Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość nieeee

bedzie wojna

Polecane posty

Gość slonkoooo
Gość slonkoooo
aha i ksiadz mi powiedział 3 istotne rzeczy :) by trafic do nieba trzeba spełnić nastepujące warunki :) 1 ) Nie krzyczeć na innych, nie znać złości i gniewy a lepiej pojsc wypłakac sie w ustronnym miejscu, gdy ktos nas krzywdzi 2) uczeszczac w niedziele i swieta do koscioła itp , 3) zyc w czystości :) :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość slonkoooo
:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość DASSS
NO JA NIESTETY NIE UMIEM ODTWORZYĆ TEGO WYWIADU.NA GÓRZE NAPISANE JEST COŚ O PIERŚCIENIU ATLANTÓW,O CO CHODZI?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość DASSS
DZIĘKI:)PRZECZYTAŁAM,ZDZIWIŁO MNIE JEDNO;PSYCHOTERAPIA JEST NA RÓWNI Z WRÓŻENIEM TRAKTOWANA JAKO ZŁO,KUSZENIE.SPOTKAŁAM SIĘ KIEDYŚ ZE STWIERDZENIEM ŻE WSPÓŁCZESNA PSYCHOLOGIA JEST SATANIZMEM NASZYCH CZASÓW,ZDZIWIŁO MNIE TO ALE TEMATU NIE DRĄŻYŁAM.NO DOBRA,TOPIK MIAŁ BYĆ O CZYMŚ INNYM:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość slonkoooo
mozemy założyc zawsze inny temat :) :P i drażyc :) 🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość debilka1234567890
będzie IIIwojna światowa, niestety wszystko idzie w tym kierunku :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość slonkoooo
Jak szatan ocenia człowieka Relacja sporządzona przez znanego jezuitę, o. Oomenico Mondrone, który bezpośrednio doświadczył spotkania ze złym duchem podczas rytualnego wykonywania egzorcyzmów: Nigdy nie zdołasz zrozumieć - mówi szatan - jak bardzo nienawidzę was, ludzi. Jak bardzo jesteście wstrętni. Chlubicie się najwyższą godnością wśród zwierząt, a jesteście z nich najohydniejsi. Wasze istnienie budzi we mnie wstręt. Uważam was za coś gorszego od waszych świń. Sądzicie, że jesteście inteligentni, a okazujecie się bardzo głupi. Wystarczyłoby zobaczyć, co wam podsuwam przez wielu "naukowców", którzy są na mojej służbie, i co daję wam w formie napuszonych, uczonych bredni. Pomyśl o tym, czym poję i karmię przez moją prasę! Wy mielibyście być Jego najszlachetniejszym stworzeniem? Wystarczy parę świństw, aby was kupić. Zaraz poddajecie się pokusom mych posłańców. Przywiązujecie wielką wagę do waszej wolności, a pozwalacie się schwytać w moją niewolę. Och, jakie kpiny mogę sobie z was stroić w imię tej waszej wolności. Okazujecie wstręt wobec tego, co jest brudne, a tymczasem jesteście zupełnie, ulegli waszym namiętnościom, tarzacie się w waszych obrzydliwościach, jak świnie w błocie... Dla kobiety, czy dla garści złota jesteście gotowi pozarzynać się, co jest cudowne. Wiele zyskał Ten - tam, że przelał krew, aby was odkupić? Odkupić was od czego, od grzechu? Przecież nurzacie się w nim tak, że omal nie utoniecie! A co dopiero mówić, gdy wywołam wśród was ducha zazdrości, oszczerstw, nienawiści, rywalizacji, zemsty. Innym razem szatan wyznaje: Maryja jest tą, która wprowadza ogromne zamieszanie w moich planach. Jest niszczycielką mojego królestwa. Nie pozwala odnieść mi zwycięstwa i już przygotowuje mi klęskę? Ciągle plącze mi się pod nogami, wciąż przeszkadzając mi, przecinając mi drogę, podpuszczając swoich fanatyków do odbierania mi dusz. Tam, gdzie sięgają moje głośne podboje, Ona w rozprzestrzeniającej się ciszy mnoży swoje zwycięstwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość slonkoooo
'' Wystarczyłoby zobaczyć, co wam podsuwam przez wielu "naukowców", którzy są na mojej służbie, i co daję wam w formie napuszonych, uczonych bredni ,, z tego cytatu wynika ze współczesna psychologia ma na celu ukryć działalność szatana.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość slonkoooo
debilka1234567890 powtarzam ze jest III wojna swiatowa ale ekonomiczna :o :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość debilka1234567890
ale mi chodzi o taką z użyciem broni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość slonkoooo
Psychologia i psychiatria pomija kwestię demonów, by nie mieć problemu. Także w medycynie mamy do czynienia z zakamuflowanym materializmem. Psychologia i psychiatria to nauki, więc prawdziwy specjalista w tej dziedzinie będzie kierował się kategoriami naukowymi. Nigdy nie będzie wyrokował, czy istnieje Bóg, diabeł i demony. W praktyce jest inaczej. Psychiatrzy nie pytając o zdanie specjalistów porywają się z tabletką na ducha.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość DASSS
SŁONKO WYDAJE MI SIĘ,ŻE JUŻ GDZIEŚ SPOTKAŁAM SIĘ Z POWYŻSZYM TEKSTEM,ZASTANAWIAJĄCE JEST TO,ŻE ON MOŻE MIEĆ SWOICH NAUKOWCÓW SWOJĄ PRASĘ,CZYLI TO CO LUDZIE PONIEKĄD UWAŻAJĄ ZA WYROCZNIE.JAK WCZEŚNIEJ PISAŁAM MNIE ZASTANAWIA TA KRYTYKA PSYCHOTERAPII.JAKO FANKA PRACY Z WŁASNĄ PODŚWIADOMOŚCIĄ,ZACZYNAM SIĘ TROCHĘ ZASTANAWIAĆ..NIE WIESZ MOŻE DLACZEGO KOŚCIÓŁ NEGUJE TEN RODZAJ TERAPII?CO DO PIERŚCIENIA SZYBKO ZNALAZŁAM ODPOWIEDŻ W NECIE,TO TEŻ CIEKAWE..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość slonkoooo
Z regułu prorocy odrzucają "przygodę proroczą". Sprzeciwiają się jej. Boja się jej. Odbierają ją jako obciążenie. Papież Jan Paweł II uważany jest za proroka naszych czasów. "Wielki Prorok powstał między nami" ks. Ignacy Dec Zasiadając od dwudziestu pięciu lat na Stolicy Piotrowej Jan Paweł II stał się wyjątkowym prorokiem naszego czasu zyskując sobie nie spotykany dotąd i nieporównywalny autorytet moralny nie tylko w Kościele, ale i w całym świecie. Prorok to człowiek wybrany w szczególny sposób przez Boga, aby poprzez niego Bóg mógł objawiać swoją wolę ludziom.Dla przykładu był nim Mojżesz , Abraham ,Izaak , Jeremiasz i wielu innych,Jeżeli chodzi o fałszywych proroków, to są nimi ludzie nieświadomi tego iż głoszą fałsz ,ponieważ głoszą swoją naukę myśląc, iż głoszą słowa Boga.Fałszywy prorok nie zawsze wie o tym ze nim jest. Te filmy do mnie nie przemawiają...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość slonkoooo
15 Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami. 16 Poznacie ich po ich owocach. Czy zbiera się winogrona z ciernia, albo z ostu figi? 17 Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce. 18 Nie może dobre drzewo wydać złych owoców ani złe drzewo wydać dobrych owoców. Mt 7 22 Owocem zaś ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, 23 łagodność, opanowanie. Gal 5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość slonkoooo
Poszukując genezy tego nurtu należy wskazać na fakt, że wielu chrześcijan-terapeutów ma poczucie, że w swym gabinecie nie powinni abstrahować od własnego systemu wartości, zwłaszcza w terapii tych osób (pacjentów), którzy reprezentują podobny lub taki sam system wartości. Takie przesłanie bywa wzmocnione frustracją pacjentów, którzy w poprzednio podejmowanych psychoterapiach czuli, że ich przekonania religijne są nieuwzględniane bądź lekceważone. Analizując krytycznie współczesne systemy psychoterapii, terapeuci ci doszli do wniosku, że owe systemy są zacytuję jednego z autorów ateistyczne, naturalistyczne, indywidualistyczne, subiektywistyczne, relatywistyczne i oferują swoim klientom niewłaściwą wizję życia4. W opozycji do takich „współczesnych systemów terapeutycznych terapeuci identyfikujący się z perspektywą chrześcijańską odwołują się do wiary jako do doświadczenia wprowadzającego pożądaną zmianę. Stopień nasycenia terapii elementami religijnymi jest wysoki, aż po uznanie, że „Chrystus jest obecny w terapii jako jedyny i prawdziwy lekarz i uznanie, że „terapeuta chrześcijański z konieczności odrzucić musi wszelkie podejścia i techniki terapeutyczne, które nie są bezpośrednio osadzone w Biblii (protestanci), bądź w Biblii i nauczaniu Kościoła (katolicy). Cechą charakterystyczną tego podejścia jest odstąpienie od światopoglądowej neutralności terapeuty i skłonność do stawiania ocen moralnych, co zdaniem wielu terapeutów (także zdaniem piszącego te słowa) stanowi niekorzystne odstępstwo od zasad psychoterapii. Jako przykład takiej stronniczości światopoglądowej można podać fragment słowniczka zamieszczonego na końcu książki Brata Efraima (współautorką jest psychiatra Mireille Mardon-Robinson) pt. „Droga przez mrok albo szaleńcy Boży. Praca ta, przez uwzględnienie aspektu psychologicznego (a niekiedy także psychiatrycznego), stara się przezwyciężyć redukcjonizm teologiczny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość slonkoooo
Dadając W takim rozumieniu spowiedź idealnie pokrywałaby się z psychoterapią, gdyż jest leczeniem ludzkich „niematerialnych schorzeń, a spowiednik stałby się najwyższym autorytetem w dziedzinie introspekcji, czyli psychoanalitykiem. Grzech wówczas nie byłby obiektywnie wyrządzoną wobec Boga i człowieka krzywdą, ale rodzajem nierozwiązanych konfliktów psychologicznych, zaburzeń emocjonalnych czy też przeniesieniem nieuświadomionych treści do realności, od których można uwolnić człowieka podczas sesji terapeutycznych. Zbędna jest wówczas spowiedź rozumiana jako przyznanie się do winy, poddanie karze, ze zobowiązaniem do poprawy, a konieczna terapia, pozwalająca na scalenie człowieka, której owocem byłby brak konfliktów wewnętrznych, czyli rozwój psychologiczny. Nurty mniej radykalne rozumiały psychoterapię jako działanie poza sferą religijności, sam zaś proces jako światopoglądowo neutralny i niedotyczący świata wartości.Rozwój nauk psychologicznych wpisywał się w nasilający się kryzys sakramentu spowiedzi, który miał również swoje podstawy w utracie przez współczesnego człowieka poczucia grzechu. To może prowadzić do rezygnacji z korzystania z sakramentu pojednania lub też nawet zarzucenia praktyk pobożnościowych. Rozbieżne są bowiem również cele: dla psychoterapii jest nim szczęście człowieka, dla religii jego zbawienie. W językach psychoterapii, na określenie celu psychoterapii, używa się pojęcia zmiany, które jest jednak różnie określane w zależności od szkoły. Sferą zainteresowania psychoterapii, rozumianej jako „świadome, planowe i systematyczne oddziaływanie metodami psychologicznymi przez terapeutę [] na psychikę osoby, u której występują zaburzenia osobowości, jest psychika człowieka w połączeniu ze światem przeżyć nieświadomych i jego emocjonalnością, a celem oddziaływania „poprawa funkcjonowania psychicznego, fizycznego i społecznego osoby, która się poddaje psychoterapii. Podmiotem zainteresowania spowiednika jest człowiek, szczególnie w jego sferze duchowej, który żałując, wyznaje Bogu w obecności kapłana te elementy swego świadomego i dobrowolnego działania, które stoją w sprzeczności z obiektywnym Prawem Bożym. Bardzo istotne jest zatem rozróżnienie stanów chorobowych od grzechów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość slonkoooo
Rozbieżne są zatem założenia oraz cele terapii i spowiedzi. Choć Kościół w żadnej mierze nie przeciwstawia się psychoterapii jako takiej, oddziela ją precyzyjnie od sakramentu. Nie ma zgody na uznanie spowiedzi za jedną z form terapeutycznych ani na stosowanie jej w ramach sprawowanego sakramentu pojednania i pokuty. Sam spowiednik zaś nie może przyjmować roli terapeuty, a terapeuta „leczyć sfery duchowej za pomocą procesu terapeutycznego. W przeciwnym razie najbardziej pokrzywdzony będzie człowiek, który chcąc pojednania z Bogiem, otrzyma porcję pozytywnych emocji i retrospekcję lub spodziewając się uwolnienia od własnych problemów psychicznych porcję pokutnej modlitwy. Mimo rozbieżności celów, motywacji i sfer zainteresowania psychoterapii i sakramentu pojednania warto podkreślić, że psychoterapia w życiu człowieka wierzącego może być pomocna. Obie bowiem posługi mają ten sam podmiot człowieka, który mimo teoretycznego rozdziału na sferę psychiczną oraz duchową stanowi przecież integralną całość. Zatem współpraca między terapeutą a spowiednikiem może przyczynić się do rozwoju osobowego jednostki, czyli uwolnienia od trudności psychicznych i duchowych. Wymaga ona prawdziwej troski o dobro człowieka, który dostrzegając dylemat natury religijnej, przerywa terapię, by skierować się do doświadczonego spowiednika, z drugiej strony wymaga także od duchownego powstrzymania się od leczenia chorób psychicznych jedynie za pomocą praktyk religijnych. Zarówno spowiednik, jak i terapeuta uczestniczą w swoistym dramacie drugiego człowieka, który zawierzył ich autorytetowi i kompetencji. Dlatego, sami prowadząc prawe życie wewnętrzne, winni wystrzegać się w swoim działaniu automatyzmu czy schematyzmu. Człowiek zgłaszający jakiś dylemat spowiednikowi lub terapeucie ma prawo wiedzieć nie tylko, jakie środki i metody będą przez nich zastosowane oraz z jakimi wzorcami zostanie skonfrontowany, ale również jakimi zasadami moralnymi i duchowymi się kierują. Dotyczy to przede wszystkim terapeutów, którzy posługują się określoną metodą terapeutyczną. Winni oni tworzyć własną „psychosyntezę, która podąża za człowiekiem i jest do niego dopasowana. Terapeuta powinien szanować religię i duchowość osób, którym pomaga, zaś spowiednik winien być zaznajomiony z procesami emocjonalnymi i psychicznymi, jakim podlega penitent. :) 🌼

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość DASSS
TO CIEKAWE CO PISZESZ O SPOWIEDZI I WYDAJE SIĘ BYĆ RACJONALNE.TROCHĘ MARTWI MNIE TO JAK ŁATWO OTWORZYĆ FURTKĘ DLA ZŁA NP.POPRZEZ WRÓŻBY.DZIĘKI ZA WYTŁUMACZENIE MI O TEJ PSYCHOTERAPII,TROCHĘ DZIWNIE TO NAPISANE ALE CÓŻ..MNIE ZASTANAWIA CZY PRACA ZE SOBĄ,ZE SWOJĄ PSYCHIKĄ WZOROWANA NA METODACH NP. ZKSIĄŻKI 'POTĘGA PODŚWIADOMOŚCI' TEŻ JEST WBREW WIERZE KATOLICKIEJ.JEŚLI WIESZ TO PROSZĘ O ODPOWIEDŻ:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość slonkoooo
doszłam do wniosku że ksiażkajest niesamowitą manipulacją podświadomości. to jest tak ze cokolwiek dasz czlowiekowi choremu to on uwierzy ze go to wyleczy (np. powiesz mu ze to super lekarstwo a tak na prawde zaparzysz mu mięty i on to wypije, ale bedzie wierzył ze mu to pomoze i reumatyzm zniknie). troche mnie niepokoiło w ksiazce to ze odwolywał się autor do Biblii gdzie nijak sie to generalnie mialo do tego co sie faktycznie w zyciu dzieje. to bardziej filozoficzna ksiazka, traktujaca o mozliwosciach myslowych czlowieka w ten sposob, ze czlowiek moze faktycznie swoim mysleniem poprawic swoje samopoczucie, nastroj, nastawienie do zycia bedac smiertelnie chorym czy cos takiego. ale nie wierze w taka ilosc 'cudów' jakie miały miejsce po tym, jak codziennie ludzie czytali 'modlitwe' o dobra materialne czy tez o zdrowie. do kogo przede wszystkim oni sie modlili? tutaj nie było wiary w Boga. tutaj była wiara w potege swojego umysłu i tego, ze czlowiek sam moze zdzialac cuda. a tak nie jest. moze jedynie swoim nastawieniem poprawic sobie humor, zmienic myslenie. poza tym, autor napisał to tak cholernie optymistycznie, ze aż kipi. a zycie takie kolorowe nie jest. wiec sorry, ale ta ksiazka, ktora poczatkowo mnie sie spodobala, pozniej stracila w moich oczach i generalnie Biblia jest dla mnie lepsza 'lektura' i podpowiedzia jak zyć zeby byc szczesliwym. kilka lat temu przeczytałam ją w dobrej wierze. Wszystko podparte cytatami z Biblii, wszystko zawierało pozór dobra. Ale był we mnie pewien niepokój, kiedy zaczęłam stosować rady autora. Bo właściwie po co Bóg, skoro zgodnie z zaleceniami wszystko możesz sam?, skoro człowiek jawi się tam z potęgą swojej podświadomości właściwie samowystarczalny? Po co mu Bóg? Gdzie jest dla Niego miejsce, skoro wystarczy odwołać się tylko do podświadomości, właściwie ją "zaprogramować", jak tylko sobie chcemy i wszystko się ma spełnić jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Taka filozofia nie pasowała do filozofii chrześcijańskiej, gdzie Bóg i Jego wola stoi na pierwszym miejscu, a nie moja wola i to co ja chcę. Przyszła też myśl: co to za energia, do której się odnoszę. Czy to na pewno Bóg? Książkę odstawiłam; tą i również inne jej podobne, jak np."Samouzdrawianie metodą Silvy" i jeszcze kilka innych. Tyle refleksji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość slonkoooo
Murphy nie ma nic wspólnego z modlitwa do Boga. OD strony wiary modlitwa jest rozmową z Bogiem i powierzaniem mu naszych trosk, problemów itp i okazaniem wiary, że to Bóg daje nam łaski, wysłuchuje naszych modlitw. U Murphiego spełnienie modlitwy zależy tylko od naszej podświadomości i pozytywnego myślenia... Wydaje mi się, że tematem przewodnim książki jest ukazanie jaką moc ma wiara w SIEBIE

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość slonkoooo
Moce zła w nich zawarte bardzo szybko zniewalają człowieka, na początku pod pozorami dobra, aby w odpowiednim czasie go zniszczyć i zaprowadzić do piekła. To sianie ziarna przez szatana, które kiedyś wyda swój tragiczny owoc. Pamiętajmy jednak, że szatan nigdy nie pokona mądrości i mocy Boga. Dlatego dopóki żyjemy na ziemi, możemy zawsze wyrwać się z niewoli szatana, uciekając się do wszechmocy Bożego miłosierdzia. W Piśmie Świętym znalazłam genialną przestrogę św. Pawła, która streszcza wszystko, o czym dałem świadectwo: "Baczcie, aby kto was nie zagarnął w niewolę przez tę filozofię, będącą czczym oszustwem, opartą na ludzkiej tylko tradycji, na żywiołach świata, a nie na Chrystusie" (Koi 2, 8). We współczesnym świecie owe filozofie, oszustwa, ludzkie tradycje i żywioły świata funkcjonują w konkretnych organizacjach, ruchach, stowarzyszeniach, sektach i przybierają formę okultyzmu i magii. Stanowią one centrum neopogaństwa, określanego jako New Age.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość DASSS
DZIĘKI ZA CIERPLIWOŚĆ I ODPOWIEDZI:)JA WŁAŚNIE SAMA ZACZĘŁAM ZASTANAWIAĆ SIĘ CZY PRACA Z PODŚWIADOMOŚCIĄ,POLEGAJĄCA NA TYM ŻE SAMA TYLKO DZIĘKI KONTROLI SWOICH MYŚLI,BEZ POMOCY BOGA MOGĘ OSIĄGNĄĆ TO CZEGO CHCĘ.JEDNO JEST PEWNE TO PRAWO PRZYCIĄGANIA DZIAŁA.A MOŻE TO BÓG CHCE ŻEBYŚMY SAMI NAUCZYLI SIĘ SOBIE POMAGAĆ?'POTĘGA PODŚWIADOMOŚCI' ,'SEKRET' I PEWNIE INNE KSIĄŻKI, PRZYTACZAJĄ CYTATY Z BIBLII NA POPARCIE SWOICH TEZ...JUŻ PRZESTAJĘ TO WSZYSTKO ROZUMIEĆ,CHYBA ŁATWIEJ JEST WIDZIEĆ WSZYSTKO W KOLOROWYCH BARWACH,Z GÓRY ZAKŁADAĆ ŻE ŻYCIE BĘDZIE SZCZĘŚLIWE,NIE ZAMARTWIAĆ SIĘ A PRZYSZŁOŚĆ.PRZECIEŻ W TEN SPOSÓB NIKOGO NIE KRZYWDZIMY:) ALE WIEM TEŻ ŻE ŻYJEMY W CZASACH W KTÓRYCH PIĘKNIE OPAKOWNE KŁAMSTWO JEST LUKSUSOWYM TOWAREM Z NAJWYŻSZEJ PÓŁKI...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość potega podswiadomosci i inne
tego typu ksiazki sa zle. ksiadz mowil, ze to jest grzech, bo jakos tak nie ufa sie Bogu, ze chce sie Boga sprowadzic do tego tylko, zeby spelnial nasze zachcianki, a jeszcze trzeba sie liczyc z Jego wola i ze to moze doprowadzic iz bedzie sie bardzo pysznym czlowiekiem- ze wszystko sie zawdziecza sobie a nie Bogu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość slonkoooo
Niektóre ksiązki, filmy manipulują ludzmi rodzą sie fałszywe tezy, fałszywi prorocy, wszedzie jest pełno zła. Niby z pozoru wszystko wygląda na bardzo trudne, mnie tez łatwo nie było, korzystałam z pomocy wróżek, a pozniej potrzebny był ksiądz egzorcysta, czułam sie bardzo zle, miałam mysli samobójcze, problemy z alkoholem, pojawiły się narkotyki i wiele innych złych rzeczy, i te bóle głowy, narastająca we mnie złość, gdy byłam młodsza interesowała mnie magia. Po rozmowie z księdzem moje życie powraca do normy, depresja zniknęła w ciągu 2 tygodni, zaczełam sie modlic, zblizac do Boga i wiecie co ? Moje zycie jest o wiele bardziej kolorowe niż kiedyś, mam pewność siebie, wiare w to że mogę więcej, czuję sie jak nowo narodzona :) 🌼 tego Wam również Życzę 😘

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość slonkoooo
wiele osob mówi że zła nie ma nic bardziej mylnego... mnie towarzyszyło to od dziecka, przesladował mnie jeden sen, a pozniej było to co opisalam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×