Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość rtyuhjfgbb

Problem z facetem

Polecane posty

Gość rtyuhjfgbb

Poznalam go na czacie, w ogole mi sie nie podobal, co mu od razu oswiadczylam, ale czasem do mnie zadzwonil czy napisal smsa, mi nawet nie chcialo sie odpisywac... Mielismy podobne dosiwadczenia, jego zostawila zona, a mnie facet (rok wczesniej, ale ciagle zbieralam sie do kupy). W koncu kiedys z nudow pojechala na impreze urodzinowa jego kolegi, juz przez telefon umowilismy sie, ze tylko kolega kolezanka i ze zadne nic nie chce od drugiego. ALe na tej imprezie cos zaiskrzylo, troche alkholu, tanczylismy sie, potem calowalismy sie. Ujal mnie swoim charakterem i sposobem bycia, nie zwaracalm juz uwagi na wyglad. Zaczelismy sie poznawac, on w ogole prawie od razu chcial zebym sie do nigo wprowadzila, w ogole to sie niby zakochal i wiem ze to bylo byc moze szczere, ale za szybko. Jestem juz starsza i wiem ze takie tempo jest bez sensu. Po dwoch tygodniach poszlismy do lozka, zostawalam u niego na noc. W ostatni weekend u niego w domu byla impreza i znowu zostalam na noc, bylam pijana, on tez. Chcial sie kochac analnie, juz wczesniej mi o tym mowil, ale ja bylam na nie, bo uwazam ze to wyzsza szkola jazdy i jak sie blizej poznamy to moze tak. Wykorzystal mnie po prostu i wszedl na chwile, nie byl nachalny, ale naprawde dziwnie mi sie zrobilo. Potem gdzies nad ranem kochalismy sie "po francusku" i mowilam mu wczesniej, ze nie mam zamiaru niczego polykac, on rzecz jasna na nic ne naciskal, ale zaczal szczytowac w mojej buzi, na co ja sie zerwalam i powiedzialam mu: wez spier.... CHora sytuacja i w ogole... To bylo w niedziele rano. W sobote jeszcze planowalismy wsplny niedzielny wieczor, zadzwonil poznym wieczorem z idiotycznym pytanie "juz pewnie do mnie nie przyjedziesz" (co mialo brzmiec mniej wiecej tak, jakbyscie dzwonili do kogos i niebardzo chcieli sie z nim spotkac, wiec zadajecie pytanie, na ktore glupio odpowiedziec twierdzaca ), wiec ja mu na to odpowiedzialam, ze no ok, raczej nie przyjade. Podobnie wczoraj, zadzwonil spytac co robie, bylo poludnie, akurat mialam jechac do mechnaika, a on to juz do mnie nie przyjedziesz Powiedzialam, ze jak chce to moze on przyjechac. Powiedzial, ze sie zdzwonimy. I zadne z nas nie zadzwonilo. GDzies k 21;30 tel od niego, ale nie slyszalam (troche pozno zeby sie spotkac), napisalam za chwile smsa: Co tam? Nie odpowiedzial... Dzis ja do niego wyslalam pierwsza smsa dlaczego mi nie odpisal i czy cos sie stalo. On oddzwonil, ale nie moglam rozmawiac, wiec napisalam mu zeby mi po prostu odpisal, a ten dlaczego nie moge rozmawiac, powiedzialam ze to i to i napisalam na koncu czesc, aha i ze jesli nie chce mi powiedziec o co mu chodzi to nie naciskam. Mi sie wydaje, ze mu po prostu glupio tak to nagle wszystko uciac, bo za duzo mi naobiecywal i za duzo milych slow padlo z jego strony i dzwoni niby z grzecznosci. Wiec mu chyba ulatwilam sprawe i nie bedzie juz musial dzwonic z grzecznosci i sie meczyc? I jeszcze jedna kwestia, rano po tej imprezie alkoholowej chyba nie wygladalam za dobrze, wlosy rozczochrane po sexi, buzia jakas taka wymieta, nie wiem, moze na mnie spojrzal i stwierdzil, ze jestem jakas stara czy co? Tam byly jego kolezanki po lat 19, 20. Moze to tez mialo jakis wplyw, ze on sie tak dziwnie zachowuje jakby chcial sie wycofac? Problem tylko jest taki, ze mi na nim chyba bardzo zalezy... Pozwolil mi zapomniec o moim bylym... Narazie jest tak, ze ja napisalam ostatiego smsa, ze nie musi mi juz nic wyjasniac i czesc. Nie wiem jak sie czuje, wiem ze ja tez cos spieprzylam, ale i tak czuje sie oszukana troche Przepraszam za chaos, ale nawet nie chce mi sie czytac tego drugi raz, za dlugie pewnie CO o tym sadzicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość frtghjkltyuki
jeszcze jedno, ja mam 30 on 26 lat :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wrzuć na luz_
masz 30, a zachowujesz się jak 20-latka. jeśli naprawdę chciałabyś z nim być to nie strzelałabyś fochów tylko normalnie pogadała

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fghjkhjrekdfg
Ale mi sie wydaje, ze jemu juz nie zalezy.... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
na moje oko to zachowujesz sie jak panikara i na moje oko to zle odczytujesz jego sygnaly i to Ty sie od neigo odsuwasz a nie on od Ciebie! wiec jak nei chcesz tego spieprzyc to nei wob mu jakihs wyrzutow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość żenua/
Czyli podsumowując: on się tobie za bardzo nie spodobał z wyglądu i nie podoba ci się to co on robi, ale przytrafił się jakiś facet, więc się zaangażowałaś. On pozwala sobie na dużo bo ma ochotę poeksperymentować i poszaleć, trafia się taka bez zobowiązań, więc szaleje ile wlezie, może ona się zgodzi na to, może nie, może kontakt się urwie, może nie - jak widać jemu to rybka. Czego ty chcesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dftyguhkilghja
Jestem skolowana tak jak widze i wy, kazdy w sumie pisze co innego :( Wiem tylk co czuje, czuje sie zle i mi na nim zalezy i nie wiem czemu tak sie stalo. Jemu raczej nie zaleazlo tylko na sexie, bo mial jakies plany na przyszlosc i to dosc powazne. Nie sadze zeby klamal... tylko po prostu jest narwany i wszystko by chcial juz, teraz, natychmiast, od razu wspolne "gospodarstwo domowe" i zeby bylo tak jak z zona moze, nie wiem. Ja juz troche przezylam i wiem, ze takie tempo bylo chore. Nie wiem, wydaje mi sie ze moze po prostu zobaczyl, ze ja jakas stara jestem czy co, wygladalam po tej imprezie jak "idz stac" i nawet glupio mi bylo na niego spojrzec, a pare minut wczesniej ten incydent z sexem, po prostu ogolnie tragedia, on sie nie odzywa i juz. Unikal odpowiedzi na moje pytanie w smsie dlaczego mi wczoraj nie odpisal, tylko zadawal jakies swoje zupelnie nie zwiazne z nami tylko np. dlaczego nie moge rozmawiac. Wkurzylam sie i napisalam, ze nie musi mi juz odpisywac i nie mam zamiaru naciskac. Od tej opory sie nie odzywa. Sam pewnie tez widzie, ze troche chory klimat zaistanil miedzy nami. Pozatym to, ze dzwonil to tak jak czuje bylo z grzecznosci, bo glupio mu tak od razu to zakonczyc. Wczesniej nalegal na spotkania, nawet na przeprowadzke do niego, a teraz glupio pyta "czy nie przyjade" dzwoniac o takiej porze, ze wiadomo ze nie przyjade. Boze, dziecko... Ale chcialabym zeby sie odezwal i powiedzial, ze mu zalezy, a nie wiem co mam o tym myslec :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość żenua/
Jak ci tak zależy to przecież masz jego telefon i możesz sama sprawdzić o co mu chodzi. Nikt ci tu nie powie co ty masz zrobić. JA bym nie ciągnęła takiej znajomości z kilku powodów: - nie podoba ci się w ogóle z wyglądu -w wieku tylko 26 lat jest już po rozwodzie -po dwóch tygodniach znajomości niby snuje plany na wspólną przyszłość -wykorzystuje cię i traktuje instrumentalnie w seksie. Ale może to ja jestem dziwna skoro to nie są powody do stracenia zainteresowania facetem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fghjklhjkghjk
Nie chce zeby pomsylal, ze za nim latam :( Pozatym skasowalam jego nr tel :o Moge ostatecznie spytac na skype, ale nie chce sie ponizac i pokazywac mu, ze mi neiwiadomo jak zalezy :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fghjklesfhjskdlfs
:( jestem zalamana :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do autorki....
Facet, który szanuje dziewczynę... nie mówię o kochaniu, nigdy by nie zrobił nic wbrew jej woli, jeżeli chodzi o sprawy seksu. On cie wykorzystuje!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×