Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Zadziwiające.jest

Ile kasy??

Polecane posty

Gość andyno
ale on durny ze tam u was jeszcze siedzi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lemonthree zbłądziłaś
Autorka powinna zabierać wszystko, a dopiero za dobre sprawowanie np. przy pracach remontowo-konserwatorskich, wypłacać na: - dojazdy do pracy - telefon - kieszonkowe (ale to już za wybitne zasługi) Ot tak, żeby chłopakowi nie było za dobrze, no i żeby od początku wiedział "kto tu rządzi" ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No tak fakt .. chłopak powinien sobie zapracować :P ale z tego co pisała autorka dojazdy do pracy opłaca sobie sam i dokłada się do domowego budżetu :) No w końcu on sam jeden marny samiec a one trzy:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa........
Ja pierdziele ale masakra :/ Widac po co Ci jest maz :/ Wyglada na to, ze zmowilyscie sie z matka i babka, zeby sobie znalezc takiego parobka co to nic mowic nie bedzie tylko pieniadze dawal a wy jak trzy krolewny, yyyyy raczej jakies paszkwile :/ Przekaz narzeczonemu wspolczucia od nas tu wszystkich ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale z Ciebie sucz ! Zadziwiające jest ze można tak wykorzystywać właśnego narzeczonego ! KOBIETOOOO !!!!!!! opanuj sie i okaż troche dobrego serca. Bo jak narazie to widze ze on ejst Ci tylko potrzebny do spłacania kredytu itd. CZY TEN FACET ZA WSZYSTKO MUSI PLACIC ? ps : MOZE ZA SEKS TEZ CO ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bojabojaboja
Mi to wygląda na prowokację i to marną. Kobieta ma same negatywne komentarze od ludzi a upiera się przy swoim twardo nie podając żadnych logicznych argumentów. Ma się dokładać i koniec, bo ma gdzie mieszkać;) Porażka jednym słowem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zadziwiające.jest
Narzeczony ma gdzie mieszkać bo ma sówj dom rodzinny ale ja tem nie pójdę. wolałam mój rodzinny dom odremontować i w nim zamieszkać a Kasę niech daje bo co on sobie myśli, że życie nie kosztuje? ma wyprane wyprasowane ugotowane posprzątane A to, że się do kredytu dokładać będzie to normalne przecież ten dom też kiedyś będzie jego jak będziemy po ślubie i jak będziemy mięli dziec prawda? to czemu ma niepłacić. Fakt za benzynę płaci sam za dojazd do pracy też za swoje ubezpieczenie za komórkę to wszystko płaci sam ale niech się też dorzuci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To może niech weźmie drugi etat i zacznie ci płacić za to, że nagle zaczniesz sprzątać i uprasujesz mu dwie koszule:P.. A poza tym to nikt cie nie nauczył co to jest miłość i czyny bezinteresowne z nią związane?? Głupiutka jesteś jak przedszkolak od co!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to musi byc prowokacja.. nie chce mi sie wierzyc, ze sa takie babska.. bleeeeeeh a poza tym cos slabo Ci się udalo z tym facetem. trzeba bylo znalezc takiego, co przynajmniej te 3000 zarabia.. tylko, ze tacy z reguly maja cos w glowie i od razu zauwazyliby co sie swieci..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zadziwiające.jest
CO wy tak do kurwy nędzy z tą prowokacją żeście się uparli? takie są realia pytam tylko czy 800 zł żeby dawał to jest nie za mało? bo on chce 400 zł opisałam wszystko co i jak jak ja na to patrzę i pytam publicznie co WY w tym temacie sądzicie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no wiec my sadzimy, ze Ci sie cos w glowie poprzewracalo :o fajnie by bylo, gdyby ten twoj narzeczony zobaczyl ten watek.. moze przejrzalby na oczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
800 to jest za duzo. Facet dodatkowo tankuje samochód, opłaca dojazd do pracy, płaci ubezpieczenie i ma kase na telefon. A gdzie kasa na Jego zachcianki, na piwo z kolegami, na bilard, na najpotrzebniejsze rzeczy typu gacie i skarpetki? Czy człowiek pracuje tylko po to zeby opłacac rachunki... A jesli sie rozstaniecie to oddacie mu czesc kasy która władowal w kredyt i leki dla babki? Przeciez wtedy juz tam nie bedzie mieszkał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mówisz i masz! 800 to cholernie dużo jak i te 400 sporo, ale jak on tak chce to niech będzie, ale wydaje mi się, że za bardzo się nie dogadacie a on i tak się raz dwa wyprowadzi jak przejrzy na oczy co i jak!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zadziwiające.jest
my się nie rosztaniemy bo on mnie kocha a mój dom będzie kiedyś jego domem dlatego powinien moim zdaniem płacić a w tych 800 zł które by płacił jest wszystko łącznie z kredytem i zostaje mu 400 zł na rękę to jest chyba fair

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Britnei z pirs==> podejrzewam że na zachcianki będzie musiał sobie dodatkowo zapracować, a majtki i skarpetki będzie sobie cerował:) jak ukradnie igłę i nitkę :P A żeby iść z kolegami na piwo będzie musiał uzyskać pozwolenie od kobiety swej, jej matki i babki:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wyslij go na....
Bedzie mieszkal w twoim domu ale chyba czynsz na 4 bedzie placil? To co jeszcze hipoteke?? Zmien w papierach i dodaj jego, bo przy rozwodzie nie udowodni ze cos tam wplacal. I szkoda mi go, bo zeni sie i z twoja mamunia i babunia :/ bleee

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wesoly romek
Faceci kochają swoje kobiety, nie rozmawiają o pieniądzach. kobiety liczą każdą złotówkę którą swojemu facetowi dadzą, niektóre kretynki gromadzą nawet rachunki aby móc potem coś udowadniać. Śmieszne jest to że nie ma na to wpływ stan posiadania, ani poziom dochodów. Po prostu w wielu polskich kobietach tkwi taka kretyńska mentalność. 200 czy 400? co to za różnica?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ja ci powiem tak: postaw sie na jego miejscu, tak na chwile, czy chcialabys byc na miejscu twojego faceta? zeby twoja kobieta KAZALA ci placic za leki twojej rodziny, placic wygorowana sume za prad, energie ktorej prawie co nie zuzywasz bo cie nie ma w domu, i wydzielac 200zl zeby ci zostalo na twoje zaskorniaki? a ty ciekawe czy bys wtedy miala na jakis kosmetyk, bluzke cokolwiek, bo przeciez mieszkasz to i placisz no bo jak tylko za siebie za INNYCH TEZ! ty patrzysz na to ze jemu AZ tyle zostanie z wyplaty po oplaceniu, ze mu zostanie wiecej niz tobie i to cie boli, wiesz jak sie bierze slub to mowi sie ze sie wpisuje do rodziny, ale czy to znaczy ze tym samym przygarniasz rodzine twojej zony czy meza i za nia placisz? nie, to oznacza ze normalni ludzie po slubie tworza wlasna rodzine i tym samym wyprowadzaja sie od mamusi i tatusia, a jezeli nie moga sie wyprowadzic ze wzgledow finansowych to traktuja rodzine partnerki jaka odrebna rodzine, oni sami musza sie utrzymac, a nie ty ich, o z chwila slubu ty sama bedziesz miala swoja wlasna rodzine i wydatki i o tym powinnas pamietac, a dziadkwie sami powinni o sobeie zadbc, pmaganie im jest tylko kwestia dbrej woli i mozna to robic od czasu do czasu A TAK NA MARGINESIE: to zazwyczaj dziadkowie pomagaja mlodemu malzenstwu a nie ODWROTNIE

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość owszem uczciwe to jest
żeby płacił kredyty i dokładał się do tych rzeczy co chcesz ale jakby na piśmie dostał 1/4 domu. Skoro jestes taka pewna że zawsze będziecie razem to nie powinien byc problem, a to będzie uczciwe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A za grobowiec niech zapłaci bo mu się przyda szybko jak go wy trzy czarownice szybko wykończycie. Wiesz nie wiedziałam że takie pijawki istnieja jak Ty ja pierdole

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja widzę że
ty, mama i babcia macie 3700 na wydatki + 400 od chłopaka, wydajecie 3500 więc co na zachcianki ci brakuje. Twój narzeczony wydaje 400 + 250 + telefon + benzyna i widzisz też troche jest. Nawet jesli wliczyłaś to w te swoje wyliczenia te jego koszta to i tak założę się że jakby ci dał ta kase to by jej nie zobaczył jakby chciał na benzynę czy na bilety bo byś powiedziała że ma swoje. Jak zaczynałam czytac ten temat to uznałam że twój facet się fajnie urządził bo za 400 zł ma wyżywienie, ma dach nad głową, ale widać że chłopak dokłada się do różnych wydatków, pomaga i czuje sie odpowiedzialny. Nie wiem jak to widzisz ale jeśli na zasadzie że on ci daje 2/3 swojej pensji a ty mu łaskawie wypłacasz kieszonkowe to czarno wróżę temu związkowi. Moim zdaniem możesz mu zaproponować żeby płacił może o 100 zł więcej, ale nie 875 zł, za taką sumę to ja sobie jeszcze 2 lata temu żyłam jak królowa, wynajmując pokój z 3 koleżankami i bez żadnego trucicielstwa i jakbym miała się za taką sumę męczyć z kims w mieszkaniu to bym poszła w cholerę na swoje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zadziwiające.jest
Jakby nam starczało to byśmy się nie dopominały. Teraz jeszcze zima idzie opony trzeba wymienić przegląd auta zrobić ubezpieczenie domu i auta zapłacić. Nie starcza nam na to wszystko. Więc niech się dorzuca

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dobre dobre to wszystklo
Widzisz nie chodzi o to czy się dorzuca czy nie. chodzi bardziej o twoją postawę "niech się dorzuca". nie wiem jaka jesteś na codzień ale jesli masz taką postawę to faktycznie słusznie wiekszość tutaj odnosi wrażenie że szukasz gościa który by zarabiał na wasze utrzymanie. I jeśli reprezentujesz taka postawe nacodzien to nie dziwię się że facet się nie chce dorzucać, bo nikt nie lubi jak mu się coś narzuca Powiem ci serio z mojego punktu widzenia. Gdybym miała taką sytuacje jak twój facet że kazano by mi się dorzucać do długów teściów, do ich mieszkania, to bym wiała stamtąd. Moja kuzynka sie tak wpakowała, rodzice jej faceta kochani przed ślubem "oddamy wam piętro" przepiszemy mieszkanie, więc wyremontowali piętro i mieszkanie jej rodzice się też dołożyli a potem okazało sie że po 10 latach z dzieckiem bez niczego musiała wracać do rodzinnego domu, bo nawet na wynajem jej nie było stać. Na miejscu twojego faceta nie dorzuciłabym się do tego mieszkania do puki bym nie miała na piśmie że jakas jego część przynajmniej jest moja. tak samo może sobie iść na wynajem i pracowac całe zycie na obcych ludzi. Co z tego że będziecie po ślubie jak w razie rozwodu niec mu się nie należy. A jakby ci się coś stało to twoja mama tak chętnie przepisze na zięcia mieszkanie. Dziwię się ludziom którzy mieszkają z rodzicami bo nigdy nie myślą o takich właśnie sprawach, a to przecież się zdarza. Jak macie teraz wymianę opon i jakies tam ubezpieczenia to zaproponuj mu żeby pokrył koszt powiedzmy wymiany kół skoro korzysta z samochodu. Zresztą nie rozumiem tej całej dyskusji, skoro uważasz tak usilnie że niech płaci to go zmus do tego i poczekaj aż ci sie to rozwinie a nie zawracaj ludziom głowę. Szukasz kogoś kto ci przytaknie? Chętnie bym ci przytaknęła ale nie rozumiem tej roszczeniowej postawy i tych zobowiązań względem twojej rodziny. Ciekawi mnie czy ty byś była taka chętna pomóc swoim teściom, już pomijając mieszkanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ghdfgdf
no tak to uwazam ze powinien conajmniej 800, a napisz jeszcze ile on zarabia, ale gdyby placil tylko 400 to wy macie 600 zl na zycie!! wiec jak najbardziej tak, chciales pania to rob na nia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eerwer
eeeeeeeee a w ogole co to za roznica czy jestescie po slubie czy przed skoro po slubie ma on tez tam mieszkac? czemu slub mialby cos zmienic w waszych finansach? czy ty pracujesz? aby zarabiac na swoije utrzymanie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zadziwiające.jest
Odnośnie jego i moich zarobków pisałam już wcześniej to nie o to chodzi, że mieszka z naim czy nie. chodzi o to, że życie kosztuje i że on też powienien o tym wiedzieć. Teraz nie ma już jego i moje teraz jest NASZE i niech się sprawiedliwie dokładamy. A skotro sprawiedliwie to po 800 zł bo mnie tyle wyszło z obliczeń

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bylyfyzytsyfff
Gówno a nie sprawiedliwie. Sprawiedliwie to by było, gdyby facet był wpisany do aktu notarialnego domu i do dowodu rejestracyjnego samochodu. Jesteś tak pazerna, że aż trudno to opisać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ZE ZDZIWIENIA
brwi mi się uniosły na niespotykaną wysokość! Co to za roszczenia?! Jeśli to nie jest durna prowokacja nudzącej/go się idiotki/y to aż dziw bierze! Narzeczony najwidoczniej wie, że życie kosztuje. I wykłada pieniędzy dostatecznie dużo, żeby żyć. Mężczyzna ma być Twoim partnerem czy sponsorem Twojej leniwej dup****?? Nie wnikam w choroby Twojej mamy i babci. Ale piszesz, że jakieś przychody mają (i to wcale niemałe), więc doskonale poradziłyby sobie same! Niestety jedyną radą dla Ciebie jest zmiana charakteru i podejścia do sprawy. Dobrze piszą, po co chłopak ma płacić za dom skoro nie jest właścicielem? Owszem, teraz mieszka, pomaga, ale co mu później z tego będzie jeśli się wyprowadzi/cie? Ktoś mu odda pieniądze włożone w dom/raty? Po Twoich wypowiedziach można wysnuć wniosek, że NIE! Nie oddasz i nie będziesz mieć żadnych wyrzutów. Tak jak teraz nie masz wyrzutów obdzierać chłopaka z ciężko zarobionej kasy. Taka jesteś kosztowna - to znajdź lepszą pracę i płać za swoje zachcianki i pokrywaj koszty utrzymania leniwej (zachłannej) rodziny! Ręce już nawet nie opadają tylko ODPADAJĄ!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×