Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość step by step25

opinia innych ?

Polecane posty

Gość step by step25

Może ktoś ma sposób na rozwiązanie tego problemu, mojego problemu, a mianowicie... W towarzystwie, w rodzinie (dalszej rodzinie) jestem postrzegana jako "szara myszka", faktycznie nie wyróżniam sie strojem, nie "krzyczę" głośno na ulicy - w rozmowie z druga osobą, nie narzucam sie, jestem dość skromna osobą ,ale "problem" w tym że mam swoje zdanie wiem czego chcę itd. Jednak gdy głośno je wypowiem, w dyskusji itd. wszyscy są zdziwieni moją szczerości (ale z dyplomacja i na poziomie, a nie kawa na lawę) zapytana zawsze powiem co myślę,jednak to sie nikomu nie podoba, chcą usłyszeć z moich ust, to co tak naprawdę oni sami myślą itd. Ludzie boja sie prawdy, wola być głaskani po główne i słyszeć same dobre rzeczy z mojej strony. Tu nie chodzi tylko o jakieś konkretne zdanie (np. czy jestem za aborcja czy nie ) ale nawet w wyrażaniu prostych opinii jaki kolor sie komu podoba, czuję że traktują mnie z góry, cokolwiek powiem, mówię źle :/ Mam już swoje lata i denerwuje mnie takie podejście do mojej osoby :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczerość nie jest dobrze postrzegana. Ja nawet nie mam w sobie tej "dyplomacji" i często walę śmiało to co myślę i potem mnie mój chłop opieprza :-D Np. wczoraj. Wyszłam na impreze z dziewczynami (w sumie kobietami starszymi ode mnie), których nie znam zbyt dobrze, ale mnie zaprosiły, bo mój chłopak dobrze się zna z właścicielką lokalnego baru, do którego chodzi, więc i ja się z nią zapoznałam. Lubię te laski, nie powiem, że nie, ale poszłyśmy na miasto i tam było sporo pięknych, młodych, szczuplutkich dziewuszek w ślicznych, seksownych mini spódniczkach i sukienkach i te babiska (już nie takie szczupłe i nie pierwszej młodosci) ciągle krytykowały te ladne laski. A to, że jedna ma przerwe miedzy nogami, albo druga nie ma cycków, a to, że ta ma prześwitujaca kiecke i widać jakie majtki nosi, albo że jak tu się kochać z takim kościotrupem itp. Jak laski nie były chude, ale w miare apetyczne to znowu, ze solary itp. A panna nieco grubsza (ale nie przesadnie) miala biale spodnie, to ja zjechaly, ze z wielka dupe sie bialych spodni nie nosi. WIec ja juz nie wytrzymalam i powiedzialam, ze tak jada po wszystkich niemilosiernie, a te laski sa ladne i maja przeciez fajne figury to i sobie moga pozwolic na takie ciuchy. Jak opowiedzialam chlopakowi w domu to powiedzial, ze on sie stara mnie zapoznac z ludzmi, zebym sobie kolezanki poznala, a ja sie tak zachowuje i juz mnie nikt nigdy nie zaprosi nigdzie. Bo powinnam sie z nimi zgadzac lub ewentualnie sie nie odzywac. A sytuacja jest taka, ze mieszkam W UK, mój facet to Anglik, a moje najlepsze przyjaciólki sa w polsce. Mam tu ze dwie dobre znajome (jedna polke i jedna brazylijke) i tyle. I sie juz sama na siebie wkurzam, ze nie mysle zanim cos powiem i ze nie potrafie sie nauczyc tego angielskiego fałszu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość step by step25
fałszywość jest chyba cechą uniwersalną :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czuję że traktują mnie z góry, cokolwiek powiem, mówię źle -> to twoje zdanie a nie ich i masz prawo do niego a to jak oni je traktują wynika z tego że nie umiesz powiedzieć tego z przekonaniem i wiarą w słuszność swoich racji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość step by step25
Zazwyczaj używam konkretnych argumentów, chociaż nie mam w zwyczaju przekonywać kogos do mojego zdania, bo nie o to chodzi, ale kiedy mnie pytają, zaskoczeni są moją odpowiedzia ! Nie udaję że coś mi sie podoba, jak mi sie nie podoba.. potem są oburzeni że jak mogłam tak powiedzeć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×