Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość alunia270691

Ile mogę otrzymać alimentów

Polecane posty

Gość tez mama
wiecie co .Rozumiem leki rozmumie jedzenie ale kosmetyki dla dziecka 700zl?! I od kiesy trzy miesieczne dziecko je parowki i herbatniki. Ja np. dogadalam sie z moim bylym ze nie chce od niego gotowki.On oplaca przedszkole i kupuje ubrania.Jesli potrzebuje cos szybko to place i biore rachunek imienny na ex.On mi oddaje pieniadze a ja mu daje rachunek. ja utrzymuje dziecko na co dzien. Wiadomo jedzenie, bilety do kina , witaminy itp. Przeciez oboje jestesmy rodzicami i oboje powinnismy utrzymac dziecko.Oplat za mieszkanie i prad nawet nie wliczam jak inne mamy bo to moje mieszkanie a nie dziecka.Dzieki temu dzoecko ma wiecej niz moglo by miec i pozwalam ex zabierac corke na wakcje chociaz nie znosze jego partenrki bo to przez nia nie jestesmy dzis razem.Za to corka ja uwielbia wiem ze bawia sie razem i ona poswieca jej czas. Corka duzo o niej mowi po wizytach u taty. Boli mnie to ale wole zeby sie przyjaznily niz zeby corka przezywala traume u swojego taty bo zadna dla mnie satysfakcja. Ex zony i jednoczesnie mamy te zdradzone i te oszukane.Opamietajcie sie bo wychowacie wybrakowane emocjonalnie istoty ktore nie beda potrafily znalezc sobie miejsca w zyciu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do też mamy
Naucz się kobito czytać ze zrozumieniem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alunia270691
Gdzie ty damulko wyczytałaś ze dziecko 3 miesieczne je parówki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To się ciesz że masz dziecko zdrowe też mamo gdyby było inaczej może tonęła byś w długach mojego syna lekarz nie puścił do przedszkola mógł pójśc jak miał prawie pięć lat ciekawe co zrobiła byś z dzieckiem wtedy żeby iść do pracy bo ja miałam trochę szczęścia byłam wtedy na swoim. Mój syn w pierwszym roku życia miał kilka zapaleń płuc w tym też wirusowe zapalenie płuc do śpiączki włącznie i tylko ja wiem że wtedy pieniędzy się nie liczy. Pobyty w szpitalu opłacenie sobie pobytu szpitalnego potem alergia z objawami astmy,problemy z mową wskutek przeżytej dziesięciodnniowej śpiączki,oraz coś o czym niewielu słyszało światłowstęt i tu specjalne okulary z soczewkami za kupę kasy a wiadomo czterolatek i okulary. Ale wracając co byś też mamusiu zrobiła gdybyś miała takie dziecko. Tu kobieta ma wcześniaka i jak znam życie kupę z nim problemów zadała pytanie a ja zadała bym jeszcze jedno w jaki inny sposób taki tatuś pomoże tej kobiecie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alunia270691
A.L dzięki. Tylko osoby które dotknie ten problem maja pojęcie co to znaczy miec chore dziecko ile pieniedzy potrzeba opieki i cierpliwosci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
Słuchaj zbieraj najlepiej faktury, rachunki, wszystko. Dziecko dużo kosztuje, wcześniak jeszcze więcej. Mam 4 miesięczne dziecko i wiem ile to kosztuje, a jeszcze teraz zima i ubranka na zimę są bardzo drogie. Mi sąd od faceta, który zarabia 1500 przyznał 800 zł. W sądzie w sumie ten facet trochę klamał, ale sąd brał pod uwagę, że dziecko kosztuje, ja kupując na co dzień doskonale wiem ile co kosztuje, wystarczy, że pokażesz, że dobrze orientujesz się w potrzebach własnego dziecka, napiszesz pozew i idź do sądu. Mi się teraz stawia, że to dużo, to powiedziałam, że rozliczymy złobek jak tak bardzo chce do ktorego dziecko będzie chodziło. Pamiętaj przy takich wydatkach zażadaj 1300, sąd Ci trochę to zbije, ale obyś dostała 1000. W końcu nie jesteśmy matkami -polkami, co to facet zrobil dziecko i na tym się kończy jego rola.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zrób kalkulator wydatków, to co wydajesz na dziecko, poz opłatami na mieszkanie, powinny Ci zwrócić alimenty, jeśli maź pracuje. Możesz podac koszty najwyższe z kwartału. Twój obowiązek alimentacyjny na rzezc dziecka to przecież opieka, sprzątanie, gotowanie, pilnowanie wizyt u lekarza, pilnowanie leków, zapewnienie tzw. dachu na głową, jego kasy na pozostałe rzeczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alunia270691
Bardzo dziękuje za rady:) napewno się przydadza, bo jednak przy takim maluchu kazdy grosz się liczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tez mama
Przepraszam za pomyłkę. Każdy może sie pomylić. Przeczytałam szybko i powierzchownie. Ale zgodzicie się ze mną ze wliczanie internetu czynszu i innych takich pozycji do kosztów utrzymania dziecka to przesada. Bo sad obliczy minimum jakie zaspokoji podstawowe , podkreślam podstawowe pogadamy małej istotki a nie wybudowane wymagania matki. Rodziców jest dwoje i jedno dziecko. Nie jedno dziecko i jeden tata. Jeszcze raz przepraszam za pomyłkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tez mama
Powiem jeszcze ze zgadzam się ze moje dziecko nie urodziło się chore ale teraz choruje dość często na zwykle przeziębienie i przewlekłych katar choć to nie jest tak poważne to wiem ze kosztowne. Jednak mam zna uwadze ze tez jestem za nie odpowiedzialna finansowo nie tylko mój były mąż.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wierz mi nie porównuj kataru czy przeziębienia z chorym wcześniakiem te osoby co mają takie dobrze wiedzą że w tych wypadkach wszystko zdarzyć się może jeśli jej nie pomoże ona do pracy nie pójdzie z prostej przyczyny żaden żłobek nie weźmie takiego dziecka,to powiedz skąd ma wziąć co innego baba siedzącą w domu ze zdrowym dzieciakiem. Mój były ma taką koło siebie dzieciak naście lat a baba w domu od nastu lat. A na pocieszenie mój wcześniak dziś zdrowy jak koń chociaż po śpiączce doznał hehe paru dziwnych zjawisk nie ma po niej śladu ze stanu śmierci klinivznej go wyciągnięto mówią że tacy ludzie długo żyją.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A tak nawiasem dlaczego wliczanie czynszu jest no fair zobacz mój syn prawie dorosły ma swój pokój gdyby go nie było byłby mi niepotrzebny z laptopa korzysta nastolatek w 90 procentach dlaczego tylko ja mam za to płacić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tez_mama
bo jak by nie bylo to oboje rodzice splodzili dziecko i skoro ojciec zapewnia zaplecze finasowe to niech matka zapewni socjalne. Moja dziecko nie chodzi do przedszkola bo jest prawie co tydzien chore. Przewlekly katar spowodowany jest bakteria ktora musze leczyc u laryngologa.napisalam "przewlekly katar" nie moge tego porownac do wczesniaka ale oczywiscie roziwdzione zawsze pokrzywdzone. ja nie chce byc taka zgorzknialo matka. Bylo mi ciezko kiedy moj byly nie dawal mi pieniedzy ale nie skarzylam go o niebotyczne alimenty. Skutek dzisiaj tego jest taki ze mam oparcie rowniez w jego rodzicach w opiece nad dzieckiem kiedy jest chore i nie moze isc do przedszkola. A sama zarabiam niewiele bo ponad 1200zl. Ale staram sie bo kocham moje dziecko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To sie ciesz że masz takich teściów i że ci chętnie pomagają wszyscy nikt tutaj nie powiedział że tylko facet ma łożyć na dziecko ja zarabiam całkiam nieźle pomocy innej mój sy nie dostał nigdy. Tu dziewczyna ma określoną sytuację wcześniaki mają jako maluchy to że częściej budzą się jedzą wstajesz w nocy częściej do tego nerwy stres to nie jest takie proste. Kobieta dorabiała jak mogła nikt nie chce żyć na łasce ale tu patem jest chore dziecko i ja uważam że kasa jej się po prostu należy taka żeby na dziecko starczyło. Też mamo wiele keszcze musiała byś przejść wiele nocy przy szpitalnym łóżku spędzić naoglądać się żeby zrozumieć u nas jest tak jak nie masz kasy to się nie lecz najprostszy przykład ci podam moj syn miał rok temu wypadek poważny dość przykuło go to do łóżka na wiele tygodni i wiesz co najśmieszniejsze jest to że najbliższy termin na rehabikitacje był na marzec 2010 a wypadek był w listopadzie ubr,jak myślosz czy zdarzył się cud nagłego wstanięcia na nogi hehe nie kupa kasy poszła na rehabilitację mojej kasy nie tatusia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tez_mama
do A.L czy Tobie sie wydaje ze tylko ciebie nieszczescia sptykaja? Twoj syn byl wczesniakiem,twoj syn mial wypadek itp. Nie wiesz jaka sytuacje mam ja czy inne babki.Poprostu nie uzalam sie nad soba. Pewnie ze utrzymanie chorego dziecka sporo kosztuje. Ale nie mozna calych kosztow przenosic na ojca. Przeciez mozna znalezc wyjscie z kazdej sytuacji ale nie mozna byc harpia co tylko widzi pieniadze. A pozwalacie wy matki polki widywac sie ojcom z tymi dziecmi. Moze jak by zobaczyli ile to kosztuje wysilku i pracy to inaczej spojrzeli by na cala sprawe. Ale wy widzicie tylko chec zemsty i to zemsty najlepiej finansowej. Mysle ze wiele osob mysli jak Ty A.L. Ale pamietaj ze sa dwie strony tego medalu i dwoje jest rodzicow. Tylko czasem takie matki jak Ty o tym zapominaja. Ja tez taka bylam. Ale zrozumialam pewnego dnia jak mije dziecko zapytalo mi sie"mamo dlaczego z Toba moge isc wszedzie ,jechac na wakacje i isc do kina? A z tata widuje sie tylko u nas w domu?" Bo wydawalo mi sie ze tak jest lepiej jak mam ich na oku. Zrozumialam ze nie tedy droga. I moj eks tez bo im wiecej pozwalam zabierac dziecko tym czesciej przychodzilo w nowych ubraniach,butach i znowymi zbawkami. I eks przyznal mi racje ze dziecko tez ma zachcianki wiec i mnie nalezy sie wiecej. Oboje do tego dorastalismy i dzisiaj jest dobrze bo idealnie bylo by tylko wtedy gdybysmy dzisiaj byli razem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to mi sie podoba...
nie jestesmy "matki - polki" no nie jestescie bo jak byscie byly to mialybyscie godnosc i zajely sie dziecmi na tyle ile potraficie. Matki polki to wy jestescie w sadach jak sie o alimenty klucicie albo o opieke na dziecmi a na codzien jestescie kobietami dla ktorych dziecko jest "kula u nogi"...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dlaczego zajmujesz głos w temacie o którym nie masz bladego pojęcia jak taka mądra jesteś pokaż tej dziewczynie wyjście jak tatuś może z 500zł da twój kupił dziecku to czy tamto mój nie jej też nie pomaga. Powiedz co możesz wiedzieć o kosztach utrzymania takiego dziecka jak go nie masz bo dla ciebie przewlekły katar to koszty a część by chciała mieć twoje problemy. Popatrz sobie na parę rzeczy ilu facetów zostawia kobiety z chorymi dziećmi ilu widzisz na ulicy facetów pchających np wózki inwalidzkie z chorymi dziećmi. Tak syn miał wypadek i co twój może by coś dał na rehabilitację mój nie i taka różnica między nimi. Wiesz co może płacisz grosze czynszu masz małe zdrowe dziecko poczekaj jak pójdzie do szkoły i jak np będzie zdolne a już nie daj bóg poważnie się rozchoruje to przestaniesz wciskać kity że matka mająca małe chore dziecko podrzuci je komuś i pójdzie do pracy tyle że rzako kto chce się dzieckiem zająć zwyczajnie ze strachu. Nie pisz o czymś o czym bladego pojęcia nie masz i ciesz się dzieckiem bo nie wiesz jak się tatuś zachowa jak mu się kiedyś drugie gdzie indziej urodzi może czasem zapomnieć i ty zostaniesz harpią i jeszcze jak mu nowa nie pozwoli na widzenia z dzieckiem co wtedy. Dziewczyna ma problem i życzę jej żeby dostała jak nawięcej. A żebyś o mnie nie mówiła harpia to mój syn ma niecałe 500zł alimentów jak znam życie na swojego maluszka masz podobną kasę,a syn spotykał się z ojcem poza jego domem dlatego że jego pani nie życzyła sobie wizyt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zawsze czytam ze zdziwieniem
zdanie, ze jak dziecko rosnie to rosna jego koszty. Nie rosna tylko zmieniaja sie. Nie kupuje sie pampersów, soczków, mleka w proszku, kilku ubranek w miesiącu tylko np. płaci sie za przedszkole a potem za podręczniki. A Wam sie wydaje, że koszty dochodzą otóz nie .To popularne zdanie powoduje, ze matkom sie wydaje,że mogą co pare lat żadać podwyżki alimentów. Mam juz dorosłe dzieci i alimenty w kwocie 500 zł na jedno w zupełności wystarczą. No chyba , że komus nie chce sie pracować albo myśli o tym, że jej dziecko powinno żyć w luksusie. Rozumiem jak dziecko jest chore przewlekle i potzrebuje leków czy tez rehabilitacji. A może Wy płaciłybyście po 1000 zł na dziecko????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"A może Wy płaciłybyście po 1000 zł na dziecko????" Spokojnie tyle dokładam do syna. Poza tym to ja zajmuję się synem, odrabiam z nim lekcje, gotuje, piorę itd.....a "tatuś" jak weźmie syna raz na 2 miesiące to sukces. A koszty rosną, zamiast pampersów i mleka w proszku jest wyjazd na zieloną szkołę, ferie zimowe, kolonie letnie, zajęcia sportowe, nauka języka, deskorolka, rower, kino, teatr nie mówiąc już o tym że nastolatek potrafi zjeść za trzech po treningu. Spodnie na 158 cm kosztują 99 zł w H&M, a potrzeba ze 3 pary, wyrośnie w rok jak szybciej nie porwie. Nie pieprz że utrzymanie nastolatka kosztuje grosze. Mam 900 zł alimentów, policz 550 zielona szkoła, 1500 zł obóz zimowy + sprzęt narciarski raz na powiedzmy 2 lata, 1200 zł wyjazd letni, i już masz kwotę 2755 zł, nie policzyłam oczywiście reszty wyjazdów wakacyjnych, a w tym roku wydałam na wyjazd z dziadkami 1100 zł na 2 tygodnie, a ze mną Grecja 3000 zł. Nauka języka też kosztuje majątek. Policzyłam kiedyś miesięczne wydatki, średnio wydaję 1955 zł miesięcznie na syna. Wykładam większą część pieniędzy niż "tatuś" który w sumie nie kontaktuje się z synem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"A może Wy płaciłybyście po 1000 zł na dziecko????" Spokojnie tyle dokładam do syna. Poza tym to ja zajmuję się synem, odrabiam z nim lekcje, gotuje, piorę itd.....a "tatuś" jak weźmie syna raz na 2 miesiące to sukces. A koszty rosną, zamiast pampersów i mleka w proszku jest wyjazd na zieloną szkołę, ferie zimowe, kolonie letnie, zajęcia sportowe, nauka języka, deskorolka, rower, kino, teatr nie mówiąc już o tym że nastolatek potrafi zjeść za trzech po treningu. Spodnie na 158 cm kosztują 99 zł w H&M, a potrzeba ze 3 pary, wyrośnie w rok jak szybciej nie porwie. Nie pieprz że utrzymanie nastolatka kosztuje grosze. Mam 900 zł alimentów, policz 550 zielona szkoła, 1500 zł obóz zimowy + sprzęt narciarski raz na powiedzmy 2 lata, 1200 zł wyjazd letni, i już masz kwotę 2755 zł, nie policzyłam oczywiście reszty wyjazdów wakacyjnych, a w tym roku wydałam na wyjazd z dziadkami 1100 zł na 2 tygodnie, a ze mną Grecja 3000 zł. Nauka języka też kosztuje majątek. Policzyłam kiedyś miesięczne wydatki, średnio wydaję 1955 zł miesięcznie na syna. Wykładam większą część pieniędzy niż "tatuś" który w sumie nie kontaktuje się z synem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tez_ mama
Ale zielona szkoła nie jest co miesiąc. Ferie tez nie. Po za tym jak moje dziecko potrzebowało 250zl na szczypionke a wtedy z moim eks byliśmy na wojennej ścieżce to usłyszałam od sedziny podobne zdanie " szczepionek nie robi się co miesiąc" wiec może warto się nad tym zastanowić :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zawsze czytam ze zdziwieniem
własnie o takich matkach piszę jak Ty ligwano. To ciekawe, ze dzieci w pełnych rodzinach rzadko jeżdża na ferie i wakacje, jeśli juz to na wakacje. To juz Twoja sprawa jesli chcesz żeby Twoje dziecko żyło ponad stan. Rowery??? deskorolki???? tenis??? jezyki????? korep[etycje????? ha ha nie rozsmieszaj mnie. Mam dwoje studiujących dzieci, średnio zdolne. Chodziły tylko na angielski. Jak chciały zobaczyc swiat to same na to zarobiły , ja tylko troche dołożyłam. A rowerów i deskorolek ilu potzrebuje Twoje dziecko???? Z tymi ubraniami tez przesadzasz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziecka tez trzeba uczyc
szacunku do pieniedzy anie dawać mu wszystko czego chce. Skoro chcesz jeżdzić z dzieckiem do Grecji to Toja sprawa a nie ojca dziecka. Mało kogo stać na wyjazdy 1 raz w roku a Ty piszesz o wyjedźie 4 razy??? Zielona szkoła, ferie zimowe, letnie, wakacje w Grecji i wakacje z dziadkami. To razem 5. Chyba żartujesz sobie z nas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzieci moich sióstr i koleżanek z pełnych rodzin też jeżdżą na wakacje, więc nie pieprz, ze tylko dzieci z niepełnych rodzin to robią. A z synem na tenis też chodzą dzieci z pełnych rodzin. Kolejną głupotą, która aż bije po oczach, jest stwierdzenie, że utrzymanie małego dziecka kosztuje tyle samo, co starszego. Otóż starsze dziecko zjada dużo więcej niż noworodek, ubrania drożeją równiez wraz ze wzrostem rozmiarówki. Podpowiedż mi z ciekawości, jak ma zarobić osmiolatek na wyjazdy zagraniczne? Nie rozumiem, dlaczego twierdzisz, ze dzieci mają ze wszystkiego rezygnować, bo matka się uniosła honorem i uważa, ze ochłapy w postaci alimentów są wystarczające? Jeżeli rodzice dobrze zarabiają, to oczywiste jest, że dziecko żyje na wyższym poziomie niż dziecko rodziców biednych, bez względu na to czy jest z pełnej rodziny czy nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mama z De
Wystąp do sądu od taka sume jaka wychodzi Ci po obliczenu wydadkw pametaj że musisz je udowodnic przedstawic rachunki zaswidczenie od lekarza dodatkow czemu nie wystąpisz do opieki spolecznej o pomoc nalezy ci sie zasil e p ielengnacyjny na dziecko i zapomoga jesli nie pracujesz , a facet jest zobowiazany do wspolnego utrzymania dziecka jest ojcem a to do czegos zobowiazuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zawsze czytam ze zdziwieniem
no cóz wiekszośc społeczeństwa to nie sa ludzie bogaci. ja wiem, że sa dzieci, które jeżdzą i2 razy w roku na wakacje ale zdecydowana mniejszosc nie jeżdzi. Prosze sobie porównac ceny ubranek dla niemowlat i starszych dzieci i le czego kto zużywa. Fakt po niemowlakach czesto dostaje sie ciuszki od kolezanek a 8 latek nie moze nosic uzywanych rzeczy???? Wiem ile kosztują dzieci....:) mozecie pisac ile chcecie ale zadziwia mnie Wasza pazerność. Ciekawe czy jakbyscie zarabiały 3 tys. to płaci,lybyscie po 800zł na dziecko??? Przeciez tak zarabia wiekszosc ojców. Mówmy o wiekszosci a nie o bogatych rodzynkach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie żyję ponad stan!!! A mój syn jeździ i na zieloną szkołę, ferie zimowe, letnie, wakacje w Grecji lub gdzie indziej i wakacje z dziadkami. Dlaczego ma nie jeździć??? Bo jest dzieckiem z rozbitej rodziny??? Tak samo było jak jak mieszkaliśmy jeszcze z jego ojcem. Z ubraniami nie żartuję, dopiero co musiałam kupić 2 pary spodni po 99zł, 3 bluzki z długim rękawem po 29,90 zł, udało mi się kupić fajną i niedrogą kurtkę za 50 zł. Muszę kupić jeszcze buty jesienne ze 2 pary, buty zimowe, ciepłą kurtkę. Nie dostaję ciuchów od znajomych, takie dzieci niszczą ciuchy. Następnie, dlaczego mój syn ma nie uczyć się języka obcego, nie rozumiem??? Tak samo z treningami??? Żyję tak samo z synem jak żyliśmy kiedy jego "tatuś" mieszkał z nami!!! I jeszcze jedno, jakoś ZOŁZY nie zwróciłyście uwagi jak napisałam że "tatuś" ma kontakt z synem raz na 2 miesiące, bo jest skończonym egoistą. Alimenty musi płacić bo do tego zobowiązał go sąd ale już nie musi się więcej dzieckiem zajmować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zawsze czytam ze zdziwieniem
Skoro Twój maż tyle zarabia to zaznacz to od razu a nie mieszaj w głowach kobietom, których męzowie zarabiaja mniej i po rozwodzie nagle im sie wydaje, że mogą żadać nie wiadomo jakich alimentów. Aha po rozwodzie naturalnym jest, że stopa ZYCIOWA przewaznie spada a to z uwagi na fakt, ze nagle trzeba utrzymać 2 domy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tez_mama
"zawsze ze zdziwieniem" popieram cie 100%. Natomiast zobaczcie ze tutaj zadała nam pytanie matka dziecka przewlekle chorego. I wydaje mi się ze to koszty są większe ale nie aż tak. Po za tym ojciec dziecka nie może oddawać całej wypłaty na alimenty. Po drugie jeśli była żona ubiega się o alimenty to sad bierze pod uwagę czy ona może iść do pracy jak nie to dla świętego spokoju przyzna matce 200 zł bo słyszałam o takich przypadkach. A do osoby która napisała ze płace mały czynsz. Razem z rachunkami to 600zl. Ale tłumaczę dziecku ze na pewne rzeczy nas narazie nie stać. A na wakacje nad morze czy w góry jeździ z ojcem bo jego stać w zamian za to były dokłada mi abym i ja mogła choć na weekend jechać sama i odpocząć. Bo jak już pisalam wiele zrozumialam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"zawsze czytam ze zdziwieniem Skoro Twój maż" Nie mój mąż, tylko były mąż i nie on dobrze zarabia ale i ja tez dobrze zarabiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×