Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość psycholożka272829

masz problem -pisz chetnie pomoge

Polecane posty

Gość psycholożka272829

witam jestem absolwentk psychologii i chciałabym sprawdzic swoja wiedzę i umiejętności. macie jakis problem to piszcie chętnie pomoge

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam załamanie nerwowe
rozstałam sie rok temu z chłopakiem i nie moge naal o nim zapomniec :( chce w koncu normalnie zyc ale nie wiem jak o nim zapomniec :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość baron de drift
nie wiem czy to jest problem ale mam wyraźnie skłonności sadystyczno-masochistyczne z wyraźną przewagą tych pierwszych od nastolatka kręciły mnie takie klimaty (no nie powiem, kobiet o podobnych upodobaniach jest więcej niż można by przypuszczać, więc nie odbija się to negatywnie na moich relacjach z kobietami) i co mi powiesz psycholożko..? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ossssa23
no to moze ja odpowiem spiewająco: nic ciekawego. ;-) Nie mam pracy, nie obroniłam sie, nie mam znajomych, faceta jeszcze mam ale pewnie niedlugo ... moim problemem jest to ze nie lubie ludzi, jesli ktos sie do mnie za bardzo chce zblizyc to uciekam, oczywiscie w sensie metaforycznym :) Nie widze sensu zycia, bo bo co zyc jesli moj dzien ogranicza sie do spania i siedzenia na necie. Chciałabym miec normalne zycie z pasjami, przyjaciolmi a nie byc zamknieta sama w 4 scianach, a jednoczesnie tak bardzo bronie tego swojego wlasnego swiata ze wszystko za co sie biore to papram Jestem DDA jesli by to mialo cos rozjasnic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość psycholożka272829
cmoknijta mnie w pompe :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość psycholożka272829
ej ty wyzej nie podszywaj sie za mnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość psycholożka272829
do mam załamanie nerwowe nie zapominaj o nim jeśli było wam dobrze ze sobą byliście jakiś czas razem nie traktuj tego ze sie rozstaliscie jako czegos zlego. pomyśl ze wasz zwiazek byl pewnym etapem w drodze do twojego szczescia, pomysl czego w tym czasie sie nauczylas, co w sobie odkrylas, moze to dzieki temu zwiazkowi stalas sie bardziej otwarta, spelniona. moze dzieki temu w przyszlosci bedziesz lepiej odnajdywac sie w innych zwiazkach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w temacie
proszę odpowiedz mi "tak lub nie" na jedno pytanie - czy z seksoholizmu można się samemu wyleczyć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak mozna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość psycholożka272829
do osssa2 nie próbuj udowadniac sobie ani innym czegos na sile. nie masz pracy pomysl ze moze lepiej jest teraz posiedziec w domu troche niz uzerac sie z szefem i wrednymi niby kolezankami z pracy, nie obronilas sie trudno nie kazdemu udaje sie od razu, moze mialas gorszy dzien , trafilas na nieodpowiednia komisje, nastepnym razem napewno mi sie uda. mysl pozytywnie. nie kazdy musi ubic wszystkich miec mnostwo przyjaciol, najwazniejsze zeby czuc sie dobrze samemu z soba, o to powinnas zadbac, jestes mloda cale zycie przed toba i mozesz je przezyc jak chcesz , moze powinas poswiecic sobie jeden dzien w tygodniu caly dla ciebie zeby to bylo swieto twojej osoby, dobre jedzonko, ladny ciuch, makijaz jesli to lubisz, ulubiona muzyka , i ty, mloda wartosciowa osoba, jedyna w swoim rodzaju.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość psycholożka272829
w temacie jest to takie samo uzaleznienie jak narkomania czy alkoholizm wiec jest wskazana pomoc specjalisty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ossssa23
dzieki, tego mi bylo trzeba :-) chyba zaczne chodzic do psychoanalityka , bede placic za komplementy ;-) Ps. nie obroniłam sie, w sensie ze jeszcze nie zlozylam pracy i nie jest mi dobrze ze sobą Ale mysle, że jestes dobrym Psychologiem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość psycholożka272829
do barona wiec w czym problem jesli masz takie sklonnosci jesli sa one akceptowane przez twoja partnerke to ciesz sie sexem, tylko pamietaj ze nic na sile obie strony musza to akceptowac by czuc w tej waznej dziedzinie zycia spelnienie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dominika 200000
jestem panikara, caly czas sie czegos obawiam a to egzaminu a to prezentacji jak sie z tego wyleczyc, nie chce zeby ludzie sie ze mnie smiali, bo juz zaczynaja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość baron de drift
spodziewałem się takiej odpowiedzi ;) ale skrycie liczyłem na jakieś potępienie :D mam skłonności polemiczne chyba udam się na jakieś chrześcijańskie forum :classic_cool: no jasne, że nic wbrew woli, bez obaw

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość psycholożka272829
dominika 200000 każdy ma prawo się czego bać, to jest zrozumiałe że czujesz tremę przed występem przed większą liczbą osób albo przed egzaminem, może to świadczyć o twojej nieśmiałości lub o tym że nie akceptujesz w pełni siebie. może do głupie ze to plynie z moich ust ale uwazam ze najlepszym psychoanalitykiem jest rozmowa z samym soba, najlepiej powiedziec na glos to czego sie obawiamy, co nas przeraza, smuci, denerwuje. Moze powinnas wypisac na jednej kartce swoje zalety a na drugiej to czego w sobie nie lubisz lub swoje kompleksy i ta druga kartke pogniec porwij i wyrzuc do kosza i pomysl sobie ze razem z ta kartka wyrzucilas z siebie to czego nie akceptowalas, codziennie mow sobie ze jestes wartosciowym czlowiekiem ze mozesz tyle oferowac z siebie, to pomoze, moze powinnas znalezc sobie jakis drobiazg jakas bransoletke, wisiorek czy mala maskotke i miec ja zawsze przysobie taki maly talizman odstraszacz paniki, i w chwili gdy zaczniesz sie bac wziasc go w reke i powiedziec dam rade i wtedy faktycznie tak sie stanie. Ja tez w ciebie wierze dasz rade! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kameoki
Hmmm... Ciekwe czy mi to wyjasnisz... Wczesniej nie mialam problemu z publicznymi wystapieniami, nie peszylo mnie raczej nic. Owszem jestem niesmiala (chociaz nikt mnie o to nie podejrzewa, bo mam dobry kontakt z ludzmi), ale wczesniej radzilam sobie super. Ba, nawet wiazalam przyszlosc z publicznymi wystapieniami. Pozniej troszke oberwalam od zycia po pupie, przeszlam wiele zmian. Teraz na nowo ulozylam sobie zycie. Jest mi dobrze, jestem szczesliwa. Jedyne "ale" to paralizujacy strach, kiedy mam... wystapic publicznie, badz spotykam kogos, kto jest dla mnie wazny (mam tu na mysli bardziej autorytet, anizeli obiekt westchnien). Czuje sie wtedy faktycznie jak sparalizowana, doslownie odbiera mi mowe, trzese sie jak galareta, nie moge oddychac i czuje jak ogarnia mnie jakies otepienie straszliwe. Nie panuje nawet nad wlasna mimika... To dla mnie strasznie upokarzajace. Jak tylko czynnik stresogenny przestaje istniec (dana osoba sie oddala, publiczne wystapienie dobiega konca) znow zmieniam sie w dusze towarzystwa... Co zrobic z tym fantem? Jak pokonac ten dziwny stan paniki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mam problem, otóż od jakiegoś czasu mam wrażenie, że goni mnie żółta łódź podwodna... A jak się odwrócę to jej nie ma, dziewne nie? I moje pytanie brzmi: Gdzie ona się do cholery chowa?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dominika 200000
tak jestem niesmila chce z tym walczyc, ale wypisanie na kartce to jednak wydaje mi sie za malo. mam tez ten problem co kameoki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No to ja tez: rozstalam sie z facetem po 5 latach bycia razem. czuje sie z jednej strony lepiej, bo okazal sie chamem, ale z drugiej strony to juz rok jak jestem sama i bardzo mi z tym zle. Odczuwam samotnosc, ktora mnie niszczy. jednoczesnie potwornie boje sie zaangazowac, jakkolwiek banalnie to nie zabrzmi. Mam obsesje na punkcie tego, aby "dobrze trafic", chce rozplanowac ewentualny zwiazek na 20 lat do przodu. Dochodzi do tego lęk przed tym, ze nie uda mi sie zbudowac nic trwalego. Co chwile podoba mi sie ktos inny i bylo tak nawet wtedy, kiedy bylam w zwiazku, ale nigdy nie zdradzilam swojego faceta. Zmieniam swoje "obiekty zainteresowan" srednio co 2 tygodnie. Chcialabym raz porzadnie sie zakochac, ale mysle, ze sama do tego nie dopuszczam, co jest paradoksalne. Ponadto mam przekonanie, ze musze byc idealna a czuje ze taka nie jestem. jesli ktokolwiek, kiedykolwiek powiedzial do mnie cos milego, zawsze dotyczylo to mojego wygladu. Kazdy komplement ktory uslyszalam w zyciu odnosil sie do tego jak wygladam. Nikt nigdy nie powiedzial mi " jestes madra" albo " jestes wartosciowa osoba". Z tego powodu odczuwam potworna presje, aby dobrze wygladac bo inaczej czuje, ze jestem nic nie warta. W tej chwili pewnie tez jestem sama, dlatego sie odchudzam :) Jestem bardzo niesmiala, mam dwadziescia kilka lat, a jestem zbyt poukladana, nie ma we mnie zadnej spontanicznosci. Jestem zamknieta w sztywnych ramach, ktore sama sobie narzucilam, Nie wiem dlaczego. Jednoczesnie jestem bardzo nerwowa i czuje ze narasta we mnie agresja i jakas dziwna frustracja, ktorej nie mam jak uwolnic. Przepraszam za ten elaborat, ale chyba mi troche lepiej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie wierze w siebie,mam niska samoocene(do tego stopnia,ze upewniam sie w kazdej wystawie sklepowiej czy wygladam ok po czym i tak stwierdzam,ze jestem do bani),czesto nie wiem jak rozmawiac z ludzmi,mam wrazenie jakbym byla z innej planety...Z ludzmi,ktorych nie znam za dobrze potrafie pokazac sie jako bystra,zaradna,pewna siebie dziewczyna,a z ludzmi,ktorzy czesciej mnie widuja juz nie potrafie gadac...nie mam o czym,wstydze sie,ze wygladm jak wsiur choc nosze tylko firmowe ciuchy,nie podoba mi sie moje cialo itp...A ponoc mam niezly tylek i piekne oczy.Niektore kolezanki uwazaja mnie za ladna dziewczyne.Mam 24 lata i dwuletniego synka,a wygladam jakbym miala 17lat co mnie frustruje,bo ciagle nie czuje sie kobieta i wszyscy traktuja mnie jak podlotka mimo,ze jestem juz matka!!!Czasami jak obsluguje mnie w sklepie moja kolezanka(bardzo pewna siebie dziewczyna)to jestem zestresowana,bo albo nie wygladam moim zdaniem dosc dobrze albo mam swierzo obgryzione paznokcie albo jeszcze 100 innych powodow dotyczacych mojego wygladu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aniuska gghgg7
mam 21 lat , 3 pazdziernika wychodze za maz, moim przyszlym mezem jest facet , ktory mna manpuluje , jestem od niego uzalezniona , czesto placze, jestem slaba psychicznie. Jednak nie wiem czy go kocham , bo nie raz oprzez niego cierpie.Zgodzilam sie na slub , bo miala za daleko do mnie jezdzic . A rodzina nie uznaje wspolnego mieszkania bez wslubu .Nie pracuje . Studiuje zaocznie cos co mnie wcale nie intersesuje.Marzylam o psychologii- nie dostalam sie na dzienne:(Moje zycie jest juz na stqarcie przegrane.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość baron de drift
to może ja pomogę w sprawie łodzi nie ulega wątpliwości, że masz kompleks peryskopu unikasz przejrzystej wody i siedzisz razem z karpiami w mule własnych mętnych myśli chciałbyś wyglądnąć na świat i marzy Ci się peryskop, zamiast po prostu dać się wyrzucić wodzie na brzeg gdy tak uciekasz przed głównym nurtem dostrzegasz żółte refleksy to właśnie pojawia się yellow submarine myślę, że załączony materiał edukacyjny powinien pomóc: http://www.youtube.com/watch?v=3Dsz4dB6DuM :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karolina 77
chce sie spytac czy jak moj chlopak ktorego znam rok czasu a jestem z nim tak 10 miesiecy nie zdecydowal sie jeszcze narazie mieszkac ze mna to czy to zle swiadczy na przyszlosc dla naszego zwiazku ?? mowi ze bedziemy razem mieszkac ale jeszcze nie teraz on ma 27 lat a ja 26 i ani on ani ja nie mieszkamy razem z rodzicami czyli jakgdyby mamy oboje wieksza swobode

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość psycholożka272829
kameoki moze te zmiany o ktorych wspominasz wydarzyly sie w twoim zyciu zbyt szybko, może nie bylas na nie gotowa i podswiadomie nie godzisz sie z niektorymi z nich , jednak nie chcesz tego przyznac przed sama soba. Myśle też że za bardzo chcesz sprostać wszystkiemy i stąd ten paraliż, boisz sie oceny kogos kto jest od ciebie lepszy w jakiejs dziedzinie, boisz sie krytyki. najlepszym sposobem jest przyznanie sie przed sama soba do tego czego sie tak boisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość psycholożka272829
juz odpowiadam po kolei przepraszam ale chwile mnienie było

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość baron de drift
nie przejmuj się psycho! daję radę bez Ciebie :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość psycholozko czekamy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość psycholożka272829
dziekuje baronie pomoc sie przyda :) do bronki. chcesz ułożyc zycie wedlug stereotypu, chcesz nim zyc, chcesz planować bo boisz sie zaskoczenia, boisz się ze nie odnajdziesz sie w nowej nieprzewidywalnej sytuacji,twoje określenie dobrze trafic jest maci ci w głowie wyobrazasz sobie ideal, ktory nie istnieje bo tw dobrze trafic polega na pelnym zaakceptowaniu nawzajem partnerow w zwiazku ich wad, odmiennosci. masz 20 pare lat to twoj najlepszy czas na poznanie siebie, piszesz ze ciagle zmienisz obiekt zainteresowan moze to wynikac z tego ze nie jestes pewna czego tak naprawde szukasz w tej drugiej osobie, masz za male doswiadczenie zycieowe by moc to okreslic, badz jestes rozdarta miedzy stereotypem ktory stworzylas a czyms spontanicznym czego powinnas sprobowac a sie boisz. wg mnie powinnas sie bardziej otworzyc na wszystko co nowe, moze dobrym pomyslem byloby spotykanie sie z roznymi chlopakami nie koniecznie zwiazek ale po prostu znajomosc przyjazn tak zebys mogla stwierdzic czego szukasz w facetach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×