Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość eurelia

boje sie zasnac

Polecane posty

Gość eurelia

Witam! Moj problem lezy w tym ze od miesiaca mam straszne problemy ze spaniem i w ogole z przebywaniem w samotnosci. Ok. 1,5 miesiaca temu przezylam silny wstrzas psychiczny, od tego czasu bardzo boje sie byc sama, boje sie zasnac, jak zasne to co godzine sie budze albo spie do poludnia, jakbym nie chciala sie obudzic. Kiedy jestem u mojego chlopaka albo on u mnie wszystko jest oki, najgorzej jest jak zostaje sama. Potrafie calymi dniami sie miotac, myslec o problemach, nawet nie jestem w stanie nic zjesc. Najgorsze jest to ze nie moge nikomu o tym powiedziec, walcze ze soba sama a przed innymi udaje ze jest oki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
co Ci sie wtedy dzieje? taki nieopisany lęk ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ooo...
To jest fobia. Z tego co mi wiadomo, dzisiaj fobie sa uleczalne. Ale musisz isc do lekarza, bo nie wiem, czy sama sobie poradzisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eurelia
No wlasnie nie wiem jak to wytlumaczyc, po prostu sie boje. Leze w lozku, wszystkie problemy i zle mysli mnie zaczynaja przesladowac. Jakbym sie bala ze sie znowu zaczne martwic. Najbardziej mnie boli, ze musze przed wszystkimi udawac ze jest ok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zupapomidorowa
No, ja też się boję. Mam coś podobnego, ale do końca. Stąd jestem często na kafe :P Pewnie będziemy się widywały :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eurelia
Ja ciagle staram sie z kims gadac,ale nie mam za bardzo z kim, bo wszyscy znajomi jeszcze na wakacjach (studiuje). Moj chlopak mieszka 8 km ode mnie, ale pracuje i nie ma ochoty mnie miec na karku 4 dni z rzedu. Do domu nie moge pojechac, wlasnie przez to co bylo 1,5 miecha temu. Staram sie jakos organizowac sobie czas, cos czytac, ogladac, ale nie moge sie na niczym skupic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ooo...
Mam kolezanke, ktora nie mogla zasnać, gdy jej maz byl w pracy na nocna zmianę. Dlatego, wiem co czujesz. Chodzila do psychiatry. Juz dawno z nia o tym nie rozmawialam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eurelia
Moja mama jest w okresie menopauzy. Poklocilysmy sie troche i ona probowala popelnic samobojstwo, znaczy nalykala sie tabletek. Ja to wszystko widzialam, ona jeszcze powiedziala ze to przeze mnie zanim je zaczela lykac. Musielismy wezwac pogotowie, psychiatre, itp. Najgorsze ze ojciec stanal po jej stronie, kazal mi nawet wyjechac z domu, zeby ona doszla do siebie. Niby teraz wszystko jest oki, ale ja widze jak to wszystko przezylam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość boisz sie o mame

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A rzeczywiście czujesz strach przed zaśnięciem? Z całą pewnością możesz nazwać to strachem? Czy po prostu za dużo myślisz o tym wszystkim przed snem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eurelia
Troche tak, ale nie mysle o tym.Ona sie dobrze czuje, byli teraz z ojcem nad morzem, wszystko jest w porzadku. Ja sie boje po prostu byc sama. W dzien wychodze z domu, czytam, probuje jakos zajac mysli, ale nie zawsze mi sie udaje. Najgorzej jest w nocy. Wstydze sie o tym powiedziec mojemu chlopakowi, on nie jest zbyt wyrozumialy jesli chodzi o "fanaberie", zeby byc u niego te pare dni, musialam mu naklamac, ze sasiedzi halasuja i nie moge przez to spac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eurelia
Czuje strach przed zasnieciem. Nie wiem czego sie boje, ale sie boje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ooo...
Moja kolezanka, ma fobie w spadku, po mamie. Jej mama, przez cale jej zycie wzmagala od niej perfekcji na kazdym kroku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Facet jest od tego by wspierać Cię w takich chwilach. Nie ma prawa 'wykpić' Twoich problemów...Musisz tylko odpowiednio przedstawić sytuację i dodać, że myślisz nawet o wizycie u specjalisty. Jestem ciekawa dlaczego boisz się zostać sama...może poczułaś się odrzucona wtedy, 1,5 miesiąca temu i po prostu potrzebujesz teraz ciepła i bliskości? Ja się nie lubię bawić w psychologa, ale powiedz co Ty myślisz, że jest powodem Twojego lęku przed samotnością?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eurelia
Moja tez. Nasza klotnia wtedy byla wlasnie o to, moj chlopak byl u nas a mama sie w stosunku do niego bardzo chamsko zachowywala, mowila, ze on odciaga mnie od rodzicow, ze jest wazniejsi dla mnie niz oni. Znosilam to, ale po jego wyjezdzie zwrocilam jej uwage. I wtedy ona zaczela krzyczec ze jej nienawidze, ze chlop jest dla mnie wazniejszy niz matka, ze ja wpedzilam do grobu, itp. Ale nie wiem czy to ma jakis zwiazek z tym strachem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja miałam to samo.Jak mąż szedł do pracy to ja nie mogłam zasnąć.Zawsze u mnie w domu ktoś był mama, tata, siostra, a po ślubie jak zostawałam sama to czekałam do 2 w nocy aż wróci z pracy. Teraz troche sie zmieniło, bo i ja pracuję i jestem taka wykończona, że zasypiam, ale zawsze ustawiam sleppa w TV np na godzinę i tak zasypiam.Też ciągle myślałam o problemach jak się polożyłam do łóżka.A ile juz mieszkasz sama? miałaś tak jak chodziłaś na studia?Może za duzo czasu masz wolnego i się nie zmęczysz porządnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eurelia
Boje sie chyba ze sobie sama nie poradze ze wszystkim. Sama sie w sumie utrzymuje, przez to jeszcze studiuje, chociaz mam 24 lata. Mam duzo spraw na glowie, od dziecinstwa tak bylo, ale zawsze dawalam rade. Teraz sie czuje po prostu jakas przeciazona, zagubiona, nie wiem jak to okreslic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie doczytałam.Więc masz problem od półtora miesiąca.Pewnie masz jak ja.Jak człowiek za dużo czasu spędza sam to wpada w depresję i za dużo myśli.Przez to nawet zasnąć nie można

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ooo...
Sadze, ze to bylo mocne i dosc traumatyczne przezycie. Jesli objawy pojawily sie po tym zdarzeniu, to na pewno tak. Chyba, zaobserwowalas cos wczesniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To chyba nie masz oparcia zbyt dużego w swoim facecie.Ja też pracuje teraz i studiuję, ale wiem że mogę liczyć na mojego faceta i może dlatego mi łatwiej, ale jak nie pracowałam to była masakra.Tylko chodziłam i wymyslałam sobie coraz to nowsze problemy.A czemu siedzisz w domu zamiast iść z koleżankami w miasto

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eurelia
Moze masz racje.Ja jestem calymi dniami sama. Rozpaczliwie az wydzwaniam do znajomych, ale ten w Chorwacji, ta w Hiszpanii. Moj chlopak przychodzi po 18 do domu, pracuje potem do 23 na kompie i idzie spac. Jak bylam u niego to spokojnie czytalam ksiazki, ogladalam tv albo robilam mu kolacje, ale wtedy sie czulam jakos inaczej, bezpieczniej. Jak on jest to tez moge jesc, sama nie przelkne kesa. Od wczoraj np jadlam tylko sucha bulke, wypilam goracy kubek a na kolacje zjadlam jogurt naturalny. Wszystko pod przymusem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Studia Ci się już zaczęły czy dopiero od października/listopada? Może wyjedź gdzieś z chłopakiem na weekend... I o co tak naprawdę się martwisz. Matka reaguje histerycznie, trudno. Jej problem. Ty możesz jej jedynie powiedzieć, że wasze relacje się poprawią jak ona się uspokoi i doprowadzi do porządku. Aż się dziwie, że nie jesteś wściekła na matkę o te absurdalne oskarżenia...mnie to wygląda na zaczątek jakiejś choroby psychicznej. Pogadaj poważne z facetem. O całej sytuacji i o jakimś wspólnym wyjeździe. Od Ciebie zależy czy facet potraktuje to poważnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To normalne, że sie boisz.Czujesz, że jesteś sama ze swoimi problemami i dlatego masz problemy ze spaniem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eurelia
Wczesniej nie mialam nic, bylam z moim chlopakiem krotko nad morzem, potem wrocilam cala happy do domu. Wszystko zaczelo sie tak naprawde od tego wydarzenia z mama. W domu dlugo jeszcze nie moglam spac, wstawalam zobaczyc czy oddycha, chociaz ojciec z nia byl. Myslalam ze sie uspokoje jak wyjade z domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chcesz pozwolić, żeby matka Ci zniszczyła życie swoimi 'skokami humorów'? Powiedz szczerze...Szkoda, że tak kobieta nie wie co Ci zrobiła. Ale Ty już jesteś dorosła...musisz nabrać dystansu...Nikt Cię nie będzie winił jak ona sobie coś zrobi, to po pierwsze. Po drugie i tak jeżeli naprawdę by tego chciała, nie powstrzymasz jej. Ale wydaje mi się, że Twoja matka wcale nie chciała się zabić a jedynie skutecznie wzbudzić Twoje wyrzuty sumienia i spowodować abyś znów zaczęła okazywać jej, że jest najważniejsza...Mówię Ci, spędź te bezsenne wieczory na racjonalizacji całej tej sytuacji...Postaraj się sobie wytłumaczyć, że niczemu nie jesteś winna. A chłopaka naprawdę musisz poprosić o wsparcie...Kurde nie wierzę, że jest na tyle nieczuły...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przeżyłas duży wstrząs i jeszcze matka próbuje cie obarczyć poczuciem winy za to że ma problemy psychiczne.Te mysli wciąż się za tobą ciągną.Może wcześniej wiedziałaś, że możesz liczyć na rodziców, że nie jesteś sama, a po tym co sie stało poczułaś sie odrzucona i jak wróg we własnym domu rodzinnym.Jak jestes ze swoim to czujesz, że nie jestes sama i dlatego masz ochote żyć i funkcjonować normalnie, a jak zostajesz sama to czujesz się samotna na tym świecie i zaczynasz wtedy myśleć, że musisz ze wszystkim radzić sobie sama i boisz sie, że to cie przerośnie.To moje zdanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eurelia
Macie naprawde racje, szczegolnie kotek1985. jak myslicie mozna sie z tym jakos uporac bez psychiatry?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czuje to samo
Mam to samo,nie moge spac kiedy meza nie ma w domu,wierce sie,wybudzam co chwile,ja niestety wiekszosc dnia jestem sama:0((maz studiuje i pracuje,mieszkamy sami zagranica,maz do domu wraca po 1.30 w nocy.Dodam jeszcze ze ja mam nerwice od dziecka,mialam koszmarne dziecinstwo!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Możliwie. Zdecydowanie najpierw powinnaś pogadać z facetem - chyba najbliższą Ci osobą. Masz go to skorzystaj :) I wyjeździe gdzieś na weekend, naprawdę. Jakieś Zakopane czy gdzie wam tam blisko. Pójdzie do jakieś dobrej knajpy na pyszny obiad. Powinnaś się zrelaksować, pobyć z kimś 24/dobe...Wrócisz silniejsza, pełna energii. Na takim wyjeździe bliżej możesz nakreślić sytuację facetowi, dużo z nim rozmawiać, przedyskutować sytuację. Może po powrocie pozwoli Ci u siebie trochę zostać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×