Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Amelia0208

Kocha mnie?

Polecane posty

Gość Amelia0208

Sprawa wygląda tak.. Zerwał ze mną po roku chodzenia, ponieważ jego rodzice nie widza mnie w roli synowej... ŚMIESZNE? Pomijam fakt ze jego rodzice są STRASZNIE wkur****. Ile ja musiałam rzeczy przemilczeć na temat jego rodziny. Są to ludzie bogac,i GŁĘBOKO wierzący w Boga a patrzyli tylko zęby ZAROBIĆ a nie pomóc innym. Matka jego jest straszna histeryczka jak ja słuchałam to wszystko mnie bolało!! On ma 26 lat a nie mógł być u mnie dłużnej niż do 1 w nocy bo mamusia mi później narzekała ze się nie wysypia i jeszcze we firmie im zemdleje... Zebyś spac... nie ma mowy sex po ślubie... SZOK! Ale Kochałam go... wytrzymywałam to wszystko bo wiedziałam ze jestem z NIM a nie z jego rodzicami... Przeliczyłam się... Jak mieliśmy jechać na wakacje, podejrzewam ze chciał się tam mi oświadczyć i poinformował i tym rodziców... Zerwał... mówiąc " Tak będzie lepiej" I teraz nasze relacje wyglądają tak ze dzwonimy do siebie... Mu jest Ciężko ale Ku*** TAK BĘDZIE LEPIEJ... Chodź teraz stwierdził ze nie pasujemy do Siebie i lepiej zerwać teraz niż później w małżeństwie się nie układało... Ja nie wiem co robić :( Czy się drążyć ten temat... Przekonywać go że będzie dobrze... Nie rozumiem FACETA... Niby jest mu ciężko, tęskni... Mysli o mnie, martwi się... NIE ROZUMIEM, niech mi ktoś Wytłumaczy JEGO tok myślenia!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
boi sie rodzicow, taki mamisynek (tu. nie uzywam tego obrazliwie), jezeli chcesz zeby wrocil daj mu odczuc ze Ci nie zalezy, przestan z nim czule rozmawiac, rozmawiaj ozieble, a czasem nie dobieraj telefonow i mow ze bylas zajeta, niech zacznie mysles ze kogos masz, bedzie tak zazdrosny i steskniony ze wroci na pewno ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ullljaaa
Widzisz... tam są toksyczne relacje, on jest maminsynkiem. Wyobraź sobie co by było po ślubie, gdyby Twoje zdanie w ogóle się nie liczyło, a tylko jego rodziców? Jeżeli on nie rozumie, że to jest jego życie i że jego rodzice nie mogą aż tak ingerować w sfere prywatną i przeżyć życia za niego, to może lepiej, że tak się stało. Może i kocha, ale jest strasznie niedojrzały i za bardzo uzależniony psychicznie od rodziców. Czy on jest jedynakiem -tak nawiasem mówiac? Jeżeli ma się opamiętać, to tylko wtedy, jeśli teraz go olejesz. Spadnij do nas na forum polki.pl, tam dziewczyny maja pdodobne problemy. Tylko trzeba się tam zarejestrować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Amelia0208
I Znajomi mi mowią podobnie jak "staszek spod monopolowego" Kurcze, wiem ze powinnam dac sobie z nim spokój, ale nie potrafię!! A wiecie co mnie przeraża najbardziej, ze nawet jak wrocimy do siebie to bedziemy mieszkac u jego rodziców "bo przecież maja taki duzy dom on nie bedzie wydawał pieniedzy na wynajem jak ma gdzie mieszkać" A ja nie wytrzymam z jego Matka...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no właśnie olej go to wróci ;) a mysle ze nie chodzi o to czy jest jedynakiem choc tez to moze odgrywac jakas role, ale to sa bogaci rodzice i niestety tak go wychowali :/ podporzadkuj go sobie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ja mysle ze staszek nie ma racji... olej to zobaczysz. to jak wroci to daj mu warunek ze jak chce z toba byc to szukacie wlasnego mieszkania, przeciez pod dachem jego matki twoje zdanie nie bedzie mialo zadnego znaczenia! nie wprowadzaj sie tam pod zadnym pozorem! mieszkaj u siebie tak dlugo az znajdziecie mieszkanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Amelia0208
To myślisz że Kocha? Tylko postawić na czas? I olewac?? Tylko ja sie obawiam ze jego proste myślenie (typowe dla meżczyzny) doprowadzi go do wniosku, ze skoro mam go głeboko to on sie nie bedzie naprzykrzał...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Amelia0208
I nie jest jedynakiem.... Ma starsza siotre ktora ma swoja rodzine (rodzice zafundowali jej dom) i młodsza siostre (jej safundowali mieszkanie w Poznaniu bo tam studiuje) a on ma przejąc firme i siedzie z nimi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesz to zalezy od faceta, mowie Ci to co ja przezylam, nie mam na mysli zerwania choc raz tak bylo ale zawsze czy jakas klotnia czy cos, to pokazywalam mu ze sie nie przejmuje, usmiechalam sie wszedzie, dobrze bawilam sie z jego kolegami w rozmowach bylam dosc oziebla. nie olewalam go na sto procent ale wiem ze przez takie zachowanie srawialam mu straszny bol, byl zazdrosny i szybciej przychodzil ;) sam mi to mowil, wiec mozesz wyprobowac. nie daje ci gwarancji ze u Twojego faceta tak to podziala ale jestem pewna ze Cie kocha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Amelia0208
ehh... tylko jest jeden mały szczegół... Bo on pierwszy się nie odezwie...Dopiero jak ja napisz, to zadzwoni i potrafimy rozmawiac 30 minut... I to bedzie bez sensu jak ja sie odezwe a pote bede oziębła..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ullljaaa
Nie wprowadzaj się tam za nic w świecie, bo dopiero zacznie się dla Ciebie piekło! Co to za facet, który ma plany zaręczynowe, a zrywa, bo tak sobie rodzice zażyczyli? :S Pokaż mu, że naprawdę Ciebie traci.... Jeśli macie sobie ułożyć życie i być szczęśliwi to tylko wtedy, gdy on zrozumie, że jego rodzice nim sterują i zacznie żyć na własny rachunek, samodzielnie podejmować ważne decyzje. On sam musi dostrzec, że tam są toksyczne relacje, nie zrobisz tego za niego. Jedynie możesz się odsunąć. Nie proś go teraz o nic, nie narzucaj sie, stań się niedostępna dla niego, ale jeśli macie wspólnych znajomych to czasem pojawiaj się w pobliżu... Możesz nawet zaryzykować i powiedzieć mu, że nie wierzysz w przyjaźń po roztsaniu... http://www.youtube.com/watch?v=G-PsN-QA_3U

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Amelia0208
Zależny... Przeważnie dół mnie łapie w niedziel... to się odzywam i rozmawiamy co sie dzialo u nas przez ten tydz. Ja sie staram nie odzywac za często.. nie chce wyjśc na nachalna!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ullljaaa
To nie odzywaj się pierwsza. Jeśli kocha, to w końcu nie wytrzyma i sam się odezwie. Dzwoniąc, albo pisząc teraz do niego jako pierwsza, wg mnie pogarszasz Wasza sytuacje, bo w ten sposób on nie odczuje pusyki, jaką powinien poczuć, aby zrozumieć swój błąd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Amelia0208
Jak zostało powiedziane wcześniej... Milość nie wybiera! I chyba faktycznie bede musiała skonczyć odzywac sie do niego pierwsza... Ale coś czuje ze wtedy to już będzie definitywny koniec... ale chyba nic innego nie moge teraz zrobić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oj to duzej roznicy nie ma.
wyyiimaagiinoowaanaa ma racje. Chlopak Cie kocha, tylko jest pod strasznym wplywem rodziców. Zrób tak jak Ci poradzono- najlepiej nie dzwon sama, pozwól, żeby zatesknił i sie zaczał zastanawiać co się dzieję, że sie nie odzywasz. A tak, to mimo tęsknoty, którą odczuwa i tak żadnego ruchu nie zrobi, bo ma świadomość, że w końcu się odezwiesz. To wszystko jest do odwrócenia, tylko trzeba to dobrze rozegrać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Amelia0208
Tylko ile to potrwa? On teraz 13 listopada wyjeżdza na "nasze" wakacje wiec przez 2tyg. bedzie poza zasiegiem, wiec moze bedzie mi wtedy lżej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziekuje za poparcie i tak samo mysle. daj mu zatesknic, teraz tez teskni ale wie ze odezwiesz sie pierwsza. zobaczysz ze jak minie pare tygodni a Ty nie wykonasz zadnego ruchu sam zadzwoni z zapytaniem dlaczego przestalas dzwonic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oj to duzej roznicy nie ma.
oj myślę, że jeszcze sporo to potrwa, niestety... :( ale jak już podejmie sam decyzję, jeśli wybierze Ciebie, zacznie walczyć o ten związek i zaczniecie znowu być razem, to mogę się założyć, że wtedy już mamusia zejdzie na plan dalszy i przestanie sie tak nimi sugerowac. On musi po prostu dojrzec i zobaczyć, że sam ma prawo kierować swoim zyciem i dokonywac wyborów, z kim chce spędzić resztę życia.Do tego potrzebny mu bodziec. Niewykluczone, że rodzice podsuna mu panne, ktora widzą w roli swojej synowej, bo nie oszukujmy sie- jego rodzice kierują się przede wszystkim sobą, a nie jego szczęściem,bo w przeciwnym razie walczyliby z ta swoja zaborcza miloscia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Amelia0208
Naprawdę Wam dziękuje...tak strasznie sie bala ze on jednak mnie nie Kocha... Że robie tylko z siebie idiotkę... Ale skoro mowice ze jest szansa :) Bede sie jej trzymała!! Dziękuje !!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Amelia0208
Tylko Gorzej będzie jak ja się dowiem ze spotyka się z inna dziewczyna... Wtedy znowu tu zajrze i mam nadzieje ze pocieszycie mnie tak dobrze jak dzis

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mamisynek! mężczyzna albo jest "chłop" i sam podejmuje decyzje jak chce założyć rodzinę i zacząć dorośle żyć albo trzyma "tatusia za rączke a mamusię za różek spódnicy"... powiedz mu o tym...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Amelia0208
Caster... Boje sie ze jak mu to powiem (bo myslałam nad tym) to juz w ogole sie odwróci ode mnie... Nie jestem jego zoną i nie moge podważac autorytetu jego rodziców... Jak mu powiem cała prawde co sadze o jego rodzinie to juz w ogole upewni sie przekonaniu ze "TAK BEDZIE LEPIEJ" bo jak moze zyc w złych stosunkach z rodzicami, on tego sobie nie wyobraża!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xxxxxx6u6786988 ploi;opu
Nie musisz mu mówić co sądzisz o jego rodzinie (i nawet nie powinnaś), ale możesz wspomnieć, że myślałaś, że dojrzały facet SAM podejmuje decyzje. I dobrze, że pojedzie na te wakacje: z dala od Ciebie i z dala od rodziców, zatęskni za tym, czego naprawdę pragnie... Tylko nie odzywaj się pierwsza!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×