Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Dżesa

Problem z mężem :(

Polecane posty

Właśnie się dowiedziałam, że mój mąż już "nie może się doczekać" tego, że jutro jedzie do swojego rodzinnego miasta na studia, do swoich rodziców. Potem nie będzie go ze 3 tygodnie w domu, bo będzie na delegacji, ale w międzyczasie będzie odwiedzał mamusię i tatusia, bo delegację ma w województwie, w którym się wychował, no i praktycznie co tydzień studia zaoczne. Czyli co tydzień widzi swoich rodziców i cieszy się, że jutro wyjeżdża do domu. Mnie nie widzi co tydzień... Co robić? Czuję się jak 5 koło u wozu :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marta grzechu warta.
jest mamisynkiem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
puśc sie z jego kolega

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kiedyś wydawało mi się, że jest, bo mam naprawdę bardzo zaborczych rodziców, ale teraz chyba nie jest. Wydaje mi się, że on po prostu nie chce ze mną być. Ja nie wiem, po co on się ze mną żenił... Mam wrażenie, że teraz przede mną ucieka. Co za koszmar.... nikomu nie polecam :(((((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marta grzechu warta.
postaraj sie do niego wcale nie odzywac kiedy będzie tam może sam zatęskni , faceci jak czują ze juz nie musza się starac o kobietę i zabiegać są własnie tacy . ma pewny grunt pod nogami i dlatego ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Już od godziny się nie odzywam, ale tak naprawdę mam same najgorsze myśli w głowie. Praktycznie codziennie się kłócimy i to o wszystko, a on wyjeżdża z takim tekstem, że pójdzie sobie do rodziców i już. Wspaniale... Jestem taka samotna ;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość balsam i zoladkowa gorzka
Rzuc go idiotko i wez domatora, ktory chce byc i jest stworzony do seksualnego niewolnictwa!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Potrzebuję rozmowy i konstruktywnych rad, a nie tego bełkotu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość okropne ale prawdziwe
nie macie dzieci?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ze cooooooooooooooo?
wiec jesli nie ma dzieci to latwiej bedzie ci skonczyc ten nie prowadzacy do nikad zwiazek,ciesz sie ze ich nie ma ,bedzie latwiej i nie czekaj!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czyli z tego powodu mam skończyć swój związek? Parę postów i taka diagnoza... brawo!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ile mas zlat
?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ahhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh
wiec sie postaraj,zaloz jakas ponetna bielizne,zaproponuj cos nowego a jesli to nie podziala to zostalo tylko-goodbye

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mam 25 lat. Jeśli chodzi o staranie się w łóżku to z tym nie ma problemów, a jeśli chodzi o rozmowy to nie potrafimy ze sobą rozmawiać. Jeśli związek składałby się z samego seksu to nie mielibyśmy problemów... może jedynie jest w tej kwestii problem z częstotliwością przez wyjazdy męża. Rozmawianie ze sobą to nasza pięta Achillesowa. Od razu z tego wychodzi kłótnia... Nie wiem teraz czy mam jechać z mężem jutro czy zostać w domu...Po co mam z nim jechać do rodziny, gdzie może się zrelaksować :( Wściekła jestem za to co powiedział i nie wiem tez czy będzie mnie stać na aż tak śmiały czyn... Według mojego sumienia powinnam zostać w domu :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sraczusieńka
uuu no to nie fajnie że nie potraficie ze soba porozmawiac i to jest waszym najwiekszym problem stad reszta problemów z facetem czasami trzeba delikatnie postepowac jak z jajkiem moze Twoj facet po prostu sie zbuntowal odbiera Twoje uwagi jako atak i stad jego glupie zachowanie w stosunku co do Ciebie, tez z mezem mielismy przez jakis czas taki okres ale powiedzialam dosc trzeba cos w koncu z tym zrobic bo zwariowac idzie po dlugiej szczerej rozmowie ja wysluchalam go(chodz nie wszytsko mi odpowiadalo nie komentowalam nie atakowalam ) on mnie i podsumowujac wszystko doszlismy do sedna sprawy teraz czasem ja ide na jakis komromis czasem on i dajemy rade http://prisonwars.pl/90743/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×