Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość KATowicki

Czy moglibyście pracować jako kat

Polecane posty

Gość KATowicki

Załóżmy że w Polsce nadal obowiązuje kara śmierci, ktoś musi tą szubienicę po prawomocnym wyroku zawiązać, a później zwolnić zapadnię, pensja, no powiedzmy 4000 miesięcznie, oczywiście pensja stała a robota "jak się coś trafi", poszli byście na to?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dzisiaj zabija się (w USA) poprzez trucizną lub porażenie prądem :P Ale ab wykonywać taką "prace" trzeba mieć mocną psychikę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szczerze to juz wolalabym
pracować jako prostytutka dostarczając ludziom przyjemnosci niż jak kat odbierać im zycie w majestacie prawa :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ozdoba ozdobińska
ja bym mogła, śmiało leży na leżance i automat podaje zastrzyki, skazaniec zasypia :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no wiesz Myrevin...
ktoś w końcu musi tę brudną robotę wykonać, żołnierze też brudzą sobie ręce jeśliby patrzeć na to w ten sposób, tak samo policjant wybierając taki zawód dopuszcza możliwość, że kogoś zabije (na przykład uciekającego bandytę). Kat też zabija tylko bandytów w dodatku skazanych prawomocnym wyrokiem za najcięższe przestępstwa, a żołnierz czy policjant to ..różnie z tym bywa, niekiedy nie ma czasy na zastanowienie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jako kat to nie... Ale mógłbym pracować jako psychiczny dręczyciel w więzieniach, gdzie wykonuje się takie wyroki. Podpuszczałbym skazanych, że mają szansę na ułaskawienie, potem bym tę szansę z żalem w głosie minimalizował, a wreszcie na kilkanaście minut przed wyprowadzeniem z celi śmierci, wpadałbym tam entuzjastycznie machając (sfałszowanym oczywiście) aktem ułaskawienia - podpisanym w ostatniej chwili - od samego Prezydenta! Skazany doznawałby ogólnej ulgi, całe napięcie by z nigo schodziło, nawet dowcipkowałby z ekipą która po niego przyszła, sądząc że przenoszą go po prostu z \"celi śmierci\" do normalnej. A gdy stanąłby przed szubienicą i spojrzał na mnie nic nie rozumiejącym wzrokiem, nagle robiłbym cyniczną minę, darłbym powoli ów papierek na pół i szyderczo się śmiejąc, wychodziłbym z pomieszczenia. To by było niezłe. :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alkoholowy zanik wszystkiego
podoba mi się twój pomysł :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No alkoholowy zaniku mózgu, wyobrażnię to Ty masz:P a nie wiesz jakie trzeba mieć kwalifikacje żeby zostać psychicznym dręczycielem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×