Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość cogi yogi

Jak być twardą?

Polecane posty

Gość cogi yogi

Mój facet po raz kolejny sprzeklinał mnie w smsie o pierdółke. Coś mi kazał zrobić, a ja tego nie zrobiłam (nie mogłam bo zajmowałam sie akurat naszą półroczną córką, która na dodatek teraz uczy sie stawać, nie mogłam jej samej zostawić). Wkurzyłam sie na niego (jest za granicą) więc wysłałam mu chamskiego smsa. Tylko twarda to ja potrafie być tylko przez smsy, jak przyjedzie to sie na pewno rozkleje i rozmowa na pewno nie bedzie przebiegała tak jak chciałam. Jak to zrobić żeby być twarda, niestety nie potrafie. Nie potrafie też przestać zerkać ciągle na telefon, w nadziei że coś napisał. POMOCY!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Po cholere z nim jestes skoro zamiast ciepla, czulosci, szczerych i spokojnych rozmow warczycie na siebie? Przygotowujecie sie do rozwodu czy co? CHOLERA, ZASTANOW SIE NAD SOBA!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tu nie chodzi o to ze nie potrafisz byc twarda,tylko o to jaki wy macie do siebie stosunek...on cie przeklina a ty piszesz mu chamskie sms-y.No wybacz ale ty sie zastanow lepiej po co wy razem jestescie a nie jak byc twarda.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cogi yogi
tym razem mu napisałam, bo już nie wytrzymałam. Zawsze jesteśmy dla siebie mili i to nie jest jakoś wymuszane czy coś. Nie wiem może był zdenerwowany na coś innego ale to nie znaczy że może tak do mnie pisać bo coś tam dla niego nie zrobiłam. Chyba każdy sie czasem kłóci. Nikt nie jest idealny. Nawet to nie są nie kłótnie (bo ja właśnie nie potrafie sie kłócić) bo zaraz sie rozklejam, więc rozmawiamy spokojnie. Tym razem mnie tak wkurzył że teraz mam ochote mu wszystko w twarz wykrzyczeć, ale znając życie nie dam rady...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No i wlasnie zamiast sie wydzierac na siebie (po chuj wy razem jestescie) powinnas powiedziec mu to wszystko spokojnie co teraz nam tlumaczylas. Ze sie zle poczulas z tym i z tym, ze nie lubisz jak na Ciebie krzyczy itp itd. Zwiazek to nie darcie mordy na siebie. To praca. Szczere rozmowy, kompromis, staranie sie o ta druga strone i niezatracenie sie w tym wszystkim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cogi yogi
kurwa, czy ty potrafisz czytać? On sie na mnie nie drze, nie krzczymy na siebie. On nie krzyczy bo wie że ja jestem delikatna (chyba), a ja bo nie dam rady.... Czasem trzeba uwolnić emocje bo Cie zjedzą od środka nie wiesz o tym? (Może powinnam na siłownie pójść?) Zawsze ze sobą rozmawiamy ale kurde zawsze przy tych rozmowach zaczynam ryczeć, to nie jest zależne ode mnie. Nie chce ryczeć ale rycze, nie wiem czemu. Teraz rozumiesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja nic do niego nie mam. On na Ciebie nie krzyczy. Zgadza sie. TO TY RYJA DRZESZ. I "DRZEC RYJA" NIE OZNACZA ZAWSZE KRZYCZEC. ROWNIE DOBRZE POD TYM POJECIEM MOGA SIE KRYC WASZE ODZYWKI. NIE ROB, KURWA, Z SIEBIE WRAZLIWEJ I DELIKATNEJ. UWOLNIC Z SIEBIE EMOCJE - OCZYWISCIE. A NIE SLYSZALAS O CZYMS TAKIM JAK ROZMOWA? CHYBA NIE. SZKODA. I NIE ZDZIWIE SIE JESLI ZNAJDE TAM INNA. ZASTANOW SIE NAD SOBA I ALBO TO ZAKONCZ ALBO NAUCZ SIE ROZMAWIAC. ZAL.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cogi yogi
gosiu jedziesz stereotypami jak nie wiem.... :P ROZMAWIAMY tak jak Pan Bóg przykazał kochaniutka. Nie przeklinamy na siebie wogóle, tylko w smsach czasem nas ponosi. Ja należe do "mściwych osób" tzn. jak on mi tak ja jemu. Jak jest miły to ja też jestem. Niestety jak tak sobie rozmawiamy gdy nam coś w sobie nie pasuje zawsze sie porycze, ale to nie jest zależne ode mnie, więc chciałam sie dowiedzieć jak to zrobić żeby sie nie poryczeć. Jakbyś nie zauważyła to poprzednie posty pisałam jak byłam wkurzona więc "psycholog" z Ciebie marny:P Więc ponawiam pytanie jak to zrobić żeby sie nie poryczeć, bo nie chce z siebie robić ofiary. Chce być twarda w czasie rozmowy, ale jakoś mi to nie wychodzi. Zaczynam tak ryczeć że ciężko jest mi sie odezwać. Więc pytam sie inteligentnych osób. (celowo pomijam gosię)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość martuchaaa3
A spróbuj zastanowić się co jest przyczyną takiego zachowania że nie umiesz powstrzymać się od płaczu. Może to chęć aby twój partner cie zrozumiał, albo chęć zwrócenia na siebie uwagi i potrzeba opieki i troski, albo też po porostu chęć aby było wszystko ok w waszym związku sprawia iż nie umiesz się opanować i płaczesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×