Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Danikaaaaaaa

Powrot do Polski

Polecane posty

do pstryczka --> polska kulture praktykuje w domu, gdyby miala tak bardzo tesknic to by mnie tu 6 lat nie bylo, zawsze moge na swieta przyjechac przeciez.. naprawde musialas miec ciezkie przezycia w tej anglii, moze za slabo po angielsku mowilas? moze wstydzilas sie, moze w zlej dzielnicy mieszkalas? naprawde zeby do czegos dojsc trzeba czasu i dobrego planu a nie tak od razu.. sposob w jaki sie wypowadasz swiadczy, ze ci nie poszlo w uk, mialas slaba prace, mieszkalas w poblizu cpunow.. gdyby ktos by ciebie i mnie postawil obok siebie to niestety ty bys wyszla na taka niemote zyciowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do pstryczka
face it - malo wiesz :) gdybanie gdybaniem z braku argumentow :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ssdddss
do pstryczka - chyba zona pisała ,ze mieszka tam 6 lat , więc dawno zdazyła juz zatęsknic :-D Skoro ma prace , dom i przywykła do zycia tam , jest zdecydowana zostac , to nie pisz pierduł ,ze jeszcze zatęskni Kazdy kto był , mieszkał , mieszka za granicą wie co to tęsknota za krajem , ona tez dobrze to uczucie zna , ale wybrała tamto zycie ,a tobie nic do tego Ciesz się swoim powodzeniem , bo nie wiesz kiedy mozesz stracic prace

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
do pstryczka--a jednak chyba z jezykiem nie bardzo bylo co??ja jestem po filologii wiec chyba nie moizemy rownac mojego i twojego startu w tym kraju:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do pstryczka
Zdesperowana - no oczywiscie nie ma lepszego zajecia jak siedziec i gdybac he he, tak mialam ciezko prace, nie mowie po angielsku wogole, zylam obok cpunow i nozownikow hehe i teraz zarabiam w pl tyle ze nie musze siedzie za granica :) a wszystko to dzieki tym wspanialym doswiadczenia jakie wymienilas :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oczywiscie gdyby w polsce bylo tak jak tu to bym nie wyjezdzala! polska nam taki los zgotowala niestety, to nie nasza wina, ze jest tak ciezko i musimy dokonywac takich wyborow, dla mnie liczy sie przede wszystkim przyszlosc mojego dziecka, a uwazam, ze zagwarantuje mu najlepsza wlasnie tu. moj wybor juz zostal dawno dokonany i przypieczetowany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do pstryczka
facet it - a zdawalas IELTSA ?:) sucha teoria z ksiazki ot co cala filologia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hey ssdddss! Rozumiem co przezywasz, bo mnie dylemat powrotu trzymal 2 lata... Wkoncu we pol roku temu (we wrzesniu) wrocilam po prawie 10 latach do Polski... I takie sa moje spostrzezenia/rady: - wrocilam tylko dlatego, bo musialam dokonczyc studia.. w DE mi s ie to nie udalo, bo nie dalam rady ciagnac studiow dziennych i pracowac zeby zarobic na cale utrzymanie... Poza tym praca - najlepiej platna dla studentki - jako kellnerka (z b. dobrymi napiwkami) to zajecie dobre do 30-tki... Moj prg sie zbliza, potem wiadomo - napiwki autom. mniejsze ;) a sama praca ciezka no i nie oszukujmy sie... nie jest to zajecie marzen... Zeby byc kims za granica (w znaczeniu - miec normalna prace) MUSISZ miec wyksztalcenie wyzsze - zrobione u nich lub ew. nasze ale z uznanej uczelni (==== tylko i wylacznie naszej panstwowej --- gdzie obecnie kontynuuje) - gdybym miala wracac do Wygwizdwka Grnego - rowniez nie zdecydowalabym sie na powrot - moja rodzina mieszka 15 km od centum W-wy; poza tym wiedzialam ze w poczatkowej fazie pobytu (kiedy bede szukac pracy) pomoga mi moi rodzice tak dlugo jak tylko bedzie potrzeba... - nie wracalabym gdybym nie miala opcji powrotu - a ze mam niem. obywatelstwo - mam komfort powrotu zawsze jak tylko mi sie tu odpodoba... - prace znalazlam... zarobki shittowe (w porownaniu do DE) - bo 2500 na reke, chyba tu to standard...? Czesc kosztow z DE mi odpada jak Miete, Versicherungen czy GEZ, czesc wyzywienia, ale dochodza inne jak benzyna (cholernie droga jak na realia polskie!!!!!) , wyd. zw. z autem, studiami (2500 / sem) ... takze nie ma latwo... Poza tym CIUCHY tu sa cholernie drogie... :/ - wkurza zalatwianie czegokolwiek w urzedach (urzednicy komplikuja to tu jak tylko sie da!!! Ciekawe kiedy sie to zmieni... moze nasze pokolwnie 20-30 latkow bedzie mniej skomplikowane... :O ) - uderza smutek ludzi na ulicach.... - emigranci i reemigranci chyba wiedza o czym mowie... Sorry za mysli wyrwane z kontekstu, ale to tylko takie wolne uwagi... Reasumujac - narazie nie zaluje ze wrocilam... ale latwo nie jest... Wkoncu to tu jest nasze miejsce... A jesli nie wyjdzie to mozna spadac z powrotem! Zycze powodzenia! Viele Grsse nach Mnchen! ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
do pstryczka-->teoria teoria ale jak tu przyjechalam to sie wszytsko sprawdzilo w praktyce hahahah:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ssdddss
wszyscy w Polsce narzekają , ajedna pisze o niebotycznych zmianach po 2004 :-D tak jakby ci wszyscy co wyjechali nie mieli zielonego pojecia co sie w Polsce dzieje ,a druga sie ustawiła to mysli ,ze to kraj mlekeim i miodem płynacy :-D A wokoło , zmęczeni ,zdesperowani , narzekający ludzie do pstryczka - pochwal się co takiego w polsce osiągnełaś ? Gdzie pracujesz ?? Ile mieszkałas w UK ?? W którym roku wyjechałąś do UK ?? I przede wszystkim zdrac ten sekret powodzenia ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do pstryczka
Żona - aa widzisz, czyli jednak troszke ci sie teskni! Uwierz ze tu w polsce tez moze byc dobrze, widzisz ja pracowala od poczatku inwestowalam w siebie, wyjechalam z firmy do UK, zrobili realokacje stanowiska pracy, 5 lat siedzialam w UK, sporo sie naczylam, ale za cholere bym tam wrocic nie chciala, po powrocie postaralam sie o dotacje z UE i otworzylam wlasna dzialalnosc pod patronatem mojego bylego pracodawcy, takze smiem sadzic ze jednak mi sie udalo:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ssdddss
do lenchen dzięki za mądre przemyslenia , wnioskuje ze bierzesz pod uwage wyjscie awaryjne - powrót PS nie jestem autorką topiku :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aha zeby nie bylo niedomowien, uk ani zadny inni "zachod" to nie raj, trzeba sobie zapracowac, natrudzic sie, ale nikt mi nie wmowi, ze nie jest latwiej, bo jest, w polsce mieszkalam 21 lat, w niemczech 2 lata, i jezdze od czasu do czasu do polski, wiem jak jest - nie mam pojecia co bym miala robic w polsce gdybym postanowila teraz wrocic. zreszta ceny, platne lekarstwa, brak jakiekolwiek pomocy panstwa sprawiaja ze nie mysle o powrocie nawet przez sekunde.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do pstryczka
Zona - a ty na sile wmawiasz ze uk jest bez cpunow, bez nozownikow, ze nie traktuja polakow na rowni z muszynami, no nie wiem to moze faktycznie to nie jest uk w ktorym bylam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ssdddss - nie Ty? :) A to sorry... wiec do autorki topiku to bylo :) P.s. Narazie probuje sie tu zaklimatyzowac, ale jesli to nie wyjdzie to oczywiscie biore powrot do DE pod uwage :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ssdddss
prawda jest taka ,ze kazdy by powrócił ,ale w polsce jest cięzko Nielicznym sie udaje , a reszta cięzko haruje za najnizszą krajową , czesto na czarno nabijajac kase prywaciarzowi, po opłaceniu czynszu i rachunków mało co zostaje , zycie jest drogie , a o swoich wydatkach i przyjemnosciach mogą zapomniec , tak samo jak o wakacjach nad zimnym polskim morzem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
do pstryczka --> oczywiscie ze sa cpuny i nozowniki tak jak i w polsce, ale skoro cie stac to powiedz mieszkasz blisko nich, bo ja nie. na szacunek tez trzeba sobie zapracowac. przykro mi jak tobie ktos dal odczuc ze jestes gorsza. ja bym sobie nigdy na takie cos nie pozwolila.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ssdddss
do pstryczka - tobie się udało ,ale większosc ludzi narzeka na Polske , narzeka na drozyzne , bezrobocie Często ci co wrócili do Polski narzekają , co niektórzy wracaja z powrotem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Danikaaaaaaa
Ja mam tez mozliwosc powrotu do niemiec,nierstety albo i dobrze tak musze jak narazie oszukac panstwo niemieckie (bede pobierala zasilek macierzyski)przez jakis rok, chce zaczac studia.wiem cholernie drogie i w koncu normalnie zyc!Spotykac sie z rodzina i w ogrodku przy kwiatkach robic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×