Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

nat4

Oblane prawko raz!

Polecane posty

Też tak czasem myślę że oni mają pewnie coś wyznaczone ilu w ciągu dnia może zdać.U mnie akurat było sprawiedliwie,bo nie oblano mnie za niby wymuszenie pierwszeństwa tub za późne włączanie kierunków...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pierdolony WORD przestrzegam przed uprzejmością a zwłaszcza przed korzystaniem z niej... ja miałam taki przypadek jak zdawałam na autobus. Trzeba pytać czy możesz skorzystać choć niektórzy rzeczywiście nie wymagają...ale jak chce cie oblać to może powiedzieć ze to nie pan z opla/seicento/hondy kieruje ruchem tylko policjant daje znać kiedy możesz przejechać a kiedy nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej dziewczyny to nie jest do końca tak, ze oni maja ustalone co do oblewania osób, ale rzeczywiście trochę w tym prawdy jest, bo im więcej obleją to tym więcej maja kasy, wiem, gdyż mój brat jest egzaminatorem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
U nas w Lubelskim WORDZIE mają premię za każdego oblanego;) ale jakiś limit których muszą przepuścić tez jest;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
faithy,może znasz więcej szczególów o pracy Twojego brata?w sumie to dobry zawód i mnie ciekawi.Ale na pewno nie zostanę egzaminatorem(nie na moje nerwy).Jutro zdaje moja przyszła bratowa.Ona już podchodzi 8raz.W sumie to chyba zawsze ma pecha,bo oblewają ją za takie małoważne głupoty.Ostatnio oblał ją stwierdzając możliwość spowodowania zagrożenia.Nie rozumiem nic z tego ,bo jak można sądzić i przewidzieć naprzód =,że ktoś chce w coś najechać i powiedzieć,że była taka możliwość.Przecież w każdej chwili jest wiele możliwości,żeby zrobić coś źle!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Widziałam w tv jakiś program wróżkarski i ktoś do tej wróżki zadzwonił i zapytał,,czy mój synek zda kiedyś prawo jazdy?"a ta jej odpowiedziała,że musi przynajmniej 4x podejść a potem jest szansa.Czyżby to taka średnia?...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
niedawno oglądałam jakiś program wróżkarski czy coś takiego,do wróżki zadzwoniłą babka z pytaniem,,czy mój syn zda prawo jazdy?"A ta jej odpowiedziała,że może się spodziewać dopiero szansy na to po 4 podejściach.Czyżby to była jakaś średnia?...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak więc zanim mój brat został egzaminatorem był instruktorem przez dwa lata, w ogóle żeby zostać egzaminatorem to bardzo ciężka sprawa jest-m.in trzeba mieć wykształcenie wyższe, prawko kat.B minimum 6lat, zaświadczenie o niekaraniu itd, trzeba zdać egzamin weryfikacyjny przed specjalną komisją, który jest bardzo trudny, zdawalność za pierwszym razem to ok 2%, testy są bardzo trudne, a co do pracy-nie jest to łatwa praca, wchodząc do samochodu z obcą osobą nie wie jak się zachowa,nie zna jej zdolności, musi być cały czas bardzo skupiony, to ile razy musiał hamować na egzaminie to nawet nie zlicza...(egzaminator zawsze szybciej reaguje)nie zawsze zgadza się z przepisami, bo np jedna osoba robi mnóstwo błędów, ale takich za które nie może oblać i zdaje, a ktoś jeździ bezbłędnie i pod koniec egzaminu zrobi jeden poważny błąd, za który niestety musi oblać, czasem mu szkoda oblać taką osobę, ale niestety musi, takie są przepisy,nie wie jak dana osoba się zachowa jak usłyszy, że nie zdała, niektórzy nie chcą się przesiąść, inni powyzywają, a jeszcze inni(dziewczyny)się popłaczą, ale są też plusy-jest mu bardzo miło, jeżeli widzi, że dana osoba potrafi jeździć i takiej osoby bez wahania może dać prawo jazdy, tutaj nie musi się tak aż mocno denerwować jak instruktor, tutaj nie uczy tylko ocenia, zarobki są wyższe niż praca jako instruktora, a co do egzaminów zawsze po oblanym egzaminie mówi, co dana osoba zrobiła źle i że jeżeli nie zgadza się z wynikiem egzaminu to zawsze może przyjść i te nagranie z egzaminu zobaczyć,a z tymi średnimi jest różnie,przykładowo 10osób- z tej grupy około 3-4osoby nie zdają na placu, 3-4popełnią radykalny błąd na mieście skutkujący przerwaniem egzaminu, 2-3osoby zdają i tak jest zazwyczaj, jeżeli masz jeszcze jakieś pytania to pisz:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Już mi się odechciało być egzaminatorem.Wole być introligatorem.Koleżanka dziś oblała 8 raz.Niby wymusiła pierwszeństwo ale nawet nie wie kiedy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hehe, no ciężko jest zostać egzaminatorem, np trzeba też znać cały kodeks drogowy od deski do deski no i nie tylko,w sumie mi też podoba się ten zawód, ale daleka droga, gdyż prawko mam niespełna pół roku, ale to nie brat mnie egzaminował i zresztą niemógłby, może najpierw pójdę na instruktora kto to wie:-) a co do egzaminatorów różni są, niektórzy oblewają tak aż do przesady, np jeżeli jakiś samochód stoi tak zaparkowany przy chodniku, że nie w sposób go ominąć, żeby nie najechać na podwójną ciągłą to trzeba to zakomunikować egzaminatorowi, że w tym przypadku muszę najechać na podwójną ciągłą, sama tak zrobiłam na swoim egzaminie:-)bo inaczej może nas potraktować, że nie znamy przepisów, albo korzystanie z uprzejmości innego kierowcy to też trzeba powiedzieć egzaminatorowi, że dany kierowca mnie przepuszcza i ja korzystam z jego uprzejmości i teoretycznie egzaminator nie powinien za to oblać, ale to naprawdę zależy od egzaminatora, "prawdziwy" egzaminator nie powinien za to oblać, a największym problemem jest na egzaminie właśnie wymuszanie pierwszeństwa, kursant inaczej to może zrozumieć, a egzaminator inaczej i niekiedy ciężko to udowodnić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nettka_
spokojnie, ja zdalam za 3 razem. 1 raz oblalam na luku- egzaminator starszy pan ale za to bardzo wredny, zes tresu wjechalam w slupek i klaskal mi z radosci wiec mu powiedzialam no tak dodatkowa kasa bedzie:p 2 raz z miła babka rozmawialysmy sobie totalny luz niestety na skrzyzowaniu wymusilam chcociaz myslalam ze zdaze hehe ale bylam zla na siebie;/ 3 raz z mily panem tez zagadywal itd. wszystko bylo suuuuper i oczywiscie zdany egzamin:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jestem szczęśliwa bo moja przyszła szwagierka zdała dziś prawko za 9.razem,w końcu-jaka ulga,jest nadzieja i dla mnie.W piątek będę miała dodatkową jazdę z całkiem kimś innym-inna szkoła,bo ten mój instruktor emeryt był do bani!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hania1234
nat4 _________ miałam identyczną sytuację i też za trzecim egzaminem :O też wywiózł mnie na takie osiedle z codrugą jednokierunkową ulicą, straciłam czujność no i bum :( Przestrzegam przed jazdą na pamięć... Niedługo czwarty juz egzamn - w sumie nie mam zbyt dużych nadziei, jakos czuje ze znowu obleje :( instruktor mowi ze dobrze jezdze ale jednak nie zdaje juz ktorys raz wiec ewidentnie kubica to ze mnie nie bedzie! Pozdrawiam wszystkich zdających ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
też nie mam zbyt dużych nadziei.A najgorsze jest to,że nie jestem siebie pewna,tzn.nikt mi nie powiedział,że dobrze jeżdżę i w ogóle super.brak wsparcia dobija.każdy tylko mówi,,zdasz!"a to nie takie proste.kupiłam sobie nervosol,niby jest świetny na stres

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beble
zazdroszcze tym co mają egazmin co kilka dni ja na śląsku muszę czekać ponad dwa miesiace....:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Można przecież wziąć papiery i zawieźć je do wordu w innym mieście.Z tym,że jest 1 minus-jeździmy po obcym mieście.Słyszałam,że w Pile łatwo zdać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jestem przerażona bo jutro mam egzamin.Normalnie trzęsę gaciami.czy zdam???prędzej umrę....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jupiiiiiiiiiiiiiiiii!!!!!!!!!!!!!!!!!!!zdałam!!!!!!!!!!!!!udało się w końcu,jeżdziłam 50 min.Miałam parę drobnych błędów ale nie poważnych...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie martw się, ja zdałam za 7 razem :P Po prostu stres mnie zjadał a jeździłam naprawdę dobrze ! I teraz od ponad roku mam prawko i własne auto i wspominam czasy jak to było bez prawka, nie musiałam robić za każdym razem za jelenia w czasie imprez i wyjazdów :P Ale takie częste zdawanie uczy pokory w stosunku do własnej jazdy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Miałam pokazać światło cofania i gdzie znajduje się płyn do chłodnicy i jak się go sprawdza.Potem łuk mi wyszedł tak w miarę(to najgorsze) a górka bez problemów.Na mieście musiałam poprawić skręt w prawo bo ruszyłam z drugiego biegu przez przypadek.I też korekta parkowania bo niby z jednej strony auta było więcej miejsca niż z drugiej.Ale tak to kierunkowskazy zawsze włączałam(a czasem zapominałam po wyprostowaniu kier.włączyć ponownie).I dostałam też zadanie domowe(???????),żeby sprawdzić technikę skręcania kierownicą.A tak w ogóle to zgasł mi 3 razy i nie zwrócił na to większej uwagi,a niektórzy mówią,że 2 razy zgaśnie i po egzaminie.Ja myślę,że też trzeba trafić na normalnego egzaminatora a nie czepialskiego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdałam za ósmym razem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość luuuuuuuuuuuna
Ja mam w srode egz 16.06. i juz trzese gaciami:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie martw się,będzie dobrze,ja nie jeżdżę jakoś super a się udało.I nie zawsze jest nasza wina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość [L]weteranka
Ja zdałam za 7 razem... :O i kiedy już zwątpiłam na dobre, że zdam (bo wiara w umiejętność jazdy była, jest i będzie :P) nadal żal mi było słuchać o tym słynnym łuku. Ja ani razu nie oblałam na placu i bez ślimaczenia go pokonywałam. Nie kręciłam "na drugi słupek". Te metody robią z was kaleki. Do tej pory nie mogę dać wiary wielkiemu złodziejstwu w Ośrodkach, którzy utrzymują się tylko i wyłącznie z opłat za egzaminy... Przemierzyłam Polskę wzdłuż i wszerz, bezkolizyjnie i w ogóle bez upomnień, bez mandatów, bez zbędnych nerw na innych kierowców. Powiedziałam sobie tak: tyyyyle kasy i pracy w to prawko włożyłam, że nie pozwolę sobie za głupotę odebrać. I oczywiście, że nie przestrzegam prędkości 50! Bo kiedy trzeba jadę te 40... :D Od pierwszego styku z kierownicą i pedałami ja wiedziałam, że mam dryg do jazdy. Bo na kurs poszłam nie wtedy kiedy stuknęła mi 18 a wtedy kiedy potrzeba była wielka, a chęci jeszcze większe :P Egzaminy to bujda a matura to też bzdura!!! hahaha :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rozumiem, ze mozna nei zdac na miescie ale na manewrach na placu, kiedy jest tylko luk i gorka to totalna porazka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nienawidzę e[L]ek
Jak widzę elki na drogach od razu mam odruch wymiotny, takie łamagi w nich jeżdżą... Ktoś się uczepi i powie " aleee oneee się ucząąą" no ja pier*ole ale debil, ja też się uczyłam, ale chyba najpierw jest kurs teoretyczny, trzeba najpierw poznać zasady poruszania się po drogach potem sprzęgło, gaz, hamulec prawda? Rozumiem raz zgaśnie, drugi raz zgaśnie, trzeci raz zgaśnie... po 5 razie już wypadałoby się skapnąć, że rusza się z trójki... Jedzie elka na rondo w lewo... nie raczy jej objechać a skręca w lewo na skróty przed wysepką... i co? bo ona się uczy? ALBO MA SIĘ ŚWIADOMOŚĆ prowadzenia auta albo jej się nie ma. Prawo Jazdy nie jest obowiązkowym prawem każdego obywatela..... No ale ciężko zrezygnować z marzenia o prawku co nie? No nic, trzymam za was łamagi kciuki, jedna ofiara śmiertelna na drodze to tragedia, setki ofiar to statystyki... pfff także, szerokiej drogi :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ela ukradła mi przyjaciela!
Moja córka na pewno nie będzie miała na imię Elżbieta, nigdy! Postaram się o syna :D Nienawidzę ELEK!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×