Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość mkdlsadkmsakdlas

zaczełam się wyżalać matce

Polecane posty

Gość mkdlsadkmsakdlas

na punkcie mojego wygladu bo wiem ,że wiele mu brakuje. Zaczęła na mnie wrzeszczec ,że jestem samym złem , że to nie jej wina ,że odziedziczylam geny po wybrakowanych rodzicach, żebym wypierdalała i najlpiej się do chłopaka wyjechala tam będzie mi lepiej. Szkoda ,że nie próbuje mi niec pomóc , doradzić w kwestii wyglądu , nie widzi ,że cierpię , twierdzi tylko ,że jest ok ,a uroda nie jest ważna tylko zarobki itd. Mam tzw dysmorfofobię (lęk przed brzydotą) ,ale niej to nie jest problem, że wjakąś depresje popadam . Dla niej jestem zlem i tyle ,a moj wygląd ma w dupie. Wógóle od zawsze wyzywala mnie, znęcała się nade mna psychicznie i fizycznie w dziecinstwie wiec może dlatego nie moge siebie zaakceptować. Przynajmniej tak twierdzi psycholog do ktorego kiedyś chodziłam. Ale moja matka już mi nie daję kasy na psychologa mimo ,że samamnie na niego namawiała ( żeby mieć spokój ze mną) ,a teraz jak się dowiedziała co mi powiedział ( że to przez nia itd) to twierdzi ,że szkoda na niego kasy i już nie będę do niego chodzić. Sama studiuje i nie stać mnie na psychologa,wogóle cięzko mi sie ostatnio zabrac za cokolwiek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mkdlsadkmsakdlas
już mam dość tego chorego domu , a nie mam siły żeby się wyprowadzić :( moj chłopak mi zaproponowal żebym sie do niego wprowadziła ,że jakoś sobie poradzimy ,że mi pomoże finansowo... Ale wiem czy mam prawo go obciążać. A w tym domu sa wieczne awantury miedzy matką ,a ojcem jestem juz kłebkiem nerwóe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×