Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

olivierka

zagubiłam się w myślach...

Polecane posty

Cześć wszystkim, piszę po raz pierwszy... Sama nie wiem dlaczego, może by ktoś mi doradził, może pocieszył... Nie wiem... Zacznę może od tego, że jestem szczęśliwa, mam kochającego narzeczonego, planujemy ślub, no i właśnie tutaj zaczynają się moje nie tyle obawy o to czy kocham, bo to wiem na pewno, ale moje obawy związane są z całą tą ceremonią. Zaczynamy rozglądać się za salą, zaczynamy małe przygotowania, które są na etapie wstępnym, no i właśnie największym problemem są jak zwykle pieniądze, jak policzyłam ile to wszystko może kosztować to się przeraziłam :( Niby jest tak, że to rodzice powinni swoim dzieciom wyprawić wesele, ale nie zawsze ci rodzice są w stanie to zrobić, bynajmniej nie moi. Kocham ich, wiem że chcą dla mnie jak najlepiej, ale wiem że nie będą w stanie mi pomóc, rozumiem to i wcale nie wymagam tego od nich, sama już zaczęłam odkładać pieniądze, jednak wiem że mi to nie wystarczy :( Mój narzeczony pochodzi z zamożnej rodziny, nie musi się o nic obawiać, wie że ja muszę sama sobie na wszystko zapracować, nawet powiedział że mi pomoże, ale ja nie potrafię przyjąć od niego takiej pomocy. Chciałabym sama móc sobie na wszystko zapracować, tylko wiem że mi się nie uda do końca :/ Od kilku dni te myśli zaprzątają mi moją głowę... Może ktoś stwierdzi, że takimi "pierdołami" się przejmuję, ale niestety ja tak mam. Nie chcę by kiedyś ktoś zarzucił mi, że musiał mi dołożyć na ślub, nie mówię tu o moim narzeczonym, ale np o jego rodzeństwie, może rodzicach, chociaż nie wydaje mi się by kiedyś oni cos takiego powiedzieli, jednak różnie to może być... Może ktoś z Was, potrafi znaleźć sposób by nie myśleć w takich kategoriach o tym wszystkim, by podjeść do tego na luzie, spokojnie. Ja nie potrafię, bynajmniej nie umiem w tej chwili.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
no skoro twierdzisz ze to rodzice powinni wyprawiac śluby to czemu maja robić to Twoi a nie jego ? :classic_cool: ślub to tylko jedna "głupia" notz :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Moze warto
zmienic troche swoje plany i ograniczyc wydatki, przeciez nie chodzi o to by slub byl wystawny na 100 osob, ale o to ze dwoje ludzi sie kocha i chca sobie zlozyc przysiege tej milosci az do smierci... Moze tylko Wy, rodzice i swiadkowie, maly kosciolek w gorach, skromna prosta biala sukienka i mnostwo kwiatow... Wiem...jestem nie-z-tego swiata...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie powiedziałam, że to rodzice mają wyprawić wesele, niby tak się utarło. Ale wcale tego nie wymagam, źle zinterpretowałeś/aś moją wypowiedź. Poza tym nie wyobrażam sobie by to rodzice mojego narzeczonego wyprawiali nam wesele. W końcu goście od mojej strony "leżą" w interesie moim, a nie drugiej strony. Po prostu nie umiem sobie poradzić z myślami o tym wszystkim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
no ale to jak beda tylko Twoi goście ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
zeby impreza jakakolwiek była udana potrzebni sa fajni ludzie, pozytywne nastawienie, duzo alkoholu i zayebista muzyka:classic_cool: reszta to mało istotny dodatek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×