Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ewelina m.

Pomózcie. Co ja mam robić

Polecane posty

Gość ewelina m.

Od roku spotykam się z chłopakiem, z którym czasem jest mi dobrze, ale z reguły - dość smutno. On mnie totalnie olewa - tak na co dzień. Nie dzwoni, rzadko przysyła esemesy, czasem pisze maile z pracy. Przychodzi do mnie, kiedy ma czas - czasem codziennie, a czasem raz na tydzień - nie uprawiamy prawdziwego seksu (czasem petting), bo ja nie mam na to za bardzo ochoty, nie czuję się wystarczająco ważna dla niego, czasem chciałabym, ale on potem znika na tydzień, nie daje znaku zycia - i ochota na seks mi skutecznie przechodzi. On mowi, ze lubi ze mna rozmawiac, ze przy mnie odpoczywa, ze przy nikim sie tak nie otwiera, ze mam powazne podejscie do zycia i to mu sie we mnie najbardziej podoba, czesto mi pomaga w nauce (jest po studiach, a ja w trakcie) i, co najwazniejsze, ze "on tak ma" - ze nie ma potrzeby kontaktowac sie ze mna codziennie. I nie rozumie w ogole, o co mi chodzi. A ja naprawde czuje sie z nim nieszczesliwa. Chcialabym jakos zaciesnic te wiez, zblizyc sie do niego - on to skutecznie blokuje. Co ja mam zrobic? Jest inteligentny, odpowiedzialny, ale - bo ja wiem - zimny? Wiele mnie do niego przyciaga, ale co z tego? nie wiem, czy ja za duzo wymagam, czy on mnie po prostu nie kocha?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewelina m.
Proszę :( niech mi ktoś coś powie... coś doradzi :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewelina m.
kurcze, tylko jakis wulgarny palant zareagowal - nikt inny mi nie pomoze? :( a zreszta... wulgarny palancie - o co ci chodzi? robie problem, tam, gdzie go nie ma?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak delikatnie malymi krokami
powiedz mu o tym ze nie czujesz sie wazna, powiedz mu to co tu napisalas. jeśli mu zależy, powinien to zmienić, bo faktycznie dziwnie sie zachowuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zrób mu loda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewelina m.
Ludzie. Pomozcie. chcialabym poczuc sie bardziej szczesliwa. Jest mi zle. Co ja mam robic? zmienic faceta? postarac sie go zaakceptowac? no co? gdzie tu jest problem??? przeciez tak sie znacie na ludziach, na ich klopotach :( czemu mi nikt nic nie napisze :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewelina m.
Mowilam mu :( ale po nim to splywa :( no, moze nie robi juz sobie az takich dlugich przerw w kontakcie - np. tydzien bez zadnego slowa, ale dwa, trzy dni - to dalej normalka... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ema ema
moim zdaniem on sie nie zmieni, po prostu Cie nie kocha i nie widzi wspólnej przyszłości. Jesteś dla niego ot takim fajnym przerywnikiem dopoki nie znajdzie kogoś na serio.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kirsh
Jesteś w stanie tak żyć? Ułożyć sobie z nim życie? Pogadaj z nim i powiedz, że potrzebujesz czegoś innego. Jeśli jesteś dla niego ważna dostosuje się albo wypracujecie jakiś kompromis. Na razie jest jak on chce i jest mu tak wygodnie. Nie dostosowuj się jeśli czujesz się nieszczęśliwa -chyba nie o to chodzi w związku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak delikatnie malymi krokami
zaakcptować? nienie!! to na pewno nie! trzeba zwalczyć tę cechę u niego! Nie odzywaj się do niego, nie szykuj śniadania, kanapek do pracy obiadu. Zrób strajk np prez 3 dni. Jak spyta o co chodzi, powiedz normalnie"nie dam się sobą pomiatać" JAk to nie zadziała, zostaw go

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewelina m.
Ema, ema - czyli co? :( powinnismy sie rozejsc? :( ciesze sie, kiedy sie spotykamy, ciesze sie, kiedy mi pomaga, tlumaczy mi cos - pomogl mi przygotowac sie do egzaminu z prawa jazdy, teraz mi pomaga w matmie... duzo rozmawiamy i widze, ze nie tylko on na tym zyskuje - nie tylko on sie odpręża - mi tez te rozmowy pomagaja... ale za każdym razem, kiedy "znika", jest mi smutno... Kiedys, parę miesięcy temu, kiedy byl u mnie, zadzwonila jego komorka. Nie odebral i tylko sie usmiechnal, mowiac: "teraz mnie nie ma". Jestem pewna, ze kiedy wychodzi ode mnie, tez tak mysli o mnie - "teraz mnie dla niej nie ma" :( on był taki od początku, na początku bardzo mnie to bolało, nawet często się przez to kłóciliśmy, ale wierzylam, że to się zmieni, potem zaczęłam się przyzwyczajać, przestałam się tak denerwować, on trochę częściej zaczął do mnie pisać, ale to wciąz jest jakieś takie - nie takie, jak trzeba :( tylko teraz ja się już o to nie kłócę :( ona ma wiele zalet, nie chcę go starcić :( ale smuci mnie taki dziwny zwiazek :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewelina m.
do "jak delikatnie" - ja z nim nie mieszkam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewelina m.
Kirsch - ale jaki kompromis? co tu byloby kompromisem? jak mam mu to wszystko wytlumaczyc?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to bardziej uklad
przyjaielsko- koleżeński, ale nie milość on już taki jest i tego nie zmienisz, on nie chce dla ciebie zmienić ... jk dla mnie uklad nie do wytrzymania, dla ciebie chyba tez skoro tu piszesz .... czujesz sie nieszczęśliwa lepiej nie bedzie, nie wymusisz na kimś naturalnych odruchów rozmową, prośbą , żądaniem .... zreszta gdyby nawet , to jaką one wtedy mają wartość .. żadną

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Beatka sdsd
jesli chcesz z nim być to musisz zacząć mówić mu o swoich potrzebach, jeśli chcesz byc szcześliwa :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość loda mu rób i tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dobry kontakt
pomoc w nauce i przyjemność z tego, ze sie z kimś przebywa to cholernie malo jak na milość wiesz czego ci brak, czego chcesz, pragniesz od niego tego nie masz i nie dostaniesz wybór należy do ciebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewelina m.
On ma 29 lat, nigdy z nikim nie spotykał się tak długo, jak ze mną :( zawsze tylko przelotnie :( ja jestem młodsza, miałam jeden powazny długi związek, który się rozleciał przez narkotyki, tzn, mój były narzeczony miał takie skłonności :( i do ślubu nie doszło... nieważne, w każdym razie - dla mnie rok, to mało, ja nie jestem szybka - wiem, że ten układ jest na razie przyjacielski, bo ja nie umiem się tak od razu w kimś zakochać... mam -jak to się mówi - "spóźniony zapłon", tak mam - i już... musze się z kims najpierw dobrze poznac, żeby mu zaufać :( on miał zresztą żal do mnie o to, kiedyś mi o tym mówił, że to bylo przykre, że nie zakochałam się w nim od początku... ale z czasem zaczęlam mysleć o nim coraz cieplej :( ale jakoś nie umiem "apgrejdować" tego związku, to, że on tak rzadko się ze mną kontaktuje, skutecznie mnie hamuje... co mogłabym zrobic, żeby to zmienić? :( teraz mi na tym naprawdę zależy :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość z doświadczenia
napisze c tylko tyle: jeśli facet znika na tydzień i nie daje znaku życia to znaczy, ze ma gdzies co sie wtedy z toba,; u ciebie dzieje ktoś komu zalezy , kto kocha , nigdy takiego czegoś nie robi piszcie tu co chcecie , że moze taki już jest , ze zimny itd ja wiem jedno -------- z tej mąki chleba nie bedzie !!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewelina m.
Czyli co? :( mam się pogodzić z tym, że on mnie nie kocha, tak? :( że na pewno tak jest? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ech baby to zawsze
znajda tlumaczenie dla faceta :) i te pytania jak go zmienić itede itepe nie zmienisz faceta , który ma 29 lat !!! wynajdujesz każdą cieplejszą chwile, czuly gest i tego sie trzymasz i mylisz, że on kocha tylko nie potrafi sie otworzyć, żze rozmowa do niego dotrzesz , przelamiesz to , bzduuuuuury !!!!! jak cie facet kocha to to wiesz, czujesz i nie musisz go prosić o to zeby spedzal z toba czas, bo on to robi nie oszukuj sie z jego strony to nie milość !!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie do końca jasne
jak jest na pewno, tego na forum się nie dowiesz... pogadaj z nim szczerze, albo tworzycie normalny związek albo nic z tego nie będzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a czujesz sie kochana
????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ameliaaaaaaaa
Jak to znika na tydzień i nie daje znaku życia ??? Kompletnie sie z tobą nie kontaktuje ??? A ty do niego wtedy nie dzwonisz ??? Wiesz gdzie wtedy jest, co robi ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewelina m.
On uwaza, ze ja sie naogladalam romantycznych filmow, naczytalam roznych ksiazek i nie rozumiem, ze zycie tak nie wyglada... uwaza, ze jego zachowanie jest normalne :( i ze ja nie dostrzegam tego, co wazne :( no wiec ja juz nie wiem, co mam o tym myslec :( tez mi sie wydaje, ze facet, ktoremu zalezy, powinien dzwonic i sie pytac - jak minal dzien, itd. A on mowi, ze przeciez wie, ze na pewno nic mi nie jest, ze co niby mialoby mi sie stac? kiedys mialam zal do niego, ze nie zadzwonil, kiedy mu napisalam, ze mam klopot i musze z nim po prostu pogadac - bylo mi smutno - nastepnego dnia spytal, co to za klopot, w ktorym moglby mi zdalnie pomoc? tak, jakby nie rozumial, ze czasem wystarczyloby, gdyby mnie tylko posluchal :( Twierdzi, ze nigdy nie umial z kims codziennie rozmawiac o czymkolwiek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość daj sobie dziewczyna
spokój z takim typem jeszcze wpadniesz w kompleksy i nabawisz sie przez niego depresji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jezu dziewczyno ty sie kompletnie nie szanujesz, gdybys byla porzadna to dawno bys postawila sprawe jasno. Albo jest z toba w zwiazku albo wypad, jezeli mu brakuje mamusinnego domku od czasu do czasu to nie wypierdala do matki. Dobrze widzisz ze on bawi sie i robi co chce taki dzieciak z niego i wiekszosc facetow taka jest! A ty przestan byc naiwna otwórz oczy i znajdz kogos godniejszego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewelina m.
No, moze teraz juz nie "znika" na tydzien, tylko np. na dwa dni. Tzn. na przyklad przez dwa dni w ogole nie pisze do mnie, nie dzwoni - ani nie odbiera telefonu. Wiem, ze wtedy jest w pracy (pracuje w policji i czesto zostaje po godzinach) albo u siebie w domu. Jak sie juz odezwie, to sie tlumaczy - zle sie czul, spal, wyjechal gdzies z bratem. :( aha - nie ma opcji, ze na przyklad wyjechal na jakas akcje, ze kogos sciga ;) to wprawdzie policja, ale to nie taka praca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Briggsa
Zostaw go!! Wtedy przejrzy na oczy- musisz to zrobić, inaczej nic z tego nie wyjdzie:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×