Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Paulinka..

jak to ująć żeby ich nie urazić?

Polecane posty

Gość upsa
sukienka bardzo ładna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak by Tobie do domu przynoszone używane zabawki, kiczowate ubrania itp. to też bys miała problem. Nie koniecznie musze też wysluchiwać zasd teściowej i jej pouczeń. Dlatego jak mam zostawić małą to z moją mamą albo nianią, w życiu z teściową, od czasu jak jej dała kawałek czekolady w wieku 5 miesiecy, albo kawałek mięska jak miała niecałe 4 miesiece.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość perdomela
I w ogóle wyluzuj trochę, bo dziecku jest wszystko jedno, czy bedzie nosiło sweter z pilkarzem, czy z baletnicą. Bo tak to wygląda, ze musi byc wszystko tak, jak ty powiesz. Uważaj, bo to sie moze kiedys córce odbić poteżną czkawką. Córki takich apodyktycznych, wszystkowiedzących matek, ktore wszystko chcą miec pod kontrolą, czesto odreagowuja to potem np. anoreksją albo bulimią. Nic sie nie stanie, jak czasem cos zatrzymasz. Parę szmatek zatrzymaj, tych, które uznasz za ładniejsze, reszte oddaj do kontenera pck albo nie wiem, spytaj kogos znajomego, czy mu nie potrzeba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to jej to powiedz a nie mi ja nie mam problemu z upominaniem mojej teściowej i nikt się nie obraził

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Córce może wszytsko jedno ale mi nie. Dziękuje za rady, powiem wprost co myślę, jak zgodzą się to oddam ubrania do domu dziecka albo pomoc dla powodzian jak będa chcieli ciuszki spowrotem to im oddam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość perdomela
W każdym razie przemyśl sobie, czy nie przeginasz trochę. Nie jest zbyt dobrym pomysłem trzymanie dziecka w izolacji od wszystkiego, co może pokrzyzować twoje szyki. Ono nie jest twoja własnoscią. U mnie było podobnie - moja mama chciała decydowac absolutnie o wszystkim, ojciec się całkowicie wycofał z wychowania, bo i tak zawsze wszystko było źle, no i potem sie zaczęło - lęki, anoreksja, brak pewnosci siebie. Latami to potem trzeba naprostowywać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Takie czarne scenariusze, co ma obiór do anorekcji, lęków i bulimi? poprostu chce żeby moje dziecko wyglądało ładnie, i nie masz racji to to jest MOJE i MĘŻĄ dziecko a nie teściowej i reszty rodziny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a mi się coś wydaje że ty za wszelką cenę chcesz teściową wyeliminować z życia twojej córki tylko ty i twoja mama jesteście cacy i tutaj jest twój problem a córka ma dwie babcie ktore ja mocno kochają i powinnaś się z tego cieszyć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a czego y chceicie
a czego wy oczekujeice/chcecie? widac ze autorka jest takim dzieckiem mamusi, jej corka jest wychowawywana tak samo, w swiecie kasy i i luksusu i tak samo autorka byla wychowywana mieniery wynosi sie z domu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość perdomela
A chcesz, zeby twoja corka, nawet jeśli nie zachoruje na anoreksję, zeby była czlowiekiem nieufnym, zamknietym, bojącym sie ludzi, bo jedyni, którzy wiedzą, co dla niej dobre i chcą dla niej dobrze, to mama, tato i jedna babcia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja bym zrobila tak
jak daja to bierz...i oddaj...sama znies do pck, daj komus kto ma synka niech wybierze co mu sie podoba...albo wywal...generalnie olej temat... a jak zapytaja jak sie nosi malej po chlopcach ciuszki to powiedz,ze mala tego nie nosi bo przyszla do Ciebie kolezanka ktora ma synka i bardzo jej sie te chlopiece ciuszki spodobaly a ze wiesz ze ta kolezanka ma kiepska sytuacje finansowa to oddalas jej...powiedz jeszcze,ze kolezanka sie bardzo cieszyla i byla szczesliwa... co do sukienek to powiedz ze te sukienki sa maxi i jest na nie za goraco i zasugeruj babci zeby moze zabawki kupowala?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pardomela? hahaha rozśmieszasz mnie, moje dziecko jest bardzo torzyskie i wesołe, ma kontakt z rowieśnikami, jest ufna i towarzyska i nie wiem co Twoje uwagi mają wspólnego z moim tematem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość perdomela
no wiadomo - ty wiesz wszystko najlepiej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Twój mąż powinien tak twoją matkę traktować ciekawe jak byś się czuła

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie traktuje źle teściowej ani siotry męża, tylko mogły by się nie rządzić moim dzieckie, i tyle, do mamy mam pełne zaufanie dlatego jej mogę Oliwię powierzyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mi się wydaje że sekret nie leży w tym że ciuchy brzydkie,że ich za dużo....Tylko po prostu Ty jej nie lubisz,a ona pewnie Ciebie :) Musicie ze sobą rozmawiać.Nie ma czegoś takiego "wstydzę się","obrazi się". Jeśli czegoś się nie powie to się samemu cierpi -ale w imie czego????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość perdomela
A twój mąż mógłby powiedziec, że jego mama i siostra są godne zaufania, ale ty ich do dziecka nie dopuszczasz, za to twoja mama wyprawia co chce - kupuje wózek, szmaty i to dziecko nosi - a rzeczy od jego rodziny sa niby wszystkie co do jednej brzydkie i paskudne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie boję się z nią rozmawiac z natury jestem "wyszczekana" i wiem że rozmowa skończy się kłótnią a ubierać mała w te ubranka się wstydze to swoją drogą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bo moja mama to moja mama i mam do niej zaufanie, Ona nie daje 5 miesięcznemu dziecku czekoladki żeby sobie posmakowało. Nie przegrzewa latem małej i nie ubiera ją w brzydkie rzeczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość upsa
dziecko dajesz tesciowej pod nadzorem a to ona ubezwłasnowolniona jest? jestes zadufana w sobie i tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość perdomela
OK W kazdym razie - mężowi nie zazdroszczę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale rozmawiałaś z teściową o czekoladzie???? Wiesz myślę ż enie ma co mieszać odpowiedzialnym do ciuchów ;) Ciuchy to pikuś. I jaksobie nie życzysz mówisz prawde albo zakładasz w domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Powiedziałam, nie dało się ukryć mojej złości przy stole.. Wiem że posypie się teraz dużo wypowiedzi jaka to jestem okropna dla teściowej ale trudno. Pod moim nadzorem dlatego że nie mam do niej zaufania, denerwuje mnie i tyle. Tak samo jak mała nie może być u nikogo na rękach tylko u niej, ciągłe wyrywanie Oliwki z rąk, na to zwróciłam głośno uwagę i przestała tak często ją wyrywac ale zdarza jej się to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość perdomela
Głowa w chmurach jak zawsze dobrze mówi. Ubrania to ubrania, zasady to zasady, jedno z drugim niczego nie ma wspólnego. Jak dziecko ma nie dostawac czekolady - mówisz tesciowej spokojnie, ze postanowiliście, że dziecko do tego a tego roku życia nie bedzie dostawalo słodyczy. Że prosisz, zeby sie tego trzymała. Potem masz na to oko i jak teściowa złamie zasadę, to jej mowisz - zamałas moje zasady, nie podoba mi się to. Jesli sie to powtórzy, nie bede mogła zostawic dziecka w twoim towarzystwie. Ale co do tego maja ubrania i wózki oraz gust? Mnie sie ta sukienka z linku akurat bardzo podoba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A mi ta sukienka (nie urażąc tych co im się podoba bo gusta są różne) przypomina sukienkę dla dziecka ze wsi, taka bazarowa ta sukienka , poprostu moim zdaniem jest brzydka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość katijka
To podaj link do ciuchow jakie tobie sie podobaja, moze zrozumiemy o co chodzi :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość perdomela
To juz wiem, że ta sukienka ci sie nie podoba - i o czym to swiadczy ? O niczym. Tylko o tym, że masz inny gust niz ja. Ani gorszy, ani lepszy, tylko inny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×