Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość MamaKubusia27

alimenty-pomocy

Polecane posty

Gość MamaKubusia27

Z narzeczonym jesteśmy od 2004 roku. Mamy 1,5roczne niepełnosprawne dziecko. Narzeczony rozwiódł się w 2008 r,z poprzedniego związku ma 2 dzieci. Wszystko odbyło się polubownie,nie było żadnych wojen itd. Została ustalona kwota przez alimentów 700zł ,co msc ok 15 była zona dostaje alimenty,lub ja jej przelewam na konto. Mam kilka pytan... Synek ma óswiadczenie o niepełnospr.,które uprawnia go do otrzymania świadczenia i zasiłku pielęgnacyjnego.Wcześniej mieszkaliśmy w innym mieście i dostaliśmy bez problemu.Teraz mieszkamy w innym mieście i dowiedzialam się że nie dostanę na syna zarówno rodzinnego,rehabilitacyjnego jak i św.pielęgnacyjnego,gdyż w 2007 roku nie było wyroku sądowego ustalającego alimenty.Pani z urzędu nie odliczy od dochodu tych alimentów i nie zmieścimy się w kryterium dochodowym.Alimenty narzeczony płaci od 2004 roku,na potwierdzenie mamy tylko kartki podpisane przez byłą żonę że otrzymuje pieniążki na dzieci.To był błąd że nie robiliśmy przelewów niestety( mamy tylko pare przelewów w ciągu tych lat). Ja nie mogę pósc do pracy gdyż muszę zając się rehabilitacją syna. Co możemy zrobic w takiej sytuacji? Mamy byc pozbawieni środków do zycia? Wynagrodzenie narzeczonego nie wystarczy nam na życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MamaKubusia27
Nie, tylko ustną

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MamaKubusia27
Może jakieś porady? Niewiem co mam zrobic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość annamarianna
przede wszystkim jesli idziesz po swiadczenia do opieki to nie mow ze prowadzisz z narzeczonym wspolne gospodarstwo domowe. nikt wam tego nie udowodni bo przeciez nie macie slubu. a ojciec przeciez moze utrzymywac kontakt z dzieckiem co wcale nie znaczy ze mieszkacie razem. troszke kombinacji i pojdzie gladko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość annamarianna
niestety a czasem na korzysc nasza ktos tak uchwalil przepisy ze zawsze znajdzie sie jakas luka. i trzeba ja wykorzystac. tez mam dziecko niepelnosprawne i wiem, ze jeszcze nie raz bedziecie musieli lokciami przepychac sie po to co wam sie nalezy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×