Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość mbbmnnbm

Życie na nowo

Polecane posty

Gość mbbmnnbm

Przez trzy lata byłam z facetem. Kiedy się poznaliśmy, ja miałam 19 lat, on 26. Zamieszkaliśmy razem, tworzyliśmy normalny, zdrowy związek. M dostał pracę na Wyspach. Ja bardzo sceptycznie podchodzę do związków na odległość (mówiąc prezeycyjniej - nie wierzę w nie), a nie mogłam (nie chciałam) rzucić mojego życia tutaj (dobra praca, studia). Zostałam. M przyjeżdżał do mnie co miesiąc (ja byłam tam raz). Zdecydowałam, że to nie ma sensu. Szkoda było mi tych wspólnych lat, bardzo go kochałam, ale postanowiłam się z nim rozstać. On natomiast stwierdził, że nie może beze mnie żyć, że chcę być ze mną na zawsze, i kiedy tylko będzie to możliwe, wróci (twierdził, że będzie ok rok). Czekałam więc, nie szukałam nikogo nowego. Czas spędzałam z przyjaciółmi, na hobby, pracy i nauce. Pewnego dnia dostałam maila, w którym ktoś napisał, że M nie jest ze mną szczery i jest zwykłym dupkiem. Nie odpisałam nic, bo sama nie wiedziałam, co o tym myśleć. Po tym mailu był u mnie, mówił, że już załatwia powrót itd. Po kilku tygodniach dostałam kolejnego maila - ze zdjęciami jego i jakiejś kobiety. Widać było, że coś ich łączy. W końcu nawiązałam kontakt z osobą, która wysyłała mi te wiadomości (do dziś nie wiem, kim była). M związał się tam z pewną dziewczyną, co więcej - oświadczył się jej. A mnie zwodził, mimo, że chciałam to wcześniej zakończyć. Pytam, po co? Zrobił sobie ze mnie taką deskę ratunkową w razie, gdyby nie wyszło? Ile by to trwało? Przekonałam się, że mimo tych kilku wspólnych lat, nie wiem o nim nic. Od tego wydarzenia minęło już prawie pół roku, wczoraj napisał do mnie smsa z przeprosinami (po raz kolejny). Czyżby został na lodzie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość faceci tak mają x
Mądra z Ciebie babka ;) olej go. Znajdziesz sobie lepszego faceta. Też kiedyś byłam z takim(moja pierwsza, wieeelka miłość) rozstawaliśmy się ,wracaliśmy do siebie i tak w kółko... był ze mną i... jednocześnie z inną.. ale twierdził że mnie tylko kocha... zostawiła go.. a on jest z tamtą nadal... Dziś mam mężą, synka i jestem szczęśliwa, a tamte wspomnienia..no cóż to tylko wspomnienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jesteś niesamowita:) Sposób w jaki to piszesz jest godny podziwu i bardzo spokojny. Tak...Masz rację, to jest kawał drania i nawet nie myśl,żeby dać mu jakikolwiek znak. Nigdy nie bądź dla kogoś zapleczem czy furtką. Całe szczęście,że miałaś to skończyć,bo już tak bardzo cierpieć nie będziesz:))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Większość kobiet na kafe powinna brać z Ciebie przykład :) A dupkiem się nie przejmuj, nie reaguj - bo i po co? :) Młoda jesteś i sobie spokojnie ułożysz życie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×