Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

malinka69

i co robic????

Polecane posty

Gość osobazkafeterii
O to jak nie masz chłopaka jakiegoś normalnego zgadaj się z koleżanką i jeźdżcie sobie na przykład po róznych firmach w Europie i zarabiaj kasę. Lepsze to niż ten Twój nie wiem... PARTNER to jest? Ojciec chyba. Ojciec dwojga... i tyle. A zresztą nie wiem. Nie znam się! Dziś już idę stąd... na razie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość osobazkafeterii
Wiecie co - mieć prawo jazdy i nic z nim nie umieć zrobić. To straszne. Może masz tylko papier? Nie wiadomo. A teraz spotkałam takie dwie 20latki - pracowały za granicą, zarabiały pieniądze - tak zyj. Niezależne i w ogóle. A Ty? Operka dzieci 35latka. No wiesz... tak chcesz żyć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość osobazkafeterii
Zeby jeszcze jej płacił za ten kontakt z dzickiem, a tak? Zostaje jej zrobić sobie swoje i tyle... albo nic jej nie zostaje. To co ma. Na razie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość osobazkafeterii
z dzieckiem - tak miało być. Jak ja żyję? Biednie ale GODNIE. Nie wiem czy Ty umiałabyś tak zyć. BIEDNIE ALE GODNIE. Tego nikt nie potrafi - tylko ja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość No niestety tak
Ja powiem ostatecznie, jestem w takim związku, nie pwiem że zaryzykowałam, bo nie nazwałabym to ryzykiem, wiedziałam w co wchodze,wiedzialam na co moge sobie pozwolic w takim zwiazku ze straszym mezczyzna a na co nie, i tak jak jest tak ma byc Moi rodzice wyjechali zagranice gdy bylam jeszcze dzieckiem, on sie zajmowal mna jako opieku, glownie chodzilo o szkole, bo wiadomo , jakby szkola sie dowiedziala ze zostalam bez kontroli jakiejs osoby pelnoletniej to by rodzice mogli by miec sparwe w sadzie, to byl znajomy moich rodzicow, zajmował sie mna od dziecka, znamy sie kupe lat, wiemy o sobioe wszystko wiem ze to na pierwszy rzut oka choro wyglada co powyzej powierzchownie opisałam, no ale nasz świat jest cały powalony, wiec gdzie tu szukac normalnosci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szcześliwaxxxxx
ten wyzej wpis "No niestety Tak" jest o demnie Tytuł troche zmylający, ale nie zwracajcie uwagi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tyskaczka
Ja miałam 20 lat, poznałam faceta - miał być sponsorem - nie pokochałam Go ale uwielbiałam spędzać z Nim czas. Nigdy nic nie chciałam... Ewentualnie sam mi kupił. Nie wiem może przez moja skromność tak się zżylismy. Mój były ukradł mi telefon, zadzwonił do niego, wyzwał od pedofili itp. Koniec związku na którym mi zależało, koniec wszystkiego, bo jak się okazało ten mój facet chyba podał mi złego maila. Napisałam do niego a odpisał ktoś, że nie wie o co chodzi i żebym nr tel podała to zadzwoni i pogadamy. Tak, że uważajcie laski na "Rafała" Ryśka Słodkiewicza... Mieszka podobno gdzieś w Okolicach Poznania i pracuje w serwisie BMW, tej marki autem również się porusza. Oleje Was jak g*wno..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pudel2222
hej ja rowniez mam 20 lat i spotykam się z o wiele starszym mężczyzną - różnica 14 lat. Jest rozdownikiem, ale nie ma dzieci, świetnie się z nim dogaduje jest super facetem,moge z nim pogadac o WSZYSTKIM, bez wiekszej krepajcji, mamy podobne zainteresowania. On rozumie, ze jestem młoda i pozwala mi na wypady z kolezankami na dyskoteke, czy na piwo do praku/baru. Całkowita odmienność w porównaniu z facetami w moim wieku - wiecznie jakies "ale" :o Nie przejmuję sie różnicą wieku, bo po co, skoro jest naprawdę fajnie? Nie raz słyszałam komentarze, że znalazłam sobię "tatuśka", albo "sponsora":o nigdy niczego od niego materialnie nie wymagałam, jeśli chciał to sam mi coś kupił, jednak dla moich rówieśników spotykam się z nim dla pieniędzy, bo zobaczyli, że ma fajne auto (prowadzi własną firmę) ...:O Moim zdaniem nie powinnaś nad tym rozmyślać, bo bierzesz pod uwagę głupie stereotypy, że jak zbyt duza roznica to na 100% się nie uda, a własnie udac się moze. Poczekaj na rozwój związku, wszystko wyjdzie w praniu. Moze bedziesz zalowac, ale jak nie sprobujesz to bedziesz zalowac ze zrezygnowalas :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziekuje za opinie i prosze o jeszcze. Coraz czesciej zastanawiam sie co robic?? skoro to nie ma sensu po co ciagnac dalej, skoro on moze sobie ulozyc zycie z inna koieta a tak traci czas dla mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pudel2222
ale czemu twierdzisz ze traci czas na ciebie? moze wlasnie ty jestes kobieta z ktora chce spedzic zycie? to ze jestes mloda wcale nie znaczy ze jestes niedojrzala...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieszczesliwaaaaaa
moim zdaniem to jest tak ze jeśli nikt takiego czegoś nie przeżył to nie otrafi tego zrozumiec. tak samo ja bym miała ja zakochałam sie w kolesiu tez o 15 lat starszym tez mam 20 lat ale on nie ma zony i nie miał , ale ma dziecko z wcześniejszego związku, i co z tego jak ja kocham go na zabój. wiem ze pewnie nic z tego nie wyjdzie.. ;( i dlatego jestem w dołku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×