Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość moni_a

Nauka angielskiego-razem!

Polecane posty

Gość moni_a

Witam :) Ostatnio pomyślałam, że fajnie byłoby znaleźć osoby chcące razem uczyć się języka. Sama jakoś nie mogę się zmobilizować. Szkoły językowe, książki, korepetycje kosztują dużo pieniędzy a i tak nie są w pełni efektywne gdy nie przyłożymy się sami. Mogłybyśmy wzajemnie się mobilizować, wymieniać materiałami i pochwalić efektami. Sama często posiadam słomiany zapał więc potrzebuje wsparcia i dobrej ekipy do uczenia się w domu. Także drogie Panie, Panowie oczywiście też (ale myślę, że to forum odwiedzają głownie kobiety) zapraszam do wspólnego szlifowania języka. Obojętnie na jakim poziomie jesteście razem może być przyjemniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anooo
Fajny pomysł, tylko jak dla mnie trudny do zrealizowania, bo jestem tępa z angielskiego ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moni_a
Najważniejsze są chęci, jeśli je masz to już połowa sukcesu :) uczysz się gdzieś angielskiego, masz z językiem styczność?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aiaiaiiiaiia
ja tez chetnie sie zapisuje, ale wieczorkiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moge sie dołaczyc
dobrze by było użyć skypa'a

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anooo
Chodzę teraz na kurs, ale dalej ledwo co podstawy znam i to się mylę w prostych rzeczach. A Ty jaki poziom masz? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość frentii
Jak sie sama nie wezmiesz do roboty, to nikt sie za ciebie nie nauczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anooo
To ja wiem, że jak się nie wezmę, to nic z tego :), ale mam wrażenie, że ja to bym musiała dzien w dzień siedzieć przez co najmniej rok i może jakieś postery by były.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aiaiaiiiaiia
ja tez ucze sie dodstaw sama, bylam raz na korkach, ale 40zl i nic z tego co przeczytalam w ksiazce sie nie dowqiedzialam, a poza tym gubila literki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość frentii
Angielska gramatyka jest naprawde przyjazna uczniowi, co jest trudniejsze, nic sie prawie nie odmienia, takze trzeba po prostu zaopatrzyc sie w dobre materialy i pouczyc sie. Polecam na poczatek gramatyke Murphy'ego i przerabianie rozdzial po rozdziale.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość frentii
bez tego "co jest trudniejsze", chociaz napisze wam: Po angielsku "powiedzialem" we wszystkich osobach brzmi SAID. Po hiszpansku: dije, dijiste, dijo, dijimos, dijisteis, dijeron. I co, angielski wydaje sie od razu prostszy, prawda?:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moni_a
Ja jestem na poziomie intermediate. Mam angielski na uczelni i zapisałam się do szkoły językowej. Niestety nie jestem zadowolona i chyba po połroczu zrezygnuje, szkoda mi pieniędzy. Myślę, że wiecej mogę nauczyć się w domu poświecając temu tyle samo czasu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anooo
Wiesz gramatyka gramatyką najgorsze jest mówienie, jak już masz jakieś słownictwo, a jak przyjdzie co do czego, to słowa Ci uciekają i dukasz jak byś znał 3 słowa po angielsku.,...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moge sie dołaczyc
upper intermediate jestem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość frentii
Dlatego trzeba sie porzadnie nauczyc podstaw, a nie gnac z czasami, wkuwac setki slowek w oderwaniu od kontekstu, a potem jak przychodzi do mowienia, to "yyyyyyy":D Do tego dobrze jest ogladac filmy bez lektora(z napisami), aby usluchac sie z wymowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moni_a
Moim zdaniem słownictwo to podstawa. Do dobrego porozumiewania potrzebna jest Nam znajomość dużej ilości słówek i jakieś 3 czasy, a nie 12, czy tam 16 bo sama już nie wiem ile Anglicy ich mają. Oczywiście warto je znać, kojarzyć i mieć jakiekolwiek pojęcie ale najlepiej dobrze utrwalić sobie te podstawowe. Ja mam zamiar postawić na słownictwo:) "mogę dołączyć" jak masz na imię? bo nie wiem jak się do Ciebie zwracać, a wolałabym jakoś bardziej osobowo:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anooo
Wiesz moni, jeśli masz taką silną wolę, że bez szkoły językowej będziesz w stanie sama się uczyć, bo przecież można tyle innych ciekawszych rzeczy robić ;), to spróbuj sama. Ja nie potrafiłam sama się zmusić do nauki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moni_a
frentii na jakim poziomie angielskiego jesteś?:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anooo
Ja tez nie jestem zadowolona ze swojej szkoły językowej, jestem na poziomie pre-intermediate, no ale to głównie dlatego, że kiepsko mówię, bo rozumiem spokojnie tyle co intermediate. No ale jakbym nie chodzila do tej szkoły, to już kompletnie bym z angielskim nic nie robiła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moni_a
Anoo mam jeszcze angielski na studiach i to jest moja główna mobilizacja. Uczę się bo muszę. Najlepiej mi to idzie wtedy kiedy ktoś ode mnie wymaga. Nie podoba mi się w szkole językowej, czuje, że niepotrzebnie wydałam pieniądze. Mało co wynoszę z tych lekcji. Chciałam poszerzyć swoją wiedzę z angielskiego i uczyc się dodatkowo. Gdybym miała Anoo tyle silnej woli to bym teraz siedziała i się uczyła, a nie szukała wsparcia, towarzystwa i jakiejś lepszej metody do nauki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moni_a
Proponuje codziennie choć na chwilę zajrzeć do angielskiego. Co Wy na to?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anooo
A co Ci się w twojej szkole językowej nie podoba? No właśnie szczególnie ze słuchaniem, to na sieci można dużo słuchać z czytaniem, to tak samo, tylko jak nie muszę, to wiadomo...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anooo
Metodycy mówię, że 1nawet 10, 15 min dziennie nauki, to jest bardzo dobrze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anooo
Wiesz mi to nawet nie chodzi o to żeby rozmawiać od razu na każdy temat swobodnie po angielsku. Ale z tym słownictwem, co mam, to ja spokojnie o sobie, o jakis prostych rzeczach powinna mówić bez stresu,a nie mówię...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moni_a
Liczyłam na to Anoo, że będą tam ode mnie więcej wymagać. No i, że lekcje będą bardziej urozmaicone. Poza tym na studiach mam poziom intermediate i w szkole językowej też. Ale jest miedzy nimi duża różnica. Na dodatkowych zajęciach dużo rzeczy już wiem, trochę mi się tam nudzi. No i co jest najgorsze głownie stawia się na robienie ćwiczeń:/ a ja tego okropnie nie lubie. Uzupełnianie tych wszystkich kserówek jest nudne i mam wrażenie, że w ogóle nieprzydatne. Wole praktyczniej uczyć się angielskiego. Np. poznawać nowe słówka, rozmawiać itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anooo
Aha, wiesz zazwyczaj na studiach poziom jest wyższy na każdym poziomie niż w szkole językowej. Też nie lubię kserówek...U mnie dość dużo się mówi na zajęciach, ale dla mnie to taki wiesz, co powiem, to powiem, a jak nie powiem, to i tak dobrze, rzadko mnie poprawia lektorka, no i sporo jest osób w grupie. Lektorka nie umie dobrze tłumaczy, gramatykę np. tłumaczy 3, 5 minut... Poza tym nie lubię rozmawiać na różne tematy z osobami z grupy które ledwo znam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anooo
No nie powiem, że się nic nie uczę, no ale dalekie, to na pewno od ideału. Poza tym nie mam do tego zdolności i powinnam dużo nad tym siedzieć w domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moni_a
Moja lektorka za to w ogóle nie jest zorientowana w niektórych sprawach. Twierdzi, że miała rok przerwy w nauce ale to ją przecież nie usprawiedliwia. Anoo mogłabyś napisać coś o sobie?:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anooo
Coś o sobie, hmm uczę się też włoskiego ;), studiuję socjologię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anooo
Oj chciałabym wreszcie opanować ten angielski na poziomie chociaż FCE, żebym nie miała kompleksu, że nie znam tego języka...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×