Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość źlemi..

CHORA ZAZDROŚĆ....

Polecane posty

Gość źlemi..

jest tu ktoś kto tak jak ja mam z tym problem i nie daje sobie rady?:(:( ja już nie wiem co robić skorzystałam z pomocy psychologa on mnie dobił.. mówił coś o terapii ale najpierw kazał przemyśleć jeśli nie pomoże to zdecydować się na terapię..zwierzyłam się ze wszystkiego.. dzisiaj chyba zabiłam mój związek poprostu nie wytrzymałam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość źlemi..
poprostu jestem zazdrosna o wszystko...sytuacja codzienna jak każdego dnia tyle że dzisiaj mi puściły hamulce.. wpatrywał w tv w jakieś piękne laski normalnie oczu nie mógł oderwać ja w takich momentach czuję się okropnie coś mi się dzieje od razu mam te myśli że pewnie on sobie myśli że jest lepsza ode mnie że szkoda że nie ma takiej kobiety że jest piękna tragedia.. do tego jak szliśmy po mieście to szła jakaś laska i ktoś tam za nią gwizdał a ten się popatrzył na nią w domu była dzika awantura zaczełam płakać i się pytać dlaczego mi to robi !!!!!!! to mi wygarnął że jemu już nic nie wolno nawet patrzeć na chodnik nie oglądać telewizji i powiedział też że jestem ..... powalona i wyszedł wściekły.. ja naprawdę mam dosyć siedzę i wyje jak nigdy to jakiś koszmar tych sytuacji jest masa ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kociczkaaa
ja mam to samo :( i mój związek też sie rozpada, a właściwie rozadł... o moją zazdrość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość źlemi..
mój związek wisi na włosku ja wszędzie się czegoś doszukuje jak gdzieś jedziemy to tylko patrzę czy on gdzieś nie zawiesił wzroku zaniedbuje też swoje obowiązki poprostu zajmuje się kontrolą mojego faceta nie potrafię przestać... jak nie odpisuje to ja już wariuje jak chce gdzieś jechać sam to jestem cała w nerwach najlepiej to się czuje jak jesteśmy w domu na imprezy nie chodzimy od dawna przecież tam pełno innych.. nawet na spacer nie potrafię spokojnie wyjść...do kina to samo.. nie nawidzę imprez typu wesela bo przecież będzie tańczył z innymi aja w tym czasie przeżywam to okropnie nie panuje nad tym..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sasa-nka
popierdolona jesteś. ja sie pytam, po co z nim jestes ? bo przeciez to nie milosc, jesli nie masz do niego zaufania, tylko TYRANJA ! :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czarna dupa
sluchajcie, po co gadac, ze ktos jest powalony ? widocznie w takim zwiazku kobieta dostaje za malo uczucia/poczucia wlasnej wartosci/zostala w przeszlosci zdradzona. ludzie, ktorzy nie doswiadczyli takiego uczucia nie zrozumieja tego. po prostu to potrafi zaboleć, szczegolnie, że teraz czasy pełne półnagich, wymodelowanych kobiet, narzucane nam są podświadomie pewne wzorce, a ludzie zaczynają widzieć innych przez pryzmat photoshopa, wtedy kobiety widzące coś takiego dostają szału, bo niestety przeciętna Polka nie ma dziesiątek czy setek tysięcy na koncie, żeby odpicować się jak ta lala. a faceci często nie zwracają uwagi na ten problem, tylko patrzą jedynie na siebie. mężczyzno ! skoro Twoja kobieta dostaje złości przy tym, tzn, że jest coś nie tak. ona dla Ciebie chce być najpiękniejsza, a Ty pokazujesz jej, że inne też są warte uwagi. możecie się kłócić, ale taka jest prawda. pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie jest to chora zazdrość. Zazdrość jest tam, gdzie druga strona niedostatecznie okazuje Ci uczucie, miłość, zainteresowanie. Prawdopodobnie masz też niską samoocenę. Jestem starsza od Ciebie, od 6 lat jestem mężatką. Ja do dzisiaj nie akceptuję zabaw weselnych typu "zapoznawanie gości" czy tym podobnych. Nigdy nie przyszłoby mi do głowy mówić o tym, że to jest chore. Co jest miernikiem tego, że coś jest chore, a coś nie? Co jest wyznacznikiem tego, że coś jest normalne, a inne nie? W moim odczuciu pewne zachowania/sytuacje są nieakceptowalne, w odczuciu kogoś innego może być zupełnie inaczej. I to jego sprawa. Mój mój mąż nie jeździ na imprezy integracyjne, nie chodzi beze mnie na imprezy, itd., itp. Ale to działa w obie strony. On ma taki sam światopogląd. Trafiliśmy na siebie. W przeciwnym razie jedno z nas byłoby sfrustrowane w związku, ktoś kto ma luźny model, mógłby się czuć ograniczony, itd... Wokół nas wiele podobnych par, ale i zupełnie innych. Mąż mojego brata żył w "luźnym" związku, wiele rzeczy robili oddzielnie, itd. Dziś się rozwodzą. I to wielka prawda. Co nie znaczy, że swoboda w związku jest zła. Nie, to kwestia tego, co kto lubi. Absurdalne jest tłumaczenie "jest zazdrosna bo nie ufa". Nieprawda. Jest zazdrosna, bo ta emocja u niej ma wysoki poziom. Ktoś ma wysoki poziom odczuwalny jednej emocji, ktoś inny drugiej. Ja jestem stosunkowo mocno zazdrosna. Mój mąż również. Ale trafiliśmy na zrozumienie, on dla mnie, ja dla niego. Czasami się śmiejemy z tego, czasami kpimy i mamy w nosie, że ktoś może pomyśleć o nas co tam sobie chce.... Niech myśli:), rozumiesz? Wykształć w sobie pewność, stabilizację. Nie sugeruj się zdaniem innych w kwestii co i jak masz czuć... Ważne to trafić na kogoś kto podobnie odbiera świat. Zapewniam Cię, że to możliwe. Nie martw się, to najprawdopodobniej nie jest mężczyzna Tobie przeznaczony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Byłam z gościem,ktory mial to samo,ale w wersji hardcore-hehe fotoblog z byłymi i ustawiczne zachwyty nad nimi,oglądanie na ulicy itpd. Nie mam niskiego poczucia własnej wartości ale jak słyszysz ,że coś z Toba nie tak to wpadasz w jakies chore kompleksy i trudno ci się z nich potem wyleczyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ladyUrsula
psycholog Cie dobil? super specjalista... :o raczej chyba praca psychologa w tym przypadku powinna polegac na budowaniu poczucia wlasnej wartosci...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Śliczny dzień...
Hej! Idz na terapie, ja chodze poniewaz jestem DDA, problem z zazdrością to jeden z wielu w moim przypadku... Moze Ty masz ten sam problem i stąd te problemy z zazdrością? Ja ucze sie "Wszystkiego" od nowa. Pierwsze zadanie to: Panowanie nad kontrola... Jest ciezko ale nikt nie mowil, ze bedzie łatwo...:) Czasami "upadam", dzisiaj tez mam gorszy dzień, ale musze dać rade! Uspokajam swoje "Wewnetrzne dziecko"- to niekochane, smutne, ktore ciągle sie boi, ze znowu zostanie samo- wizualnie przytulam je:) Fajna sprawa, ale trzeba ciągle o tym pamietać... Jesli ten psycholog Ci sie nie spodobal to idz do innego, masz prawo wyboru:) Powodzenia!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość źlemi..
tzn psycholog mnie uświadomił ze mężczyzni tacy są że choćby nawet się kimś się zauroczył ktoś mu się spodobał to dla mnie nie może być to koniec świata itp... wszystko mi się wali nawet nie chce myśleć o jakiś wyjazdach na wakacje:(:( tam też będzie kontrola już jestem tym zmęczona ja już nie umiem funkcjonować jak człowiek... mogłabyś mi powiedzieć jak przebiega taka terapia i czy można korzystać z tego prywatnie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość źlemi..
i ten psycholog miał racje dla mnie to by był koniec świata gdyby on mnie zdradził albo zostawił dla innej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość naprawdę współczuję:(
czy Twój facet kiedyś Cię zdradził lub okłamywał?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość źlemi..
nie nigdy ale teraz widzę że zaczyna się ode mnie odsuwać trochę mnie olewa nie odpisuje mniej dzwoni ostatnio nawet chciał jechać za granicę do pracy sam (chyba bym tu oszalała) .. i to mnie jeszcze bardziej nakręca

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość źlemi..
w poprzednim związku mój chłopak mnie okłamywał i to perfidnie był w dwóch związkach ze mną i z drugą ale na odległość przebaczyłam zerwał kontakt... potem opowiadał mi że był w związku z modelką..ale mówił że nic go nie łączy że była powalona .. i przez zupełny zbieg okoliczności spotkałam starą znajomą i zeszło do takiego tematu że dowiedziałam się że oni są dobrymi przyjaciółmi....!! myślałam że spadnę .... a co on na to ? że byłabym zła że on ma z nią kontakt? a ona piękna dziewczyna.....nabawiłam się nieziemskich kompleksów to straszne uczucie że zostawił mnie dla tej piękniejszej...chciałam nawet poprawiać urodę.. i zaczeło się ubliżał mi po zerwaniu że myślał że będzie z taką brzydką idiotką ? w dodatku na portalach oceniał inne że śliczne że nigdy takiej nie widział ... same baby ... niektóre konta miał pozakładane jeszcze jak między nami było niby cudownie....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Śliczny dzień...
Wiesz, ja trafilam na swietna P.Psycholog. Pierwsze spotkanie bylo pelne obaw, ale P.Psycholog umiejenie zaczeła ze mna rozmowe, na poczatku praktycznie tylko sluchała, poprosila zebym znalazla w internecie test na osobowosc DDA i na nastepnym spotkaniu musialam wymienic te cechy, ktore najbardziej mi przeszkadzaja. U mnie najbardziej utrudnia mi funkcjonowanie: nadmierna kontrola wszystkiego i wszystkich, wiec od tego zaczelysmy...:) Kolejne spotkania sa juz konkretniejsze, wglebiamy sie w problem, znajdujemy przyczyny... Czasami jest naprawde ciezko, ale swiadomosc ze jestem Ja i Ta Mała dziewczynka sprawia, ze jakos sie zbieram:) Wiesz, ja chodze panstwowo, ale prywatnie pewnie tez mozna bo to terapia indywidualna. Teraz znikam do pracy, jak cos to odezwe sie pozniej:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wspolczuje ja mam zupelnie
to samo ale trochę inaczej niż ty ja jestem zazdrosna o jego byłe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kochane zazdrosnice!!! proponuje zacząć z tym uczuciem walczyć ..!!! poprostu zazdrość to nic innego jak strach ,że się straci tą kochaną osobę! to uczucie ma to do siebie ,ze wyniszcza związek ..bo ileż można .. wysłuchiwać jakiś bzdur ... a facet jest wzrokowcem ..i patrzy ale to jeszcze nic nie znaczy ..! kiedys od kogos usłyszalam pilnuj sobie ... a ja na to ..jak pójdzie do innej to znaczy , że hu*a wart.. i strata czasu ! bo albo jest ze mną albo szuka innej ..nikomu nie mozna zabronic patrzeć się .., zaczym idzie ograniczanie każdy jest wolny choć jest w związku !!! i taka mądrość : PUŚĆ MIŁOŚĆ WOLNO GDY WRÓCI JEST TWOJA GDY NIE ,NIGDY TWOJA NIE BYŁA !!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Śliczny dzień...
"Źlemi..." juz jestem:) Troche pozno, ale jutro mam wolne i moze sobie porozmawiamy:) Nie moglam odnaleźć Twojego tematu, szukałam na "Ogólnym"...;/ Spij dobrze:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×