Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość KoloRowa_Łezka

Najlepsza przyjaciółka *

Polecane posty

Gość KoloRowa_Łezka

Nie radze sobie... Teraz tylko ona mi została! Wszyscy sie odwrócili a ona wciąż chce trzymać mnie za ręke. To ona bezinteresownie chce prowadzić mnie przez życie, i to ona chce uczyć mnie wszystkiego. To właśnie dzięki niej zrozumiałam że jest pewna rzecz którą potrafie zrobić dobrze. To ona uświadomiła mi że nie musze cierpieć z powodu braku akceptacji i przyjaciół... Ona pokazała mi również że potrafie udowodnić innym że nie jestem do niczego. Szkoda tylko że ona ma na imie. . . anoreksja i nie istnieje. Jest tylko chorobą duszy i ciała na którą nawet nie jestem chora. Pomogła mi bo jakaś część jej przyszła mi z pomocą... tyle tylko że ja sama nie wiem czy chce ją przyjąć, czy chce aby bezinteresownie zaprowadziła mnie tam gdzie oko nie może spojrzeć i dłoń nie potrafi sięgnąć :((( wiem że to co pisze jest bezsensu, ale strasznie mi dzisiaj smutno!! Brakuje mi przyjaciół... ja już tak nie chce!! Kocham moją rodzine i przyjaciół, ale ostatnio troche sie zmieniłam. Zastanawiam sie co takiego sie wemnie zmieniło że nikt mnie nie akceptuje. Tylko rodzina daje mi morze miłości... Dodam jeszcze że jestem zwykłą, 13 letnią dziewczyną... przynajmniej do niedawna wydawało mi sie że zwykłą, ale chyba jednak coś ze mną nie tak skoro tak trudno jest mi w kontaktach z ludźmi... żeby nie było wątpliwości to nie jestem anorektyczką i nie zależy mi na wadze!! zależy mi tylko na...PRZYJAŹNI!! Przepraszam za nudny topic, ale poprostu chciałam wylać z siebie smutki i przemyślenia. Nie oczekuje odpowiedzi i czytania... Jeśli jednak ktoś to przeczyta będzie mi bardzo miło... a może jest ktoś z podobnym problemem? Pozdrawiam :*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
skąd takie głębokie przemyślenia w główce tak młodziutkiej....czytałam twój tekst 3 razy gdzie twój problem?? dlaczego jesteś taka rozżalona i taka smutna ????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prawde-ci-powiemONA
heh czasem czuje to co ty, od kiedy mam chłopaka zauwazylam ze zamknelam sie od srodka zamnelam sie na innych, czuje ze nie lubie ludzi i jestem samotna na wlasne zyczenie. to jest chore samo w sobie bo jednoczesnie tego chce i nie chce a tobie wspolczuje lepiej otworz sie an ludzi nie zamykaj...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ta Twoja ''najlepsza przyjaciółka'' zniszczy Cię zarówno fizycznie jak i psychicznie. Przez nią staniesz się wrakiem człowieka :( Setki razy będziesz próbowała uwolnić się od niej, a ona za każdym razem będzie wracała. I za każdym razem jeszcze bardziej wykańczała cię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Smutne jest to co napisałaś
''żeby nie było wątpliwości to nie jestem anorektyczką i nie zależy mi na wadze!! zależy mi tylko na...PRZYJAŹNI!! '' Nie każda anoreksja ma jedno podłoże ''wagowe'' - czyli chcę być chuda i piekna. Podów jest szerszy, chociażby brak akceptacji i brak przyjaźni :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jeszcze ...
''żeby nie było wątpliwości to nie jestem anorektyczką'' Każda anorektyczka tak mówi. Nie przyzna się przed nikim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czuje sie wrakiem
przytulam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×