Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zraniona...

co ja mam zrobić???

Polecane posty

Gość zraniona...

W piątek poszedł do pracy rano, jak zwykle, a późnym popołudniem zadzwonił, że wróci później bo zaczął właśnie pić z chłopakami. Zezłościłam się trochę ale to chyba normalne. Czas mijał zrobił się wieczór, więc zadzwoniłam i pytam kiedy wróci-on na to, że jest już blisko domu i niebawem będzie, a było to około 21.Więc czekałam, czekałam... Po 22 już bardzo zaniepokojona zaczęłam dzwonić, bo jak idiotka najzwyczajniej w świecie bałam się, że coś złego się stało.Telefonu nie odbierał. Dopiero przed 24 odebrał i jak gdyby nigdy nic oświadcza mi, ze jest z chłopakami na dyskotece. Wściekłam się, a on nic złego w tym nie widzi... Tak bardzo zabolało, że nawet znać mi nie dał, a tak mu ufałam, teraz już nie wiem co myśleć... jak pomyślę, że tyle czasu nie odbierał to w głowę zachodzę co mógł tam robić z tymi laluniami. Stracił w moich oczach wiele. Jakieś głupie tłumaczenia i totalny brak poczucia winy. Dopiero jak wytrzeźwiał dotarło co zrobił, płakał, przepraszał, cały czas się kaja, zapewnia, ze kocha i chce być ze mną... to po co to zrobił? Zranił, zburzył zaufanie! Ja nie potrafię mu uwierzyć, że tam nic nie zaszło mimo jego zapewnień! co ja mam robić? jak to zrozumieć i sobie wytłumaczyć? Kocham go , a on mi taką krzywdę wyrządził...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zraniona...
nikt nie pocieszy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiesz, wydaje mi się, ze związek powinien polegać przede wszystkim na szczerości. Jeśli on mówi, że do niczego nie doszło, to chyba możesz mu wierzyć, a jeśli nie jestes pewna, może wypróbuj metodę: "Przysięgnij na mnie;)" Jeżeli przysięgnie, a kłamał, powiedz, że na pewno następnego dnia auto Cię przejedzie;). Czasami skutkuje. Twierdzisz, że mu ufasz, a skoro on chciał troszkę zaszaleć, to dlaczego robisz mu o to wyrzuty. Facetowi tez należy się trochę swobody, tylko musi być naprawdę wierny. A jeśli on płakał i przepraszał, to może faktycznie może mieć coś na sumieniu. Wypytaj go dokładnie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nic takiego nie zrobil
facet musi miec odrobine wolnosci w zwiazku,bo sie udusi,a zaufanie to podstawa,ten jednak mogl Ci o tym po prostu powiedziec ;]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zraniona...
i właśnie tylko o to mi chodzi dlaczego nie powiedział? Zdaję sobie sprawę, że każdy, nie tylko facet potrzebuje trochę oddechu i wolności w związku i ja go 'na smyczy' nie trzymam. Boli mnie tylko brak szczerości z jego strony...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Więc powiedz mu o tym. Na pewno zrozumie i następnym razem powiadomi Cię o swoich planach:). Każdy moze zaliczyć jakąś wpadkę. Nie powinnaś tego traktować jak jakieś przestępstwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zrób mu loda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oj te babskie narezkania
jak bedzie chcial isc w bok i tak pojdzie. Ty nic na to nie poraDZISZ.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zraniona...
świetnie, czyli tolerować takie zachowanie i tyle... smutne to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×