Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zaniepokojona wlascicielka

kredyty

Polecane posty

@Legia - to zalezy co robisz z kasa i po jakiej cenie kupujesz. Obecnie chyba wszyscy sa zgodni (oszolomow onetowych pomijam) ze ceny mieszkan pojda w dol, szczegolnie w duzym miescie. Tak wiec kupujac mieszkanie rok temu jestem w plecy - kupujac przed boomem - powiedzmy 3-4 lata temu - chyba ciagle jestes do przodu ( masz duzo mniejszy kredyt do splaty itd). Obecnie jest najgorszy czas na kupno mieszkania - ciezko o kredyt i drogo - trzeba poczekac ok pol roku na stabilizacje. Ja obecnie wole miec gotowke niz mieszkanie - odsetki z lokat spokojnie pokrywaja koszt wynajmu - a mieszkania ciagle tanieja. Przy racie 1000 pln - kapital to ok 400 pln, odsetki 600 - mowie o pierwszych ratach, potem odsetki sie zmniejszaja Placac 1000 pln za wynajem zyskuje cakiem spoko na spadku wartosci mieszkan. Do tego zyskuje na odsetkach bankowych. PS. Po ile kupiles za metr - pewnie kolo 4-4.5. Wiec wtedy masz maly kredyt. Policz sobie rate przy obecnych cenach mieszkan - wyjdzie praktycznie to samo (wynajem wcale nie jest drozszy niz rata - choc to zalezy - ceny podbijaja studenci - gdyby byl drozszy - to bylaby to najlepsza inwestycja - a jednak nie jest tak rozowo - jest to oplacalne, ale bez przesady)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ajo
pomyśl sobie, że nie masz mieszkania, że wynajmujesz i płacisz komuś żeby móc miesiąc pomieszkać. Teraz dziewczyno możesz skupić na pracy. Wiesz jak ja podszedłem do tej niby recesji? Jak do polityki, zawsze muszą coś popierdolić. Dlatego nie oglądam wiadomości i nie czytam gazet, szkoda czasu. Jak spojrzę na to co było 10 lat temu w wszystkich możliwych wiadomościach to szczerze mówiąc niczym to się nie różni, tylko nowe tematy wynajdują by człowiekowi uprzykrzyć życie. Kiedyś najzwyczajniej zobaczyłem o czym myślę i jak się czuję gdy czytam gazety(ulubiona była wyborcza) i oglądam wiadomości i naprawdę to olałem i powiem Ci, że mogę żyć beż tego, a też mam kredyty, nie mam nawet swojego mieszkania, po prostu okazuje się że nie muszę być na "bieżąco",mówię Ci dziewczyno, olej te wiadomości to służą one tylko by zbyt pewnie się nie czuć..., to naprawdę bardzo dobra rada.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ajo
aha, może wydawać się naiwna, ale prawdziwa przynajmniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przy 70 latach to powinno byc wiecej - przy frankach (a wiec oprocentowanie ok 4.5) po 30 latach splacasz 180-190% - a tu masz ledwo 215% - wiec policz jeszcze raz, albo podaj warunki jakie przyjelas. @ atrida (atrida@o2.pl) atrida@tlen.pl "Mav, wybacz, ale ja sądzę, że teraz nie powinno się brać kredytu walutowego. Będziemy wchodzić w strefę ojro i trzeba o przewalutować, to raz. Złotówka się waha, raz mocna raz słaba, więc odsetki są baaardzo płynne, to dwa. W tym przypadku lepiej być patriotą ..." Jesli chodzi o przewalutowanie przy wejsciu do euro to wiekszy spread bedziesz miala na PLN/EUR niz na CHF/EUR - wiec z franka bardziej sie oplaca. Jesli chodzi o oplacalnosc to chodzilo mi o prosta kalkulacje. Bierzesz kredyt, np 260k pln (a wiec powiedzmy ze 100k CHF) - a przed wejsciem do euro nie sadze zeby kursy byl wyzszy niz 2.2 (a pewnie bedzie nizszy) - wiec okaze sie ze w ciagu 3-4 lat na samej zmianie kursu zyskalas jakies 40k. Do tego ciagle masz nizsze odsetki (ogolnie nizsza rata) - wiec placisz mniej. Dopiero kurs franka ok 2.9 powoduje zrownanie oplacalnosci kredytu w PLN i CHF. A kazdy ekonomista CI powie jedno - kredyty walutowe powinni sie brac przy jak najslabszej zlotowce - a taka jest teraz. Tylko banki robia problemy, bo nie maja 8% frankow - wiec moze byc ciezko, no i w ciagu miesiaca zlotowka sie mocno umocni, do powiedzmy 2.35-2.4 za franka. Ale moze za tydzien-dwa sie poprawi - NBP dostanie troche frankow i je rozdzieli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
@ Mav - oddaję honor... Jestem przed pierwszą kawą :). Ale weź pod uwagę wczorajsze niusy - okazuje się, że nawet giełda w Japonii poleciała w dół (mimo wcześniejszej stabilności), a szwajcarskie banki, te najstabilniejsze juz korzystają z pomocy państwa. Generalnie to najrozsądniejzym rozwiązaniem jest poczekać na stabilizację :) . Jak to mówą, co nagle to po diable...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiesz - klopoty bankow szwajcarskich oslabia franka :) ale wiem ze nie o to chodzi Co do gield - od dwoch dni Wig zyskuje, waluty traca - wiec jesli nic zlego sie nie wydarzy (w stylu PIS czegos nie wykombinuje ze swoim prezydentem) to raczej zlotowka bedzie sie umacniac (osobiscie dla mnie nie jest to dobre :( ale mowi sie trudno )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mav, zmartwię cię... Prognozy dla Węgier są słabe, ich giełda straciła już 19 procent, jakoś tak od piątku. Dla nas to niewesoło, bo kiedyś, lata temu, jakiś buc na stołku postanowił zrównać w rankingach naszą gospodarkę i gospodarkę Węgier. Więc jak u nich źle to i my dostajemy niskie noty. Jasna cholera, teraz pluję sobie w brodę, że przed wakacjami nie zainwestowałam w złoto... Taki zysk, ponad połowa przebicia. Długo będziemy czekać na taki skok... Psia jucha...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak juz to nie w zloto tylko w dolary :) A akurat o Wegrach wiem doskonale - to przeciez od nich sie zaczela fala kryzysu w PL - jak forint lecial po 15% dziennie. A za nic cala Europa srodkowo-wschodnia. Od wczoraj jednak takze forint idzie w gore, rzad Wegier dogadal sie z MFW (miedzyn. FUnduszem Walutowym) na pozyczke jakies 15mld $ albo euro , nie pamietam, w kazdym razie beda mieli walute - i dlatego jest coraz lepiej. Moj poglad jest taki (i to od 2-3 tygodni) ze zlotowka i tak sie szybko wzmocni - na koniec roku dolar po 2.5 to bedzie tylko w sprzedazy (2.4-2.45 max NBP kurs)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak, teraz można inwestować w dolary. Ale przed wakacjami jak się kupiło złoto to zarobek na nim był syty, tak jak mówiłam, przebicie dwukrotne... Chociaż z dolarami teraz jest tak, że idą w górę, najlepiej było kosztować jak \"bucks\" stał w okolicy dwóch złotych. Masz rację, złoty się wzmocni, ja to bym jeszcze chciała, zeby się ustabilizował :) ... Teraz czekam jaka będzie decyzja w sprawie PKO S.A. ... Bo fortis, AIG już pod młotkiem, na 163%...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość A ja czekam
Na lepsze czasy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak to sie mowi - lepsze czasy ... juz byly :D Dolar w piatek ponizej 2.6 - przyjmuje ktos zaklady?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hehehe... Ja obstawiam 2,50 do 2,20 ;)... Mav, a jak dzisiaj ropa? Bo wczoraj czy przedwczoraj była za 4.09...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja nie wiem , u mnie to tylko stacja gazu po 3 yuany jest :D wroce w weekned do PL to moze sie dowiem. Poza tym ja nigdy nie patrze ile kosztuje ropa - bo mi to rybka - ja na gazie jezdze - a benzyny idzie tyle ze cena nie ma znaczenia. Gdybym tydzien temu wrocil bym zarobil jakies 2k na tym - a tak bedzie dupa - i czlowieka zlosc ogarnia jak jest bezsilny :( Dolar juz dzis bedzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chyba dzis jednak bedzie jakas korekta w WIGu i na walutach. Tak wiec zobaczymy co NY powie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×