Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość dkdahkl'sdffddf

Jak dalej z nim postepować?

Polecane posty

Gość dkdahkl'sdffddf

Mam narzeczonego. Ten chlopak to skarb. Po roku oświadczyny i cos się zaczęło psuć. Mieszkamy osobno, a ja zawsze, będąc u niego, sprzątam, zmywam, robię mu kolację. Rzadko wysila się, zeby napisac innego smsa niż "buziak", czasami potrafi nie odzywać się cały dzień i tylko wieczorem zadzwonić. Ja jestem osobą raczej kreatywną- organizowanie wspłolnych pikników, kolacji przy świecach, niespodzianek, itp. A od niego nie wychodzi nic. częściej na mnie krzyczy i sam przyznal, ze wyzywa się, bo po pracy jest zmęczony. Przeprasza, ze podnosi na mnie głos. Coraz częściej musze się zastanawiać nad tym, co powiem, bo strach go urazić. Prezenty dostaję tylko od święta, kwiaty także. A ja np. marze o bukiecie, alco zaproszeniu na romantyczną kolację. Przeważnie to ja musze o wszystkim myśleć- żeby miał uprane, posprzatane, żeby nie głodował w pracy robię mu kanapki. W mieszkaniu ma centymetrową warstwę kurzu. ostatnio nawet seks nas nie zbliża. Czuję, że facet jest przytloczony. Nie wiem co robić, ale wiem, ze to moja wina... Za bardzo na niego naciskam, żyję innym tempem, czy po prostu on już mnie zdobyl i spoczął na laurach?? na poczatku naszych randek bardzo się starał, otwierał drzwi itp. A teraz... :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dkdahkl'sdffddf
czy nikt nic nie napisze? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gfdf
wiesz powiem Ci,że mam bardzo podobnie i sama też nie bardzo wiem jak mam dalej postępować z nim... Na początku bardzo dobrze nam się układało,czułam,że mu zależy a teraz widujemy się rzadziej bo on w wakacje pracuje,jest ciagle zmęczony,rozdrazniony,nie ma na nic czasu. Sam nie pomysli o tym zeby mnie przytulić,ja dla niego powinnam być tak dobra jak dotychczas podczas gdy on nie widzi potrzeby dawać coś z siebie... seks rowniez przestał nas ostatnio zbliżać,sama nie wiem dlaczego.i podobnie jak ty musze sie czesto zastanawiac co mam do niego powiedziec zeby sie nie wkurzył...z tą róznica ze facet jeszcze nie jest moim narzeczonym ale ostatnio o tym wspominal i chyba o tym na powaznie mysli.Ciekawa tylkko jestem dlaczego w zwiazku z tym zaczol sie tez zachowywa cjak dupek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dkdahkl'sdffddf
To wszystko jest chore i trudne. Czuję, ze coś we mnie gaśnie. Nie myslę o nim nieustannie, cos się we mnie burzy....a za chwilę uspokaja i mam go daleko gdzieś. Wszyscy dookoła widzą, jacy jesteśmy zakochani, jak on na mnie patrzy....A ja nie widze już TYCH zakochanych oczu co na poczatku. Czuję, ze męczę go swoją natarczywością... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gfdf
Mam bardzo podobnie... we mnie też coś sie wypala,nie milosc d niego bo kocham go na prawde mocno ale czuje sie jusz taka bezsilna,mam dosc walki w ktorej nic sie nie zzmienia.Zobacze czy bedzie tak samo po wakacjach gdy skonczy prace i przestanie byc nieustannie zmeczony.on nie widzi tego ze mnie traci,ja zamiast mu to pokazac choc w gruncie rzeczy tez nie wiem jak to zrobic by na prawde sie przestraszyl. to jak tylko okaze najmniejszy gest czułosci to z niej korzystam i ciesze sie nia puki ja okazuje...beznadziejne to wszystko jest ;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czesc, coz ja mam troche smutniejsza historie bo moja milosc odeszla,napisal smska ze lepiej zebym ulozyla sobie zycie bez niego bo on juz sam nie wie czy mnie kocha,wiec pewnie nie kocha...nie bede sie zaglebiac,w kazdym badz razie trafilam na kafeterii na pewien tytul-dlaczego mezczyzni kochaja zolzy? i wiecie co przeczytalam i zdalam sobie sprawe ze podobnie jak wy bylam "mila dziewczyna" i postawilam swojego mezczyzne ponad sama siebie co wkoncu doprowadzilo do rozpadu naszego zwiazku....przeczytajcie ta ksiazke,mysle ze moze kazda z was znajdzie tam cos dla siebie,mam ja na kompie w formacie pdf wiec jesli by ktos chcial to moge wyslac,pozdrawiam i trzymam kciuki za was:]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×