Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Święta Rita od spraw trudnych

10 kilo? ekhm, można? można...

Polecane posty

witam w ten śliczny poranek:)) na wadze mniej o 1 kg, ale jeszcze nie minął tydzień więc nie ogłaszam oficjalnie:)Ciesze sie jednak jak jasny gwint i skaczę na metr w górę:) menu na dziś: ŚNIADANIE: 3 wasy żytnie, pół kostki chudego sera, kilka plasterków brzoskwini 2 ŚNIADANIE 2 kubki maslanki, 2 małe jabłka OBIAD kurczak z warzywami KOLACJA sałatka z tuńczyka i kiełków zielona herbata i woda- musze się pilnować z płynami bo ostatnio nie pamiętam o tych min, 3 litrach odezwijcie się dziewczyny:) co u was? jak walka z paskudnym tłuszczorem? pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej :) gratuluje ubytku ;) byle tak dalej... a mnie cos słabo idzie waga stoi jest równiutkie 58 nie wiem kiedy sie ta waga ruszy :/ eh a dzis ogromna wpadka LODY.. eh Ciebie podziwiam ze tak fajnie Ci idzie.. i od dzis sie poprawiam :) i walcze.. ciekawe co u innych..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Można dołączyć? Widzę, że stosujecie dietę w moim guście :) Chociaż nie aspiruję do zrzucenia 10 kg, wystarczy mi 3 cm w udach (ot, takie skromne mam wymagania) i mam fantazję dorobić się fitnesowej sylwetki. Oczywiście piszę już na 3 topikach (eee a raczej 5 bo inne forum też się chyba liczy? :P), ale im więcej tematów zaliczonych, tym więcej centymetrów spada a mięśni przybywa, nie? To może kilka słów o mnie - należę do gatunku wiecznie-się-odchudzających-i-niezadowolonych-z-wyglądu więc mam w tej dziedzinie spore doświadczenie, długoletni staż i nawet całkiem niezłe wyniki (czyli od prawie 2 lat trzymam ładną wagę i tylko udziska są oporne). Dobra, na początek tyle bo może moje 3 cm z ud nie będzie dla was dostatecznie ambitnym celem ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam drogie panie:)) Pokuta za wczorajszego gołąbka- dziś na kolacje tylko leczo warzywne:) a tak wracamy do starych zwyczajów- menu na dziś: ŚNIADANIE ser chudy z truskawkami kromeczka wasy zytniej 2 ŚNIADANIE omlet ze szczypiorkiem(dziś tylko jedno jajko i jedno białko) OBIAD zupa ze zmiksowanych warzyw, gotowany kurzy cycek( w porywach noga obdarta ze skóry) KOLACJA leczo warzywne Tarmoszek, nawet jakbyś miała do zrzucenia trzy mm w udzie i na dodatek wyimaginowane- jeśli chcesz się żywić racjonalnie a nie głodzić,jesteś tu mile widziana:) ładnie schudłaś, mówisz? a jaka historia za tym stoi, zamieniamy sie w słuch :D Tara, a kto powiedział że mały grzeszek raz na jakiś czas jest czymś złym? ładnie sie odżywiasz- gdybyś tak przyjmowała np 350 kcl dziennie- wtedy mogłoby być, takie pudełko lodów problem... trzymajcie sie dziewczyny:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Toss_and_Turn
hej :) Tak patrzę na jadłospis i wydaje mi się, że powinaś leczo przesunąć na obiad. Na wieczór powinno się zamiast węgli, jeść białko, bo ono odpowiada za spalanie tłuszczu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam :) No to fajnie, dołączam :D Ze mną było tak: (uwaga, trzy dni słuchania) mam 170 cm a moja waga lubi podskakiwać do 60-63 kg więc ciągle staram się ją zbić do 50-52. Odchudzałam się już, yyy, z 6 razy, teraz już jestem czujna i zaczynam działać przy 54 kg, obecnie od prawie dwóch lat trzymam około 53 kg. Próbowałam diet głodówkowych (beznadzieja - wypadanie włosów, zatrzymanie okresu), SB (smaczna i niezbyt nieskuteczna), 1000 kcal (zawsze wychodziło mi ponad 1000, skuteczna) a ostatnio męczę białkową (ale nie dr Jakiegośtam tylko po prostu 2-2,5 g białka na kg ciała + ograniczenie węglowodanów, są już efekty w postaci skromnych mięśni i lepszej jędrności ciała). I oczywiście ćwiczyłam, kiedyś aeroby, ostatnio siłowe + interwały. Uff, tyle historii... A moje menu wygląda codziennie mniej-więcej tak: - 200 g serka naturalnego homo, 2 łyżki otrębów, błonnika, płatków owsianych, łyżka odżywki białkowej - serek wiejski z błonnikiem kakaowym - sałatka z piersi kurczaka, oliwek, papryki, ogórka - jajko na twardo z rzodkiewkami itp. - na obiad pieczony kurczak lub indyk lub kotlety sojowe z 1/2 bułki pełnoziarnistej, warzywa - po ćwiczeniach chude mleko z odżywką białkową, jabłko - przed snem chudy twaróg Jakby coś to doradźcie co zmienić :) A może któraś z was ma doświadczenia z umięśnianiem nóg? Bo myślałam, że się ładnie wyrzeźbią i wyszczuplą a one owszem, odrobinkę rzeźbią ale i cm przybywa. No i nie wiem co z tym robić, dodam, że ćwiczę siłowo zaledwie od niecałych 2 m-cy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rita - właśnie w tym problem, że ćwiczę w domu, tylko z netu czerpię informacje więc jak mozna się domyślić są mocno sprzeczne ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ba, czego to ja nie próbowałam ;) - skakankę męczę teraz - szczerze mówiąc częściej skaczę bez skakanki bo mi się tylko obija o stopy i tyłek ale zasada ta sama, w rękach trzymam obciążniki żeby też coś tam pracowało - na rolkach jeździłam w zeszłe lato i będzie trzeba do tego wrócić jak się ociepli - ostatnio ściskam agrafkę/motylka po 10 min dziennie - robię wykroki, martwy ciąg, pół- i głębokie przysiady z 17 kg obciążeniem - interwały w formie truchtu i biegu i co tam jeszcze... chyba tyle na nogi. W rezultacie od tych siłowych uda i łydki mi spuchły po 2 cm zamiast schudnąć :P ale może za jakiś czas przyzwyczają się do wysiłku i coś ruszy w dół. A na najbliższy tydzień daję nogom odsapnąć bo muszę się zmieścić w przyciasne spodnie, może opuchlizna zejdzie, teraz poznęcam się nad ramionami i brzuchem, mam hantelki i hula hop mordercę czyli takie z wypustkami ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witam witam:) dzisiaj oficjalny dzień warzenia- 1,5 kg mniej:D juhu!!!!! w sumie trochę za dużo, miałam chudnąć do kilograma tygodniowo żeby było zdrowo....tylko ze zupełnie nie czuję żebym musiała jeść więcej, nie bywam głodna, popijam winko(np wczoraj na urodzinach koleżanki 3 duże lampki), zdarza mi się zjadać kolację nawet ok 19-20. no nic, tylko się cieszyć:) Menu na dziś: ŚNIADANIE 2 żytniego pieczywa, jedna z chudym serem i żurawiną, druga z pomidorem i kiełkami fasoli, mały banan 2 ŚNIADANIE Omlet z 2 jajek z cebulką, pieczarkami i szczypiorkiem OBIAD- dziś na mieście wiec pewnie wybiorę jakaś sałatkę z kurczakiem albo grillowaną rybę KOLACJA tuńczyk z warzywami woda, herbata-wiadomo:) Tramoszek, a to wypustkowe hula hop naprawdę działa?Ja kupię sobie chyba skakankę dziś:) Tara , jak ci idzie, droga koleżanko? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Może oficjalny dzień warzenia kaszy czy coś ;) A u mnie wzrost wagi o 800 g, wow. Prawdopodobnie to z powodu @. Rita, jakie Ty masz pyszne jedzonko, aż zgłodniałam. Co dodajesz do tuńczyka na kolację? U mnie tak: serek naturalny homo z serwatką i błonnikiem wieśniak z blonnikiem kakaowym, 2 cukierki pozostałe po imieninach kolegi kurczak z warzywami jajko na twardo, pomidor paluszki krabowe z cukinią, papryką, kiełkami, sosem sojowym po ćw mleko z odżywką, jabłko chudy twaróg na noc i zielona herbata Ależ ja ciągle jem :P Trudno mi powiedzieć czy to HH coś daje - kiedyś kręciłam zwykłym około pół godz dziennie + aeroby, ogólnie schudłam i wykręciłam sobie większe wcięcie ;) A wypustkowym kręcę dość rzadko i max 15-20 min bo jest zbyt bolesne (obija się o biodra), dodatkowo robię różne brzuszki i nie zauważyłam żeby coś jeszcze się w talii polepszyło (pomijając lekki zarys mięśni od brzuszków). Ale przynajmniej czuć, że coś pracuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No więc tarmoszku tuńczyka jem np z pomidorami z puszki i bazylią albo z mieszanką chińską i orientalnymi przyprawami(dziwne połączenie, wiem:), ale pyszne)- to na ciepło, a jako sałatka to np z ogórkiem małosolnym odrobina kukurydzy i łyżka jogo naturalnego wymieszana z łyżeczką majonezu(tłustsze, ale nie mogę całkiem zrezygnować z kieleckiego i jakoś raz w tygodniu sobie pozwalam:) za tydzień idę na taniec brzucha:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
WItaj Rito ;) i nie miałam jeszcze okazji powitać Tarmoszka co teraz czynie:) Moje gratulacje Rita ;) super Ci idzie.. a u mnie waga nadal stoi jak zakleta mam nadzieje ze niedługo sie ruszy..Fajnie ze piszecie co jecie... Ja dzis na razie po sniadanku była jajecznica z pomiodrami i cebula no i 3 kromeczki Vasy, a na II sniadanie omlet al\'a Świeta :) bardzo dobre sa omleciki..a potem zobaczymy... Ja nadal sobie skacze na skakance.. wiec jak najbardziej polecam tylko trzeba pamietac o cwiczeniach rozciagajacych.. Słoneczny dzien nam sie zapowiada.. zatem goraco pozdrawiam:) ps. Tarmoszek zazdroszcze masz taka wage jaka ja bym chciała miec.. ach.. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tara, witam :D Rita - tuńczyk jako chińszczyzna brzmi ciekawie, spróbuję kiedyś. Ja to lubię z serem, majonezem, kukurydzą i rodzynkami ale to połącznie niezbyt dietetyczne niestety :( Hmm, chyba też wezmę się za kawę i za robotę bo kilka pilnych pism na mnie czeka - siedze w pracy :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nadal bez zmian na wadze:) heh moze moj organizm ze ta jest dobra i basta :)hm.. zatem postanowiłam wazyc sie w pewnych odstepstwach bo tak mozna czegos dostac wazac sie codziennie ;) dzis na obiadek było to co uwielbiam czyli warzywka z patelni i kopa sałatki pekinskiej oczywiscie z jogurtem naturalnym ;) a teraz na spacerek trzeba sie troszke opalic bo na razie wygladam strasznie blado.. :) pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej hej zgłaszam sie na posterunku...wczoraj mnie nie było gdyż odwiedzili mnie rodzice i cały dzień latałam poza domem. No i zaliczyłam małą wpadkę jedzeniową- tata przywiózł swa specjalność- bigos. Musiałam spróbować, byłoby mu przykro. A że był pyszny zjadłam cała michę:) Ale spoko, dzis obniżę troszkę kaloryczność i będzie ok:) A więc ŚNIADANIE: Chudy ser w warzywkami, kromka wasy 2 ŚNIADANIE omlet z białka z pomidorami OBIAD Sałatka(warzywa plus gotowany kurczak, kiełki i co tylko dusza zapragnie, bez sosow i majonezów) KOLACJA Tuńczyk z warzywami Postaram sie tez poszaleć z wodą:) Tarka, i jak spacer? :) Nie waż sie kobieto codziennie bo faktycznie możną dostać jobla od tego:)Pomalutku dojdziemy do wymarzonej wagi, wierzę w to niezachwianie:)) Miłej niedzieli:) A gdzie reszta? hmmmmm? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam :) Ja też się codziennie ważę i mierzę, takie zboczenie ;) Dziś waga nadal stoi na 53,2. Wczoraj trochę zawaliłam, była impreza. Przesadziłam więc z alkoholem i paluszkami ale co tam ;) A ogólnie zjadłam: serek homo z błonnikiem i serwatką paluszki krabowe z warzywami i sosem sojowym wędzonego łososia z rukolą, jabłko kromkę pełnoziarnistego chleba, kawałek sera żółtego jabłko, kolejny serek homo z serwatką paluszki, paluszki, paluszki, wino, wino, wino Jak widać jadłospis beznadziejny, mało warzyw, brak obiadu. Plan na dziś: Serek homo z serwatką, błonnikiem mleko z serwatką, jabłko po ćwiczeniach paluszki krabowe j.w. ślimaki w maśle czosnkowym :D chudy twaróg Idę zaraz poćwiczyć, potem zrobię peeling kawowy, nasmaruję się rozgrzewającym serum, wymasuję uda... Bo nie wiem czy wspominałam, że przez najbliższy tydzień nie ćwiczę nóg żeby trochę odsapnęły (odkąd zaczęłam ćw siłowe i podskoki utyły/spuchły mi po całości), smaruję je codziennie serum i masuję. Muszę do czwartku trochę je wyszczuplić żeby się zmieścić w pewne spodnie ;) I pochwalę się, że już 1 cm zleciał, jeszcze 1 i będzie git a dwa to w ogóle idealnie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej:) Tarmoszku, każdy czasem zawala(wiem z własnego doświadczenia, heh) Ważne żeby potem nie wpadać w panikę albo zajadać się \"bo i tak już dietę odpuściłam\" tylko spokojnie wrócić do zdrowego jedzenia:)Moja waga wskazuje już prawie dwa kilo mnie ale nie ogłaszam przed upływem tygodnia, wtedy tez się pomierzę i zobaczymy jak mi idzie w rozmiarówce:D zauważyłam że dużo jesz tego błonnika, zauważyłaś że działa jakoś? i czy to sie kupuje w aptece czy w sklepie ze zdrową żywnością?Może też sobie sprawię.... Tara,odezwij sie kobietko:) Moje menu na dziś: ŚNIADANIE 2 żytnie kromki z pomidorem 2 ŚNIADANIE omlet z kiełkami i żółtym serem(a co:)) OBIAD filiżanka nie zabielanej zupy pomidorowej, mięso z parowaru i warzywa KOLACJA może jakaś gotowana ryba albo twaróg- jeszcze nie zdecydowałam:) pozdrawiam was serdecznie, dietujcie kochane zdrowo i szczęśliwie, szczególnie ze pogoda taka ładna:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam :) Rita - ja swój błonnik mam, że tak powiem, z hurtowni ;) Mój chłopina pracuje w firmie, która rozprowadza takie rzeczy. Co do efektów to trudno mi mówić bo dopiero od tygodnia czy dwóch go stosuję. Z pewnością dobrze zapycha, prawdopodobnie dobrze działa na jelita itp. Generalnie nie wierzę, że podziała odchudzająco ale skoro jest taki zdrowy i mam go za darmo to czemu nie używać. Jeśli będą widoczne jakieś efekty to dam znać :) Plan na dziś: serek homo z błonnikiem, serwatką serek wiejski z błonnikiem sałatka z tuńczyka, kukurydzy, groszki, rzodkiewek, sera, majonezu jajko na twardo z warzywami paluszki krabowe z warzywami i sosem sojowym jabłko, chudy twaróg z serwatką Z ćwiczeń HH, taniec, brzuszki. ...A centymetr w udach powrócił :P Nie wiem co jest grane.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Odzywam sie :) yyy werble nareszcie cos zaczeło sie dziac 0.5 kg mniej ... ach jak dobrze bo juz myslałam ze do sylwestra bede sie meczyc z tym zastojem :/ Hm błonnik kurcze - fajny sposób na zapchanie sie :D tez popytam w zielarskim czy tez w aptece oze uda mi sie cos upolowac;) Wiecie nie wiem jak to jest u Was ale u mnie najgorsze sa wieczory a cos by sie zjadło i wiezorne ogladanie gdzie zawsze sie cos jadło.. ach jak ja kocham fistaszki.. a teraz jestem na fitaskzowym detoxie :D Sniadanko ; serek wiejski, 2 kromeczki pumpernikla(czy jak to sie pisze ) II sniadanie- 2 jabłka i skusiłam sie na truskaweczki obiad- kotleciki z kaszy gryczanej w liczbie dwoch + słataka z kapusty czerwonej Kolacja - jajecznica= z samych białek + duzo szczypiorku i innej zieleniny ;) Prawda Rita teraz bedziemy gonic Tarmoszka :) ale oczywiscie w sensie gubieniu cm :]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona z opola
witam! widze ze stosowana tu jest dietka MM tak tak ona dziala cuda :) ja od 1.03 zwalilam juz 8 kilo ,ale jeszcze chce 10 wiec przylaczam sie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tara - ja mam wielką słabość do pistacji :] i migdałów... Ona - super wynik, gratuluję! Dobra, koniec pracy, lecę do domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×