Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość what have I done

do studiujacych finanse i rachunkowosc

Polecane posty

Gość what have I done

powiedzcie mi prosze jak wyglada matma na pierwszym roku,bo musze przyznac,ze mam obawy....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość what have I done
macam kury

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja jestem na ekonomii, wiec podobnie...na pierwszym semestrze mialam w sumie powtorke z liceum,np. pochodne, a na drugim calki, macierze, itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ekonomista
ja kończyłem już jakiś czas temu - i wiele sie od tego czasu moglo zmeinic - ale matematyka raczej nie. No wiec. Nie musisz byc geniuszem matematycznym ale musisz meic jako takie pojecie. Generalnie to jest głównie Analiza i Algebra liniowa w sumei podobnie jak na I roku informatyki. Tylko moze niznacznei okrojona. Al enie ma jakis bardzo trudnych zadań, choć t pewnei też zależy od uczelni. Jeśli nie miałaś dużych problemów z amtematyka w szkole średniej to tu tym bardziej sobie poradzisz. (Mowie na podstawie kierunku Finanse i Bankowośc na AE w Krakowie) Poza tym teraz sie ponoc wiele zmienilo an lepsze jesli chodzi o przedmioty kierunkowe. Bo w latach 90tych to byla sieczka i bzdrune przedmioty, a rachunkwoosci trzeba sie bylo uczyc samemu w pracy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Na początku jest logika - ale to nawet na humanistycznych studiach jest. Początki na matmie to faktycznie powtórka z liceum. Jak się nie zaniedba to nic trudnego. Jakieś funkcje, zadanka, ciągi, logarytmy, itd. Potem dochodzą całki, macierze itp. Później miałam matematykę "użytkową" - przedmiot nazywał się "zastosowanie matematyki w ekonomi" - czyli takie bardziej tematyczne zadania. Przez całe studia miałam też: podstawy statystyki, statystykę, podstawy ekonometrii, ekonometrię i prognozowanie. Fajne to było:p ale się skończyło...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ekonomista
Ekonometria to luz jesli przylozylas sie do statystyki. NA AE w KRakowie pani KArska akurat swietnie wykladala statystyke. I potem zddac ekonometrie mozna bylo tylko na wiedzy ze statystyki bez wiekszych przygotowan. Statystyka byla swietnie prowadzona i z obszernym zakresem. W sumei na AGHa mieli bardziej okrojona ale za to kiepsko wykladana i goscie z informy na AGH mysleli ze to przedmiot nei do zdania :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ekonomista
Ja24 na jakim kierunku bylas? na jakiej uczelni? logika - to moglo byc ciekawe. mysmy neistety tego nie mieli na ekonomi ale mialem to na AGH. ale AGH to byla jeszcze wieksza sciema niz AE :).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vvvvvvvssssssssss
oczywiście to zależy od uczelni, ale matma przynajmniej u mnie nie byla najłatwiejsza, ale to i tak nic przy statystyce, ekonometrii, zastosowaniach matematyki w finansach czy prognozowaniu i symulacjach. Jednym słowem to kierunek jeden z trudniejszych jeśli chodzi o matematykę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ekonomista
Statystyka faktycznie - wymagala nauki. Ale ekonometria jak sie znalo dobrze statystyke to byl pikus. Ale jak ktos nbyl neidouczonyze statystyki to faktycznie ekonometria mogla sie wydawac nei do nauczenia. Matematyka finansowa to byl luzik. cos na poziomie 3 klasy liceum - takie praktyczne zastosowanie ciagów matematycznych do obliczen finansowych - przedmiot pozyteczny ale banalnei prosty :).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vvvvvvvssssssssss
ja nie wiem ekonomisto gdzie sie uczyłeś, ale zachowujesz sie jakbys pozjadał wszystkie rozumy. Jaki TY program tych studiow miałeś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ekonomista ma racje - matma finansowa najprostszy przedmiot, najgorsza zdecydowanie ekonometria. Statystyka przy niej to pestka :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość laloonia
beznadziejne studia, zly wybor.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
O symulacje też były fajne:P Ja studiowałam na prywatnej Poznańskiej Uczelni (zaraz zostanę zjechana pewnie ale cóż). mój kierunek nie jest stricte matematyczny ale co trzeba było zdać to trzeba było:) Ja skończyłam finanse i handel oraz finanse publiczne i podatki:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
vvvvvvvssssssssss - ekonomista nie pozjadał wszystkich rozumów tylko wypowiada się tak jak on uważa. Dla niego ekonometria była prosta i już. I zgodzę się, że jak się nie zaniedbało statystyki to później już poszło:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ekonometria to nic innego tylko liczenie na bazie statystyki...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ekonomista
laloonia, po pierwsze autorka nie pytala ocene czy dobrze wybrala studia tylko czy matematyka jest ciezka. czy dobrze wybrala - sama stwierdzi po pierwszym roku czy ja to interesuje. jak stwierdzi ze zle to pewnie zmeini. wybór kierunku to sprawa subiektywna. a poza tym nei zgadzam sie ze finanse i rachunkowosc to "obiektywnie" zly wybór. jesli ktos chce byc ksiegowym to ten kierunek do tego dobrze przygotowuje. co innego w latach 90tych gdy bylo duze zameiszanie w kierunkach ekonomicznych i zamiast rachunkowosic na kierunku finanse (wtedy: finanse i bankowosc) uczono różnych bzdur. zawód ksiegowego to bezpieczny i potrzebny zawód w którym można przyzwoicie zarobić. Niemniej jak ktos swoja przyszlosc widzi jako nauczyciela fizyki albo architekta to pwoinien wybrac taki kierunek który mu to umozliwi. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość what have I done
bardzo wam dziękuję za pomoc. Jedne studia juz skonczylam- humanistyczne. Coz, dały mi wyższe wyksztalcenie i jakas wiedzę o swiecie. Pracuję w banku, chcąc miec jakies szanse na awans musze miec wyksztalcenie kierunkowe. marzy mi sie praca w departamencie decyzji kredytowych,zebym juz ludzi nie musiała oglądać ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ekonomista
Ja24 - w linku z twojej stopki wyraznie brakuje opcji "sąsiad' synek śliczny ale do rodziców nei bardzo podobny :). zartuje oczywiscie :) (z tym sasiadem), ale nei ejst kropka w kropke do zadnego z rodziców podobny :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ekonomista
what have I done, proponuje "rozpoznanie przez walkę" :) myslę że sobie poradzisz. masz jasną motywację i generalnei ludzie dojrzalsi jakoś lepiej sobie radzą ze studiami - wsensie że łatwiej wyciągają z nich rzeczy istotne i nie traca czasu na neipotrzebne. oczywiscie studiujesz zaocznie? (bo w pozniejszym wieku na dziennych to juz raczej lekkie wyalienowanie moglabys poczuc)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ekonomista: no wiesz co:P Synek jak był malutki był kropka w kropkę jak tata, a teraz się zmienia, więc do każdego po trochu podobny:) Ale to nie jest temat topiku:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ekonomista
vvvvvvvssssssssss ależ ja pozjadałem wszytskie rozumy :). uczyłem się w krakowie, AE (finanse) i AGH (informa) - obydwie uczelnie wydały mi sie na tyle keipskie że od tamtego momentu myślę że chyba faktycznei musiałem pozjadac wszytskie rozumy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość młoda jestem......
pomóżcie mi bo na moim temacie nikt się nie wypowiada... a temat tego tematu (:)) jest podoby do tego z mojego tematu (Dziwnie brzmi, ale taka jest prawda:)) otóż chciałabym pracować gdzieś w banku w jakiejś firmie, no jakaś praca żeby wypełniać papierki itp... na jaki kierunek mam iść???? bo już sama nie wiem... może na ekonomię??? ludzie pomóżcie proszę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Podobno teraz wraz z wejsciem nazwy FiR w programie jest wiecej przedmiotow rachunkowych, wiec mysle ze bardziej korzystnie dla chcacych sie czego nauczyc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość what have I done
Ekonomisto, poczułam sie naprawdę staro...;) mam 25 lat, a studia oczywiscie z trybie zaocznym przede wszystkim ze względu na pracę. A głód wiedzy mam jak najbardziej i wiem,że dam sobie radę ,obawiałam się tylko ,ze na pierwszych ćwiczeniach wyskoczą do mnie z jakąś matematyką dyskretną ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vvvvvvvssssssssss
no a ja na marnym sgh

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ekonomista
ja24, faktycznei jak sie blizej przyjzec to ma wiecej z taty choc z mamy tez troszke.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×