Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Emo Miszczu Cieńcia

Wzięłam żyletkę

Polecane posty

Gość Emo Miszczu Cieńcia

U mnie to lepiej nazwać autoagresją. Zaczęło się (wiem, ze to będzie dla Was dziwne) jako dziecko pod koniec czwartej klasy Podejrzewam, że przyczyniła się do tego śmierć dobrej koleżanki. Obwiniałam się o to i przeszło t szybko w pragnienie śmierci. Które dziecko w wieku 10 lat pragnie śmierci? Karałam się. Głównie za słąbsze stopnie (byłam bardzo dobrą uczennicą i +4 było dla mnie powodem do wpadania w czarną rozpacz). Kara w postaci walenia się czymś twardym (zazwyczaj podręcznikiem do przedmiotu z którego dostałam tą gorszą ocenę) w głowę, w nogi... Albo kłótnia z matką. Nie mam pojęcia skad wziął się u mnie pomysł cięcia. Zwykły kuchenny nóż zastąpił książki i pięści.... A w miejsce siniaków pojawiły się rany. Nie potrafiłam o tym mówić. I nie zwierzałam się z tego absolutnie nikomu. Moda na bransoletki z muliny w szkole mnie uratowała. Matka zobaczyła raz ranę, gdy byłam w szóstej klasie. Wyłgałam się. Z czasem przerzuciłam się na cyrkle. Cudowna sprawa, bo bolało, a nie zostawiało trwałych śladów. Najgorsze nadeło podczas ferii zimowych 2007 roku. Wzięłam żyletkę. Trymałam ją w szufladzie na czarną godziną to pamietnych słowach i "jesteś cynicznym potworem" wzięłam ją. Bardzo mocno przycisnęłam. Krew zaczełam kapać na dywan... Poszłam do łązienki, matka zorientowała sie, ze coś jest nie w porządku. Rozpętało się piekło, które trwało około 2 tygodnie. Zaczłąm się ciąć po nogach. Cyrklem, bo mimo iz żyletka była fajną sprawą gustowałam w cyrklach. Nim mogłam tworzyć całe zdanie na kostkach i łydkach. Bliznę po wydarzeniu z feri mam do dziś. Przez pół roku była ona dobrze widoczna, teraz trochę przybladła. Walczyłam z sobą jeszcze długi czas, żeby przestać. Były okresy 2-3 miesięcy bez, a potem znowu kilka krwawych. Udało się mniej więcej w kwietniu '07 Ukoronowaniem wygranej była dopiero umiejętność mówienia o tym... Myślałam, że ten problem dotyczy tylko małego procenta wyrzutków społeczeństwa. Myliłam się. Na tegorocznym obozie spotkałam osobę, której opowiedziałam o wszystkim. I tak wiem, ze nikt nie przeczyta...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość neroooo
Przeczytałam,to co piszesz.Jesteś stuknięta małolatą.Współczuję Twoim rodzicom.Idz się dziewczyno leczyć!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Yorkie
Nerooo masz rację.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna 24lata
ja tez sie cielam.. bralam amfe od 4 lat.. jestem czysta 5 lat.. ale blizny zostaly.. kiedys cielam sie malo..tak ze po kilku dniach nie bylo widac-szklem albo pobita zarowka.. ale ktoregos dnia.. byl to dzien kiedy ostatni raz wzielam amfe i bylam na zjezdzie.. tak sie pocielam.. ze az boli mnie do dzisiaj jak na to patrze.. mam duze sznyty na lewym nadgarstku na dlugosci ok 13cm.. zwasz e je widac latem kiedy sie opale.. ale zaakceptowalam je, kiedy je widze kazdego dnia przez ostanie 5 lat pamietam przez co przeszlam te blizna sa czescia mnie i zawsze beda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Cremesse
ja tez sie tne.....jak mam jakies zle chwile siegam po zyletke i to bardzo pomaga

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tobie to by pomógł,ale psychiatra.Masz odchyły.Przykre,ale prawdziwe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Eh, \"głupi małolata\"? A kim Ty jesteś ze tak piszesz i co takiego w życiu przeżyłeś że mozesz oceniac innych ludzi? Wiesz, ja dwa lata temu przechodziłam depresję. Moim sposobem na autodestrukcję była wieloletnia bulimia. Psychiatra, psycholog, leki i terapia cały czas i POMAGA!!! Tylko sama musisz zrobic pierwszy krok. Jeżeli bedziesz się ukrywała nikt Ci nie pomoże, a skoro to napisałaś, to znaczy, ze tej pomocy oczekujesz.... Jeżeli masz kogoś fajnego obok to mu o tym powiedz. najlepeij żeby to była mama, ale matki są rózne. Ważne by był to ktoś, kto zajmie się Tobą i niezbagatelizuje problemu. Ja ze swojej strony życzę tylko powodzenia i mneij powodów do cięcia:*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A tak w ogóle,to idźcie na Zdrowie.Tam może wam ktoś wytłumaczy,co i jak,chociaż wątpię,czy coś do was dotrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×