Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość leukemiaa..

czy macie z kim pogadać o Waszych problemach??

Polecane posty

smutna 24 Ale warto pomyslec czemu kobiety go zostawiaja. Moze po prostu chca miec normalne w miare zycie. Ja rozumiem w pelni to, ze chcesz mu pomoc, ale musisz przekonac go by porozmawial z psychologiem, albo nawet z psychiatra, ktory napewno by mu pomogl.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość muchomorek123
Są przypadki że kobiety lubią być źle traktowane i czasem zebrać łomot. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutna 24
ale zaczynam miec dosc tego ponizania wyzwisk podnoszenia reki mam klapki na oczach samajego matka powiedziala ze to kretyn i mam uciekac jak najdalerj od niego:/ a nas poczatku tak gral ze nikt by nie pomyslal jaki on jest naprawdę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutna 24
jak byl malym dzieckiem mial wypadek potracil go samochod mial trepanaqcje czaszki po jakims czasie wstrzaz mozgu i obawiam sie ze to plus alkohol tak wplywaja na niegp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość muchomorek123
oj niuna, niuna :) heheeee

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutna 24
wiem ze jak nie zacznie sie leczyc to nic dobrego z tego nie bedzie wiec chyba czas to zakonczyc i powrocic do samotnosci:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To Twoja decyzja, ale psychoterapia moze przyniesc dobre skutki. Jest jednak warunek. On sam musi tego chciec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niezarejestrowana -
Wiesz kochana, jedno jest pewne - przerwa w zwiazku nic nie daje, bo samo nic sie nie naprawi, nic sie nie zmieni. Trzeba ze soba rozmawiac itd. itp. ale widze, ze w przypadku Twojego faceta to niewiele da. Potrzebny jest mu psycholog. Wyglada na to, ze byc moze jego dziecinstwo nie bylo specjalnie udane, moze jego ojciec zachowywal sie podobnie, moze przezyl cos, co go tak odmienilo. Albo zwyczajnie ma kompleksy. Ludzie nie zachowuja sie tak bez powodu. Moim zdaniem, powinien pogadac ze specjalista... A Ty zadbaj o siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutna 24
wiem ale on tego nie chce uwaza ze to nic nie da a wiem ze sam sobie z tym nie poradzi od jego babci sie dowiedzialam ze jego ojciec byl taki sam pil bil i nagle ocknal sie a szczescie dosc szybko ale tylko dlatego ze watroba juz mu siadala:/mysle ze nie ma o co walczyc uwazam ze jak dotknie dna to moze sie ocknie a ja nie chce wciaga sie znow w zwiazek bez przyszlosci to nie dla mnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutna 24
niezarejestrowana dokladnie tak jak mowisz jego ojciec byl taki sam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość muchomorek123
niezarejestrowana - i doktorek mają rację..... A gość w dzieciństwie był potrącony przez samochód i miał wstrząs mózgu. Z tego co pisała smutna....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hannaanna
ja nie mam :( ani jednej osoby...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
prosty rachunek: lepiej, żeby było dwoje nieszczęśliwych ludzi na świecie czy jedna osoba? Ty się nie zastanawiaj, co zrobić z JEGO życiem, tylko ze SWOIM; pewnie, możesz go kochać takim, jaki jest - Twoje prawo - możesz też kochać marzenie o tym, jaki MÓGŁBY BYĆ - też Twoje prawo; rób, jak uważasz; pytanie, czy jemu związek z Tobą coś tak naprawdę daje? ma miłą osobą, której może spuścić łomot, utwierdza się w przekonaniu, że wystarczy przeprosić i jest git;) że kobieta to taka istota, co to nie podskoczy;) może nie jesteś dla niego odpowiednią partnerką? może potrzebuje takiej Herod-baby, co to by mu wreszcie pokazała, gdzie raki zimują?;) więc może skończ z tym poświecaniem się, jak potrzebujesz się poświęcać, to zostań wolontariuszką, czy coś; szkoda Ciebie, żebyś tkwiła w takiej sytuacji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niezarejestrowana -
Tak jest chyba zawsze... Alkoholik nie widzi, ze jest alkoholikiem i wkurza sie, gdy ktos mu mowi, ze jest chory i potrzebuje lekarza. Tak, jak to jest z narkomanami itd. Nie zmusisz go do tego, zeby zaczal sie leczyc. Musi sam zrozumiec, ze to jest jego jedyna szansa na to, zeby moc prowadzic normalne zycie. Nie chce Ci nic sugierowac, ale dopoki przy nim jestes, on bedzie taki sam... Byc moze, gdyby Cie stracil, dostrzeglby, ze przez swoj nalog traci bliskie mu osoby. Moze wtedy bedzie mial jakas motywacje. Poki co, jestes osoba, ktora musi scierpiec wszystkie jego zachowania typowe dla alkoholika. Swoja droga, gdyby to byl moj wieloletni partner, to bym sie starala za wszelka cene mu pomoc, ale gdybym byla z takim przez miesiac, szczerze mowiac, nie mialabym najmniejszej ochoty w to brnac. Pomysl o tym, Skarbie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość muchomorek123
Ale to przez co przeszedł nie daje mu prawa do złego traktowania swojej niuni.... Rób jak uważasz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutna 24
agnie masz racje uwazam ze jezeli on nie zacznie sie leczyc to ulozy sobie zycie tylko z kobieta ktora lubi sobie wypic i dostac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutna 24
wiem ze macie racje i dziekuje za wszystkie rady i rowniez wiem ze to nie ma sensu swoja byla traktowal tak samo ona odeszla to zmienil sie na troche rozkochal mnie w sobie i znow stal sie tyranem wole byc sama niz tkwic w takim czyms musze uciekac dopoki nie mam obraczki na palcu i dzieci jak bedzie kochal mnie na prawdę to zrobi wszystko aby sie zmienic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
niezarejestrowana - Masz racje to charakterystyczne dla nalagow i chorob psychicznych, ze chory uwaza, iz cale jego otoczenie jest chore z wyjatkiem jego samego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kochana, a czy nie widzisz, że on właśnie sobie układa życie...? z kobietą, która najwyraźniej lubi dostać...? z TOBĄ sobie to życie układa... czy nie widzisz, w co się wmiksowujesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutna 24
widze i dlatego te setki rozmow blagan on twierdzi ze kiedys przestanie taki byc i pic ja w to nie wierze juz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niezarejestrowana -
A wiesz, dlaczego mowi, ze kiedys? Bo nie potrafi i nie chce teraz. Jest mu dobrze, tak, jak jest. Chcesz mu pomoc? Pozwol mu zobaczyc na wlasne oczy i poczuc na wlasnej skorze, jak blisko jest dna. Ale przede wszystkim pomysl o sobie, czy na pewno taki facet jest Ci potrzebny do szczescia, i czy Ty go faktycznie kochasz? Po Twoich wypowiedziach wnioskuje, ze jest sympatyczna, wrazliwa dziewczyna. Nie daj sobie zniszczyc psychiki...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no, tylko patrz: "setki rozmów, błagań" czy jak Ci ktoś wpieprzy na ulicy, to gadasz z taką osobą, błagasz ją, namawiasz na terapię? nie; zgłaszasz na policję, nasyłasz kumpli - cokolwiek, ale nie: rozmowy, prośby; czy dlatego, że to ukochana osoba Cię uderzy, to boli mniej? nie od bliskich wymaga się więcej niż od przypadkowych bandziorów na ulicy, a, jak dotąd, Ty wymagasz jeszcze mniej; więc się po prostu otrząśnij

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutna 24
powiem mu ze albo idziemy razem do psychologa jezeli sam nie ma odwagi albo koniec z nami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niezarejestrowana -
Jeszcze jedno. Jego wlasna matka Cie przed nim ostrzega, osoba, ktora na pewno chce dla niego jak najlepiej. Nawet ona zdaje sobie sprawe z tego, jaki jest jej syn. Zastanow sie nad tym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutna 24
tak sie cieszyla bo zmienil sie przy mnie ale tylko na chwile teraz znow jest soba:/ i ona chyba juz tez zalamala rece bo juz nic z tym nie robi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
smutna 24 Madrze :) moze on napradw sie boi isc do psychologa. Jesli nie pojdzie to nie mysl juz o nim, a tylko o sobie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość muchomorek123
Jak przyjdzie pijany to go wałkiem, tradycyjnie..... :) Są babki że i z takimi sobie radzą :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutna 24
twierdzi ze jak byl kiedys u psychologa to troche z nim prozmawial i odrazu faszerowal tabletkami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niezarejestrowana -
Smutna, ale napisalas, ze on tego nie chce, ze powiedzial, ze to nic nie daje... Czyli on juz kiedys korzystal z pomocy specjalisty?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×