Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość nie wiem jak to bedziee

kto majac bobasa ,ma w domu duzego psa? Czy stanowi to jakis problem?

Polecane posty

Gość dorootkaa
do manaa- czlowiek na co dzien roznosi wiecej bakterii niz pies przychodzacy, nawet i brudny z podworka. Ty predzej zarazisz swoje dziecko e-coli, czy salmonella na rekach, i wszystkim czego dotykasz niz pies, ktory np. polize dziecko. Poza tym suczce w okresie cieczki po domu zaklada sie majtki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wszystkie
mam okazję opowiedziec wam historie pewnej psiny i jego wlascicieli. No wiec dzialo sie to bardzo blisko mnie bo w mojej rodzinie. Historia ta dotyczny mojej chrzestnej i jej męża. Moja chrzestna i jej mąż nie mogli mieć dzieci. Urodzilo im sie trójka ale wszytskie zmarły. Los tak chciał. Wiodąc nieszczesliwe zycie moj wujek a maz mojej chrzestnej jako wielki milosnik duzych psow postanowil kupic sobie psa - takiego wlasnie mieszanca wilka z owczarkiem niemieckim. Nie bylo mowy o adopcji bo wujek nie uznawał dzieci z drugiej ręki. Postanowili uczłowieczyc wlasnie psa. Piesek ten jadl z nimi, spal niekiedy z nimi, kapał sie z nimi. Mieszkali wtedy oni w domu z ogrodkiem. Byl to domek w ktorym mieszkaly w sumie 3 rodziny na jednym podwórku - ciocia z wujkiem, ja z rodzicami jako wówczas mała dziewczynka i moi św pamieci babcia i dziadkowie. Wszytsko by bylo ok, gdyby nie to ze pies byl prawie ze dziki, gryzl i trzeba bylo mu odgrodzic poł posesji, Pies ten pokopał takie dziury ze cale podworko wygladalo jak okopy 2 wojny swiatowej. Po paru latach pies zdechł i wujek postanowil sprawić sobie 2-go pieska tym razem OWCZARKA HUSKIEGO. Psiak ten byl lagodny i rowniez jadl z nimi z jednego talerza, a ze wybredny byl to dawali mu szyneczke, a czasami nawet cielęcinkę... Huskie ogolnie są wybredne.. Piesek mial dobrze, wujek traktowal go prawie jak czlonka rodziny, ciocia z reszta tez.i tak sobie z nim zyli, psiak mial pol podworka wygrodzone po swoim poprzedniku, az do pewnego dnia] Wyniknela pewna awantura pomiedzy moim dziadkiem a wujkiem - jego zięciem. A że wujek cięty język miał - Skonczylo to sie źle bo dziadek kazał im się wynosić. Wylądowali oni z tym psem - syberianem Huskiem w malej kawalerce. I tak zywot spokojny wiedli przez nastepne kilka lat. W tym roku w lutym wujek nagle umarł niespoziewanie, a miesiąc po nim moja ciocia poszla do szpitala na miesiąc. W tym czasie psem zajmowali sie sasiedzi, mieli klucze od jej mieszkania i go dokarmiali, a ze wybredny byl to wiadomo, rowniez go wyprowadzali 2xdziennie na spacer. Mojej cioci po smierci meza nie zostal nikt, pies po smierci swojego ukochanego pana nawet nie zawył z żalu. Bylo mu to tak obojętne. Calkiem niedawno moja ciocia wyszla ze szpitala, ale ze jest po powaznej operacji plus nabawila sie anoreksji nie moze z tym psem wychodzic na spacery. Jej sasiedzi tez powiedzieli jej ze nie będą go wyprowadzali, bo nawet jak ciocia wydobrzeje to i tak do pracy musi wstawac o 4 rano i nie wyobraza sobie wyprowadzac tego psa po nocach na dwor. Zawsze robil to wujek. A psiak jak jest sam w domu to wyje, ze sasiedzi z bloku tez maja tego dosyć. Nic dziwnego Husky w kawalerce i to nawet bez balkonu... Sasiedzi ktorzy sie tym psem zajmowali dali jej ultimatum, ze musi albo znalezc temu psu dom, albo go uśpić bo oni już jej w tej sprawie nie.pomogą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość larousse
wszystkie ,co ta historia ma wspolnego z tematem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wszystkie
Ja z moim mezem postanowilismy cioci pomoc i znalezc mu dom - ale tego psa nikt nie chce. Bo po pierwsze ma 10 lat. Moi tesciowie sie nad nim ulitowali i go przygarneli tymczasowo ale nie sa z niego zadowoleni - nie chce nic jeść, najchetniej by jadł mięso :( Wyje... Drapie im w drzwi.. I kompletnie sie nie słucha nikogo raz im uciekł i musieli go ganiac po ulica ch Pomimo ze jest ciepło, i ma ogródek to by siedzial w domu. na dodatek hapnął mojego szwagra lekko w palec.. tak wiec widzicie jaki ten pies jest rozbisurmaniony, i mowie Wam prawdopodobnie wczesniej czy pozniej trafi do uspienia bo moi tesciowie dlugo z nim nie wytrzymają... Widzicie do czego moze doprowadzic uczłowieczanie psa Ciotka cale zycie zyla z wujkiem i psem, a teraz wujek zmarl a ona nie ma nikogo, ani dzieci, ani meza a psa tez musiala oddać. Bo moj wujek tak kochal psy. ze zawsze musialo byc takjakon chcial

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wszystkie
to ma wspolnego - moze nie z samym tematem - ze pies to pies a nie czlonek rodziny, jakktos przeczytal uwaznie to zrozumie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dorootkaa
wszystkie- ciezka sprawa, wspolczuje. Niestety jak w wieszosci przypadkow Twoj wujek ulegl sezonowej modzie na dana rase i akurat padlo na huskiego , ktora to rasa na Antarktydzie i w innych rejonach swiata dziennie przebiega dziesiatki kilometrow w psich zaprzegach. Kupowanie takiego psa o ogromnym zapotrzebowaniu na ruch i zamkniecie go w domu czy ogrodzie jest okrucienstwem. Sa to psy pracujace i z braku ruchu dziczeja. Poczekajcie dalej a odezwa sie pierwsze oznaki. Nalezy jak najszybciej oddac psa osobom, ktorzy beda wiedzieli jak sprostac tej rasie. Ponownie, to nie wina psa, lecz wlasciciela!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wszystkie wez wyjdz z tego
tematu bo pierdzielisz bez ladu i skladu, swoja gada nic nie wnosisz do tematu autorka jasno zapytala czy ciezko jest upilnowac i psa i dziecko. Nie masz psa, nie wiesz jak to jest a najwiecej masz do powiedzenia w tym temacie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do dorootkaa
weź przestań pieprzyć, że człowiek więcej przynosi bakterii jak tłukący się pies z sukami czy suka z psami po krzakach, śmiechach, odchodach itp. Owszem lubisz psy to miej, ale przynajmniej nie wypisuj głupot.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wszystkie
chodzi o to ze moze skoro tak kochacie psy to moze ktoras z was przygarnie teraz tego psa, w przexciwnym razie pojdzie do uspienia co do alergii po rodzicach - to moja droga - to jest dziedziczne. i mi to powiedzialo 2 dermatologow, 2 pediatrow i jeden alergolog.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość larousse
okej odpisalam jak nie bylo jeszcze drugiego postu ,ale traktowanie psa jako członka rodziny nie polega na pozwalaniu mu na wszystko (wspolnym jedzeniu czy spaniu itp), pies zostal rozpieszczony ,trzeba wiedzieć jakie wymagania ma określona rasa(trzymanie huskiego w kawalerce na pewno nie jest korzystne dla psa i spowoduje ze zacznie wariować wiec jego zachowanie wcale mnie nie dziwi) i wiedziec na co można psu pozwolić a na co nie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dorootkaa
Wiem co pisze, sprawdz ile dziennie roznosisz na brudnych lapach zarazkow a zmienisz zdanie. Kup sobie swiatlo ultrafioletowe, badz pogadaj z mikrobiologiem. I wiecej dystansu, bo zarazki z pozornie tylko czystego domu predzej zabija niz te bytujace na psie. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JAK MOZNA POZBYC SIE
NAJWIEKSZEGO PRZYJACIELA??? Boze co za ludzie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wszystkie
wlasnie dorotko ten pies o ktorym pisalam jest totalnym przykladem glupoty i braku lojalnosci... i nie mow mi ze moze byc madrzejszy od czlowieka ja jak bylam w ciazy to uwielbialam przytulac kota i nie wiem czyta alergia przypadkiem nie stąd właśnie u mojego syna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wszystkie
do - jak można - a weż go sobie sama jak jestes taka mądra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wszystkie
ten pies jest rozbisurmaniony do kwadratu -ot głupota ludzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dorootkaa
Ale mylisz pojecie milosci. Kochat nalezy i trzeba ale madrze. Dla psa wyrazem nie jest napewno to ze bede z nim jesc z jednej miski, czy bede z nim spac. Kochac to znac jego potrzeby, pracowac z psem, pozwolic mu sie uczyc przez co wywiazuje sie wiez nieporownywalna do czegokolwiek innego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do dorootkaa
weź kobieto nie opowiadaj bzdur. Bakterie były są i będą, no ale pies roznosi ich najwięcej. Każdy człowiek roznosi, no ale trzeba myć .... myć. .... myć ... ręce, to podstawa, no ale w takim układzie jeżeli masz psa to trzeba myć podłogę.... myć podłogę.... myć podłogę kilka razy dziennie. Także wolałabym mieć jeszcze jedno - dwoje dzieci więcej niż jednego psa, to przynajmniej wychowałabym więcej obywateli dla naszego kraju.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dorootkaa
Czlowiek ma prace, hobby, znajomych, rodzine, internet, tv i mase innych zajec na codzien. Gdyby odciac czlowieka od tego wszystkiego, dac mu tylko miche z zarciem raz dziennie, troche potarmosic za uchem, wyprowadzic 2 razy po 15 min na spacer i zostawic samemu sobie ---- wyladowal by u psychiatry. Pies, w przeciwienstwie do kotow ma ogromne zapotrzebowanie na ruch i towarzystwo. Skoro czlowiekowi taie minimum nie wystarcza to dlaczego mialoby wystarczyc to psu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość myć myć myć
myć...myć...ty masz jakąs nerwicę natręctw czy co?:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do do dorotkaaaaa
niech Pan Bóg strzeże, zebyś miala więcej dzieci!co to to nie! :O:O:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dorootkaa
Ponownie sie nie zgodze, bo nie od dzis wiadomo ze bakterie z wc sa wszedzie, na podlodze, wannie, szczotce do zebow, kuchence itd. Nie wyeliminujesz ich nigdy. Na surowym miesie kurczaka i innym jest mnostwo bakterii, i co po obrobce jedzenia dezynfekujesz caly dom? A wystarczy troche salmonelli i dziecko teoretycznie moze umrzec. Proponuje Ci sie troche w tej kwestii doksztalcic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oczywiście, że pies to członek rodziny. Ale to cały czas pies, dlatego musi znać swoje miejsce w rodzinie (w jego mniemaniu w stadzie). My z naszą byliśmy na szkoleniu, bo nie wykonywała żadnych poleceń, a było to dosyć kłopotliwe, bo mieliśmy już kotkę w domu. Ale chociażby po tym mogę mniej więcej sobie wyobrazić, jak pies będzie reagował na dziecko. Suczka bardzo się chciała zaprzyjaźnić z kotem, więc łaziła za nią krok w krok, ganiała po całym mieszkaniu. Ale NIGDY nie próbowała jej zrobić krzywdy, chociaż kot jak się wkurzy na psa to ją gryzie po uszach. Suczka wtedy po prostu odchodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hehehe a to dobre
myć podłoge kilka razy dziennie z powodu psa...ty to sie lepiej zamkij pod jakimś kloszem, zebys miala 100% sterylności.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dorootkaa
Do bakterifobow: Cytat dr. Suminskiej "Własny piesek to najlepsze przygotowanie dzieci do zderzenia z naprawdę niebezpiecznym zakaźnie światem ludzi. Najwięcej groźnych dla dzieci zarazków jest tam, gdzie panuje ludzkie zagęszczenie. Centra handlowe, szkoły, kina, dworce itp"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do Dorotka
nie mam zamiaru zamykać się pod kloszem tylko napewno nie będę trzymała psa w domu jeżeli mam dziecko. Nie po to rodziłam dziecko aby z powodu psa musiało cierpieć. Trzeba umieć się konkretnie określić co się chce mieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dorootkaa
Wszystko ok, jesli jeszcze psa nie posiadasz. Jesli jednak jest odwrotnie, czyli jakis czworonog ma watpliwa przyjemnosc bycia pod Twoim dachem to jest to przejaw Twej bezmyslnosci i kompletnego braku odpowiedzialnosci skoro masz taki poglady. Takim ludziom nie powinno sie oddawac zwierzat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no to wspolczucie dzieciom
nie bedzie im wolno nawet pogłaskac psa bo w koncu "zarazki".😴 ech te "sterylne" mamuski.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziecko bedzie cierpiec
z powodu psa? a w jaki niby sposób? coraz wieksze bzdury wypisujesz kobiecino.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×