Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość czasem mam ochotę

Przemoc wobec rodziców.

Polecane posty

Gość czasem mam ochotę

Witam. Zastanawia mnie czy to ja jestem jakaś dziwna, czy może są jeszcze tutaj ludzie z podobnym problemem. Zacznę od tego, że nie biję swoich rodziców. Ale często miewam sny, że biję mame. Nie ukrywam, że sny te są czasem spełnieniem moich marzeń :O Nie raz podczas kłótni z matką mam ochotę ją po prostu zdzielić, uderzyć, odepchnąć :O Tak strasznie mnie prowokuje :( Raz ona mnie chciała uderzyć to złapałam za jej rękę i tak mocno odrzuciłam.... Czy ktoś ma też taki problem? Oczywiscie nie wyobrażam sobie żebym uderzyła mame :O Nie wiem jak potem bym jej spojrzała w oczy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czasem mam ochotę
jeszcze poczekam , aż przepiszą mi majątek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czasem mam ochotę
To nie jest smieszne :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kiedyś też miewałam taką potrzebę. I skoro mamusiom niektórym rączka nie uschła od bicia swoich dzieci, to i tym dzieciom nie uschnie, kiedy kiedyś mamusiom oddadzą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czasem mam ochotę
Sorry, ja się na świat nie pchałam :O A skoro mamusia sie zdecydowała na dziecko. To powinna się liczyć z moim zdaniem, szanować mnie, dbać o mnie. Jestem jej dzieckiem, a ona zachowuje się czasem jakby była jakimś intruzem :O Albo zabawką.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie jestem smrodem - jestem po 30. Matka katowała mnie całe dzieciństwo. Zmarnowała mnie psychicznie - odzyskałam równowagę dzięki mojemu mężowi. Uważasz, że miała do tego prawo? Nie, na szacunek trzeba sobie zasłużyć. Teraz żyjemy w dobrych stosunkach, ale tamtego jej nigdy nie wybaczę. Tego kopania, kiedy leżałam prawie nieprzytomna na podłodze i miałam wtedy może 3 lata. Rozciętych warg. Uczucia jej kapcia na moim policzku. Wolno jej było?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czasem mam ochotę
I jeszcze dodam, że każda kłotnia jaka powstaje, jest spowodowana przez nią. Uwielbia mi wytykać błędy i wałkować o tym nieustannie :O Dopowiada sobie różne rzeczy na mój temat, kłamiąc bliskich. Oczywiście są to nie fajne kłamstwa. Po prostu czasem nie mogę się opanować. Ja nigdy jej ywagi nie zwrociłam, nawet jak coś źle zrobiła :O A ona? Ona tylko czeka żeby mnie zmieszać z błotem. Dziękuję za taką matkę :O A kiedy widzi jaka jestem zła, to ma chyba z tego dziką satysfakcję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ach ty tu mówisz o biciu i katowaniu ciebie ja mam na mysli klapsa na uspokojenie jeśli tak się sprawy mają to co innego ale nie warto maki bić odizoluj sie po prostu od tej patologi traktuj ją jak powietrze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czasem mam ochotę
O nie :O Klitajmestra :( To straszne co piszesz :O Że takie matki istnieją :O Żeby takiej nie oddać musiałabym urwać kontakt chyba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czasem mam ochotę
matka jest w ciązy , płacze , że nie wie z kim , czasem mam ochotę jej deska do ciasta w ten brzuch przywalic by sie to dziecko [ moja przybrana siostra] nie urodzilo na swoje nieszczescie by mialo miec taka matke

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiesz, ona sama miała problemy z psychiką. Miała silną nerwicę, później depresję, tak to sobie tłumaczę. Chyba nikt jej nigdy nie kochał, a ja jedyna byłam na tyle słaba, że mogła się zemścić. Ale później jej odpłaciłam, oj z nawiązką... Oczywiście, nie fizycznie. Ale to mnie dużo nauczyło. Że nie wolno bić dzieci, mam uczulenie nawet na te wspomniane klapsy. Teraz jest już inna, nieba by mi przychyliła, dała gwiazdkę z nieba, ale wiem, że ona nadal nie rozumie, że coś złego zrobiła i pewne moje dziwaczne zachowania spowodowane są wychowaniem, czyli pewne moje wady są jej winą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nibywesola
,kazdą chwilę poświęcałam dzieciom,zawsze byłam przy nich,wspierałam,pomagałam,może i spełniałam ich marzenia.Po przepisaniu domu stałam się niepotrzebna, nie odbiarają telefonów,nie pytają jak sie czuję.Nikt nie zapyta czy podwiezć mnie do lekarza samochodem;czuję,że najchętniej oglądaliby mnie w trumnie.Gdy dysponowali (w czasie chorob)moją kartą kredytową konto było wyczyszczone do zera,w odpowiedzi kłamstwa,kłamstwa-na prośby o wyjaśnienie - obraza, unikanie,itp.Praktycznie chyba nie mam już dzieci.Moim błędem jest jest chyba moja miłość do nich i do wnuków.Nie ma co się oszukiwać.Gdzieś popełniłam błąd, ale gdzie ikiedy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×