Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość glupiababa86

upiłam sie z szefem

Polecane posty

Gość glupiababa86

...;/ i jest mi strasznie glupio...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość glupiababa86
Po godzinach zostalismy w kancelarii, bylismy glodni-zeszlismy cos zjesc do knajpy. Zamowilismy butelke wina, on wypil lampke a ja cala reszte... Wyszlam na jakas alkoholiczke z ciągiem. Nie wiem, ale on wygladal na rozbawionego-pomysal zapewne ze jestem debilka. Z tego wszytskiego nie poszlam dzis do pracy, zadzwonilam do niego i powiedzialam ze sie zle czuje. Zapytal rozbawiony czy boli mnie glowa, a w pracy powiedzial ze dorwala mnie grypa. Niby nic sie nie stalo, ale czuje sie jak glupia smarkula....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość glupiababa86
nie, kurwa nic mu nie ssalam, nie ciagnelam i nie dalam, poprostu zaszumialo mi w glowie i sie osmieszylam...nizrecznie sie z tym czuje choic nic sie nie stalo....takie to trudne? zaraz sie trzeba puszczac zeby miec moralniaka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość narachah
hahaha, wez dziewczyno nie przejmuj sie ;) jestes jeszcze smarkula- sama piszesz ze nic sie nie stalo, on wygladal na rozbawionego a dzis cie jeszcze kryl w pracy :) masz pozytywnego szefa wiec ciesz sie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość glupiababa86
Wiem, macie racje, ale glupio tak.... Wychlac prawie cala flaszke wina, w dodatku zrobilo mi sie niedobrze-jak wrocilam do domu bylam zielona, ale trzeba przyznac ze humorek mialam na 102....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość glupiababa86
Dzieki :) Od razu lepeij sie czuje. Powiem wam ze wczoraj jak wrocilam do domu to tez pomyslalam kurcze jak fajnie, moj szef jest spoko, posmialismy sie i w ogole, ale rano wiecie....wydalo mi sie to niestosowne i te wszytskie moje historyjki z dziecinstwa i ze studiow ktore mu opowiedzialam tez wydaly mi sie nie na miejscu...Ale nic to :) Dzieki Wam. :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość projektorkasa
Skąd ja to znam... Też się raz upiłam z szefem. Na drugi dzień nie patrzyliśmy sobie w oczy. Było dziwnie. Ale potem już spoko. Wtedy byłam w lepszej sytuacji bo on wypił zdecydowanie za dużo i wyznał mi miłość (sic!). Ale ja udawałam, że nic takiego nie było a on, że niczego nie pamięta. Ale za to raz się strasznie popłakałam przy szefie. Zalewałam się łzami i nie mogłam się powstrzymać, bo ktoś zrobił mi straszne świństwo. Zamknął mnie u siebie i nie pokazywał na widok publiczny. Najlepsza rada:zachowuj się jakby nigdy nic, nie zaczynaj tematu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nkw
JA WRECZ CI ZAZDROSZCZE-MOJ SZEF TO BURAK KTORY NIGDY SIE NIE USMIECHA KOMPLETNIE NIE ZYCIOWY I NADETY A JEGO TOWARZYSTWO TO MECZARNIA W ZYCIU BYM Z NIM POSZLA NAWET DO KOSCIOLA NA KLECZENIE NBA GROCHU A CO DOPIERO DO KNAJPY GDZIE TRZEBA POGADAC!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość glupiababa86
projektorkasa-o rany! Nie no :) jak ja bym sie wczoraj poryczala przy nim po alkoholu to chyba bym umarla ze wstydu! na szczescie mialam dobry dzien, tzn wyszlam na prymitywa bo np. potem robilam kulki z pieczywa i wrzucalam sobie do buzi zasmiewajac sie jak glupia- wiec nie wiem czy to nie jest przypadkiem w sumie gorsze niz ryczenie....;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość www.tnij.org/jajko2009
Jesli tylko sie upiłaś ale do niczego nie doszło to nei ma sie czym przejmowac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marcittaj
HAHAHAHA, tak apropo- ja kiedys ponislam PRAWDZIWA kleske przy szefie, a mianowicie bekłam na negocjacjach z waznym klientem :) Bylam wtedy w firmie na stazu zaraz po studiach wiec mialam siedziec i sie nie odzywac-nie odezwalam sie to prawda, ale beklam jak dziad naprawde, ale to naparwde glosno :) Pracuje tam juz 7 rok wiec bek nie zniszczyl mi kariery, ale czulam sie do dupy ;) Kulki z chleba to tez dobra opcja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość projektorkasa
To było pół roku temu, po tym wyznaniu chciałam się zwolnić, ale doszłam do wniosku, że poczekam na rozwój sytaucji. Więc udwałam, że nic nie wiem a on że nie pamięta i sprawa ucichła. Od tego czasu zdażyło się nam jeszcze razem coś wypić, ale niedużo. Jak szef do rzeczy to wszytsko będzie ok, fajnie, że zna się na zartach. Będzie good:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Romano Sexmacher
Puknę cię w kakaowe oko na poprawę humoru :) Co ty na to?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×