Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Amelia0208

Kocha mnie?

Polecane posty

tez mam problem z facetem i naprawde potrzebuje opini bo juz sama nie wiem co mam mysleć.. Mój facet nigdy nie mówi mi ze mnie kocha, nigdy w ciągu naszego 3-letniego związku nie powiedział mi komplementu, nie odbierzcie mnie zle ale tymbardziej mnie to boli bo wiem ze jestem atrakcyjną dziewczyną, faceci sie odwracaja za mna na ulicy, zawsze miałam powodzenie u plci przeciwnej itp wiec czemu on nigdy mi nie powiedział ze jestem ladna lub ze cokolwiek we mnie mu sie podoba? Juz w połowie pierwszego roku naszego związku zaczęło spadać moje poczucie własnej wartości kiedy zauwazyłam ze on nie dostrzega we mnie nic wiec zaczełam sie mocniej malowac, zawsze perfekt, dbałam o figure, ubrania ale on nigdy nic nie zauwazal. Nie myślcie ze chodzi mi tylko o wygląd.. nie raz zadawalam mu pytanie cała we łzach czemu ze mna jest, co mu sie we mnie podoba? niestety nigdy od niego tego nie wydusiłam wtedy mówil ze no normalne ze jak ze mna jest to znaczy mnie kocha.. ale skoro tak jest to czemu mi tego nie okazuje mimo ze widzi ze coraz czesciej zamykam sie w pokoju i placze do poduszki. Nie robi z tym nic.. wchodzi do pokoju pyta co sie dzieje ja na to (zawsze to samo) ze nie czuje sie kochana w tym związku wtedy on ze nie wie o co mi chodzi ze on sie stara ze ja tego nie widze.. zawsze obraca kota ogonem ze to ja jestem jakas dziwna ze wiecznie mi mało. Ale czy ja tak wiele wymagam prosząc o glupiego kwiatka lub slowo kocham? jeszcze rzeczywiscie jakbym widziala ze on na mnie patrzy jak zakochany facet to nie musialby mi tego mówic ale ja tego po prostu nie czuje. Daje mi buziaki i przytula ale to jest takie bez wyrazu bez emocji, bez patrzenie gleboko w oczy.. jak w starym małzenstwie z 30 letnim stazem.. nie ma namietnosci ani chemii a mimo to nie potrafie od niego odejsc, boje sie samotnosci, czuje sie jak w pulapce. Moje pczucie wlasnej wartości bardzo spadło.. przez to ze moj wlasny facet nigdy mi nie powiedział ze lubi jak robie to czy tamto juz nie wspominajac o wygladzie.. kiedys przyszedł do domu i zaczał opowiadac ( wiedzac juz o tym ze boli mnie to ze nigdy mi nie mówi nic milego) ze widzial taka piekna dziewczynke (gdzies 14-letnia) mówił ze boże taka piękna twarz miala ze nie mógl sie napatrzec.. wybuchłam płaczem.. bo wtedy pomyslalam ze w innych widzi zalety tylko nie we mnie.. zastanawiam sie czy jest na forum ktos z podobna historią? czy da sie zyc w zwiazku w ktorym czujesz sie nijak? ani fajna ani glupia ani ładna ani brzydka po prostu nijaka... boje sie ze jak od niego odejde i sobie nikogo lepszego nie znajde to bede tego zalowac bo on w gruncie rzeczy jest dobrym facetem ale mnie nie 'uskrzydla' a wrecz przeciwnie, stałam sie bardziej zamknieta w sobie i niesmiala i bardzo źle sie z tym czuje..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Amelia0208
Dobra, właśnie skasowałam jego numer a na szczęście nie pamiętam na pamięć, bo niedawno zmienił numer na Play... Wiec pozostało mi tylko czekać!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kama masz faceta chyba z kasą bo inaczej to byś chyba z takim nie była? kasa to najlepszy powód miłości...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Amelia0208
Ile macie lat?? Ja bym proponowała przejść się z nim na impreze... Ubierz sie sexy i niech patrzy jak inni faceci wadza za Tobą wzrokiem!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
haha o slusznie zrobilas :) a teraz do tej pani z innym problem. mi sie wydaje ze to jest tak : piszesz ze jestes naprawde atrakcyjna moze az za i to go boli ze go zdradzisz albo zostawisz i moze robi to celowo zebys sie nie czula za pewnie co do urody bo wtedy wie ze bedziesz przy nim. moze to ze strachu ze cie straci. zapytaj go czy uwaza ze jestes brzydka? jesli powie nie to spytaj czy ladna? powiedz ze go kochasz i sprawilby Ci ogromna przyjemnosc mowiac : kochanie pieknie dzis wygladasz, jesli nie poskutkuje, sama przestan mowic ze go kochasz itp kiedy on poczuje tak jak Ty wtedy zwroci na to uwage ze robi zle i moze cos sie zmieni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Koliiania
Amelia, dobrze zrobiłaś. Jeśli zatęskni, to się odezwie. Sądzę, że ten samotny urlop -bez Ciebie -da mu nieźle do myślenia. Być może sam bije się teraz z myślami... Tylko on może coś tutaj zrobić...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Amelia0208
Mam nadzieje, że macie racje i zatęskni i przemyśli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Naprawde dzieki wielkie dziewczyny za porady.. Amelio probowałam juz wzbudzić w nim zazdrość w ten sposob i chyba tak naprawde to on to widzi ale co z tego jak i tak nic z tym nie robi.. Wyyiimaaginoowaanaa mysle ze moze byc sporo prawdy w tym co mówisz ale to ze on sie boi ze mnie starci to nie znaczy ze ma prawo mnie tak zaniedbymac i popędzac w kompleksy, mówilam mu wiele razy ze brakuje mi jego słow uznania ale niestety on mówi ze nie umie mówic komplementow i ze nie bedzie sztuczny bo to bez sensu a dla mnie jest bez sensu ze mam faceta ktory musiałby sie zmuszac zeby mi cos milego powiedziec, nie wiem czy w miłości jest to normalne? wydaje mi sie ze to jest wrecz chamskie z jego strony ze sie nawet nie stara zmienic.. Nie wiem bardzo głupia sytuacja juz wolalabym wiedziec ze mnie nie kocha albo zeby mnie zdradzil wtedy mialabym przynajmniej konkretny powód zeby go zostawic.. Mam wrazenie ze on nie umie tak naprawde kochac, ze chyba nigdy nie przezyl prawdziwej milosci. Dzieki wielkie i pozdrawiam ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie wiem czy mozna nie umiec mowic komplementow hehe, moze sie wstydzi ;) a widzial Cie kiedys bez makijazu? moj chlopak lubi jak jestem naturalna i jak sie nie pomaluje to mi mowi kochanie dzis tak pieknie wygladasz ze nie masz pojecia, nie maluj sie, moj chlopak nie lubi pomalowanych dziewczyn i mowi ze to nie potzrebne wogole jest. a co by Ci powiedzial gdybys kupila nowa sukienke, zalozyla i spytala go; kochanie ladnie w niej wygladam? powiedzialby normalnie czy pochwalilby?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kiedys sie zapytalam czy lepiej jak mam zrobiona kreske na oku tylko u gory czy lepiej jak u góry i na dole? to od razu powiedzial ze na dole tez tak jakby myslal im wiecej tym lepiej.. kiedys zapytalam tez o operacje plastyczne czy jakbym naprzyklad chciala sobie powiekszyc piersi to co on na to? (wcale bym nie chciala bo akurat piersi mam nie duze ale jestem z ich wygladu bardzo happy/ a raczej bylam) on powiedzial ze nie mialby nic przeciwko - wiec tez to odebrala w sumie jako sygnal ze mu sie one nie podobaja. Co do nowej sukienki to kiedys kompletnie nie reagowal na moje nowe ciuchy, totalna ignorancja wiec zaczelam mu wałkowac ze to nie fajnie ze nie zauwaza ze mam cos nowego wiec teraz jak mnie w czyms nowym widzi to mówi czy mu sie podoba ale nigdy mi nie powiedzial ze mi w czyms ładnie tak sam z siebie.. A wydaje mi sie ze przez to ze juz tyle razy na ten temat rozmawialismy to tymbardziej bedzie mu glupio powiedziec mi komplementbo i on i ja bedziemy obydwoje wiedziec ze nie robi tego sam z siebie tylko dlatego ze ja tego oczekuje.. jednym słowem lipa jak nie wiem, nigdy nie bede do konca szczesliwa w tym zwiazku. Przed nim milam chclopaka krory traktowal mnie jak krolowa prezenty, kwiaty, czule słowka, liściki, wrecz mowil ze nie wierzy ze go takie sczescie spotkalo ze z nim jestem a teraz calkowite przeciwienstwo - tymbardziej nie potrafie sobie z tym poradzic. ja chyba juz sie z tym pogodzilam ze jeste z nim bo jestem ale dzieci to z tego nie bedzie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak sie mowi ze 'dzieci to z tego nie bedzie' w sensie ze jest to zwiazek ale nie na tak długą mete.. jak go pytam to niby mowi ze chcialaby juz miec dzidziusia ale wie ze najpierw musze skonczyc studia dlatego nie naciska ( ale kto wie moze to ze ja studiuje jest dla niego dobra wymowka..) Mowi mi ze mnie kocha tylko wtedy jak sie kłocimy i ja mu mówie ze nie czuje sie w ogole kochana wtedy mowi ze przeciez on mnie kocha.. Chyba on mnie tak naprawde nie kocha albo po prastu w sprawach uczuciowych jest na maksa zamniety w sobie.. jak sie przez 3 lata tego nie dowiedzialam to chyba juz sie nie dowiem. Chcialabym spotkac kogos nowego kto sprawilby ze odkocham sie tak szybko jak sie zakochalam..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pierwsza mu powiedziałm ze go kocham a on dopiero moze po tygodniu tez mi to powiedzial ale pózniej przestal.. ja mysle ze jemu juz na mnie nie zalezy tylko nie ma jaj zeby to zakonczyc , tak samo jak i ja.. Dzieki Wyimaginowana za rady ale juz nawet nie bede wiecej pisac bo nic tu nikt nie pomoze dlatego ze cokolwiek bym nie wymyslila to on po prostu nie chce sie starac jest taki jaki jest i nic tego nie zmieni..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×