Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość szokolade_21

PRZED CHWILA RZUCIL MNIE CHLOPAK

Polecane posty

Gość onaaaaaaaaaaaaaa
Zrobiłaś źle teraz wiesz! następnym razem jak znajdziesz sobie faceta będziesz wiedzieć że nie wolno bawić się tak drugą osobą. Osobą którą sie kocha! tak pisałaś, że go kochasz. Mam podobnie jak Ty o mało co a nie posunełabym się do taiego czynu. Jest to spowodowane moją zazdrością i nieufnością do faceta. Moze u Ciebie jest podobnie? Niestety już nic nie poradzisz. Musisz tylko czekać i co jakiś czas przypominać mu o sobie. A tak najlepiej jak Cię kocha to nie wytrzyma bez Ciebie ale jeśli naprawdę nie będzie chciał do niczego go nie zmusisz. Będziesz musiała zacząć żyć od nowa. Może przeczytaj jakaś ksiązke, podwyższysz swoją samoocene, zzaczniesz bardziej ufać ludziom, zadbasz o swoje wnetrze a dopiero wtedy szukaj sobie faceta i podchodź do związku poważnie a nie jak do zabawy i bawienia sie czyimiś uczuciami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
najlepiej wez zluzuj idz poogladaj tv, zrob se melise i olej kolesia :o za kilka lat z zazenowaniem bedziesz wywracala oczami jak tylko sobie przypomnisz ta cala panike ktora teraz robisz jak nie wroci to znaczy ze nie byl twoj a skoro nie byl twoj to nie ma czego plakac :O wiem ze to brutalne co pisze ale jestes jeszcze mloda i masz prawo nie rozumiec kogos z doswiadczeniem jak facet bedzie cie chcial zdradzic to cie zdradzi jak bedzie chcial odejsc to odejdzie nic z tym nie zrobisz zyj z dnia na dzien

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szokolade_21
ja jednak zyje nadzieja,ze on sie odezwie...nie mam innego wyjscia. Chociaz znam go i wiem,ze jest bardzo uparty tak jak ja.Wiec rownie dobrze naprawde moze sie nie odezwac. Nadzieja matka glupich.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pomysl... po pierwsze gdyby mial czyste sumienie, to prawdopodobnie nie mialby powodow do tak gwaltownej reakcji. a tu byc moze zdenerwowalo go, ze moglas go na czyms przylapac? po drugie - milosci swojego zycia nie rzuca sie od tak, bo ktos kogos zdenerwowal. wiec albo wszystko przemysli, uspokoi sie, zateskni i wroci... a jak nic takiego sie nie wydarzy, to znaczy ze jemu i tak juz nie zalezalo na tym zwiazku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szokolade_21
"po drugie - milosci swojego zycia nie rzuca sie od tak, bo ktos kogos zdenerwowal. wiec albo wszystko przemysli, uspokoi sie, zateskni i wroci... a jak nic takiego sie nie wydarzy, to znaczy ze jemu i tak juz nie zalezalo na tym zwiazku." - ja tez tak uwazam. Moja mama mowi to samo i powiedziala ze mam czekac.....ze jezeli mu naprawde na mnie zalezalo to sie odezwie.Oby to byla prawda... Ja postanowialam zachowac swoja godnosc i sie nie odzywac. Wczoraj po raz ostatni napisalam do niego smsa. Podziekowalam mu za wszystko co dla mnie zrobil i powiedzialam mu,ze ten krotki czas ktory spedzilismy razem byl jednym z najszczesliwszych w moim zyciu. Teraz jedyne co moge zrobic to czekac na odzew z jego strony. Boje sie,ze on naprawde sie nie odezwie bo jest bardzo uparty. To moze go niestety powstrzymac przed kontaktem ze mna. Nie popelnilam zadnej zbrodni.Nie zdradzilam go.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
do mnie to jeszcze nie dotarlo. Tak ,wlasnie sobie zdalam z tego sprawe. Wydaje mi sie,ze zaraz dostane od niego smsa...tak jak to bylo do tej pory.Kazdego dnia. Od ponad pol roku. W tej chwili nawet nie potrafie powiedziec co czuje?nicosc? niewiem... Boje sie tylko tego,ze kiedy do mnie dotrze ze to koniec to sie nie pozbieram. To nie moze byc prawda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×