Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

niebieska sukienka

Niezawiniona bieda

Polecane posty

Czym jest dla Was "niezawiniona bieda". Tak się nad tym zastanawiam, gdyż myślałam nad zrobieniem paczki na święta dla rodziny potrzebującej. Można zrobić to przez stronę interentową. Wybierasz swoje miasto i wyświetla się lista rodzin w potzrebie. Przy każdej jest opis rodziny i potrzeb. I często powtarza się tam sentencja "ich bieda jest niezawiniona i wynika z wielodzietności". Czy to naprawdę jest niezawinione? Dla mnie niezawiniona bieda wynika z np. nagłej choroby, wypadku czy innych zdarzeń losowych. Ale wielodzietność? Nie wydaje mi się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jesli masz na to kase
to po prostu zrob i nie zastanawiaj sie, dlaczego ja tez planuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
dzieci na pewno niezawiniona

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wlasnie one nie sa winne
a czy rodzicom sie taka paczka nalezy czy nie, to sprawa ich sumienia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak mysle
tez nie rozmumiem ludzi ktorzy maja po 6,7,8 dzieci i mowia ze bieda....przeciez mozna zapobiegadc ciazy! rozumiem tez wpadka co kilka lat ale nie co rok to prorok!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak mysle
daj linka z laski swojej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no moze tak byc
np znam przypadek matka wychowujaca samotnie dziecko na poczatku byla z ojcem dziecka po wychowawczym nie poszla do pracy zostala z dzieckiem ojciec mowil ze on bedzie wychowywal dziecko po paru latach okazalo sie ze zaczyna chlac robi awantury bije i ja i dziecko wolala go zostawic niz takie zycie w tym czasie zaklad w ktorym pracowala i miala wrocic po urlopie rozpadla sie nie miala gdzie isc do pracy na przedszkole nie miala jak dziecko poszlo do szkoly zaczela szukac pracy nie znalazla nauczyla sie szyc kurtki skurzane bylo ciezko ale dawaly rade teraz to dziecko ma 13 lat matka nie ma pracy bo znowu zaklad upadl a ma 41 lat i ciezko jest z praca a po tylu latach szycia trudno sie przestawic na tzw odziez lekka wiem to bo to ktos z mojej rodziny pomagamy im jak mozemy ale sami nie mamy kupy kasy w miare mozliwosci im pomagamy a to zabieram mloda na zakupy kupuje jej jakies ciuchy a to moja mama robi jakies zakupy podwojnie tzn dla nas i dla nich

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maturka4
W pełni się zgadzam! Nie obchodzą mnie dzieci z patologii. Jeżeli przyzwyczają się, że można "dostać", to nigdy się z niej nie wydostaną, bo i po co, kiedy tak wygodnie i łatwo? Co innego rodziny np niepełne, bo ojciec zginął w wypadku w pracy, bo matka choruje ciężko, bo dziecko przechodziło na pasach a jechał pijany bydlak... Sama takim pomagam. Pamiętajcie: I WSPÓŁCZUCIE MOŻE OKAZAĆ SIĘ ZŁEM, JEŻELI W ZŁĄ STRONĘ SKIEROWANE

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No właśnie z tą wielodzietnością to różnie jest. No ale wiele rodzin chciało by mieć piątkę dzieci ale wiedzą, że ich na to nie stać i mają jedno. Trzeba mieć głowę na karku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A zapytajcie się swojej matki, czy w jej czasach było coś takiego jak tabletki anty?prezerwatywy? Może i były ale nie ogólnodostępne. Co za różnica, czy "zawiniona" czy nie "zawiniona" ? Żadna. skoro ktoś prosi o pomoc - a Ty możesz jej udzielić zrób to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tez tak myslę
z tym,ze ta bieda jest zawiniona przez rodziców, dzieci z takich rodzin nie zawiniły, ale trudno wspierac same dzieci,skoro środki i tak ladują w rekach rodziców i ich demoralizują. Niezawiniona to nieprzewidzialan choroba, wypadek,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie roztrząsamy czy ktoś zasługuje na pomoc czy nie tylko czy posiadanie gromadki dzieci mimo braku środków do życia jest zamierzoną biedą czy nie. A czy w czsach moich rodziców były środki antykoncepcyjne? Moja mama ma dwoje dzieci. Jej równolatkowie też nie więcej niż troje. Czyli można.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nas była czwórka - nie przelewało się, każdy z nas teraz sobie radzi sam i jeszcze pomaga rodzicom. A bieda to bieda, ktos ubogi nie zastanawia się czy jest winny on, czy jego rodzice, czy ktokolwiek - po prostu chce pomocy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prezerwatywy i inne srodki
były jak najbardziej dostepne w pokoleniu matek ( jestem z niego). Pomagac to dac przysłowiowa wędke, czyli te prezerwatywy chocby. Pomoc sie przekwalifikowac, zeby znalezc pracę itd. Ludzie z takich rodzin odzwyczajaja sie myslec, stosuja polityke roszczeniową, błedne koło. Jesli juz niech pomaga kosciól , ktory zakazuje antykoncepcji i nakazuje posłuszenstwo wobec męza ( bije , pije, ale obowiazku małzeznskiego odmówic mu nie wolno)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ostra no i to jest własnie
najwiekszy bład,ze biedny nie zastanawia sie, co jest przyczyna jego biedy , jak do niej nie dopuscic , jak jej zaradzic i jak przestrzec przed nia innych.. Nie mówie o małych dzieciach, ale o reszcie tak,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×