Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Smutna_Amelka

Mam dość teścia - chama

Polecane posty

Gość Smutna_Amelka

Nie mogę już wytrzymać. Rodzice mojego narzeczonego rozwiedli się 10 lat temu. Od tego czasu, mieszkał on z ojcem (mama wyprowadziła się na drugi koniec Polski). Ojciec nie potrafi być sam więc od razu znalazł sobie najpierw jedną, po rozstaniu z nią kolejną „przyjaciółkę”. Powodem rozstania był oczywiście alkohol – mój przyszły teść jest najbardziej zakłamaną osobą jaką znam. Na wszelkich spotkaniach rodzinnych czy przed moimi rodzicami zgrywa niewiadomo jak wspaniałego, bez skazy, dobrego tatusia a w rzeczywistości zniszczył mojemu chłopakowi dzieciństwo, młodość a teraz niszczy nasze wspólne życie. Jak? Od kiedy rok temu wyprowadził się do swojej obecnej przyjaciółki umówiliśmy się, że ja razem z psem wprowadzimy się do mojego chłopaka i jako, że oboje kończymy studia i dopiero rozkręcamy się zawodowo pomieszkamy tam 2 lata a gdy oboje się zakorzenimy w pracy bierzemy kredyt i się wynosimy. Gdyby jego ojciec był normalny wszystko byłoby ok. niestety nie jest. Przyjeżdza bez zapowiedzi, ciągle przestawia nam wszystko gdera, że talerz nieumyty w zlewie (fakt zmyłam stertę garów, ale później ten jeden znalazłam w pokoju i wrzuciłam do zlewu 5 min przed jego przyjściem), wtrąca się we wszystko. Ostatnio – 3 dni temu przegiął. Miał przyjechać w sobotę zabrać kilka swoich rzeczy (od roku nie jest w stanie zabrać ich wszystkich). Przyjechał usiadł na kanapie i zaczął oglądać telewizję, popijał w tym czasie colę z butelki. Wyszłam z psem i gdy wróciłam on już leżał nawalony, bełkoczący na dywanie. Byłam załamana, nie wiedziałam co zrobić. Mój chłopak wrócił z zakupów, zadzwonił do przyjaciółki ojca, która przyjechała, pokręciła się 15minut dookoła tej ochlej mordy i pojechała do domu. Mój pies zaczął się denerwować bo nienawidzi pijaków. W końcu zadzwoniłam do rodziców, żeby mnie zabrali. Spakowałam kilka rzeczy, zabrałam psa i wróciłam do domu. Nie mogę w to uwierzyć jak zniszczył nam święta – kupiliśmy ozdoby, choinkę (której nie zdążyliśmy ubrać), chcieliśmy miło spędzić ten przedświąteczny czas – niestety, stary pryk musiał przyjechać nawalić się. Mój chłopak został z nim w obawie, że zniszczy to co kupiliśmy do mieszkania, albo zarzyga się i będzie tak leżał. Mi jest osobiście to obojętne co się z nim stanie, wiem, że nie wolno nikomu życzyć źle, ale on stanowi dla mnie wyjątek od reguły. Śmie czepiać się mnie” no mogłabyś już obronić pracę mgr, ile to może trwać” – faktycznie, szczególnie, że jestem właśnie na 5 roku, to najwcześniej obronię się w czerwcu. Ehh musiałam to z siebie wyrzucić bo tak mi smutno

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ieser
Mój teść też nie jest lepszy :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Smutna_Amelka
a co Twój robi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jajajajajajajaj
Mój teściu też chla. I jeszcze prawi wyrzuty, że się z pracy zwolniłam, choć prawdziwym powodów nie zna. Nieważne, że teściowa całe życie jest na jego utrzymaniu... Ja mam iść do roboty i chuj!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Smutna_Amelka
Wiecie co mnie najbardziej irytuje? To, że on ma niby dwie twarze – przed obcymi zakłada maskę idealnego, powaznego i takiego cacy. Myśli, że jesteśmy tak głupi, albo slepi, że nie wiemy, że do coli sobie dolewa i chla? Najgorsze jest to, że jeszcze kiedyś przy mnie się to nie zdarzało a teraz jak go zobaczyłam na tym dywanie to mi się słabo zrobiło. Moja rodzina jest zupełnie normalna – mamy dobrą sytuację materialną – wiadomo bez szaleństw, ale jest ok., Oboje rodzice pracują, nigdy nie było picia (oni nawet nigdy nie palili), ani razu nie było awantury nawet większej kłótni – zupełnie normalna rodzinka. Trudno mi zaakceptować coś takiego… Do tego on przez całe życie gnoił mojego narzeczonego – że jest beznadziejny bo ma poprawkę, że nic z niego nie będzie bo obronił się pół roku po skończeniu studiów itp. Itd. Prawda jest taka, że to bardzo zdolny, inteligentny facet którego zniszczył ten kawał chama. Nie mogę tego znieść. Najgorsze jest, że w pierwszy dzień świąt jedziemy do rodzicny mojego faceta i on na pewno też będzie. Co mam niby udawać, że nadal mieszkam z chłopakiem i wszystko jest cacy? Może powinnam powiedzieć coś? Skomentować przy całej rodzinie? Nie wiem czy to zniosę. Mam od kilku dni takie bóle głowy, nie mogę sobie poradzić z tą sytuacją…

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jajajajajajajaj
Moim zdaniem powinniście się razem wyprowadzić gdzieś, wynająć coś. I nie mieć z teściem kontaktu. To jedyne wyjście.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość idz na swoje to ci sie
nikt po domu platał nie bedzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja bym swojego
ojca a co dopiero teścia wywlokła na schody i niech tam leży, mój ojciec tez jest alkoholikiem ale moja rodzina kilka lat temu uwolniła się od niego, wyrzucilismy go z domu, zjebał nam zycie, do konca zycia bedziemy mieli traume z jego powodu nawet gdy bedziemy próbować zyc normalnie i tak nie da się cofnąć czasu i wydarzeń, teraz jest półbezdomnym i się tuła po swiecie, nie mam z tego powodu satysfakcji ale jego los jest mi obojętny alkoholik zjebie wam całe zycie, nie tylko święta, musicie go usunąć poza nawias waszego zycia aby ratować te resztke normalnosci która wam pozostała...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Smutna_Amelka
Właśnie tak planujemy, tylko, że zamiast nam pomóc troszkę- żebyśmy mieli ten rok na „rozruch” to zmusi nas do wyprowadzki już teraz kiedy ledwo nam starcza na opłaty tego mieszkania. Wszystko co zarobimy będziemy musieli wydawać na wynajęcie mieszkania bo zdolności kredytowej jeszcze nie mamy – ja dopiero w lutym podpisuję umowę o pracę na czas nieokreślony, a mój chłopak w marcu – jeśli wszystko pójdzie dobrze Szkoda, że nas tak przycisnął, nie mogę się z tym pogodzić. Moi rodzice pomagają nam jak mogą, ale mieszkania nam nie kupią i mu z resztą nie czekamy na jałmużnę – chcemy mieć swoje mieszkanie za własne pieniądze, ale mógł nam dać tam pomieszkać skoro i tak ma kobietę którą sam mieszka. Efekt będzie taki – my za wszystkie pieniądze będziemy wynajmować mieszkanie, to będzie stało puste a on będzie wpadał tam raz na jakiś czas nawalić się, obrzygać i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dkdkdk
Panienko, to jest jednak JEGO mieszkanie. A to sobie strzelaj fochy w swoim. Owszem, jest pijakiem, to przykre. Ale mieszkacie u niego, nie u siebie. nie podoba ci się - wyprowadźcie się. A że gołodupce jesteście na razie dwa, no to możesz się co najwyżej unieść dumą i do mamusi. Jak dla mnie zachowałaś się tchórzliwie zostawiając faceta z problemem. acha, i jeszcze nie zdziw się skoro bierzesz sobie chłopaka z patologicznej rodziny, ze też kiedyś będzie chlał jak jego ojciec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Smutna_Amelka
Bardzo łatwo jest wyciągac pochopne wnioski i oskarżać wszystkich wokoło. Tymczasem warto czasami po prostu zapytać. Mieszkanie jest w połowie mojego chłopaka a w połowie ojca- tak wygląda struktura własności. Czy mój chłopak będzie pił? Patrząc na jego starszych braci bardzo dobrze wykształconych, naprawdę w porządku ludzi, którzy świetnie sobie radzą i nie piją – nie sądzę. Strzelam fochy? Cóż jeżeli fochem można nazwać zabranie psa, który się rzuca na pijanego, obrzyganego śmiecia do rodziców a przy okazji siebie – mój facet prosił, żebym pojechała bo bał się o mnie –hmmm fochem bym tego nie nazwała. Dla jasności – ja nie chce jego mieszkania, jego pieniędzy i nic od niego nie chcę. Sam nam zaproponował, zebyśmy przez te kilka miesięcy – rok pomieszkali tu aż dostanimy kredyt. To forma bardzo przejściowa i nigdy nie liczyłam na to za zabiorę to mieszkanie – cóż szkoda, że niktórym tak łatwo jest oceniać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×