Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

JeszczeGorsza

rozstania ...

Polecane posty

w jakim wieku Waszych dzieci rozstaliście się z partnerem? czy im młodsze tym lepiej bo nie zrozumie czy im starsze bo da sobie wytłumaczyć? Jak poradziłyście sobie z wyznaniem "to już koniec ...nie kocham cie" ? jak zacząć taką rozmowę ? jak radzić sobie później?? opowiedzcie proszę bo na pewno są tu kobiety(mężczyźni) które musiały podjąć taką decyzje. Ja stoję na rozdrożu i nie wiem co dalej ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jeśli będziesz miala pomoc od rodziny to chyba lepszy niż później z dzieckiem, ja przeoczylam moment niestety i teraz nie wiem co dzialać dalej, obiecuje że się zmieni ale jakoś marnie to widzę, moi rodzice go nie cierpią, a ja sama jestem niemal pewna że go nie kocham i duzo potrzeba zmian żebym coś poczula, szanuje go, mamy sliczną córecze, jest nam wygodnie, ale nie wiem czy chcę spędzić resztę życia z kimś kto mnie nie kocha i nawzajem ( bo tego jestem prawie pewna że również do mnie nic nie czuje) .... nie wiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jesli go nie kochasz, odejdź. Dziecko widzi i czuje więcej niż się nam wydaje... Moje jeszcze jest pod ochroną brzuszka... Jeszcze... A ja nie mam żadnych perspektyw i muszę z nim mieszkać, być :( Mam 24 lata, kończe studia, a czuje sie jakbym przegrała juz całe zycie... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesz, to nie jest tak że my sie kłócimy, nie robimy awantur, ja poprostu tęsknie za milością, a właściwie za osobą która mnie ją obdarzy (z wzajemnością) i bedzie umiała to pokazać, przytuli się bezinteresownie, będzie mila i pomocna, kulturalna i grzeczna, mój obecny partner posiada śladowe ilości wyżej wymienionych cech, jest kochanym tatą, ale nie kochanym i kochającym partnerem, wiem że powinnam odejść, ale nie mam odwagi, poza tym nie potrafie sobie nawet wyobrazić tej sytuacji gdy mowie "to koniec" nie boję się że nie dam sobie rady, bo zawsze sobie radzilam głównie sama, nawet będąc z nim musiałam liczyć na swoją pracę ,on jest leniem patentowanym i wszystko do czego doszedł ma dzięki mnie, pracuje teraz ale już twierdzi "nie wiem czy mi się ta praca będzie podobala ..." szlak mnie trafia, podział obowiązków w domu : on odkurza ja robie całą resztę, nie daje się bo wydrę się na niego i zrobi co chce żeby mi pomógł, ale to nie tak powinno być, zero jakiejkolwiek inicjatywy z jego strony, jak nie popchnę albo palcem nie pokażę to sie nie ruszy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zuzzza25
ja rozstalam sie z ojcem mojego dziecka gdy to mialo ponad roczek. nie mialam zadnych watpliwosci...wiele rzeczy przemawialo za tym aby kopnac go w tylek . mysle,ze im dziecko mniejsze tym lepiej. moja mala szybko nauczyla sie ze tata mieszka gdzies indziej...ze jest jeszcze wujek (moj facet) i ,ze tak to juz jest :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale jak wyglądała Wasza rozmowa? jak powiedzieć czlowiekowi który jest ojcem Twojego dzieckaa "to koniec"?? podpowiedz coś :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zuzzza25
ja nie jestem swietnym przykladem na to. juz raz sie rozstalismy gdy bylam za granica. meczyl mnie ten zwiazek. on trzymal sie mnie bo zarabialam i dzieki mnie mial gdzie mieszkac. kiedys po ktorej klotni kazalam mu sie wynosic.kilka razy tlumaczylam ,ze to koniec ,ze nie chce z nim byc, ze nic nie czuje. nie chcial wierzyc. kpil. wkurzylam sie , spakowalam jego rzeczy i zawioslam do jego rodzicow. myslal ze mi przejdzie. dzieki Bogu nie przeszlo :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesz co z Twoim ex jest dokładnie jak u mnie, też mam wrażenie że jest zemną bo ma gdzie mieszkac i dobrze zarabiam, przez te 3 lata jak jesteśmy razem ja pracuje caly czas, zmienialam prace ale przechodziłam z jednej w drugą bez nawet tygodniowej przerwy, a on pracował w tym czacie wszystkiego razem może z 1,5 roku ... poprostu krew zalewa na takiego nieroba ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×