Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Mis_puchatek

Jak to u Was jest z nazwiskiem po ślubie?

Polecane posty

Gość sldkflsdk
porządny 1. «oceniany pozytywnie ze względu na przydatność, solidność, dobry stan itp.» 2. «postępujący zgodnie z ustalonymi normami i sprawiedliwy» 3. «lubiący porządek i dbający o jego utrzymanie» 4. «duży lub intensywny»  porządnie  porządność pożądany «taki, którego obecność jest mile widziana lub który odpowiada oczekiwaniom» za slownikiem jezyka polskiego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gruszkakula
Ja miałam dylemat. Chciałam sprawić przyjemność mężowi i jego rodzinie, przyjmując ich nazwisko. Lubię ich, a wiem, że to dla nich ważne. Jednak nazwisko męża w głupio brzmiący sposób rymuje się z moim imieniem (rym typu powiedzmy "Zuzanna Wanna"). Zdecydowałam się więc na podwójne, bo gdy moje panieńskie, dość długie, rozdziela imię i nazwisko męża, rymu tak nie słychać:-p Teraz trochę żałuję. Moje długi pełne imię + długie pierwsze nazwisko + nazwisko męża to strasznie dużo pisania we wszelkich dokumentach. Przedstawiam się i tak panieńskim, choć jesteśmy już 3 lata po ślubie. Tak że gdybym teraz miała decydować, chyba zostałabym przy swoim panieńskim. No ale stało się, nie ma sensu teraz wszystkiego zmieniać. Ale myślę, że warto to dobrze przemyśleć z różnych perspektyw, bo to dość ważna decyzja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hejka, ja nawet kombinowałam takie nowe z literek naszych nazwisk i miałam parę fajnych pomysłów :classic_cool: Ale kurczę nie zauważyłam, żeby była taka możliwość u nas..?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
prosze cie, nie zabijaj moich zludzen odnosnie poziomu tytulow naukowych i zdaj ponizszy test na czytanie ze zrozumieniem: znajdz slowo WARTOSC w ponizszym tekscie: \"sldkflsdk cytuje twoja wypowiedz: \"nazwisko to moja tozsamosc\" - slabe masz poczucie wlasnej tozsamosci widocznie skoro nazwisko jest dla ciebie jego jedynym wyznacznikiem.\" podpowiedz: mozesz uzyc funkcji ctrl+F. PS: moglabym sie z toba licytowac na osiagniecia i tytuly ale nie widze sensu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sldkflsdk
achajka - jesli sie pod wlasnym nazwiskiem nic nie osiagnelo to oczywiste jest, ze ono nie stanowi o naszej tozsamosci. nie wiem co stanowi o twojej, ale ogolnie imie i nazwisko, plus dane rodzicow to wlasnie dane osobowe, ktore stanowia o tozsamosci danej osoby. dla ciebie jest to zapewne achajka, zona swojego meza. zreszta twoj argument przewijal sie przez to wiele razy i nikt nie potrafil powiedziec innego jesli nie nazwisko stanowi o tozsamosci czlowieka. jak mowisz, ze mam slabe poczucie wlasnej tozsamosci to tez sie mylisz bo ja nigdzie nie napisalam, ze jedynie nazwisko o tym stanowi. jakbys czytala dokladniej to rowniez inne moje przymioty ale kazdy czyta tylko to co chce przeczytac. lepiej powiedz na czym opierasz twoje "poczucie tozsamosci".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość passek.
a co to znaczy "osiagnac cos pod wlasnym nazwiskiem" co? napisalas dwie wypocone wieczorami prace naukowe i uwazasz to za osiagniecia? hahaha. moze jednak wsrod kobiet na forum kryje sie jakas odkrywczyni? pochwal sie: nowa planeta? a moze gatunek rosliny? a moze zaginione miasto? pani doktor zakichana: jezeli o pani tozsamosci decyduje i warunkuje nawisko, to plytka z pani osobka. bardzo. bo owszem, o mojej tozasamosci jako o obywatela tego kraju i owszem decyduja dane osobowe, ale o mojej tozsamosci jako czlowieka decyduje moja wiara, moje miejscie w rodzinie i spoleczenstwie, wiec i wartosci przeze mnie wyznawane. tyle .. na razie .. :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja tez przyjelam nazwisko meza po slubie, a z mojego zrezygnowalam. Jego nazwisko brzmi lepiej w polaczeniu z moim imieniem niz moje nazwisko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sldkflsdk
tak, napisanie w pocie czola pracy naukowej i publikacje w miedzynarodowych czasopisamach uwazam za osiagniecia. jesli ty nie, to dziwna z ciebie osoba. jeszcze nic nowego nie wynalazlam ale poczekaj, moze jeszcze o mnie uslyszysz. jesli o twojej tozsamosci decyduje twoja wiara to gratuluje, spojrzmy na ortodoksyjnych muzulmanow wysadzajacych sie w powietrze w imie allaha albo na swieta inkwizycje pala na stosie miliony kobiet oi mezczyzn w obronie wiary. miejsce w rodzinie? otoz to, jestem dumna ze swoja rodziny i moje miejsce zawsze bedzie w rodzinie z ktorej pochodze. z rodzina meza nie chce miec wiele wspolnego i juz zdecydowanie nie chce zeby to byla moja tozsamosc, nawet w dokumentach. miejsce w spoleczenstwie? to kim jestem i co osiagnela okresla moje miejsce w spoleczenstwie. jesli ktos nic nie osiagnal to oczywiste jest, ze bedzie pierdzielil glupoty o miejscu w rodzinie bo latwo zauwazyc, ze wiele kobiet tutaj umie sie jedynie okreslic przez zamazpojscie i dzieci i bycie zona i matka to dla nich zyciowy cel.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moja tozsamosc to swiadomosc moich cech, w tym fizycznych, doswiadczen, przezyc, osiagniec, wiedzy - to wszystko co tworzy ze mnie unikalna jednostke ludzka. To to, jak siebie okreslam na pytanie \'kim jestes?\'. To co osiagnelam jako Achajka Iksinka nie zaniknie tylko dlatego ze zmienie sie na Achajke Igrekowska. Nie zaczne sie okreslac zona swojego meza, tak jak teraz nie okreslam sie jako corka mojego ojca. Tozsamosc w sensie imienia i nazwiska to splycanie calego pojecia to zapisu w urzedniczej kartotece; na swiecie jest minimum kilka tysiecy osob ktore nazywaja sie dokladnie tak jak ja, czy to w czymkolwiek zmienia moja tozsamosc?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sldkflsdk
moja tozsamosc to swiadomosc moich cech, w tym fizycznych, doswiadczen, przezyc, osiagniec, wiedzy - to wszystko co tworzy ze mnie unikalna jednostke ludzka. ooooo i tu masz wreszcie racje. moje osiagniecia sa firmowana moim nazwiskiem. a pni doktor ma prawo siedziec na kafe i czytac durne topiki i nawet sie w nich wypowiadac bo jej mlodsza siostra, ktora wychodzi za maz w nastepnym roku pokazala jej wlasnie taki jeden. no i niektorzy maja ten luksus, ze moga pracowac w domu wiec siedzenie na kafe jest dozwolone :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i moje jest na 4 litery i narzeczonego.ja jako ostatnia mam to nazwisko bo nie ma mężczyzn którzy mogli by je komuś przekazać.ja przyjumję nazwisko mojego.podoba mi się dwuczłonowe ale że jestem wygodna to przyjmęjego.a fajne bo takie ptasie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sldkflsdk - "nazwisko to moja tozsamosc" i .. "jestem znana pod swoim nazwiskiem" .. hm... czyli rozumując po Twojemu: Twój Mąz niczego nie osiągnął i nie posada swojej tożsamości (bo ani pod swoim poprzednim nazwiskiem znany, ani przed utratą tegoż nazwiska się nie bronił). Ale to znane w przyrodzie zjawisko, ze nieudacznik za jedyny sukces w swoim życiu może uznac ożenek z babką, która cos osiągnęła, jak tez odwracając sytuacje, nie nowością jest to, że w/w babka wychodzi za takiego gościa bo żaden normalny, mądry, inteligentny facet jej nie chce. Jeszcze nazwisko miał ośmieszające!!!! - no jedna wielka kupa śmieci, aż boję się zapytac o Jego wygląd! sldkflsdk - ten "ożenek" to chyba nie był jeden z Twoich większych sukcesów?... no ale przynajmniej wiemy juz dlaczego taka zgryźliwa i sfrustrowana jesteś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czarna_Dalia
Przeczytałam wszystkie wypowiedzi i przyznam szczerze nie rozumiem całej tej kłótni. Każda ze stron stara się udowodnić, że jest lepsza, a prawda jest taka, że mają ją obie, bo dla każdego w życiu liczą się inne wartości, każdy ma inne priorytety. Nie ma co uogólniać. Rozumiem, iż sldkflsdk została przy swoim nazwisku bo się z nim identyfikuje, co jest zrozumiałe i nie podziela zamiłowania do tradycji zmiany nazwisk więc siłą rzeczy została przy swoim. Ona i jej mąż nie mają z tym problemów więc wszystko jest OK. Posiada własne poglądy więc dlaczego to akurat ona miała by się ich wyrzekać a nie np mąż ??? Nie chcę nikogo obrażać, ale między wierszami wyczytałam, iż to właśnie kobieta jest tą, która powinna ustąpić :( Mężczyźni też czasem mogą ustąpić i nie rozumiem dlaczego dla nich zmiana nazwiska miałaby być trudniejsza (uprzedzam kontrargumenty), mamy takie samo prawo do silnego przywiązania do nazwiska. Rozumiem też te, które zmieniły nazwisko na mężowe, ale tylko wyłącznie jeśli kierowały się własnymi poglądami, a nie przyjętym wzorem zachowania. Prawda jest taka (nie wytykam nikogo palcami), że istnieją kobiety dla których zamążpójście jest głównym celem życia. Smutne acz prawdziwe. Przyjrzyjmy się sobie dokładnie i przestańmy być hipokrytami. :) pozdrawiam wszystkich tych, którzy świadomie i z inteligencją kierują się w życiu swoimi poglądami :):):)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Hejkakohejka to mądra babka
podziwiam Cie za to, ze zawsze taka wyważona jestes i to nie jest ironia czy złośliwośc. Dobitne acz bardzo dosadne rozumowanie Polki też mi się podoba. Polka, ja sie z Tobą w pełni zgadzam, że ten facet to jej ostatnia deska ratunku (nie dość że taki charakterek babka ma to pewnie i uroda nie dopisała... dlatego to jej podkreślanie wartości równiez w urodzie - bo napisac można wszystko a nikt jej tu nie widzi),a dla niego szansa na wejście w lepszy Świat, bo gośc jest dupą totalną co zycie przy narodzinach już wpisało mu w dokumenty dając ośmieszające nazwisko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Serrenity
do sldkflsdk - ja nie uważam, ze Twoje argumenty są niesłuszne, czy, że Twoje myślenie jest błedne i niczego Ci udowadniac nie zamierzam - wręcz przeciwnie. Taki sposób myślenia jest dla kazdego normalnego człowieka do przyjęcia i zrozumienia. Ja tylko uważam, ze Twoje słowa do ludzi tutaj są po prostu totalnie chamskie i obdarte z szacunku do kogokolwiek! A to już powinno być karalne. Nawet jesli jesteś wykształconą ponad przeciętnośc kobietą - to dje Ci prawo poniżania innych? Ty myślisz, ze Twoja Miłośc jest lepsza niż innych bo Ty jesteś świetnie wykształcona, a inni gorzej? Myślisz że jak ktoś zapieprza 12 godzin w Biedronce i nie ma czasu na wolontariat to Ty jesteś ta cudowna a on nie? I I naprawdę uważasz, ze taka dziewczyna z Biedronki bardziej marzy o pasujących do kiecki majtkach jak napisałaś niż o szczęśliwym związku? Wsadź Ty sobie te swoje mądrości w dupę. Może nie jestem wykształcona i pracuję w Biedronce, ale jak wychowywałam się w Domu dziecka to widziałam te bogate zadowolone z siebie Panie z wolontariatu, które bardziej zadowolone były same ze swoich odruchów "serca" niż my wszyscy mieszkańcy. Jest sie czym pochwalić przed znajomymi, co? Jaka to dobra jestes? A ja posiadając nie wykształecenie tylko swoje doświadczenia za cała nauke mam adoptowana córkę. Bo wymarzyłam sobie żeby choć jedno dzecko pozbawione Rodziców biologicznych nie przeżywało tego co ja. Dla mnie jestes pustą pękatą bańką. I do takiej niczego już nie nalejesz bo wlotu nie ma... jestes podła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kallaaa
no właśnie od wykształconych ludzi chyba powinno się oczekiwać poprawnego zachowania, ale niektórym się wydaje, że jak mają tytuł doktora to już resztę społeczeństwa można traktować jak plebs i ciemnogród całkowity. Współczuje męzulkowi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość passek.
brawo, Polka, plakalam ze smiechu czytajac Twojego posta! i jak widze, zamknal wreszcie usta pani doktor od publikacji miedzynarodowych :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość passek.
Serrenity --> pelen szacunek dla Ciebie za to co napisalas i co robisz :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ja zdecydowałam się na dwuczłonowe nazwisko ze względu na moja prace w której jestem znanym specjalistą i wszyscy znają mnie pod panieńskim nazwiskiem a poza tym mam jeszcze własna firmę tez z nazwiskiem panieńskim w nazwie. Może będzie trochę długie ale to chyba najlepsze wyjście w mojej sytuacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Stysiu, to tak jak pisałyśmy wcześniej, że czasem faktycznie ze względu na trudność wynikającą z dokumentów, dziewczyny decydują się na dwuczłonowe nazwisko. Oby tylko przynajmniej jedno było w miarę krótkie ;). Moja koleżanka ma siostrę, która zawsze narzeka że na druczkach brakuje Jej kratek do wpisania imienia i dwóch nazwisk :), bo jest lekarzem i podobnie jak Ty ze względu na znane nazwisko zdecydowała się na dwuczłonowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Hrabia BaryKent
Podwójne nazwisko to na pewno utrudnienie, tak przynajmniej twierdzą znajome, które takowe posiadają, ale z racji wykonywanego zawodu poniesienie takiego \"trudu\" jest i zrozumiałe i pewnie z czasem wchodzi w krew. :) Ja mam z kolei koleżankę, która ma dwa nazwiska bo Tata Ją poprosił o to. Bo nie miał syna, ale dwie córki no i że nazwisko zaginie itp. I też dziewczyna \"pluje\" w brode, bo mówi, że w niczym Jej sie to nie przydało a tylko problem teraz z przedstawianiem i wypełnianiem papierków - tak jak Wy mówicie. Na szczęście ta nie jest Katarzyna, tylko Iwona.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
na forum gazetowym przeycztałam taką wypowiedz: \"Ja miałam taką sytuację. Mój mąż ma śmieszne nazwisko. pamięta jak dizeci w szkole smiały się z jego nazwiska. od początku było wiadomo, ze ja zostane przy swoim i narzewczony absolutnie nie robił problemów - uznał, ze to jest decyzja, ktora powinnam podjąc sama. Jak mielismy isc do urzedu złozyc papiery na slub to wział mnie na spacer i zaproponował aby nasze dzieci miały moje nazwisko bo nie chce aby ktos z naszych dzieci zartował...To jest dopiero poxzbawiony kompleksów i cech seksistowskich facet ;) A dlaczego dzieci musza miec nazwisko po ojcu? A to matka sie nie liczy? Jest tylko do urodzenia ale juz nie do dania nazwiska? Uwazam, ze powinna byc mozliwosc aby dzieci mialy automatem podwójne nazwiska po obojgu rodzicach jak np. w Hiszpanii. Bedąc dorosłym mozna zdecydowac? Ja bedę nosić moje dziecko, ja bedę ponosic ryzyko zwiazane z ciazą i porodem i uwazam to za naturalne, ze dziecko ma nazwisko matki. Proszę o nie pisanie wulgarnych i obelzywych odpowiedzi. Czasami mam wrazanie, ze dziwczyny wychodzące za maż pisza o miłosci do narzeczonego, ze chcą zrobic mu przyjemność lub jego rodzinie. A mnie sie wydaje, ze za tym stoi brak odwagi w wyrazaniu własnego zdania i postepowaniu wg. wlasnych przekonań. Nazwisko mojego meza jest smieszne dla niego i dla mnie ale tesciowie byli urazeni, ze go nie chce i jeszcze nie wiedzą, ze ich nazwisko zniknie bo moj mąż jest jedynym synem. I ani mnie ani mezowi nie przyszło do glowy aby w calej tej sprawie kierowac sie zdaniem rodziców. \" No musze powiedziec, ze genralnie z paroma punktami sie zgadzam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
We Wloszech kobieta zostaje przy swoim nazwisku , a jak to jest w innych krajach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mela, ta dziewczyna napisała: "A mnie sie wydaje, ze za tym stoi brak odwagi w wyrazaniu własnego zdania i postepowaniu wg. wlasnych przekonań". i faktycznie tu musze przyznac Jej rację - wydaje Jej się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dzejn
pisalam juz wczesniej, ale nikt nie odpowiedzial na mojego posta, wiec go powtarzam: przyznam, ze nie rozumiem tego zamieszania ze zmiana nazwiska po slubie. nie jestem osoba wierzaca i slub to dla mnie papierek, najwczesniej kolo 30stki zamierzam go brac (jesli w ogole). ale nawet jak juz wezme ten slub to malo prawdopodobne jest, zebym zmienila nazwisko. nie prowadze wlasnej firmy ani dzialalnosci naukowej, ale mimo to nie widze powodu, dla ktorego mialabym zmienic nazwisko po slubie. watpie, zeby facet chcial przyjac moje, wiec raczej nazywalibysmy sie inaczej. ewentualnie moglabym miec nazwisko dwuczlonowe (jesli jemu by na tym zalezalo) a dzieci moga miec jego nazwisko. nie wiem dlaczego niektorym to przeszkadza, dla mnie to zaden problem i nie uwazam tego za dziwne. zmienilabym tylko i wylacznie wtedy, jesli moje nazwisko byloby smieszne lub obrazliwe. w zadnym innym wypadku. argumenty typu: tradycja, wejscie do rodziny, szacunek do meza, dobro dzieci itp. w ogole do mnie nie trafiaja, nie przekonuja mnie. macie jeszcze jakies?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Siekierezzada
A ja tam przyjmuję nazwisko męża - nie mam zamiaru tłumaczyć dlaczego i mam w dupie co kto na ten temat mysli. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Do osoby powyzej,,, Jak wreszcie wyjdziesz za máz (o ile wogóle wyjdziesz?)i bédziesz miala kiedys dzieci (o ile bédziesz miala)to za jakis czas przekonasz sié jak z racji Twojego egoizmu Twoje pociechy béda mialy lekki problem ze swojá tozsamosciá...zakladam, ze dzieci béda mialy Twoje nazwisko, wg. mnei jest to galimatias lekki...od wiek wieków bylo tak, iz dzieci przyjmowaly nazwisko ojca (i ich Mamusia tez)chyba ze faktycznie jest lekarzem, czy nazwisko Méza jest nie zbyt ladne itd...Wyobraz sobie taká sytuacjé, której kiedys bylam swiadkiem dziecié ma nazwisko Mamy, przychodzi po nie do przedszkola Ojciec i ...co robia Panie w przedszkolu (nie znajá Tatusia)mimo iz maluch rzuca sié Ojcu na szyjé, te dziecka Mu nie dajá, (bo ma inne nazwisko niz dziecko)czy to nie jest chore wg. Ciebie...co czuje i mysli dziecko...?(mamé to nie interesuje;) Potem w przyszlosci pytania, dlaczego mój Tato nazwywa sié inaczej...itd...po co to? Wychodzilam za máz iks lat temu i naturalne bylo dla mnie ze przyjmujé nazwisko Méza i moje dzieci tez...w jednym wypadku bym z niego zrezygnowala (tego jestem pewna)po rozwodzie...(i zastanawiam sié, ale...dzieci- chyba aby ni e komplikowac im zycia zostalyby przy eksia nazwisku). Logiczne, prawda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzejn - ale My tu nie przeprowadzamy walki na argumenty... my dzielimy się tu swoimi decyzjami odnośnie nazwiska i ewentualnie uzasadniamy co nami kierowało. Tu nikt nikogo nie przekonuje, raczej wypowiada SWOJE "za" i "przeciw", więc nie bardzo wiem czego oczekujesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×