Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość 39ewciak93

Problem z niedowagą

Polecane posty

Gość 39ewciak93

Mam problem z niedowagą. Przy wzroście 160 cm ważę 46 kg. Całe życie walczę z anemią na różne sposoby - diety, tabletki,. Cały czas próbuję przytyć, ale te kilogramy, które powoli przybywają to tylko efekt dorastania (mam 17 lat). Boję się, że jeżeli teraz nie przytyję co najmniej paru kilogramów, to później będzie mi jeszcze ciężej, bo przecież przestanę już rosnąć! Czasami potrafię zjeść naprawdę dużo, ale to nic nie daje. Nie stronię od słodyczy czy innych kalorycznych przekąsek jak chipsy czy coś w tym stylu. Lubię wszystkie te "tłuste" rzeczy, których niektóre moje koleżanki boją się jak ognia. Dodam jeszcze tylko, że mój lekarz rodzinny powtarza tylko cały czas, że muszę więcej jeść i ja naprawdę się staram. Pomóżcie mi proszę, co mam zrobić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bulle rock
mam ten sam problem...tylko ze ja mam 29 lat i przy wzroscie 164 com waze na dzien dzisiejszy 42 kg.koszmar:( miesiac temu wazylam 47 kg co dla mnie bylo nie lada wyczynem i 2 tyg stresu i znow od nowa zaczelam walke z niedowaga. Dodam ze jem normalnie, nawet znajomi mowia ze jak jato roie ze jem zwyczajne porcje i co chce i kiedy chce i wygladam jak wygladam.Od wczoraj zaczynam nadrabiac dzis: sniadanie- kawa, banan, platki owsianed na mleku lunch-4 kanapki z szynka i muztarda obiad-fasolka szparagowa w bulce tartej, piers z kurczaka, ziemniaki teraz drink proteinowy i na kolacje bedzie salatka z ziemniakow papryki kopru jajek i marchwi z majonezem moim marzeniem jest wazyc przynajmniej 50 kg ale to chyba nierealne:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość adglasowa
Nie martw sie przytyjesz i jeszcze bedziesz chciala schudnac. W ja od konca podstawowki do ok 26 roku zycia wazylam 45-47 przy wzroscie 168. Teraz mam 31 i waze 53 i nie chcialabym wiecej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bulle rock
o zapomnialam jeszcze dodac ze do lunchu zrobilam sobie jeszcze kubek kislu truskawkowego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bulle rock
bylam u lekarza zbadac hormony i niby wszystko okej ze mna, tez jestem drobnej budowy to ta moja chudosc az tak strasznie nie rzuca sie mocno w oczy...wlasciwie to odkad siegam pamiecia to zawsze mialam ten problem....mam szybka przemiane materii ale jak to zrobic zeby zaraz po posilku nie leciec na kibelek????zeby jakos te jedzenie przetrzymywac w sobie dluzej :)juz probowalam najadac sie na noc, obiady o polnocy, ale przez to tylko mialam problemy ze snem bo jak tu sie wyspac z przeciazonym zoladkiem??? moze ktos doradzi??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Amelline
a ja mam 162 cm i 45kg, tylko ze u mnie to ostatnio stresem spowodowane i apetytu nie mam, chociaz ogolnie zawsze chuda bylam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maliboo
bulle rock wcale nie wydaje mi sie zebys jadla duzo szczegolnie to sniadanie mogloby byc wieksze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Amelline
ja mam własnie szybką przemiane, byłam w ciąży przytyłam 6 kg i miałam 56, teraz troszke nerwów i ciagle waga spada, chciałabym przytyc, ale cięzko..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie wiem czym się tak zamartwi
acie. Zdrowsze będziecie ważąc tak niewiele. Jedynie co was dopadnie na starość to osteoporoza. Ja już stara baba jestem. Przy wzroście 160 ważę 45 kg. Raz tylko udało mi się przytyć - w ciąży 20 kg. Myślałam, że chociaż po ciąży cokolwiek zostanie, ale po 2 miesiącach wróciłam do stałej wagi. Po prostu mam geney po babci, i żebym nie wiem co robiła, na przytycie nie ma szans

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Amelline
mąż mowi że przytula sie do samych kości hehe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie wiem czym się tak zamartwi
mój jakoś nie narzeka i mówi, że mam ciało jak młoda kobieta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Amelline
no dokładnie..wyglądam jak 15stka:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zolw_zielony
Jest jedna prosta zasada dla wszystkich trzeba sie odzywiac nie jesc:) Jedzenie chipsow i slodyczy niczego nie zalatwia oprcz problemow z cera i zdrowiem na przyszlosc. Wiem co to znaczy byc za szczuplym wie ci poradze ze najwaznijsza jest REGULARNOSC posilkow 1. sniadanie nie pozniej niz 30 min po przebudzeni, najlepiej tzw weglowodany zlozone(pieczywo, platki) energia uwalnia sie powoli.Do tego wedlina, ser jak kto woli i jakies warzywo, jakie lubisz no i na jakie jest akurat pora, pomidory, salata ogorki itp Kanapki sa dobre na sniadanie bo jak wyzej pieczywo plus dodatki to dlugoterminowy zastrzyk energi. Niektorzy zjedza talerz platkow z mlekiem i uwaza ze to sniadanie, chyba dla malucha:) 2. 2 sniadanie w szkole mozesz zjesc jakis owoc i kanapke. 3. obiad 4.podwieczorek moze byc jakas slodka przekaska, po poludniu czlowiek sie uczy wiec energia jest mu potrzebna. 5. kolacja bez slodyczy Zasada jaest taka ze slodycze, cukier, slodkie napoje daja natychmiastowy skok cukru we krwi wiec czlowiek ma lepszy humor i jest ozywiony ale rownie szybko on spada wiec to pozywienie niezbyt wartosciowe chipsy, frytki gotowe ciastka , maja duzo tluszczu, jako mloda osoba z dobra przemiana materi nie odczuwasz zwiekszenia kilogramow ale uwierz mi szkodza bardzo na ogranizm, wiec trzeba ograniczyc Jedz duzo bananow, pij soki pomidorowe (potas), orzechow, gorzkiej czekolady, (magnez) te pierwiastki swietnie wplywaja na prace mozgu i twoje miesnie. Rosniesz rozwijasz sie i potrzebujesz zlozonego menu:") pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×