Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość Pokrzywa do włosów

Pokrzywa

Polecane posty

Gość Pokrzywa do włosów

Kupilam w sklepei zielarskim suszone ziola pokrzywy. Postanowilam , ze po kazdym myciu bede plukac wywarem z pokrzywy. Czy ktos stosowal te kuracje??? Jakie efekty beda?????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

: ) z ciekawości zerknęłam na komentarze by spr czy tylko ja tak ten materiał odebrałam... faktycznie ciężko się skupić na tym o czym mówi .)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, blanca🍃 napisał:

Nie wiem, ale u siebie mam w okolicy dużo orzechów włoskich - w upał spróbuję się skąpo ubrać i pójdę zrywać liście do naparu. A gdy pojawią się pierwsze zielone orzechy - pójdę narwać do nalewki spirytusowej - tzw. orzechówki (na żołądek ; )) 

Z dawnych lat... jeszcze w czasach kolorowych czasopism liście orzecha były chyba polecane do przyciemniania włosów : ) chyba jako płukankę trzeba było stosować.

Zobacz sobie ten serial, widziałam 3 odcinki i wg mnie fajny : ) opinie też nie są złe. Serial z napisami.

https://www.filmweb.pl/serial/Bulgasal%3A+Nieśmiertelni-2021-10006659

 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, blanca🍃 napisał:

Te cudowne czasy wolności były wspaniałe za to, że na wszystko miało się czas. I na płukankę do włosów i na hennę ziołową. Skrzyp polny chyba się zbierało na ładną skórę i paznokcie, chrzan wykopywało się z ogrodu do kiszenia czy konserwowania ogórków : ) na serial popatrzę, ale jestem jeszcze trzy tytuły od Ciebie do tyłu, a muszę oglądać wszystko po kolei, bo nie będzie takiej frajdy i zabawy gdy coś ominę🤸 

Przypomniałaś mi, raz udało mi się sprzedać duża papierową torbę eko skrzypu .) własnej produkcji... ale to były jeszcze czasy kiedy allegro nie było podzielone (bez lokalne). : ) ale czy to się nadawało w pełni do wykorzystania mam na myśli nie tylko do użytku zewnętrznego... trzeba wiedzieć kiedy i jak suszyć... Ziół rosnących przy samej drodze też niby nie powinno się zbierać bo spaliny itp 

A takie ze sklepu zielarskiego to jednak co innego... wchodzisz do sklepu i czuć jakość: )

Jeden z seriali na jakiś czas zawiesiłam (nie pamiętam w tej chwili tytułu) ale miał wiele sezonów. Ten niby podobny do Cmentarzyska tego też nie oglądałam do końca tylko ze 2 odcinki : ) 

Ale było kilka filmów... a teraz ten serial.

 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, blanca🍃 napisał:

Jedyne co sprzedałam w życiu, to ...enka👗 no i samochód, ale to w rozliczeniu za inny samochód i jeszcze doplacałam (mój był już stary i za słaby miał silnik). A tak to nic... Daję zawsze coś od serca innym, jeśli tylko mam się czym podzielić. Wiesz, że przy drodze (dzisiaj ze spalinami) za dziecka zbierałam pyszne grzyby z babcią a potem je szuszyłyśmy. Dzisiaj nie do pomyślenia, wtedy tą drogą przejeżdżało kilka samochodów dziennie, dzisiaj to droga o której Ci kiedyś pisałam, zakorkowana i dusząca płuca spalinami. 

A po pierwszym sezonie Sweet Home też odpuściłam, teraz oglądam jakiś familijny i jeszcze muszę rzucić okiem na "Nie patrz w dół" i "Outsiderka". 

Możesz kiedyś spróbować coś wystawić... : ) nie jest trudne... oddać też można bo czemu nie.

Mam tam konto już od 20 lat i sporo rzeczy sprzedałam dawno dawno temu... Trochę grzybka tybetańskiego w zestawie z algami japońskimi to takie kryształki. Wystawiałam też używane ubrania coś jak dzisiejsze vinted... kupowałam używane i sprzedawałam używane : ) było też trochę rękodzieła z żywicy epoksydowej ale to kilka lat temu i na innych stronach bo na to lokalne to mało kto w ogóle zagląda... sprzedaż to w sumie fajna sprawa : ) 

Nom grzyby też ponoć mocno chłoną spaliny... łąki wyglądają ciut inaczej nie są aż tak kolorowe jak pamiętam. Brzmi jakby się żyło ze 100 lat a przecież aż tak dużo czasu nie upłynęło .) 

Jeśli chodzi o filmy to ten pierwszy musiałam wykupić... a drugi jest dostępny. 

Już znalazłam... mam przerwę od niego. : )

https://www.filmweb.pl/serial/Wrogie+niebo-2011-590394

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, blanca🍃 napisał:

Okej. Pierwsze konto sprzed dwudziestu lat mi się zblokowało. Chyba po 10-latach założyłam nowe, więc będzie miało też około dziesięciu lat... Raz pamiętam jak mój syn bawiąc się telefonem zamówił mi boom boxy Psi Patrol za dwa tysiące złotych😂 Ale było odkręcania... Od tego czasu nie korzystam już z apki a tylko loguję się przez przeglądarkę ; ) 

Co do grzybów... grzybiarą byłam dobrą, znam się na niektórych rodzajach grzybów, zwłaszcza na tych jadalnych. Wiele lat już nie byłam na takim grzybobraniu, a oko do nich zawsze miałam dobre - z reguły znajdowałam jeszcze grzyby idąc za kimś : ) 

Dobrej nocy. 

 

2 godziny temu, blanca🍃 napisał:

Do mnie wczoraj chciała wlecieć do mieszkania ale zwykła, mała, chuda. Mnie to i tak zdziwiło bo nigdy mi się ważki do mieszkania wcześniej nie pchały : ) 

Sprytny : ) poradzi sobie w życiu... 

W sumie z dziećmi mogłabyś się kiedyś wybrać... w podstawówce często chodziłam i w tym wieku może im się jeszcze chcieć. Na grzybach znam się tyle o ile. Później w średniej ze 2 razy wagarowałam chodząc po lesie... później trzeba było coś w domu wymyślić bo niby pojechałam do szkoły, a wróciłam z pełną torbą opieniek. : ) 

Masz gdzieś w pobliżu jakiś zbiornik wodny? : ) 

Dobrej nocy : )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, blanca🍃 napisał:

Co do spodni są prześliczne (profesjonalne do sportów typu judo, karate, z grubej bawełny przypominające dżins...), niestety nie mają szlufek... Zauważyłam też że szerokie nogawki przeszkadzały mu czasem, zahaczal o liny i trochę się potykał. Te profeski mają wąskie nogawki, są z cieńszego materiału i mają szlufki : ) te upragnione. 

Niezła byłaś : ) mi się raz poszło nad rzekę w czasie lekcji a raz z koleżanką do karczmy na ostatnim przystanku autobusowym, już w górach. Ale potem wychowawca dzwonił do mojej mamy i skończyły wspólne wypadziki

: ) 

Mamy w pobliżu dwa jeziora, sporo rzek i kilka stawików : ) oraz całkiem przyzwoitą żwirownię z plażami i pomostami : ) 

Oki czyli wiem jakie... jakby chodziło tylko o szlufki to można byłoby je doszyć, ale w tej sytuacji to faktycznie lepiej kupić jako zachętę i zarazem nagrodę za dotychczasowe osiągnięcia. : )

Nom trochę nie po drodze było mi ze szkołą co innego studia... tu już nie chodziło się jak za karę. : ) 

Całkiem przyjemnie brzmi : ) 

Dobranoc 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
6 godzin temu, blanca🍃 napisał:

Pisałam o kombuchy, ale mi podswietliło na czerwono. Piłam kiedyś takie shoty na poprawę mikrobiomu i lepszy sen. Ale były tak smaczne, że zamiast jeden dziennie wypijałam nawet trzy. : ) spokojnego dnia. 

A wiesz, że chyba nawet nie wiem jak to smakuje mimo hodowli : ) na OLX (ogólnie cały zestaw i chyba w ten sam sposób pakowany tak jak to robiłam) można go taniej kupić a jeśli go lubiłaś i nie masz refluksu bo tu ponoć niekoniecznie to możesz się rozejrzeć... sama bym się chyba skusiła na algi japońskie te kryształy, woda jest słodkawa z lekkim posmakiem rodzynek (nie każdy lubi). Jak kryształy są zdrowe to ich barwa nie jest mętna i są dorodne... 

Miłego dnia : )

Edytowano przez yeya
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Pierwszy raz miałam z nimi styczność jak mama przyniosła je do domu bo dostała od kogoś... bardzo szybko się mnożą. Swoje kupiłam później albo w średniej albo już na studiach nie pamiętam : ) później trafiłam na grzybka jogurtowego a kombucha to już sama końcówka mojej hodowli kiedy już nie bardzo chciało mi się kontynuować i ciut za dużo już było tych mikstur (słoików) : ) 

Edytowano przez yeya

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Na bieliznę dużo ich idzie a jak osób jest więcej to wiadomo : ) skwar dzisiaj był... opuszczone rolety i pozamykane okna to odrobina chłodu w domu. Rośliny też się trochę przemęcza... byłam dzisiaj w Busku Zdroju, ale tak na chwilę... tak żeby chodzić to za gorąco. 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Ciężko zasnąć jak jest tak duszno... zamówiłam wiatrak wiedząc o tych upałach, ale dotarł uszkodzony (będzie trzeba odesłać) w piątek zamówiłam wentylator kolumnowy... mam nadzieję, że jutro dotrze tym razem caly... : ) a na niebie okrągły pomarańczowy księżyc...

Edytowano przez yeya
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj zauważyłam, że opuncja mi zwiędła... prawie w pół się zgięła, a one ponoć tak mają, że ur.uchamiają tryb "ewakuacja" .) mam na myśli odrzucanie zdrowszych przyrostów dając im tym sposobem szansę na przetrwania... można je ukorzenić. Dzisiaj jeden z kaktusów zrobił się miękki w dotyku (nie sprawdzałam reszty). Nie podlewalam ich już jakiś czas... nie stoją na parapetach, ale sama temp robi swoje jak teraz jest prawie 30 stopni w domu, a w ciągu dnia było dużo więcej. 

Dobranoc : )

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
3 godziny temu, blanca🍃 napisał:

Ja zawsze patrzę na dane miasto pod kątem zabytków albo historii z czasów II wojny... (żeby było co zwiedzać). No i w tym Busko wcale tak mało się nie działo za czasów okupacji... 

Busko to przede wszystkim uzdrowisko. : ) na nerwicy i tu chyba też wrzuciłam kiedyś kilka fotek z tego miejsca...

Zabytki owszem warto się zapoznać, ale sam klimat miejsca też jest istotny... samopoczucie chyba na to zwracam uwagę i to zapamiętuje jak mi było w danym miejscu. Czyli tak wybiórczo pamietam dane miejsca : ) przyroda można się zrelaksowac...

Zauważyłam, że rodzice często opowiadają coś więcej swoim dzieciom podczas zwiedzania dlatego może trochę inaczej się przygotowujesz albo po prostu tak masz, że lubisz więcej wiedzieć... przewodników miło posłuchać. W wakacje są takie darmowe wycieczki na Święta Katarzynę w autokarze przewodnik opowiada o historii miejsc które się mija i już na miejscu też można się od niego czegoś dowiedzieć. Myślę, że bylibyście zadowoleni. : ) plus widoki też spoko

Edytowano przez yeya
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
2 godziny temu, blanca🍃 napisał:

Podlewam kaktusiki tak jak mi doradzałaś strzykawką i na razie wszystko jest ok : ) dzisiaj przyszły mi też osłonki do kaktusów, dzisiaj jest fajny dzień : ) opuncji nie miałam nigdy 

: ) ale teraz przy tych upałach nie podlewasz? Ponoć trzeba się wstrzymać... chyba, że w domu masz chłodniej u mnie jest tak 29-30 stopni to one by się gotowały... : ) osłonki/doniczki te mini azteckie?

Edytowano przez yeya

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
2 godziny temu, blanca🍃 napisał:

No muszę pomyśleć o tym miejscu, zaintrygowało mnie. A że jeszcze kurort zdrowotny to tym bardziej : ) 

Miłego dnia : ) 

Na dłużej z rodziną to może niekoniecznie (na krótszy wypad to owszem), ale tak na zabiegi to ponoć warto... miejsce samo w sobie też raczej spokojne w sam raz na odpoczynek po zabiegach... 

Miłego wieczoru : )

 

Edytowano przez yeya

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Jednak podlalam kaktusy bo chyba bym je przesuszyla... nie dość, że w kość dały wysokie temperatury na zewnątrz 40 stopni (myślałam, że to przez to zrobił się jak ugotowany) niby większość wygląda ok ale niektóre nie... jeden ten z festiwalu roślin to się aż skurczył. Czyli takie rady o nie podlewaniu kaktusów w upały może i mają sens ale nie zawsze. : ) ale czarna porzeczka i agrestoporzeczka - owoce prawie się ugotowały... 

Jutro się odezwę. Dobranoc : )

Edytowano przez yeya
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 godzin temu, yeya napisał:

Busko to przede wszystkim uzdrowisko. : ) na nerwicy i tu chyba też wrzuciłam kiedyś kilka fotek z tego miejsca...

Zabytki owszem warto się zapoznać, ale sam klimat miejsca też jest istotny... samopoczucie chyba na to zwracam uwagę i to zapamiętuje jak mi było w danym miejscu. Czyli tak wybiórczo pamietam dane miejsca : ) przyroda można się zrelaksowac...

Zauważyłam, że rodzice często opowiadają coś więcej swoim dzieciom podczas zwiedzania dlatego może trochę inaczej się przygotowujesz albo po prostu tak masz, że lubisz więcej wiedzieć... przewodników miło posłuchać. W wakacje są takie darmowe wycieczki na Święta Katarzynę w autokarze przewodnik opowiada o historii miejsc które się mija i już na miejscu też można się od niego czegoś dowiedzieć. Myślę, że bylibyście zadowoleni. : ) plus widoki też spoko

Znalazłam to o czym pisałam (teraz widzę, że zamiast Krzyż napisałam Katarzyna) mozna tam zrobić rezerwacje najlepiej 2 strony.

https://swietokrzyskie.travel/artykuly/autobus_turystyczny_najczesciej_zadawane_pytania

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, blanca🍃 napisał:

Masz rację, przy upałach wszystkie podrecznikowe rady zawodzą, nie ma co czekać za długo i trzeba posłuchać jakiegoś instynktu... Szkoda krzaczków ale w takie upały to wszystko zamiera, zwłaszcza rośliny zależne od człowieka... 

Ten baranek, kaktus kudłaty o którym już kiedyś pisałam odpadł (zdecydowanie nie jest dla początkujących... nie ten etap i poziom wiedzy .)) a teraz testuje/ratuje tego który się skurczył. Wyciągnęłam go z ziemi i korzenie moczylam w wodzie... poziom się zmniejszył. Ponoć taki kaktus jest do odratowania jeśli środek nie wysechł na wiór, a ten chyba żyje na oparach.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, blanca🍃 napisał:

Masz rację co do klimatu miejsca, bo jest idealne na reset i złapanie oddechu na łonie przyrody. Czyli, że dobrze zrozumiałam, że tam jest przewodnik na żywo? : ) 

Jeśli pytasz o Święty Krzyż to tak, przejazd jest z przewodnikiem który przez całą drogę przybliża historię mijanych miejsc, jest trochę ciekawostek (m.in. o Marii Skłodowskiej-Curie i są też legendy... bo świętokrzyskie trochę z nich słynie). Już na miejscu można się odłączyć od przewodnika i grupy korzystając z wolnego czasu po swojemu a można też w grupie i z przewodnikiem (każdy przejazd jest ciut inny zależy na kogo się trafi). Byłam tam kilka razy... niektórzy wysiadają wcześniej by zwiedzić okolice są szlaki np szlak na Łysicę, ale to już samemu bez przewodnika.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, blanca🍃 napisał:

Zamówiłam na Zielony Parapet, nieco inne : ) ja wszystkie swoje kaktusy podlewałam niewielką ilością wody, raz w tygodniu, przez strzykawkę... Aporokaktusa przyznam, że nawet dwa razy podlałam z kubeczka - miał tak suchą ziemię, ale sama widziałaś, że mu to spasowało : ) wypuścił nowe przyrosty. 

Dla sprostowania - moje stoją centralnie na oknie południowym gdzie jest straszne słońce i tylko roleta dzień noc je ochrania... 

 

1 godzinę temu, blanca🍃 napisał:

Zamówiłam na Zielony Parapet, nieco inne : ) ja wszystkie swoje kaktusy podlewałam niewielką ilością wody, raz w tygodniu, przez strzykawkę... Aporokaktusa przyznam, że nawet dwa razy podlałam z kubeczka - miał tak suchą ziemię, ale sama widziałaś, że mu to spasowało : ) wypuścił nowe przyrosty. 

Dla sprostowania - moje stoją centralnie na oknie południowym gdzie jest straszne słońce i tylko roleta dzień noc je ochrania... 

Nom mają teraz ciut większy asortyment... : ) jak dotrą może pokazać...

Aporokaktus nie jest kapryśny... lubi też wodę (oczywiście nie w nadmiarze bardziej jak sukulent) dobrze robisz, pozwalasz podłożu przeschnąć i pozniej kubeczkiem można go podlewać. : ) i rośnie...

Oki.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, yeya napisał:

Jeśli pytasz o Święty Krzyż to tak, przejazd jest z przewodnikiem który przez całą drogę przybliża historię mijanych miejsc, jest trochę ciekawostek (m.in. o Marii Skłodowskiej-Curie i są też legendy... bo świętokrzyskie trochę z nich słynie). Już na miejscu można się odłączyć od przewodnika i grupy korzystając z wolnego czasu po swojemu a można też w grupie i z przewodnikiem (każdy przejazd jest ciut inny zależy na kogo się trafi). Byłam tam kilka razy... niektórzy wysiadają wcześniej by zwiedzić okolice są szlaki np szlak na Łysicę, ale to już samemu bez przewodnika.

Tamten link jest pomocny jak coś .)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
28 minut temu, blanca🍃 napisał:

Jeżeli poziom się zmniejszył tzn. że roślina wchłonęła część wody, a to oznacza, że bardzo pragnęła. 

Jak to mówią - uczymy się na błędach - teraz masz tak a tak, a kolejnego baranka już będziesz wiedziała, jak pielęgnować żeby nie opadł (nie usechł, nie skurczył się). 

W ciągu kilku tygodni może wróci do dawnej formy, a może nie... ciężko powiedzieć. 

Z tymi barankami to inny problem bo nie wiem co zawiniło może był przelany a może przesuszony... przez to, że ma takie jakby futro to nie widać co się dzieje pod nim w jakiej jest kondycji... dlatego to wyższy poziom wtajemniczenia : ) czy padł możesz rozpoznać tylko po tym że to futro zaczyna się robić jak przybrudzone (bardziej kremowe od spodu no i jak go wyciągniesz z ziemi to jest jak piórko lekki) na ten moment nie polecam takich : ) później wkleje link żeby pokazać o co mi chodzi...

Inne łatwiej obserwować mogą się lekko marszczyć, mogą się kurczyć, mogą być miękkie... u ten gagatek ukrywa się incognito pod futrem i nie wiesz co mu jest : )

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
33 minuty temu, blanca🍃 napisał:

Brzmi bardzo interesująco. Napisałaś, że każdy przejazd jest inny, w zależności na kogo się trafi... przypomina mi to spływ Dunajcem z flisakami, płynęłam już chyba trzy razy (albo dwa, nie pamiętam), ale właśnie każdy spływ jest inny, zależy kto prowadzi łódź i opowiada : ) śmiechu jest co nie miara, bo ci górale potrafią wyjąć czasem kawał w postaci asa z rękawa ; ) 

Dokładnie : )

Jeden przejazd mieliśmy też z moją była wykładowczynią od historii sztuki która jest też przewodnikiem... też było ciekawie (chodząca encyklopedia wiedzy) : ) 

 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
37 minut temu, blanca🍃 napisał:

Wysłałam Ci na pocztę. 

Mam już dodany do zakładek, teraz trochę poczytać i może, kto wie... szkoda, że to tylko do końca sierpnia, bo lubię we wrześniu się gdzieś wybrać i tak mi się akurat skojarzyło, że wrzesień byłby fajny a te przejazdy są tylko darmowe do końca wakacji... Nie doczytałam i patrzę raz jeszcze czy jest info o rozkładzie jazdy poza sezonem, ale jeszcze nie widzę (mam zaplanowany wyjazd na wrzesień z rodziną, ale wiem już że w to miejsce, które zaplanowaliśmy, już nie wypali i możnaby pomyśleć o czym w zamian). 

Ok później tam zajrze, zielony parapet ma teraz wietrzenie magazynów i sporo roślin w niższych, dużo niższych cenach np epipremna.

To raczej wakacyjna akcja : ) dla lokalsów i turystów którzy mają okazję poznać trochę masz region... 

Może przedłuża akcje o tydzień lub dwa bo mam wrażenie, że coś takiego miało kiedyś miejsce, ale gwarancji nie daje .)

Tu można sprawdzać i rezerwować przejazdy (w 2 strony) są podane daty i ilość wolnych miejsc (w tej chwili lipiec ale sierpień też pewnie odblokują).

https://swietokrzyskie.travel/bus/rezerwacje

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
58 minut temu, blanca🍃 napisał:

Przepiękne mają tam rzeczy : ) dziękuję za polecenie stron. Bardzo mi się podoba ta oferta turystyczna. Święty Krzyż już kiedyś chciałam zwiedzić. Nie mogę tak niestety sama decydować gdyż muszę się z moim mężem skonsultować. Ponoć żona jest własnością męża (ja aż tak radykalnie do tego nie podchodzę ; -) ale też nie oznacza, że się z tym nie zgadzam : ) wkońcu po coś się ten ślub brało : )) a mój mąż jest bardzo otwarty na nowe miejsca i zwiedzanie, a dzieci też : ) powiem Ci coś jeszcze - jestem Ci niezmiernie wdzięczna za te wszystkie polecajki, za zarażenie mnie tą zajawką roślinową i za to, że po prostu jesteś : ). Tylko tyle i aż tyle. 

Przypomniało mi się i stwierdziłam, że zwłaszcza Tobie może się spodobać... przez wzgląd na najstarsze relikwie (najwcześniej pojawiły się u nas i chyba są ciut większe to fragmenty z krzyża świętego... nie ma pewności czy to ten krzyż ale wg badań fragmenty mogą pochodzić z tamtych czasów). A jakby się jeszcze zbiegło w czasie z dymarkami to taki festiwal archeologiczny w Nowej Słupi (czyli po drodze) i Park legend gdzie atrakcją jest symulacja lotu na miotle : ) nie tylko dzieci będą miały frajde... z tego miejsca można pójść dalej aż do klasztoru... ten projekt realizują już od kilku lat jak nie w tym to w przyszłości możecie skorzystać. Nawet dzień po dniu raz przejazd do końca z przewodnikiem a drugi dzień wysiadając gdzieś wcześniej w pogoni za innymi atrakcjami. No wiem polecajka to moje drugie imię... .)

53 minuty temu, blanca🍃 napisał:

Mnie się wydaje, że on przez to futro może się kisić : ) pogoda gorąca, klimat gorący, pytanie się nasuwa, w jakich warunkach on żyje naturalnie i po co natura go obdarzyła w to futerko - może na przykład rośnie tam, gdzie w naturalnych warunkach jest chłodniej, a może (tak mi się nasuwa) gdzieś na pustyniach, gdzie w nocy temperatura spada do ledwo powyżej zera. Wydaje mi się, że po coś to futro ma : ) 

A może chroniło przed spiekotą tak jak niektóre sukulenty mają na sobie coś w rodzaju talku (spf mineralnego?: )) który chroni roślinę przed poparzeniem... mam na myśli dudleje.

Pewnie pełni jakaś funkcje i w naturze, naturalnym swoim środowisku, klimacie potrafi przeżyć dłużej... 

49 minut temu, blanca🍃 napisał:

Niewątpię, domyślam się, że taka osoba musi mieć szerokie spectrum wiedzy na temat zarówno historii jak i sztuki. Cudownie byłoby posłuchać jak ktoś kto opowiada, dzieli się tą wiedzą, nakreśla historię, dzieli się faktami, napełnia wiedzą, kształtuje

; ) coraz to nowsze pokolenia. 

"Dr Anna Myślińska – historyczka sztuki, krytyczka i wieloletnia kustosz Muzeum Narodowego w Kielcach" (znalazłam: ) ale musiałam sobie przypomnieć) wtedy człowiek nie doceniał tych zajęć, jak omawiała malarstwo, architekturę czy rzeźbę... gadała, gadała i gadała przez całe zajęcia, a jej oczy (często na nie patrzyłam bo takie wyjątkowo jasne) zawsze były utkwione gdzieś hen hen daleko... : ) 

Edytowano przez yeya
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pisalysmy kiedyś o kolorach włosów... znalazłam archiwalną fotkę z brązem wpadającym w rudości (jak schodziłam z czerni i w tamtym okresie też trochę loki mi się robiły)... no włosy akurat były fotogeniczne : ) 

https://zapodaj.net/plik-P2og1Z7jud

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×