Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość BrydziaO

Proszę o rade

Polecane posty

"NIE mówi się tak do KOLEZANEK" To tylko Twoja opinia. Ja, jak i chłopak autorki, możemy mieć inną. Mnie też to nie odpowiada, uważam to za infantylne, i może nawet za lekką przesadę, ale są ludzie, którzy tak się do przyjaciół zwracają. I jeśli autorka zaczęła chłopakowi wyrzucać przez to, że ją zdradza, nie dziwię się, że uznał, że przesadza. Nadal nie wiemy zresztą, jak to dokładnie wyglądało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BrydziaO
a co dokładnie chcecie wiedzieć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak, to moje zdanie i nie chcę Cię do niego przekonywać, ale czy autorka nie miała prawa podejrzewać że coś jest nie tak po takiej wypowiedzi?? Przyjaciele się tak do siebie nie odzywają a co dopiero koledzy!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A czy Ty droga kolezanko pisujesz do kolegow : Moj Ty mezczyzno! ...no nie sadze,jesli Twoj facet zareagowal zdziwieniem niby i oburzeniem to moze miec cos na sumieniu...nie mowie ze do czegos miedzy nimi doszlo ale jesli w pore mu drogi nie pokarzesz to moze do czegos dojsc...takie teksty to sie pisze czy mowi do osob do ktorychs cos czjemy...sympatie,ktore nam sie podobaja. Najlepsza obrona winnego jest atak.Pamietaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żeby wydać jakąś konkretną opinię, musiałabym widzieć całą sytuację, jak dokładnie wyglądała rozmowa, jaki był ton głosu i mowa ciała ;) więc raczej nie zrelacjonujesz tego idealnie. Zastanawiam się tylko, czy Ty zwróciłaś na to uwagę, czy byłaś agresywna, czy raczej 'słuchaj, przeszkadza mi to', czy powiedziałaś bezpośrednio o zarzutach o zdradę, i tak dalej. Ale chyba nie warto się wdrążać, każdy i tak będzie miał inną opinię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
te verde...masz racje,wszystko zalezy od sytuacji,ale nadal uwazam ze tekst ' moja Ty kobietko ' jest conajmniej nie na miejscu. Jego kobieta jest jego partnerka,nie kolezanka.To tak jakby Ona do kolegow zwracala sie ' moj Ty mezczyzno ' ...no zaraz,zaraz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Naprawdę uważacie, że ktoś byłby na tyle naiwny, żeby sugerować na portalach posiadanie kochanka, czy coś w tym stylu? Powiem Wam, kiedyś mój facet, teraz ex, zobaczył pewnego rodzaju słodki komentarz u znajomego, i chyba jakoś był lekko zazdrosny, ale gdyby powiedział, że myśli, że w związku z tym go zdradzam, wybuchłabym śmiechem. Co nie zmienia faktu, że gdyby poprosił, bym więcej tego nie robiła, zgodziłabym się bez problemu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Uważam, ze będąc w związku samemu powinno się wiedzieć ze tak się nie postępuje. Ja nie mówię ze na 100% ją zdradza. Ale na 200 % nie szanuje. Niestety

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BrydziaO
To co powinnam zrobić Waszym zdaniem? Odejść?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziwne....
Piszesz, że dla ciebie jest bardzo dobry, czuły, zapewnia, że kocha. Może to jego styl zachowania i w ten sposób zwraca się również do swojej koleżanki. Moja kobietko - .........conajmniej żenujące. Owszem może to i żart, ale równie dobrze może nie być. Nie przeszkadza mu jednak to, że wystawia na próbę swój związek, poprzez niepotrzebne słowa, kontakty. Nie przyszło mu do głowy, jak ty to mogłabyś zinterpretować. Powiedz mu krótko, (albo nic nie mów, tylko działaj), co on by na to, gdybyś znalazła sobie kolegę i pisała do niego "mój misiaczku". Piszesz, że nigdy się nie kłócicie, to też jest dziwne, czyżbyście byli, aż tak dopasowani - nie ma takiej możliwości, aby tak było. Ta jego reakcja, też nie do końca jasna, urażony .....(nie zwracając uwagi na twoje odczucia)....nie życzy sobie takich insynuacji. Z tego wniosek, że ta znajomość jest wiele znacząca dla niego. A ty? Ile znaczysz w tym wszystkim, skoro się obraził , zlekceważył twój niepokój. Jakby był taki troskliwy, conajmniej by chciał wyjaśnić, dać do zrozumienia, a nie zostawić samą sobie. I dlatego - NIE przepraszaj!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyjaśnić sytuacje. Zapytać dlaczego tak się zachowuje i zastanowić się nad odpowiedziami. Powiedz mu że nie będziesz takich zachowan tolerowała i poproś aby to zmienił. Po jego reakcji dowiesz się co powinnas zrobić dalej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BrydziaO
Dzięki za pomoc :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BrydziaO
Jeszcze dziś postaram się z nim porozmawiać i napisać co i jak :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziwne....
Nie rób tego pierwsza, poczekaj, aż on sie odezwie i dopiero wtedy porozmawiasz. Porozmawiać zawsze zdążysz. Nie odpuszczaj tak szybko. Przy okazji przekonasz się, czy mu jednak zależy na tobie, czy nie do końca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×