Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość emilka85

jak odmówić koleżance

Polecane posty

Gość emilka85

mam niesamowity problem. do mojego roku na studiach dołączyła bardzo bliska kuzynka mojego męża. mieszkam w okolicach poznania wiec codziennie dojeżdżam. a ewelina (kuzynka mojego n.) mieszka 7 km. dalej. no i tu jest problem. zaczęło się od tego ze raz na jakiś czas prosiła czy nie podwiozłabym jej chociaż do swojej miejscowości. na początku było ok. a teraz chce zabierać się ze mną codziennie!! często zdarza się że muszę coś załatwić w p-niu i kiedy mówię że nie zabiorę jej to mówi że poczeka, pochodzi ze mną. ona po prostu nie rozumie słowa NIE. nie chce jej jakoś urazić ale ona tylko na mnie pasożytuje. nigdy nie spytała się czy mogłaby się dokładać czy coś, a dodam że autobusy kursują do jej miejcowości co 20 min a na przystanek ma niecałe 2 min. poradźcie co mam jej powiedzieć... poza tym nie za bardzo ją (powiem w prost) lubie. dlatego tez nie chciałabym jej zabierać. chyba mnie zniechęciła tym ciągłym narzucaniem. no i nie tylko tym ale to już inna historia;) pomozcie!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Po prostu wyjaśnić któregoś dnia- może np. przy okazji tankowania?- że benzyna kosztuje, samochód się zużywa. Albo po prostu zadzwonić/napisać rano że po zajęciach musi poszukać transportu, bo Ty załatwiasz to czy tamto. Tylko zaznaczyć- musisz dziś sprawdzić rozkład autobusów, musisz zorganizować transport. Niby łatwe, ale przeważnie odmawianie czegoś innym łatwe nie jest. Dlatego trzeba może nie tyle rozmawiać, ile dawać jasne komunikaty- nie zapytać czy będzie miała czym wracać, ale poinformować że będzie musiała wracać/dojeżdżać inaczej niż z Tobą. Jeśli dojazdy rano nie robią Ci problemu, to może zgódź się na to a powroty będzie załatwiała sobie sama? Jest dorosła, można więc wymagać od niej takiego podejścia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znam to oj znam
ja rowniez bylam ofiara kolezanki, ktora zawsze chciala u mnie nocowac podczas zjazdow na studiach, a poza tym nawet sie nie zainteresowala czy ja zyje :O wiem jak trudno jest odmowic, zwlaszcza kiedy ta osoba jest w jakis sposob bliska i wiesz, ze kontakt bedziesz z nia miec. jesli nie potrafisz/nie chcesz powiedziec jej wprost (co jest mimo wszystko najlepszym rozwiazaniem) to po prostu odmawiaj jej kilka razy z rzedu, np. powiedz ze po zajeciach jestes umowiona z kims i nie wiesz, kiedy bedziesz wracac. a na jej odpowiedz, ze poczeka albo ze pojdzie z toba powiedz, ze to nie wchodzi w gre.. i dalej zdarta plyta. ja zaczelam tak robic. za 1 razem poskutkowalo, ale czeka mnie na pewno jeszcze kilka takich sytuacji :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×