Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość przyszłamama89

młode macierzyństwo?

Polecane posty

Gość przyszłamama89

Witam. Mam 21 lat jestem na 2 roku studiów, no i okazało się, że jestem w ciąży... Nie wiem co zrobić ze sobą i z całą tą sytuacją.Kompletnie nie wiemy jak oświadczyć rodzicom, że będą dziadkami... Może są tu jakieś mamy które były w podobnej sytuacji i mogą mi pomóc? W jaki sposób im powiedzieć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czołgista
Normalnie, mamo bedziesz babcia. Chyba ze twoja mama jest na etapie bocianow albo kapusty, to mozesz z bocianami wyskoczyc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gratulacje najlepiej
powiedz jej to z przyszlym tatusiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czołgista
Mina mamy bezcenna i jedyna w zyciu, blady tatus ktory ucieka przed scierą mamy , bezcenne hhehehhehehehhe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja mam 21 lat i jestem
3 miesiacu, wlasnie niedawno oznajmiliśmy to rodzicom... Tak jak ktoś radzil, najlepiej zrobcie to razem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja mam 21 lat i jestem
U mnie nikt przed nikim uciekać nie musiał, przyjęli to ze spokojem .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czołgista
No jaaaaasne ;) wiesz jakie krocie studenci zarabiaja ;) w sam raz na stancje i bulke z pasztetem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja mam 21 lat i jestem
Hahaha, dobre :D Ja zarabiam 1300 zł , a jestem jeszcze w trakcie studiow ...zaocznych oczywiście. Obecnie jeszcze chodzę do pracy. Moj chłopak już jest po studiach i ma pracę. Nie trzeba koniecznie byc na garnuszku rodzicow i autorka też na pewno sobie poradzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czołgista
Poradzi sobie to stwierdzenie jest bardzo względne ;) Kto kto jedzie na zapomogach tez miesci sie miesci w tym stwierdzeniu, bo w koncu sobie radzi :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vviola
Za czasów Twojej mamy macierzynstwo w wieku 21 było normalne a więc się ucieszy :P i pomyśl że jak twoje di=ziecko bedzie miało 10 lat to ty bedziesz miała tylko 32 ;D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kijoo---> wez sie zamknik buraku jak nie amswz nic do napisania to lepiej nic nie pisz przyszlamama89--> gratuluje z całego serca. ja tez mam 20 lat i tez niewiedziałam jak to mam powiedzieć swoim rodzicom ale z moim narzeczonym powiedzielismy a moi rodzice bardzo sie ucieszyli ( a moze sie tego spodziewali bo przed zajsciem w ciaze bylismy ze soba juz 5 lat):) wiec głowa do gory

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość urodziłam dokładnie w twoim
wieku 1 dziecko - tyle ze byłam na 3 roku - na poczatku tez panikowałam - teraz po 10 latach - uważam ze to była najlepsza decyzja w moim życiu... musiałam sie zmobilizować, wziąć za "robotę" i przestać mysleć tylko o durnotach typu imprezki - z perspektywy czasu wyszłam na tym duzo lepiej niż moje bezdzietne koleżanki. Powodzenia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moja mama urodziła nas- bliźniaków jak miała 21lat, na drugim roku. Ciężko im było cholernie. W dzień studiowali, w nocy pracowali, każdy wział po jednej dziekance w czasie której zajmowali się nami i pracowali. Jako, że byliśmy jedynymi bliźniakami na całej uczelni mieli troche fory :) Wszyscy w akademiku tez pomagali. ja nie popełniłam błędu mamy i w ciąże zaszłam już po wszystkich studiach, mając w mierae ustabilizowane życie zawodowe i prywatne :) Myśle, że tak jest lepiej... Nie ma co ściemniać, że będzie łatwo. Nawet jeśli rodzice Wam pomogą to nie tylko skończy sie etap beztroski ale będziesz musisła spiąć pośladki i uczyć się jednocześnie wychowujac dzidka:) Dacie sobie radę jeśli tylko się kochacie. A rodzicom powiedzcie razem- tak jest łatwiej a i oni zrozumieją, że jesteście razem w tej trudnej sytuacji. Powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość urodziłam dokładnie w twoim
ah to oczywiście zależy jak kto sobie zycie wyobraża - jeżeli po studiach to ma być jakas spokojna posadka - to rzeczywiście - taka przeprawa z dziećmi i studiami może być trudna.... ..jesli natomiast ktos chce czegoś dokonać - nie mówię tu nawet o jakiejś wielkiej karierze np moim marzeniem zawsze było stworzenia własnej firmy - ale wiem że i etat potrafi byc absorbujący - w każdym razie przy tym co mam dziś - to studia i jedno dziecko wydaje mi się "dziecięca igraszką" - ciesze się że zostałam zahartowana w okresie studiów dzięki czemu teraz świetnie znoszę duzy natłok pracy i stres - cholera - nawet mogę powiedzieć - że to lubię :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hmmm...ja wiem...Ja raczej spokojnej posadki nie mam- stres i dużą odpowiedzialność dobrze znoszę, bo przygotowana zostałam na to na wszystkich moich studiach,. Nie wyobrażam sobie wtedy miec dziecka- to był czas dla mnie, nauka, wyjazdy- z dzieckiem praktycznie niemożliwe:) Chyba nie ma na to reguły- moi starsi, np. prowadzą firmę ale nie wiem co miałoby miec do rzeczy posiadanie dziecka na studiach i totalny zajob...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mama Kalinki
Ja zaszłam w ciąży również jak miałam 21 lat, byłam na pierwszym roku studiów zaocznych i to na samym poczatku bo zaszłam w ciążę w listopadzie. też byłam w szoku. Mojej mamie powiedziałm od razu jak przyjechałam od ginekologa, moja mama zareagowała bardzo pozytywnie, widziała ze płacze wiec pocieszła mnie. Mój chłopak powiedział swojej mamie na drugi dzień. Ona była wkurzona, długo nie umiała sie z tym pogodzić. Myślę, że dobrze jest powiedziec od razu niż męczyć się z tym. W 5 miesiacu wzięliśmy ślub, wynajęliśmy dom. Nie mieszkamy w tej samej miejscowości co nasi rodzice. Z biegiem czasu teściowa pogodziła się z tym. Nie przerwałam studiów, jestem na drugim roku, mam 7 miesięczną córeczkę ,którą kocham nad życie, nie wiedziałam ze tak silna miłosć wogóle istnieje, nie wyobrażam sobie życia bez niej zresztą mój mąż tak samo. Jestśmy szczęsliwi, mąż tylko pracuje ale radzimy sobie bez problemu, ja dostję stypendium więc praktycznie studiuję za darmo. A co najlepsze teściowa nie widzi świata poza naszą córeczką, gdy nei widzi jej kilka dni to już dzwoni, ze mamy przyjechac bo teśkni. Gdy jestem w szkole zajmuje się wnuczką i jest szczęśliwą babcią. Więc głowa do góry wszystko się ułozy. Ja też byłam na początku w szoku i załamana a teraz jestem bardzo szćzęśliwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak byłam w ciąży
to mama sama coś wyczaiła ,bo powiedziałam jej że mi jest nie dobrze ,źle się czuje itd a ona do mnie ''kupić ci test?'' ja mowie ''no kup'' zrobiłam i tak się dowiedziała ,że jestem w ciąży...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Majaaaa.
jak mnie denerwuje jak ktos pisze teksty typu ,,umialas sie dupczyc bez gumki to cos tam cos tam...'' ja pierdziele :O ja mam 18lat i 4miesieczne dziecko i jakos sobie radzimy razem z chlopakiem :o ale co sie bede rozpisywac jak kafeteriuszki wiedza wszystko lepiej od ciebie samej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość urodziłam dokładnie w twoim
a dla mnie wyjazdy z dzieckiem no problem - z 2 jezdżą teraz po całej Europie np. wczoraj byłam w Wiedniu z młodszy syn ma 10 mies spakowałam sie dosłownie w10 min mąż zadzownił że nie da rady dojechać na przetarg - a nam zależało bardzo.... dla mnie takie cos to norma - a koleżanki robia wielkie oczy, zresztą zaraz wy pewnie tez mnie zjadziecie :D ... a jeszcze potrafię obiad ugotować - pranie zrobić - mam czas na rozrywki - nie wiem jak inni - ale ja się tego nauczyłam łącząc studia + dziecko + firmę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość urodziłam dokładnie w twoim
w Wiedniu z dziećmi - miało być

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
urodziłam dokładnie w twoim- a po co ma Cię ktoś zjechać- Twoje dzieci, Twoje życie. Ja trochę inaczej podchodzę do tematu- chcę, żeby moje dziecko miało poukładane życie, swój schemat dnia. Ma teraz 11miesięcy i przenigdy nie jechałabym z nim, pakując się w ciągu 10minut do Wiednia. A co do zrobienia prania, obiadu, czy rozrywki- u mnie to kwestia podejścia a nie nauczenia sie tego na studiach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość urodziłam dokładnie w twoim
nie nie chodziło mi o to że sie gotowac na studiach uczyłam :D tylko o to że posiadanie dziecka na studiach i koniecznosc jego utrzymania - zmusiło mnie nauczenia się ORGANIZOWANIA SOBIE CZASU.... realizaji wielu zadań równocześnie czesto w skrajnym zmęczeniu itd nie mów ze tego da sie nauczyc w teorii na studiach :P ...napisze tak bo wychodzę zaraz po syna starszego....kolezanka powiedziała mi kiedyś "patrzac na ciebie można uznac ze posiadanie dziecka to żaden wysiłek" - to jest ogromny wysiłek - tylko przy świetnej organizacji po prostu tego nie widać :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mila jak zawsze
Sorry ale 21 lat to nie są tak młode dziewczyny aby bały się reakcji co powiedzą dorosłe. To jest wiek akurat na macierzyństwo a wy i autorka zachowujecie się tak jakbyś ty autorko miała 15lat;]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
urodziła dokładnie...- ale po co?? po co w tak młodym wieku "realizować wiele zadań równocześnie w skrajnym zmęczeniu"??? Myślisz, że długo tak mozna?? Ja uważam, że w życiu jest czas na szkołę, na pracę, na dzieci. I naprawdę cieszę się, że nie zrobiłam z tego wszystkiego totalnego bigosu:) A akurat organizacji czasu można się świetnie nauczyc na studiach- nie potrzeba do tego dzici i własnej firmy. mila jak zawsze- wydaje mi się, że wiek na mcierzyństwo jest odpowiedni wtedy, kiedy jesteś w stanie coś temu dziecku zapewnić. I niekoniecznie jest dobrze jak jest to 21lat:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaaaagula
ja mam 20 lat i jestem w 5 mc powiedzielismy rodzicom przy obiedzie postawilismy szampana i poszlo z gorki .... ważne zebyście mieli jakiś plan co dalej w razie pytan rodzicow :D teściowie troche gorzej zareagowali ale teraz sie juz bardzo ciesza a jak babcia sie dowiedziala ze bedzie miec wnuczke pierwsza to jest w "niebie ':D wiec gratuluje i powodzenia :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hihahahe
za czasów młodości mojej mamy,to zę 18 latka jest w ciąży nie było żadną sensacją tylko normalką. Dziewczyny 16 letnie rodziły i nikt z tego afery nie robił. W wieku 20 lat to nawet bez ciąży brali ślub bo uważano, ze to już czas. A teraz dziewczyna ma 21 lat i uważa się ją za dziecko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o żesz
Niestety ale teraz tak jest, że 20 latkę uważa sie za dziecko. Moja siostra urodziła jak miała 20 lat, a w ciążę zaszła bo tego chciała, zawsze była i jest wspaniałą matką. Ja urodziłam w wieku 21 lat, nie uważam zebym była w czymkolwiek gorsza matką od tych parę lat starszych. Myślę ,ze tu chodzi o dojrzałość a nie wiek. Bratowa mojego męża jest odemnie starsza o 10 lat i ma córkę w wieku mojej. Często radzi sie mnie, prosi o pomoc, wskazówki gdyż widzi, ze wspaniale radze sobie z wychowaniem dziecka. Takze ja czuję. ze jestem gotowa na macierzyństwo i myślę ze jestm dobrą matką. Natomiast wiem, ze wiele osób uważa ze jestem za młoda. W szpitalu własnie tak mnie traktowali, myślac ze nie dam sobie rady z dzieckiem, ze nie dam rady karmić piersią. Poprostu paranoja!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość urodziłam dokładnie w twoim
magda240777 >>>no właśnie po to - że jesli chce się coś osiągnąć i to w miarę szybko - to w "dorosłym" życiu trzeba stawić czoło jeszcze większym stresom niż połączenie dziecka ze studiami .... tak jak pisałam ja to lubię! więc pytanie "ile tak można" jest nie do mnie - stuknęła mi 30 i nadal mam apetyt na więcej i więcej - ... tak jak pisałam w pierwszym momencie jak się dowiedziałam o tamtej ciaży tez byłam podłamana - że nie dam rady - że to przekreśli moje plany - a stało sie dokładnie odwrotnie- moblizacja! Piszesz ze masz stresujaca prace, że sobie świetnie radzisz- a jednak niezbyt dalekiego wyjazdu z dzieckiem sobie nie wyobrażasz?- nie martw się tak też ma wiekszość moich koleżanek - szkoda tylko ze przez to panuje opinia jak to dziecko straszliwie ogranicza - a tak na prawdę te ograniczenia sa w TWOIM UMYŚLE... myslisz ze moje dziecko nie ma planu dnia? co to za problem zatrzymać sie na spacerek w Brnie cz Olomuńcu? myślisz że dziecku to jakąś różnicę robi :D a obiadek? ja wekuje domowe jedzonko i proszę o podgrzanie w restauracji- voila!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość heheheheheh121hehe
Ja urodziłam jak miałam 19 lat i mam wspaniała rozbrykaną córę i na dodatek nikt z rodziny świata za nią nie widzi 2 rok dziennych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziewczyny a ja jestem załaman
dziewczyny a ja jestem załamana tez mam 21 lat jestem na 2 roku studiów dziennych i chyba jestem w ciazy jutro robię test..... a lub mam zaplanowany na sierpien:( i te3raz wszyscy pomysla ze ślub jest tylko z powodu ciazy a ja wesele planuje juz od 2 lat:( moja mama bedzie w szoku wiem ze nie bedzie zła ale zadowolona tez nie rodzice narzeczonego to pewnie sie nawet uciesza... ale ja jeszce nie jestem gotowa masakra:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×