Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość lilllo

weterynaria, pilne!

Polecane posty

Gość lilllo

Czy ktos wie, co trzeba zdawać na maturze, żeby się dostać na weterynarię we Wrocławiu? Nigdzie nie moge tego znakeść:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość złacórka88
napewno biologie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość paulinka taka
chemia biologia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilllo
gdzieś słyszałam, że biologię i fizykę, ale nie jestem pewna dlatego proszę doswiadczonych i zorientowanych o pomoc:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilllo
od małego chciałam być weterynarzem, kocham zwierzęta bardziej niż niektórych ludzi, one są takie szczere i bezbronne... mam te dogodność, że rodzice maja własne gospodarstwo i wiele zwierząt. Nie raz pomagałam przy cieleniu się krowy, leczyłam moje psy, koty (w granicach rozsądku:) ). Ale pewna sytuacja wszystko zmieniła. Moja kochana klacz, oczko w głowie, przeszła skomplikowany poród, źrebak nie przeżył, ją z cudem uratowaliśmy. Weterynarz dawał nam do zrozumienia, że ona z tego nie wyjdzie:( Jednak upór całej rodziny i miłość do tego stworzenia nie pozwliły tak łatwo się poddać. Cały dzień, od 7 rano do 23 oprowadzaliśmy ją, ponieważ nie wolno jej było się położyć, a spacer dawał jej ulgę. Miała spuszczane powietrze z nadymionego brzucha, kroplówkę i sondę wsadzoną przez nos do żołądka. Nic to jednak nie dawało:( dopiero pod koniec dnia z sądy zaczął wypływać zielony płyn. Weterynaez sam nie wiedział, co się właściwie dzieje. Mimo to, wyszła dzięki z tego, choć długo dochodziła do siebie. Przeżyłam to bardzo i zrezygnowałam z kariery weterynarz. Jednak teraz czuję, że to była pochopna decyzja, że jednak chce pomagac zwierzętom. Patrzę na mojego konia, który jest zdrowy i czuję się naprawdę szczęśliwa. Może nikt tego nawet nie przeczyta, ale i tak czuję ulgę, że wreszcie wyrzuciłam to z siebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×