Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Anka Skakanka 1983

Mam 27lat i jestem w ciazy. czy to nie za wczesnie?

Polecane posty

Gość Anka Skakanka 1983

zadna z moich kolezanek nei ma dzieci, robia kariere, a ja dopiero zrobilam studia - 2 kierunki , mgstr, podyplomowe i jestem zielona na rynku pracy. Nie zobaczylam jeszcze swiata i nie wyszalalam sie, BOJE SIE BYCIA MATKA.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anka Skakanka 1983
a mowie powaznie, nie jestem gotowa, mialam tyle planow..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sansibra
Autorko ja uwazam ze w twoim wieku to juz ostatni moment jak na pierwsze ZDROWE dziecko. Masz 27 lat wiec juz szalenstwa powinnas miec za soba.Wedlug mnie w pozniejszym wieku rodza sie dzieci z roznymi dolegliwosciami bo nie ma to jak mloda w pelni sily kobieta. To tylko moje skromne zdanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sylwio1984
ja cie rozumiem. z premedytacja tez bym nie zaszla w tym wieku. tyle jest rzeczy, ktore mozna zrobic tylko dopoki sie nie ma dzieci. ale jesli ci sie przydarzyla tzw. wpadka to widocznie tak mialo byc, sprobuj potraktowac to jako dar. dziecko bedzie cie kochac jak dotad nikt i ty je rowniez. czeka cie wiele pieknych chwil. zycze najlepszego!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozumiem Cie. ja skoczylam wlasnie dziennie licencjat, na mgr poszlam na zaoczne i do pracy- zeby zdobyc doswiadczenie. Perspektywa posiadania dzieci w ciagu najblizszych pieciu lat mnie przeraza, moze jakos jeszcze przed 30stka urodze. Ale tez mi sie wydaje, ze chce cos przeżyć, zrealizowac sie zawodowo, cos zobaczyc. a dzieci pozniej, jak naprawde bede czula ze to juz czas.. Masz męża? Z męzem bedzie Ci łatwiej. Teraz juz niewiele mozesz zmienic, takze glowa do góry :) a jakie masz kwalifikacje zawodowe? Moze moglabys troche w domu popracowac na wlasny rachunek? Zawsze to jakies doswiadczenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anka Skakanka 1983
niestety w domu nie popracuje, jestem po ekonomii i logistyce, planowalam otwarcie wlasnej firmy, a teraz to juz nie wiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eeeeeeve 27
a ja zaszlam z premedytajca:) i planowalam te ciaze 2 lata:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sylwio1984
sansibra widac ze nie studiowalas skoro to dla ciebie ostatni dzwonek. taj jakby 27 lat to juz schylek zycia, swoje sie przyzylo, trzeba zrobic szybko dziecko i skapcaniec do reszty jak baby z kawalow. czlowiek ktory sie ksztalci i przyklada sumiennie do nauki nie ma czasu zeby sie wyszalec, pozwiedzac troche, popodrozowac, nabrac doswiadczenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eeeeeeve 27
dodam tylko, ze tez jestem po studiach stosunki miedzynarodowe i logistyka, pracuje w zawodzie juz 2 lata, takze nie czuje aby mnie omijala kariera..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no to startuj ze swoja firma :) masz kogoś z kim moglabys podzielić obowiązki? razem razniej zakladac cos takiego bo zawsze jakbys sie zle czula, czy gdy pojawi sie dziecko to ktos zaufany dopilnuje interesu ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sylwio1984
jesli udalo ci sie zaraz po studiach znalezc prace to super, choc dwa lata i potem ciach koniec to tez dla mnie byloby za krotko. ale jesli ktos jak autorka robi podyplomowe, zaczyna np. doktorat albo ma poslizg w studiowaniu bo np. musial sam zarobic jakos na te studia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sylwio1984
tez uwazam ze moglabys z domowych pieleszy zaczac powolutku rozkrecac swoj biznesik. spokojnie i z glowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie od parady
ja mam 30 lat i dla mnie jest wciaz za wczesnie najpierw muze pokonczyc pewne plany i cele, ktore zalozylam sobie wczesniej, jeszcze troche zobaczyc swiata, jezcze troche dojrzec i mysle ze za 5-7 lat bede gotowa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Hej, ja jestem tez 83 rocznik
i nawet nie mysle jeszcze o dzieciach. Mam 2 mgr (polski i nie polski) i dopiero wchodze na rynek pracy tak na serio, bo wczesniej pracowalam tylko w ramach praktyk i stazow. Nie uwazam, ze nadszedl na to czas, bo czuje sie jeszcze za mlodo i nie jestem emocjonalnie gotowa na macierzynstwo. W mojej rodzinie ludzie zaczynaja sie rozmnazac pozno po 30-stce i robia to od dziesiatek lat. Nie mamy w historii chorych dzieci ani poronien. Moja wlasna matka zaczela w wieku 35 lat i trzyma sie super. Wyglada na 5-7 lat mniej niz niejedna jej rowiesnica (miala i ma srodki by o siebie dbac). Z moich obserwacji wynika, ze ludzie ktorzy zostawiaja posty podobne do tych Sansibra, to ludzie z bardzo specyficznych srodowisk, gdzie priorytetem od pokolen jest predkie zakonczenie edukacji, predki ozenek/zamazpojscie, praca (albo i nie), no i dziecko, a po nim ich zdaniem mlodosc sie konczy, a zaczyna odliczanie do emerytury i odkladanie na wesele dziecka. Absolutnie nie wysmiewam, bo rozumiem ich tok rozumowania (w koncu to nie do konca mentalnosc jednostki, tylko srodowiska w jakim wzrosla), ale zgodzic sie z nimi nie moge. Skoro mamy sie akceptowac kochani, to robmy to obopolnie i nie piszmy o ostatnich dzwonkach i 30-letniej starosci, jesli nie chcemy w zamian uslyszecz ostentacyjnego 'dzieci maja dzieci' i pstro w glowie, bo szkoly nie skonczyly i na utrzymanie im nie styka. Ludzie dojrzewaja w roznym tempie. Ja czuje sie nadal jak dziecko, jestem mloda, wygladam mlodo, chodze na imprezy, ciesze sie dobrym zdrowiem i zyje aktywnie. Nie mogle sobie wyobrazic jak ostetnacyjne musi byc zycie osoby piszacej ze po 30 to z gorki. Dla mnie to pozbawione sensu, bo skoro jestem jeszcze dzieckiem/mlodzieza, a za 3 lata mam zostac waszym zdaniem starcem, to zaraz zaraz - gdzie sie podziala moja doroslosc? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiek w sam raz na dziecko
pózniej będzie za pózno

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
autorki ja Ci powiem tak ja mam 22 lata i prawie 8 miesięcznego synka ciąża nie planowana ale bardzo chciana :) i cieszcz się że będziesz miała teraz dziecko bo nieraz jest tak że im wcześniej tym lepiej bo puźniej można się starać latami więc mi sie wydaje że to bardzo dobry moment na dziecko powodzenia i grtuluje:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Hej, ja jestem tez 83 rocznik
Za pozno na co? Za moich czasow nie bylo mody na in vitro, a jakos po swiecie chodze, cala, zdrowa i fajna. :) Mlodsze rodzenstwo tez mam. :) Nie wiem na jakiej podstawie zakladasz ze ma byc za pozno? Moze dla ciebie. Dla wielu innych absolutnie nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
doskonale Cię rozumiem, bo też swojej ciąży nie planowałam (wczoraj się dowiedziałam) chciałabym jeszcze wiele w życiu zrobić, osiągnąć ale mam nadzieję że dziecko mi w tym nie przeszkodzi i Tobie również. Im później tym więcej obaw.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moja kuzynka urodziła mając 20 lat, dzisiaj jej córa ma 6 lat, kuzynka skończyła studia, pracuje i jest w ciąży z drugim. ja z pierwszym, a w głowie tak mi się kotłuje ze masakra. co na to partner? jak to będzie? czy będzie zdrowe? czy sobie poradzę? co z pracą?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
większość koleżanek(podstawówka, liceum, praca) w moim wieku już urodziło, ma jedno dziecko, 2 albo i więcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Porannesloncenadjeziorem
A ja Wam napiszę, że nie przemawiają do mnie argumenty w stylu-tyle jest jeszcze do zrobienia, tyle świata do obejrzenia, tyle awansów do zaliczenia. Skąd wy macie przekonanie, że dziecko to koniec, basta, że to już tylko siedzenie w domu i "skapcianie". A najlepsza jest ta , która ma 27 lat i czuje się jak dziecko i jej matka urodzila ją w wieku 35 lat i ma mlodsze dzieci. O zgrozo. To, że Twoja matka urodzila w tak poznym wieku zdrowe dzieci nie znaczy, ze z Tobą bedzie tak samo. Teraz czasy są inne, więcej chemikaliów, pestycydów, zanieczyszczonego powietrze, sztucznej żywności itp.. to wszystko sklada się na to, że cięzej zajść w ciąze i ją utrzymać. Nie po to tak natura stworzyla tak kobiete, aby czekala z ciaza do 40stki albo jeszcze pozniej. Ktos Cie chyba zle przystosował do zycia, skoro dla Ciebie wiek pod 30stke to bycie dzieckiem i zero dojrzalosci do ponoszenia odpowiedzialnosci za kogoś i chęc wyszalania się, robienia oszałamiającej kariery i podrozowanie. To jest czysta nieodpowiedzialność z twojej strony i radzę dorosnąć i pozmieniać sobie kilka priorytetów w życiu, jeśli kiedykolwiek chcesz cieszyć się macierzyństwem (Swoja drogą extra perspektywa dla dziecka- w wieku 15 lat ma matkę ok.50tki..) . Rozumiem kobiety, które chcą spelniac się zawodowo, rozwijać. Ale jeśli planują kiedykolwiek dziecko powinny tak zorganizowac sobie zycie, aby bylo miejsce i na prace i dziecko (miliony kobiet są matkami, a zarazem seksownymi żonami, spełnionymi pracownikami). Wszystko to, to kwestia wychowania i przekazanych wartości i postaw. To, jakie dzieciństwo miałyście rzutuje na to, jakie zycie wybrałyście.W domu, gdzie od zawsze był reżim, presja rodziców, by mieć najlepszą, najmądrzejszą córeczkę, która pójdzie na medycyne lub prawo i będzie się ustawicznie kształcić-wiadomo, że nie było miłości i zainteresowania, pewnie jesteście pokoleniem dzieci "z kluczem na szyi", dla których rodzice nie mieli w ogóle czasu, a praca przesłaniała im wszystko. Nie twierdzę, że nie należy skończyć studiów i pracować, Oczywiście trzeba. Powinno się zapewnić byt dziecku. Ale rodzina, miłość to dla mnie wartości nadrzędne, bycia kochanym , bycia żoną i matką, wychowywanie dziecka, które jest polaczeniem dwojgi ludzi, ktore jest owocem ich milosci jest bezcenne. Nie bez powodu matki, nawet aktorki, piosenkarki, gwiazdy TV wszędzie mówią, że macierzynstwo to najlepsza rzecz, jaka je spotkala. Kobieta spelniona to takze matka. Wiecej odwagi ,wyobrazni i checi, mniej egozimu, mile panie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość .........agawa
zapomniałaś jeszcze tylko dodać, że koleżanki te poza dziećmi mają kupę kłopotów z utrzymaniem i głowa je boli o to czy starczy do pierwszego, nie lubią września i szkolnych wycieczek, dawno nie biały na sobie rzeczy z pożądanego sklepu, używają kosmetyków z najniższej półki, a zakupy świąteczne robią w biedronce, albo siedzą na wyspach. nie chcę nikogo z was urazić, bo wiem że zdarzają się wyjątki, ale jaka jest rzeczywistość takich ludzi w polsce każdy widzi na co dzień.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość .........agawa
to a propos wypowiedzi xanula

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maliboo
Porannesloncenadjeziorem radzisz pozmieniac priorytety... ale kto je ustala, ty? :D zyj i daj zyc, jak kobieta nie jest gotowa rodzic w weku 25 lat, to raczej nie powinna sie do tego zmuszac, tylko dlatego, ze ktos uwaza ze 30 to juz za pozno :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maliboo
poza tym zauwazylam jedna rzecz (nie mowie, ze to regula) Ale kobiety, ktore maja w sobie duzo zycia, energii, planow, pomyslow na zycie zazwyczaj czekaja z macierzyntwem do pozniejzych lat A czesto te, ktore nie maja wiekszego pomyslu na zycie,ani na siebie ich entuzjazm sie wypalil, nigdy nie mialy wiekszych planow, stwierdzaja, ze to juz czas na dziecko moze to bledne oberwacje, ale czasami odnosze takie wrazenie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bo ja wiem
"Ktos Cie chyba zle przystosował do zycia, skoro dla Ciebie wiek pod 30stke to bycie dzieckiem i zero dojrzalosci do ponoszenia odpowiedzialnosci za kogoś i chęc wyszalania się, robienia oszałamiającej kariery i podrozowanie. To jest czysta nieodpowiedzialność z twojej strony i radzę dorosnąć i pozmieniać sobie kilka priorytetów w życiu, jeśli kiedykolwiek chcesz cieszyć się macierzyństwem" to co prawda nie było do mnie, ale odpiszę :o Nic na to nie poradzę, SŁONECZKO, że wyszłam za mąż w 34 wiośnie życia. Tak, prawdziwy dramat, że nie zorganizowałam sobie męża wcześniej, aby jak najszybciej realizować pany prokreacyjne. Jeśli kiedykolwiek urodzę dziecko, to owszem, w wieku 15 lat będzie miało matkę około 50. I co z tego? Jakoś koleżanka "83 rocznik" nie narzeka na taki układ. Żyj i daj żyć innym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fftrvtg
sansibra, pierdolisz jak potluczona:O Szczerze?? Moim zdaniem za wczesnie, moglas poczekac jeszcze te 3,4 lata, ktore poswiecilabys w 100% sobie. Dziecko niestety zmienia zycie calkowicie i wszystko kreci sie wokol niego. widze, to po siostrze, ktora ma 4latke i praktycznie jak przychodzi do domu z pracy, to do poznego wieczora ciagle zajmuje sie dzieckiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×