Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość marekzciechocinka

Doradźcie

Polecane posty

Gość marekzciechocinka

Co robić mam ,jestem z kobietą silną, niezależną, wiem że moge na niej polegać, że w razie czego będę mógł zwalić jej na głowę problemy i się nie obrazi.Że nigdy mnie nie zdradzi, bo chyba szaleniec by chciał z takąszpetotą. Wiem że nigdy mi rogów nie przystuka i jestem spokojny. Na dzieci też nie będę musiał charować bo ona jest bogata. Jak będę miał ochotę na panienkę to przymknie oko. Tylko to nie jest miłość, kochałem jedną ale ona miała za wysokie wymagania i w ogóle faceci się koło niej kręcili. Nie mogłem tego znieść. Czy dużo z was - faceci myśli podobnie jak ja?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jesli jest choc jedno ale..
to nie jest prawdziwe uczucie, albo sie kocha albo nie, nie ma milosci na pol, na 'chyba ja kocham ' nic z tego nie bedzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 1a1s2s5a
ale jakiej rady pczekujesz bo nie wiem?? jestem kobieta. ale mysle ze bedziesz zalowal. nie dzis nie jutro. moze na starosc jak zapragniesz miec pryz sobie kogos kogo bedziesz kochal. chyba nie warto niszczyc sobie zycia. bedziesz ja zdradzal i co? bedzie super? watpie. a jelsi juz to przez pierwsze 5 moze 10 -15 lat. a potem? rozwiedziesz sie i bedziesz sam i samotny. nie warto.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marekzciechocinka
chodzi o ryzyko życiowe, żebym nie wtopił, potem się już pewnie nie będzi e mi chciało się rozwodzić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marekzciechocinka
to jak zmiana kredytu na większy procent

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×