIGDY nie będzie taka, jak jego mama, zawsze będzie coś, czym się różnić będą. A mamisynek, czyli człowiek mocno skrzywdzony wychowawczo przez patologiczną matkę - bluszcz, ma od dziecka zakodowany tylko JEDEN-PATOLOGICZNY wzór kobiety - właśnie ją. I teraz do dziewczyn, które takowych mamisynków mają. Powiem Wam z mojego zawodowego punktu widzenia, gdzie niejedno takie małżeństwo przerabiałam: Jeżeli chcecie walczyć o tych mężczyzn i spędzić z nimi swoje życie (mając na względzie że już NIGDY nie będą dojrzałymi mężczyznami, bo okres krytyczny na to już dawno minął) to choćbyście miały na rzęsach stanąć, zróbcie tak, żeby jeszcze przed ślubem, odcięli oni tę patologiczną pępowinę, ale to ma być jednorazowe cięcie tasakiem, które spowoduje, że relacje synek - mamusia będą tak sporadyczne, że Wy same zatęsknicie za teściową, a z kolei Wasz mąż najchętniej nie chciałby jej widzieć w ogóle - to będzie znaczyło, że sam uwolnił się od tego patologicznego (choć wcześniej niewidzialnego) mechanizmu a jak wiadomo, do patologii nikt powracać już nie chce. Życzę Wam powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×